Tempest Rising. Gry kwietnia 2025 - komandosi na ekspedycji 33
Spis treści
Tempest Rising
Data premiery: 24 kwietnia 2025
INFORMACJE
- Gatunek: strategie
- Platforma: PC
- Przybliżona cena: ok. 160 zł (PC)
Kiedyś to była seria Command & Conquer
Ktoś tutaj tęskni za Command & Conquer? No cóż, nadal będzie musiał tylko czule wspominać, jak kiedyś to było, a teraz to nie ma. Chociaż – kto wie? Może po Tempest Rising zmieni zdanie? Ten RTS bazuje na wspomnianej serii i ma przekonać do siebie fanów strategii. Co ciekawe, nie tylko tych singleplayerowych, ale również multiplayerowych! Wczesny dostęp rusza 17 kwietnia.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni? A może RTS-y wracają?
Tempest Rising wiele obiecuje. Dostaniemy trzy frakcje o zróżnicowanych jednostkach, ekonomii oraz specjalizacji. Mapy mają być przestronne i pełne niespodzianek. Budowanie bazy i gromadzenie surowców satysfakcjonujące. Z kolei zarządzanie armią oraz strategiczne aspekty na najwyższym poziomie. Możemy liczyć na dwie kampanie fabularne oraz pełnoprawny multiplayer. Pozostaje trzymać kciuki za to, by fani RTS-ów zostali usatysfakcjonowani przez Tempest Rising.
Komentuje Filip „fsm” Grabski

Jako gracz ze sporym stażem często mam tak, że tęsknię za konkretnymi starymi tytułami, ewentualnie pragnę powrotu klasycznej formy gameplayu. I bywa, że te pragnienia rozbijają się o niewzruszoną ścianę współczesności: starocie lepiej się wspomina, niż w nie gra. Ale RTS to gatunek, który – mam wrażenie – w swoim rdzeniu jest nieśmiertelny, mimo coraz rzadszych inicjatyw przywrócenia go graczom. Tempest Rising jawi się jako najlepsza i najbardziej rozbudowana próba tego typu. To jest po prostu Command & Conquer z pozmienianymi detalami. Wygląda ładnie, wczesne opinie zbiera dobre, premierowa cena kusi... W tym momencie, mimo kilku bardzo ciekawych premier kwietnia (South of Midnight, Clair Obscur, The Last of Us II... dawno nie było takiego miesiąca!), ten tytuł jest dla mnie najważniejszy.
Komentuje Marcin „Nicek” Nic
Nie pamiętam już, ile godzin w swoim życiu spędziłem przy RTS-ach. StarCraft, Warcraft, seria Red Alert czy w końcu Original War praktycznie cały czas są na dysku mojego komputera i co jakiś czas odpalam je, żeby przypomnieć sobie lata świetności tego gatunku. Obecnie branża gier komputerowych odeszła od strategii czasu rzeczywistego, a szkoda, bo porządnie zrobiona pozycja tego typu mogłaby przyciągnąć wielu graczy starszej daty. Czy Tempest Rising takie będzie? Raczej nie, ale z udostępnionych przez twórców materiałów wnioskuję, że spędzę z tą grą wiele godzin. Mam nadzieję, że autorzy oddali esencję gatunku, a sama rozgrywka nie zostanie niepotrzebnie uwspółcześniona.