Nowe Vampire The Masquerade w planach Paradox Interactive
Fredrik Wester, prezes Paradox Interactive, ponownie poruszył kwestię możliwej kontynuacji gry Vampire: The Masquerade - Bloodlines. Firma rozważa powrót do tego uniwersum, ale raczej w perspektywie odległej przyszłości, być może w formie zupełnie nowej serii RPG.
Firma Paradox Interactive kilkakrotnie dawała sygnały o możliwej kontynuacji Vampire: The Masquerade – Bloodlines, klasycznego RPG akcji z 2004 roku oraz ostatniego projekt studia Troika Games. Rozbudzano nadzieje fanów rejestracją znaku towarowego w 2016, sugerowano to w ankiecie sprzed dwóch lat, a także wspominano o tym rok temu na konwencie PDXCON. Również na tegorocznej edycji tego wydarzenia padły słowa świadczące o zainteresowaniu Paradoksu powrotem do uniwersum Vampire The Masquerade. Prezes Fred Wester w rozmowie z serwisem PCGamesN potwierdził, że firma eksperymentuje z markami z katalogu White Wolf (wydawcy papierowego Vampire: The Masquerade, przejętego przez Paradox w 2015 roku), a kolejna gra sygnowana logiem marki to „oczywisty wybór”.
Tak wyraźne stwierdzenie z pewnością cieszy, ale nie oznacza rychłego powrotu serii. Wręcz przeciwnie, Wester zaznaczył, że jego firma dopiero przygotowuje grunt pod przyszłe projekty, a w przypadku planowanych „wielkich marek” myśli raczej w perspektywie 7-10 lat. Dał też do zrozumienia, że Paradox nie zamierza tworzyć czegokolwiek na siłę – nowy Vampire: The Masquerade powstanie wtedy, gdy znajdzie się odpowiedni pomysł oraz zespół zdolny mu podołać.
Dlaczego piszemy Vampire: The Masquerade, a nie Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2? Ponieważ według Westera nowa gra w tym uniwersum może być nie bezpośrednią kontynuacją, lecz pierwszą częścią nowego cyklu RPG, która stanie się podstawą dla kolejnych odsłon. Mogłoby to być zawodem dla fanów, ale w gruncie rzeczy miałoby to sens. Paradox może w pełni korzystać z licencji Vampire, nie ma więc powodów, by usilnie trzymać się ram nakreślonych przez produkcję Troika Games. Oczywiście nic nie jest przesądzone i niewykluczone, że drugie Bloodlines stanie się rzeczywistością.
Brak pośpiechu ze strony Paradox Interactive raczej nie dziwi w kontekście ogromnych oczekiwań fanów, a także losów oryginału. Vampire The Masquerade: Bloodlines to wręcz podręcznikowy przykład niedopracowanego klasyka. Ostatni tytuł Troika Games początkowo dręczyła masa problemów technicznych w związku z przyśpieszoną premierą, co podzieliło recenzentów mimo niewątpliwych zalet gry. Ponadto debiutowała ona w najgorszym możliwym okresie, rywalizując o uwagę graczy m.in. z Half-Life 2 i Medal of Honor: Wojną na Pacyfiku, co zapewne było jednym z powodów słabej sprzedaży (do czasu zamknięcia studia w 2005 zakupiono tylko 72 tysiące egzemplarzy). Jednak produkcja zyskała sobie oddaną grupę fanów, którzy samodzielnie wzięli się za jej poprawianie, a po latach powszechnie zaczęto ją uważać za jedno z najlepszych komputerowych RPG w historii. Miejmy nadzieję, że ewentualna kontynuacja będzie zachwycać już w dniu premiery, choćby bardzo odległej.