Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 22 marca 2025, 08:16

autor: Kamil Kleszyk

Assassin’s Creed: Shadows ma lepszy system walki niż jakakolwiek gra z serii od lat, deweloper Baldur’s Gate 3 potwierdza. Jeden element szczególnie mu się podoba

Do grona graczy chwalących Assassin’s Creed: Shadows dołączył dyrektor wydawniczy Larian Studios, Michael Douse.

Źródło fot. Ubisoft.
i

Wiele osób spodziewało się, że Assassin’s Creed: Shadows będzie kolejnym nieudanym projektem Ubisoftu. Prawda okazała się jednak inna, gdyż produkcja – mimo swoich wad – przypadła do gustu sporej części graczy. Wśród nich jest nawet dyrektor wydawniczy i jeden z twórców Baldur’s Gate 3, Michael Douse.

Deweloper teb opublikował niedawno w serwisie X post, w którym pochwalił Shadows za „zwarte i przemyślane” walki, w tym powrót do „wyraźnego” systemu kontr. Douse przyznał, że tęsknił za tym elementem i jego zdaniem żadna gra z serii od lat nie miała tak dopracowanego systemu starć.

Jeden z komentujących dodał, że w jego opinii walka w poprzednich dużych „Asasynach” – Origins, Odyssey i Valhalli – była zbyt podobna do MMO, na co Douse odpowiedział po prostu: „Bingo”.

Kolejny użytkownik zapytał dewelopera, czy ten grał w Mirage, które „też miało system kontr, ale nie tak satysfakcjonujący jak Shadows”. W odpowiedzi dyrektor wydawniczy belgijskiego studia przyznał, że usłyszał raz opinie, iż produkcja ta jest „jak klasyczny Assassin's Creed”, co okazało się „bardzo mylne”, więc zrezygnował.

Twórcy Assassin’s Creed: Shadows sporo uwagi przyłożyli nie tylko do systemu walki, ale także do detali otoczenia, takich jak chociażby topniejący w czasie rzeczywistym śnieg. Wszystkie te elementy przyczyniły się do tego, że gra osiągnęła jeden z najwyższych rekordów aktywności w historii serii na Steamie.

  1. Recenzja gry Assassin’s Creed: Shadows. Mogła być wielka, jest tylko ogromna

Kamil Kleszyk

Kamil Kleszyk

Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.

więcej