Najlepsze walki w Naruto Shippuden
Shoneny, czyli mangi i anime skupione na walce, transformacjach i dążeniu do przekraczania kolejnych limitów, to nie tylko Dragon Ball, One Piece czy One Punch Man. Jednym z najlepszych z nich jest trochę dziś zapominany Naruto.
Spis treści
W Naruto – przeciwieństwie do tego, jak to jest u jego starszego brata, czyli w Dragon Ballu – nawet pod koniec anime walki nie kończą się rozwalaniem planet i destrukcją całych systemów gwiezdnych. Oczywiście magiczne ciosy i przemiany to nieodłączny element Naruto. Tyle że bohaterowie potrafią też zadać sobie cios pięścią i nie przelecieć z prędkością dźwięku kilkuset metrów. Być może właśnie dlatego tak wiele starć z Naruto nawet po latach ogląda się z niesłabnącym zainteresowaniem.
Dziś nasza lista najlepszych walk z tego anime. Kolejność ma tu wprawdzie znaczenie (od dziesiątej do pierwszej), ale nie przywiązujcie się do niej tak bardzo. Wybór, która z nich powinna trafić na tę liście, był niezwykle trudny. Jestem pewien, że macie przynajmniej kilkanaście typów starć, które równie dobrze mogłyby się tu znaleźć. Koniecznie piszcie o tym w komentarzach!
Rock Lee, Gaara vs Kimimaro
Rock Lee nie dysponuje zdolnościami użytkowania techniki ninjutsu i genjutsu. Mimo tych wad był w stanie stać się jednym z najpotężniejszych wojowników swoich czasów. Ogromna w tym zasługa jego mentora, Might Guya, który zobaczył w chłopaku potencjał. Dzięki temu stanął on przed szansą zostania shinobi.
Szyki pokrzyżował mu jednak Gaara – niegdysiejszy złoczyńca, który po poznaniu Naruto zdecydował się odrzucić nienawiść do świata i poświęcić się obronie swojej wioski. W międzyczasie spuszcza jednak łomot Rockowi Lee, łamiąc mu nogę i rękę. Według starszych ma to uniemożliwić zostanie shinobim. Mimo to chłopak trenuje nawet w szpitalu, a potem namawia na ryzykowną operację Tsunade. W czasie, kiedy razem z Naruto i właśnie Gaarą zapuścił się na nieznany teren, wciąż przechodzi rehabilitację. Ręce ma owinięte bandażami, a przy boku buteleczkę leku, który okazuje się… alkoholem.
Wkrótce Naruto znika w pogoni za Sasuke, a Rock Lee wypija zawartość buteleczki. Pozostaje jednak tak samo nieprawdopodobnie szybki jak wcześniej, a dodatkowo – kompletnie nieprzewidywalny. To trochę pijana wersja… Ultra Instynktu z Dragon Balla. Niestety nawet nie w jednej setnej tak potężna – Kimimaro stosunkowo łatwo kontruje ataki chłopców, a w końcu aktywuje drugi poziom swojej pieczęci, wykonując przy tym swój ostateczny atak – Taniec Sadzonki Paproci. Na szczęście dla Lee i Gaary na sekundę przed jego ukończeniem umiera z wycieńczenia.