Stare, ale jare. Zapomniane filmy akcji, które wgniotą Was w fotel
Lata 80. i 90. ubiegłego wieku przyniosły wiele kultowych filmów pamiętanych do dziś. Jest jednak sporo tytułów, które z różnych powodów zostały niesłusznie zapomniane. Oto filmy akcji, do których warto wrócić.
Spis treści
Matrix, Dzień Niepodległości czy też Terminator to tylko jedne z licznych filmów, jakie powstały w latach 80. i 90. ubiegłego wieku, na stałe zapisując się w historii kinematografii. Wspomniany okres obfitował przede wszystkim w filmy akcji, a ich popularność rosła z dnia na dzień. Pomimo barier technologicznych twórcy byli w stanie zapewnić widowiskowe efekty, które oddziaływały na odbiorców, pobudzając wyobraźnię nawet najbardziej wybrednej widowni.
W tym czasie powstało jednak wiele produkcji, o jakich przeszło 30 lat po premierze fani kinematografii już w zasadzie nie pamiętają. Zupełnie niesłusznie. Postanowiliśmy więc oddać sprawiedliwość starszym dziełom i przypomnieć dziesięć filmów, które wbiją Was w fotel. Te tytuły z różnych powodów warto sobie odświeżyć.
Tango i Cash
- Rok produkcji: 1989
- Budżet: 54 miliony dolarów
- Gdzie obejrzeć: Amazon Prime Video
Lata 80. ubiegłego wieku zapoczątkowały trend w kinematografii, który trwał przez pewien czas. Okres ten obfitował w „kumpelskie” filmy akcji. Do najsłynniejszych z nich należą 48 godziny z Nickiem Noltem i Eddiem Murphym, a także Zabójcza broń z Melem Gibsonem i Dannym Gloverem. Jakimś cudem jednak przed szerszą publicznością ukryli się Tango i Cash, stając jednym z najbardziej zapomnianych policyjnych filmów akcji tej dekady.
Jak większość produkcji tego typu Tango i Cash posiadają gwiazdorską obsadę, w skład której wchodzą Sylvester Stallone i Kurt Russell. Ekranowi partnerzy świetnie się uzupełniają, dzięki czemu film jest zachwycający, a na pierwszy rzut oka niepasujące style postaci olśniewają na ekranie.
Aktorzy w momencie kręcenia tego obrazu byli u szczytu swojej kariery i widać to w kreacjach, które przyszło im stworzyć. Reżyserzy Andriej Konczałowski i Albert Magnoli idealnie dobrali odtwórców głównych ról. Kurt Russell gra bowiem lekkomyślnego i niechlujnego policjanta, który najpierw działa, a dopiero później zastanawia się nad tym, co zmalował. Ray Tango portretowany przez Stallone’a jest jego całkowitym przeciwieństwem – to dojrzały gliniarz robiący wszystko według podręcznika. Oczywiście taką mieszankę wybuchową świetnie ogląda się na ekranie, a interakcje między obydwoma panami potrafią rozbawić do łez nawet osoby nieposiadające poczucia humoru.
Tango i Cash nie próbują na nowo wymyślać formuły opartej na kumpelskiej relacji gliniarzy. I słusznie, bowiem dzięki temu otrzymaliśmy świetną produkcję, która niezasłużenie została zapomniana.