Elon Musk chwali się mistrzowskim skillem w Tibii. „Na nowo definiuję wielkość w grach”
Tibia nie jest raczej pierwszym tytułem, jaki może przyjść do głowy graczowi, zwłaszcza w USA. Niezwykle popularna w Polsce gra MMORPG nigdy nie podbiła zachodniego rynku, gdzie pozostaje raczej bardzo niszową ciekawostką. Teraz jednak może się to zmienić, bo gra w nią najbogatszy człowiek na Ziemi.

Aktualizacja: Jak domyśliło się wielu z Was, poniższa wiadomość została napisana jako żart z okazji Prima Aprilis.
Elon Musk znów stara się podkreślić swoje umiejętności w grach komputerowych. Pisaliśmy już o jego dokonaniach w Diablo IV, a także osiągnięciach w Path of Exile 2. Sytuacja była do tego stopnia kuriozalna, że Hubert szukał odpowiedzi na pytanie, czemu Elon Musk oszukuje w grach. I gdy wydawało się, że miliarder znudził się „karierą” gracza, oto dostajemy kolejny rozdział tej historii.
Mam 9. poziom i walę z różdżki
Elon Musk, odrzucając fałszywą skromność, pochwalił się zdobyciem 9 poziomu w Tibii. Jak możemy przeczytać w poście na platformie X:
Właśnie osiągnąłem 9 poziom na Dawnport w @Tibia. Skromny, ale legendarny kamień milowy - niektórzy mówią, że na nowo definiuję wielkość w grach. Kto potrzebuje Marsa, gdy ma się Dawnport?
Dodajmy do tego kontekst – obecnie ponad setka graczy na całym świecie zdobyła już 2000 poziom, a w czołówce (na miejscach 2. i 3.) znajdują się Polacy, dobijając powoli do 2800. poziomu. Przy tych dokonaniach osiągnięcie Elona Muska jest raczej z gatunku tych nienachalnie imponujących.
Należy jednak oddać, że faktycznie może być najpotężniejszą postacią w Dawnport na swoim serwerze. Wspomniane miejsce to pewnego rodzaju tutorial, lokacja początkowa dla nowych graczy, która zastąpiła znacznie bardziej rozbudowany Rookgard. W Dawnport wszystko jest blisko, przeciwnicy są słabi, a całość nastawiona jest na jak najszybsze wbicie 8. poziomu. To wartość graniczna, po której możemy przenieść się do „dorosłej” części Tibii, uzyskując dostęp do wszystkich mechanik i potężnej mapy pełnej znacznie trudniejszych przeciwników.
Pozostawanie w lokacji początkowej było swego czasu popularne. Tak zwany „rookstayer” to gracz, który pozostawał na Rookgardzie pomimo osiągnięcia 8. poziomu. Wbijanie doświadczenia jest tam jednak wyjątkowo żmudne i wymagające szalonego wręcz grindu. Topowi gracze, przykładowo Trathos, dali jednak radę osiągnąć oszałamiający 246. poziom. Wraz z wprowadzeniem Dawnportu, popularność takiej zabawy znacznie spadła, a niemal wszyscy gracze dosłownie przelatują przez to miejsce, by jak najszybciej zacząć pełnoprawną rozgrywkę.
Trudne złego początki
Problematyczne dla Elona okazało się także rozgryzienie mechanik w grze. Jedną z nich jest bardzo surowe karanie za śmierć. Gracz traci nie tylko doświadczenie, które można zwłaszcza na początku dość szybko nadrobić, ale także skille. Te z kolei zdobywa się bardzo trudno, a kilka śmierci może oznaczać na dalszym etapie gry długie tygodnie odrabiania strat.
To nie przeszkodziło jednak miliarderowi w wykorzystaniu śmierci jako sposobu na szybką podróż do centrum Dawnport, czym nawet pochwalił się na swojej platformie X.
Właśnie odkryłem rewolucyjną mechanikę teleportacji w @Tibia która wymaga... śmierci. Kto by pomyślał, że odradzanie się jest kluczem do podróży międzywymiarowych
Śmierć to dopiero początek
Jak możemy zobaczyć na oficjalnej stronie Tibii, postać Elona Muska nie ma łatwego życia. Zanim osiągnął on wspomniany 9. poziom, zginął aż pięciokrotnie. Ciekawe, ile z tych śmierci było zamierzonych i miało na celu szybką podróż do bazy.
Trzeba jednak oddać, że miliarder nie bał się eksploracji i zwiedzał nie tylko powierzchnię początkowej lokacji, ale także zapuścił się w podziemia, o czym świadczą dwie śmierci z rąk goblinów. Są to przeciwnicy dość trudni dla początkujących graczy, zwłaszcza na 5. poziomie.
Trudno stwierdzić, jak długo będzie trwała fascynacja Tibią Elona Muska. Być może wybranie zdecydowanie bardziej niszowej gry od Diablo IV czy Path of Exile 2 miało zapewnić mu większy spokój i możliwość publikowania swoich osiągnięć bez głosów krytyki.