Wiemy, dlaczego Ciri w Wiedźminie 4 przemówi innym głosem niż w Wiedźminie 3. CD Projekt Red patrzy daleko w przyszłość
Twórcy Wiedźmina 4 zdradzili, dlaczego postanowili wybrać nowy głos dla Ciri. Proces zajął wiele miesięcy „ciężkiej pracy i rozpatrywania setek aktorek”, a wszystko po to, by oddać charakter początkującej wiedźminki.
Pierwszy zwiastun (a także sami twórcy) Wiedźmina 4 zdradził nam, że Lwiątko z Cintry przemówi nowym głosem, zarówno w angielskiej, jak i w polskiej wersji językowej. W wywiadzie udzielonym naszej redakcji Małgorzata Mitręga (producentka wykonawcza nowej sagi) oraz Sebastian Kalemba (reżyser gry), zdradzili, dlaczego zmieniono aktorki wcielające się w rolę Ciri.
Zacznijmy od strony postaci. To jest decyzja, która zapadła bardzo wiele lat temu, dlatego postać Ciri jest grywalna już w poprzedniej części serii. […] ona dopiero wchodzi na tę drogę [bycia wiedźminką – dop. red.], to jest super materiał, żeby z nią więcej pracować i zapewnić doświadczenie gracza, który też może stać się wiedźminem, razem z nią przejść tę podróż w sadze, którą teraz otwieramy. Ciri ma taki ogień w środku i nie uznaje takiego podejścia jak „jestem neutralna” czy „nie wybieram”. […] Dlatego nasza wiedźminka pod wieloma względami była niezwykle kuszącą postacią, żeby z nią kontynuować wiedźmiński świat – odpowiedziała Małgorzata Mitręga.
Kwestia ta nie została wyartykułowana wprost, niemniej można sądzić, że studio CD Projekt Red szukało odtwórczyni roli Ciri wśród młodszych aktorek głosowych, które oddałyby charakter postaci dopiero rozpoczynającej podróż w roli wiedźminki, zachowując przy tym możliwie niezmieniony głos na przestrzeni całej nowej trylogii. Nieco mniej mgliście wypowiedział się na ten temat reżyser Wiedźmina 4, podkreślając, że potrzebny był ktoś z odpowiednio młodą iskrą oraz wachlarzem emocji – osoba, która zwiąże się z Ciri na długi czas.
Mieliśmy więc w głowie to, że są przed nami całe lata, a my potrzebowaliśmy nie tylko głosu, ale też pewnej zwinności, kiedy chcemy nagrać postać w sesji motion capture. To była decyzja bardzo istotna i casting nowej Ciri (czyli w tym wypadku Ciary Berkeley), zajął „naście” miesięcy ciężkiej pracy i rozpatrywania setek aktorek, więc nie ma tu przypadku. Podeszliśmy do tego bardzo skrupulatnie – wyjaśnił Sebastian Kalemba.
Gwoli przypomnienia, znaną z gry Wiedźmin 3: Dziki Gon Jo Wyatt zastąpiła Ciara Berkeley, z kolei Anna Cieślak musiała ustąpić miejsca Jagodzie Jasnowskiej, którą w innej roli usłyszeć mogliśmy m.in. w serialu Wiedźmin: Rodowód krwi od Netflixa.