Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 4 kwietnia 2025, 12:56

Nowy realistyczny symulator życia wielkim sukcesem. Twórcy inZOI chwalą się „nierealną” sprzedażą

inZOI to już nie taki mały hit Steam Early Access. W tydzień po premierze do graczy trafiło ponad milion kopii realistycznego symulatora życia w stylu The Sims.

Źródło fot. inZOI Studio / Krafton.
i

Milion kopii inZOI zakupili gracze Wczesnym dostępie Steama.

To, że nowy rywal serii The Sims zaliczył udany debiut w Steam Early Access, było oczywiste. Po premierze 28 marca tytuł z miejsca trafił na listę bestsellerów i wciąż utrzymuje się w pierwszej piątce topsellerów. Gra jest też wśród 100 najpopularniejszych tytułów na platformie firmy Valve, a jej „peak” graczy to 87 377 użytkowników w grze. Całkiem nieźle jak na wczesny dostęp bez wsparcia znanej marki i z mimo wszystko względnie niszowego gatunku.

Najwyraźniej sprzedaż idzie w parze z dobrymi opiniami graczy (z których 83% wystawiło pozytywną recenzję na Steamie). Zespół inZOI Studio pochwalił się milionem sprzedanych egzemplarzy inZOI w tydzień po premierze we wczesnym dostępie (via serwis X).

Najwyraźniej deweloperzy nie spodziewali się takiego sukcesu, przynajmniej sądząc po ich wpisie na temat „nierealnego” wyniku gry. Oczywiście wyrazili swoją wdzięczność dla nabywców gry i obiecali dalszy jej rozwój wspólnie z fanami, by wydać pełną wersję inZOI nie tylko na PC, ale i konsolach (tytuł zmierza na PlayStation 5 i Xboxy Series X/S). Na razie zespół skupi się na „krótkoterminowych” aktualizacjach i usuwaniu bugów (także tych „nieco” kuriozalnych).

  1. inZOI – recenzja gry we wczesnym dostępie. Choć przed nami długa droga, to rewolucja w świecie symulatorów życia właśnie się rozpoczęła
  2. Nowości na Steam. Wielki rywal The Sims i „brytyjski STALKER”

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej