Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 18 grudnia 2024, 10:46

Twórcy Wiedźmina 4 wykorzystali alfabet runiczny Tolkiena, by przekazać nam sekretną wiadomość

Fani rozszyfrowali napis na monecie przedstawionej przez reżysera Wiedźmina 4. Według teorii odnosi się on do niemożności ucieczki przed przeznaczeniem.

Źródło fot. CD Projekt RED
i

Pod koniec listopada, przy ogłoszeniu o wejściu Wiedźmina 4 w „najbardziej intensywną” fazę produkcji, Sebastian Kalemba załączył w serwisie X tajemniczy obrazek, przedstawiający kilka monet. Na jednej z nich widać było wejście do jaskini bauka, którą mieliśmy okazję zobaczyć na zwiastunie. Inna natomiast zawierała niewidoczny w całości tekst, który rozszyfrowany został dopiero teraz.

Pomógł w tym sam Kalemba, zamieszczając kolejny obrazek, tym razem wyraźnie przedstawiający całą monetę. Okazuje się, że słowa zapisano w alfabecie runicznym stworzonym przez J.R.R. Tolkiena na potrzeby mitologii Śródziemia. Potwierdził to reżyser Wiedźmina 4, poprzez odpowiedź na komentarz. Fani nie potrzebowali więc dużo czasu, aby przetłumaczyć tekst, który brzmi:

Dni i noce mijają, a krew pozostaje ta sama.

UWAGA: dalsza część wiadomości może zawierać drobne spoilery fabularne.

Jak nietrudno się domyślić, zapoczątkowało to teorie, które w najbliższym czasie będą zajmować głowy fanów Wiedźmina. Pierwsze dość oczywiste skojarzenie to Ciri, w której żyłach płynie Starsza Krew. Jeden z naszych redaktorów zasugerował, że być może „czwórka” pociągnie dalej temat dziewczyny w kontekście Proroctwa Ithlinne i Białego Zimna, które miało być powstrzymane pod koniec Dzikiego Gonu.

Fani z kolei zwracają uwagę na przeznaczenie i fakt, że nie można od niego uciec. Wysnuta została teoria, iż Ciri chciała go uniknąć, poddając się próbie traw, i tym samym stłumić moc, która przeznaczona jest do zniszczenia świata. Tekst z monety mógłby wówczas oznaczać, że nie do końca się to udało i siła ta nadal w niej drzemie. Możliwe, że główny wątek Wiedźmina 4 skupi się właśnie wokół tego tematu.

Marcin Bukowski

Marcin Bukowski

Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).

więcej