Obejrzycie Strażników Galaktyki 3 na Disney+? James Gunn przestrzega Was przed tym jednym błędem
Strażnicy Galaktyki 3 zadebiutowali na Disney+. James Gunn ostrzega jednak, żeby przy oglądaniu nie popełnić pewnego błędu.

Bez wątpienia Strażnicy Galaktyki 3 są największym hitem tegorocznego kina superbohaterskiego. Zakończenie historii tytułowej grupy spotkało się z pozytywnym odbiorem wśród fanów, a także recenzentów.
Widowisko kilka dni temu trafiło na platformę streamingową Disney+. Dzięki temu osoby, którym nie było dane obejrzeć trzeciej części przygód Petera Quilla i spółki w kinach, mogły nadrobić zaległości.
Produkcja jest dostępna w dwóch wersjach – kinowej oraz IMAX-owej. Ku zaskoczeniu wszystkich, swoje zdanie na temat tego, którą z nich oglądać, wyraził James Gunn, reżyser Strażników Galaktyki 3.
Twórca w opublikowanym na platformie Threads poście przyznał, że najlepiej wybrać wersję oznaczoną jako „szerokoekranowa”. Według niego to właśnie ta daje najlepsze wrażenia podczas oglądania w domu. W dużej mierze jest to spowodowane tym, że ta wersja zawiera mieszane proporcje obrazu.
Wielu reżyserów kręci w 2.35. Niektóre sekcje w Strażnikach Galaktyki 3 zostały skomponowane odpowiednio dla 1.90 i 2.35, a zmiany pojawiają się w określonych momentach historii, więc jest to mój ulubiony sposób oglądania filmu w domu. Ale dobrze jest obejrzeć inne wersje. Wersja 3D również mi się podobała!
Na koniec przypomnijmy, że Strażnicy Galaktyki 3 są ostatnim filmem, jaki James Gunn nakręcił dla Marvela. Jakiś czas temu reżyser został mianowany szefem DC i będzie odpowiedzialny za tworzenie kinowego uniwersum dla konkurencji.
Nie oznacza to jednak, że Peter Quill i spółka nie powrócą do MCU. Można się spodziewać, że przynajmniej niektórzy z nich odegrają istotną rolę w walce z Kangiem Zdobywcą.
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!