Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 3 kwietnia 2025, 18:25

autor: Michał Harat

Battlefield 7 może oferować płatny abonament, który przyspieszy odblokowywanie nagród. Frustracja społeczności rośnie

Nadchodzący Battlefield najpewniej zaoferuje graczom subskrypcję BF Pro, na wzór tej z Fortnite’a czy Rainbow Six. Dataminer ujawnił jej prawdopodobną zawartość.

Źródło fot. EA DICE
i

Battlefield 7 nie przestaje cieknąć. W sieci pojawił się kolejny wyciek, tym razem dotyczący subskrypcji BF Pro, która rzekomo ma trafić do nowej odsłony serii. Dataminer o pseudonimie Vanick opublikował na bliżej niesprecyzowanym serwerze na Discordzie zrzut ekranu, który szybko trafił na Reddita. Wyciek ten ujawnia, co najprawdopodobniej zaoferuje graczom usługa BF Pro, będąca odpowiednikiem subskrypcji znanych z innych gier, takich jak bliźniacze Fortnite Crew czy R6 Membership.

Zgodnie z informacjami zawartymi na załączonym screenie, BF Pro ma zawierać szereg korzyści dla subskrybentów, w tym:

  1. pełen dostęp do battle passa wraz z dodatkowymi „ekskluzywnymi treściami”;
  2. 6 przedmiotów kosmetycznych na start;
  3. +10% doświadczenia w battle passie,
  4. możliwość hostowanie własnego, trwałego serwera;
  5. 20 pominięć poziomów w battle passie, co pozwoli szybciej dotrzeć do finałowych nagród;
  6. ścieżkę bonusową z dodatkowymi treściami, która zostanie udostępniona w trakcie trwania sezonu;
  7. dostęp do wyzwań BF Pro, w ramach których będzie można odblokować ekskluzywne skórki z obecnego oraz z poprzednich sezonów;
  8. stację radiową Pro Radio Station.

Nietrudno się domyślić, że informacje o tej płatnej subskrypcji budzą raczej mieszane uczucia wśród fanów. We wspomnianym wątku na Reddicie gracze otwarcie wyrażają swoje obawy i frustracje, wskazując, że BF Pro może być kolejnym krokiem w kierunku nadmiernej monetyzacji serii, która już i tak zmaga się z problemami wizerunkowymi po ostatnich odsłonach.

Michał Harat

Michał Harat

Ukończył filologię polską ze specjalnością dziennikarską na UG. W grach zakochał się w wieku 4 lat, kiedy starszy kuzyn włączył mu zakurzonego Pegasusa. Pierwszy tytuł – Wolfensteina 3D – przeszedł w piwnicy swojego kumpla z zerówki (jego ojciec trzymał tam przestarzałego peceta). Dziś gra już niemal wyłącznie na konsolach, głównie na Switchu i PlayStation, ale ma też sporo retrosprzętu, na którym nadrabia to, co go ominęło za dzieciaka. O każdej produkcji soulsborne mówi, że „to dobra gra, być może najlepsza”. W wolnym czasie czyta książki, które nikogo nie interesują i chodzi na siłownię. Jest fanem mangi Berserk i filmów od wytwórni A24.

więcej