Zostali najwytrwalsi, ale właściwie to nawet lepiej. Po 28 latach Tibia wciąż trzyma się mocno
Spis treści
Zostali najwytrwalsi, ale właściwie to nawet lepiej
Maksymalna liczba graczy zarejestrowanych jednocześnie na wszystkich serwerach to 64 028. Rekord ten padł 28 listopada 2007 roku. Było to możliwe tylko dzięki temu, jak wówczas wyglądała rozgrywka, z masą graczy po prostu siedzących w miastach i rozmawiających czy robiących runy na sprzedaż. Obecnie liczba graczy to kilkanaście tysięcy, a od tamtego czasu świat znacznie się powiększył. Wcale nie oznacza to jednak, że gra jest pusta. Na wielu serwerach wciąż bywa dość tłoczno i trzeba się postarać, żeby dopchać się do najbardziej dochodowych miejscówek.
Serwer z 300–400 graczami online jest efektem tego, że w Tibii nie ma instancjonowania. Każde miejsce – domek, boss, expowisko – jest jedno i wspólne dla wszystkich. Pozostaje to w kontrze do innych tytułów, gdzie w danym mieście może być zaledwie jeden domek, ale jego wnętrze jest właściwie klonem, innym dla każdego gracza. Dlatego maksymalna liczba 1050 graczy na każdym z serwerów nie jest wcale taka mała. Graczy jest zdecydowanie mniej, ale niemal wszyscy są aktywni.
Spadła liczba graczy, jednak CipSoft nie narzeka na brak pieniędzy. Wynika to z faktu, że dawniej bardzo dużo osób miało darmowe konta (ang. FACC), a płacący abonament (ang. PACC) byli traktowani jak bogacze. Prawdziwa tibijska oligarchia, która szpanowała w kawiarenkach internetowych ekskluzywnymi strojami czy dostępem do najlepszych wysp z egzotycznymi potworami.
Obecnie polscy gracze nie mają już jednak 10, 14 czy nawet 16 lat, tylko często są po trzydziestce czy nawet po czterdziestce. Mają pracę i nawet jeśli nie zarabiają szczególnie dobrze, płacenie kilkudziesięciu złotych miesięcznie znajduje się w ich zasięgu. Zwłaszcza że większość nowości wprowadzanych przez lata dostępna jest jedynie dla płacących graczy.
PACC to zresztą nie wszystko, potężną zmianą było wprowadzenie wspomnianych już Tibia Coins, czyli płatnej waluty, którą dodatkowo można handlować w grze, wymieniając ją na spore ilości tibijskiej waluty. Pozwala to najbardziej zapalonym graczom zarabiać na abonament, podczas gdy tym na niższych poziomach czy bardziej leniwym – kupić walutę w grze, dzięki której zdobędą potrzebne wyposażenie lub zasoby do wbijania kolejnych poziomów.
O tym, jak marginalna jest obecnie grupa graczy FACC, świadczy fakt, że CipSoft zaczął luzować zasady i poprawiać jakość życia posiadaczy darmowych kont. Dostali oni pod koniec zeszłego roku dostęp do Yalahar, swego czasu kultowego miasta wypełnionego licznymi miejscami do levelowania, mogą także podróżować statkami, co kiedyś było jedną z głównych zalet posiadania płatnego konta. Skoro jednak niemal wszyscy i tak płacą, nie ma problemu, by nieco uatrakcyjnić darmową wersję, a nuż ktoś nowy się skusi.