Grand Theft Auto przeciwko przemocy
O serii Grand Theft Auto poważne media piszą na ogół w negatywnym kontekście, zarzucając produktom firmy Rockstar Games gloryfikowanie przemocy i zgubny wpływ na psychikę graczy poprzez zło wylewające się z ekranu. Tymczasem okazało się, że kontrowersyjna gra nie tylko może przyczynić się do ujęcia groźnych przestępców ale przede wszystkim, uratowania życia zwykłej, amerykańskiej rodzinie.
O serii Grand Theft Auto poważne media piszą na ogół w negatywnym kontekście, zarzucając produktom firmy Rockstar Games gloryfikowanie przemocy i zgubny wpływ na psychikę graczy poprzez zło wylewające się z ekranu. Tymczasem okazało się, że kontrowersyjna gra nie tylko może przyczynić się do ujęcia groźnych przestępców ale przede wszystkim, uratowania życia zwykłej, amerykańskiej rodzinie.
W marcu bieżącego roku, mieszkająca w Santa Fe Sandy Wilson oraz jej trzech wnuków zostali zaatakowani przez grupę uzbrojonych mężczyzn, chcących splądrować dom. W trakcie napadu złodzieje usłyszeli komendę „Tu policja! Jesteście otoczeni” . Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Niemal w tym samym momencie wszyscy mężczyźni uciekli, przypuszczając, że tuż za rogiem czają się stróże prawa. Zapewne jest im teraz bardzo głupio, wszak wspomniane hasło faktycznie pochodziło od policjanta, ale wirtualnego. Jeden z chłopców grał po prostu w Grand Theft Auto na swoim PlayStation i właśnie miał przyjemność wejść w drogę mężczyznom z odznakami w mundurze.
Dzięki szybkiej akcji policji (już tej prawdziwej), udało się ująć pechowych włamywaczy. Samuel Woodrow i Ronnie Farris trafili przed kilkoma dniami do więzienia (odpowiednio na pięć i cztery lata). Lucas Griffin otrzymał wyrok w zawieszeniu natomiast ostatni z bandytów – Zachary Brandenburg – poczeka na decyzję sądu do stycznia przyszłego roku.