Tower Simulator – symulator wieży kontroli lotów. Strażak z drwalem uczą się jeździć, czyli nietypowe symulatory - cz.2
Spis treści
Tower Simulator – symulator wieży kontroli lotów
Oczywiście nie każdy miłośnik lotnictwa ma ochotę zarządzać całym lotniskiem, zwłaszcza że szerokie podejście do tej tematyki w Airport Simulatorze wymusza wiele uproszczeń. Dla ludzi pragnących większego realizmu i szczegółowości doskonałą propozycją może być Tower Simulator, który odtwarza działanie wieży kontroli lotów. Naszym zadaniem jest takie kierowanie ruchem samolotów, by wszystkie bezpiecznie i bez zbędnych opóźnień wylądowały na lotnisku. Autorzy postarali się o wierne oddanie rzeczywistości. W grze znajdziemy ponad sześćdziesiąt modeli samolotów i ponad trzysta istniejących linii lotniczych, wraz z prawdziwymi rozkładami lotów. Gracz musi nie tylko dbać o same lądowania, ale również planować działania pojazdów technicznych lotniska oraz odpowiednio zarządzać ruchem pasażerów w terminalach. Często przychodzi nam mierzyć się z ciężkimi warunkami pogodowymi, takimi jak opady śniegu, burze czy mgła. W pracy korzystamy z realistycznych radarów, konieczne jest też przestrzeganie rzeczywistych regulacji prawnych. Autorzy Tower Simulatora sporo uwagi poświęcili również stworzeniu odpowiedniej atmosfery. Akcję możemy oglądać z kilku kamer (w tym tej umieszczonej wewnątrz wieży), chmury na niebie poruszają się jak prawdziwe, a zabawie towarzyszy cykl dnia i nocy. Dodajmy do tego system dźwięku, który bierze pod uwagę efekt Dopplera, a dostaniemy pozycję potrafiącą zaspokoić nawet bardzo wymagających miłośników tej tematyki.
ATCsimulator2 – symulator kontrolera ruchu lotniczego
Dla tych, których nie zadowala Tower Simulator, przeznaczony jest ATCsimulator2, czyli produkcja pozwalająca na wcielenie się w kontrolera ruchu lotniczego. Przy tworzeniu tej pozycji autorzy postawili na stuprocentowy autentyzm. Próżno szukać tu łatwiejszych poziomów trudności czy jakichkolwiek uproszczeń. W grze brakuje nawet trójwymiarowej grafiki. Zamiast tego cały ekran wypełnia identyczna z rzeczywistą konsola radarowa typu ARTS – IIIa. Możemy również korzystać z bardziej nowoczesnego systemu STARS. Cała zabawa polega na odpowiednim zarządzaniu ruchem lotniczym i takim kierowaniu startami oraz lądowaniami, by nie doszło do kolizji oraz by nie powstawały opóźnienia. Odtworzono większość z lotnisk znajdujących się na terenie Stanów Zjednoczonych, a tymi kilkoma, których zabrakło, zajęli się sami fani dzięki rozbudowanemu edytorowi. Co ciekawe, symulator wyposażono w system rozpoznawania mowy, co jeszcze bardziej zwiększa realizm doznań. Świetnym pomysłem było dołączenie do gry programu pozwalającego na zintegrowanie jej z najnowszymi odsłonami cyklu Microsoft Flight Simulator, dzięki czemu możemy kierować lądowaniami i startami kolegów, pilotujących swoje wirtualne samoloty. ATCsimulator2 to pozycja dla największych maniaków, która w praktyce może spokojnie posłużyć jako narzędzie treningowe dla ludzi marzących o karierze kontrolera ruchu lotniczego.
W tym miejscu kończymy nasz przegląd nietypowych symulatorów. Oczywiście ta kategoria gier jest tak niesłychanie bogata, że niemożliwe jest omówienie wszystkich interesujących pozycji w jednym artykule. Dlatego już wkrótce wrócimy do tej tematyki i w kolejnym felietonie zaoferujemy wybór innych godnych uwagi gier z tego gatunku. A do tego czasu polecamy wypróbowanie dotychczas wymienionych.
Wiktor „Adrian Werner” Ziółkowski