Twórca DayZ ujawnia kolejny projekt - eksperymentalną grę sieciową
W rozmowie z serwisem Eurogamer Dean Hall, twórca popularnego survivalu DayZ, zapowiedział kolejny projekt - eksperymentalną grę sieciową o nieujawnionym jak na razie tytule. W jej sfinansowaniu pomaga chińska firma Tencent.
Od czasu opuszczenia zespołu Bohemia Interactive Dean Hall, twórca wyjątkowo popularnego survivalu DayZ, zdecydowanie nie próżnuje. W przeciągu niecałych dwóch lat zdążył już założyć nowe studio, wydać wykorzystującą technologię wirtualnej rzeczywistości strzelankę Out of Ammo oraz zapowiedzieć MMO w klimatach science fiction, Ion. Teraz Nowozelandczyk ujawnił pierwsze szczegóły na temat swojego kolejnego projektu, sfinansowanego przez chińską korporację Tencent.
W rozmowie z serwisem Eurogamer Hall nie zdradził zbyt wiele; jak stwierdził, chce uniknąć scenariusza jak z DayZ, kiedy to tytuł będąc jeszcze na bardzo wczesnym etapie prac doczekał się klonów. „Powiem, że będzie to gra sieciowa” - ujawnił deweloper. „Chcemy stworzyć nowy typ tytułów multiplayerowych lub chociaż wpleść do naszego dzieła elementy innych gatunków”. Nowozelandczyk zapewnił, że to bardzo innowacyjny i eksperymentalny projekt – i z tego też powodu, by nie rozbudzać wygórowanych oczekiwań, na razie trzyma język za zębami. „Myślę, że kiedy ujawnimy więcej informacji na temat tego tytułu, wielu ludzi pomyśli, że to niszowa produkcja. Z drugiej strony, sporo osób zapewne powiedziałoby to samo o DayZ” - stwierdził deweloper. Dodał także, że nowa gra ma dorównywać jakością wysokobudżetowym hitom AAA, jednak z zachowaniem kreatywnej swobody, jaką gwarantuje brak wydawcy.
Rozpoczęcie projektu umożliwił zastrzyk funduszy od chińskiej firmy Tencent. Nie jest ona jednak wydawcą gry, a jedynie inwestuje pieniądze w studio Deana Halla, RocketWerkz. To właśnie za sprawą wsparcia z Państwa Środka w ubiegłym roku liczba deweloperów w zespole zwiększyła się z pięciu do dwudziestu sześciu. Nowozelandzka ekipa przyciągnęła m.in. osoby pracujące wcześniej dla Bohemia Interactive, Creative Assembly oraz Bethesdy – a jej założyciel nie ma zamiaru na tym poprzestawać. „Studio będzie się rozrastać, pozostanie jednak podzielone na komórki, często współpracujące nad większymi projektami”. Najwidoczniej Hall nie porzucił swoich planów stworzenia „Valve Południowego Pacyfiku”…
Na razie jednak do Gabe'a Newella i spółki jeszcze mu daleko – RocketWerkz dopiero w kwietniu tego roku wydało swoją pierwszą grę, z kolei dwa kolejne, duże projekty nie mają jeszcze daty premiery. A choć obietnice zrewolucjonizowania rynku sieciowych produkcji brzmią zachęcająco, dopóki brakuje konkretów, trudno się projektem Halla ekscytować.