Medal of Honor - 2 mln sprzedanych egzemplarzy, EA niezadowolone z jakości gry
Z najnowszym wcieleniem cyklu Medal of Honor wiązano spore nadzieje. Gra okazała się sukcesem komercyjnym, jednak opinie co do jej jakości są podzielone. Patrick Soderlund z Electronic Arts odniósł się do dotychczasowych osiągnięć tego tytułu..
Z najnowszym wcieleniem cyklu Medal of Honor wiązano spore nadzieje. Gra okazała się sukcesem komercyjnym, jednak opinie co do jej jakości są podzielone. Patrick Soderlund z Electronic Arts skomentował dotychczasowe osiągnięcia tego tytułu.
Soderlund odpowiada w firmie za nadzór nad strzelankami oraz grami wyścigowymi. Odnosząc się do niezbyt wysokich ocen, jakie Medal of Honor otrzymał w niektórych serwisach stwierdził, że gra jest lepsza niż wynikałoby to z recenzji. Jednocześnie przyznał, że twórcom nie udało się osiągnąć wymaganej przez wydawcę jakości i by zawalczyć o pierwsze miejsce w gatunku FPS konieczne będzie wspięcie się na wyższy poziom. Jednocześnie Soderlund zapewnił, że zarówno sama gra jak i odpowiedzialny za nią zespół ma pełne poparcie Electronic Arts. Najważniejsze jest to, że nowej odsłonie Medal of Honor udało się zrestartować serię i stworzyć dobry fundament pod dalszy jej rozwój.
Swoje trzy grosze dorzucił również John Riccitiello (prezes EA). Stwierdził on, że niskie oceny są skutkiem wąskiego przekroju demograficznego wśród recenzentów. Spędzają oni bowiem przy grach znacznie więcej czasu niż typowi gracze, a to właśnie do tej drugiej grupy najnowszy Medal of Honor trafia najbardziej. Jednocześnie podkreślił, że tytuł ten okazał się większym sukcesem niż się tego spodziewano i udało mu się pobić wewnętrzne prognozy sprzedaży.
Jak już wiemy, w ciągu pierwszych dwóch tygodni od premiery najnowszego Medal of Honor zakupiło ponad 2 mln graczy na całym świecie. Dwa miesiące temu przedstawiciel EA zapowiedział, że kolejna część powstanie, jeśli osiągnięty zostanie pułap 3 mln sprzedanych egzemplarzy. Podane właśnie wyniki wskazują, że nie powinno być z tym żadnych problemów.
Niestety, Soderlund nie chciał potwierdzić, czy studio Danger Close pracuje już nad kolejną częścią Medal of Honor, choć przyznał, że zespół ten jest obecnie zajęty tworzeniem nowej gry. Zdradził też, że tym razem ludzie ci otrzymają znacznie więcej czasu na ukończenie swojego projektu. Możemy więc spokojnie założyć, że ich kolejna produkcja nie ukaże się przed 2012 rokiem. Oznacza to, że jeśli EA ma w planach wydawanie każdego roku nowej odsłony, to potrzebować będzie co najmniej dwóch zespołów zajmujących się tą serią. Inną możliwością jest wypuszczanie nowej gry raz na dwa lata. Przyjęcie takiej strategii umożliwiłoby wydawanie nowych części Medal of Honor w latach parzystych, natomiast kolejne Battlefieldy ukazywałyby się w nieparzystych. Zapobiegłoby to nadmiernej eksploatacji obu marek.