The Last of Us Part 2 na PC nie jest wpadką jak TLOU Part 1. Jednak eksperci twierdzą, że mogło być jeszcze lepiej
The Last of Us: Part II Remastered zaliczyło udany debiut na PC. Gra zbiera pozytywne recenzje, zarówno od mediów branżowych, jak i graczy. Konwersja pozostawia jednak trochę do życzenia pod względem technicznym.

Wczoraj na Steamie zadebiutowała gra The Last of Us: Part II Remastered, czyli odświeżona wersja drugiej odsłony przebojowej serii studia Naughty Dog.
- Poza Steamem wersję pecetową można również kupić w Epic Games Store.
- Cena wynosi 219 złotych.
- Produkcja oferuje pełną polską wersję językową.
Odbiór pecetowego The Last of Us: Part II Remastered
Na grę czekało wielu graczy pecetowych, gdyż pierwowzór nigdy nie ukazał się na PC, więc dopiero ten remaster stał się dla nich okazją do poznania dalszego ciągu tej historii.
Media branżowe
Wersja pecetowa zbiera bardzo dobre recenzje. Według serwisu Metacritic produkcja ma średnią ocen na poziomie 88% (na podstawie 21 tekstów). Poniżej przytaczamy przykładowe noty.
- PCGames.de – 10/10
- Impulse Gamer – 4,8/5
- GameRant – 9,6/10
- COGconnected – 95/100
- CGM – 9/10
- Gamestar – 88/100
- Gamesurf – 8,5/10
- PCGamer – 6/10
Ze wszystkich magazynów i serwisów jedynie PCGamer dał grze słabą ocenę, głównie z powodu tego, że redaktorowi nie spodobała się fabuła tej produkcji.
Kwestie techniczne
Pecetowa wersja The Last of Us: Part I była w momencie premiery prawdziwą katastrofą pod względem poziomu dopracowania technicznego. Na szczęście tym razem jest inaczej. Wszystkie recenzje wspominają, że jakość konwersji The Last of Us: Part II Remastered jest nieporównywalnie lepsza niż to, co oferowało The Last of Us: Part I na PC, zwłaszcza na premierę.
Nie znaczy to jednak, że jest to port idealny, co dobrze pokazuje załączony materiał redakcji Digital Foundry. Projekt zbudowano na fundamentach poprzedniej gry. Dopiero późno w cyklu deweloperskim firma Sony zaangażowała do konwersji swoje najbardziej doświadczone w tym studio, czyli Nixxes.
Ten zespół dał radę mocno ulepszyć pecetowe The Last of Us: Part II Remastered, ale nie wszystko udało się poprawić. W rezultacie gra ma pewne problemy z wydajnością i wydaje się zwłaszcza mocno żarłoczna na zasoby karty graficznej, choć to, co widać na ekranie, wcale tego nie uzasadnia. Produkcja potrafi się przycinać w wydawałoby się losowych miejscach. Niskie ustawienia wyglądają gorzej niż wersja z PS4, a mimo to wymagają znacznie mocniejszego sprzętu.
Pozytywne reakcje graczy
Problemy techniczne gry nie są jednak na tyle poważne, aby zepsuć graczom zabawę, co dobrze oddaje odbiór The Last of Us: Part II Remastered na Steamie.
- W serwisie firmy Valve gra ma 91% pozytywnych recenzji. Dla porównania – w przypadku pecetowego The Last of Us: Part I dzień po premierze było to raptem 40%.
- Mimo cieplejszego odbioru produkcji nie udało się jednak przebić wyników aktywności pierwszej części. Wczorajszy rekord The Last of Us: Part II Remastered na Steamie wyniósł 23 350 graczy bawiacych się równocześnie, podczas gdy w przypadku Part I było to 36 496.
Mniejsza popularność kontynuacji nie jest jednak zaskoczeniem. To jest stały trend – w przypadku konwersji exclusive’ów z PlayStation sequele zawsze radzą sobie pod tym względem gorzej, niż porty pierwszej części.
Tak samo było w przypadku God of War Ragnarök oraz Marvel's Spider-Man 2. Po prostu premiera marki, która do tej pory omijała PC, zawsze budzi większe zainteresowanie. Sequel nie jest już w stanie wzbudzić takich emocji.