autor: Przemysław Zamęcki
Ostatnia przygoda Geralta - co przyniesie gra Wiedźmin 3: Dziki Gon? - Strona 2
Wiedźmin 3: Dziki Gon stanowi zwieńczenie trylogii przygód Geralta. Biały Wilk w poszukiwaniu miłości swojego zycia jeszcze raz przemierzy wiele niebezpiecznych krain i zmierzy się z dziesiątkami groźnych monstrów.
- zwieńczenie trylogii przygód Geralta;
- interesująca fabuła i decyzje wpływające na bieg wydarzeń;
- nieszablonowe zadania poboczne;
- otwarty i bogaty świat, większy o 20% od obszaru znanego ze Skyrim;
- przemodelowany, bardziej realistyczny system walki;
- zmiany w wiedźmińskich Znakach;
- nowy system craftingu;
- konie i łodzie umożliwiające szybszą eksplorację świata;
- ulepszona inteligencja przeciwników;
- tytuł przeznaczony na komputery PC i (prawdopodobnie) konsole następnej generacji.
Wiedźmin - jeden z największych polskich produktów eksportowych - symbol ambitnego RPG z dojrzałą fabułą i kapitalnymi dialogami jeszcze raz zabierze nas w podróż do świata wykreowanego w książkach Andrzeja Sapkowskiego. Świata o tyleż namacalnego i wiarygodnego, że gdyby usunąć z niego pierwiastek magiczny, mielibyśmy do czynienia z niemal rzeczywistym odbiciem wieków średnich. Może z nieco większą nutką dekadencji, ale jednak. Dwie poprzednie odsłony serii sprzedały się na świecie w chyba zadowalającej twórców liczbie pięciu milionów egzemplarzy i wyznaczyły kierunek, w którym podążać ma fabuła kolejnej, wieńczącej trylogię, części serii. Czy to ostatnie przygody Geralta z Rivii? Słowa płynące ze studia CD Projekt RED są niejednoznaczne, wiadomo jednak, że firma, dzięki której "wiedźminland" został przedstawiony tak szerokiej publiczności nie zrezygnuje z przynoszącej dochody marki.
Na drugą część Wiedźmina niebagatelny wpływ miała gra Demon's Souls. Dziki Gon również ma czerpać inspiracje od najlepszych. Twórcy po raz pierwszy zamierzają zmierzyć się z otwartym, sandboksowym światem i wydany przed półtora rokiem Skyrim jest dla nich oczywistym odniesieniem. Niesamowity i bogaty w treść ułamek świata Tamriel idealnie nadaje się do wszelkiego rodzaju porównań, w których konieczne jest wykazanie wysokiej jakości i obfitości rozwiązań powstającego produktu.
Obszar zaprezentowany w Dzikim Gonie ma mieć o 20% większą powierzchnię od tego ze Skyrim i być czterdziestokrotnie większy od terenów z Zabójców Królów, a do przejechania konno z jego jednego końca na drugi konieczne będzie poświęcenie od 30 do 40 minut. Opracowana przez CD Projekt RED nowa technologia będąca częścią silnika graficznego REDengine 3 ma pozwolić na strumieniowanie danych eliminujących jakiekolwiek ekrany ładowania. Niezwykle interesujące jest, jak ekipie uda się poradzić sobie z tym zadaniem, biorąc pod uwagę fakt, że miejsca, które odwiedzimy w trakcie przygody są od siebie, przynajmniej na wiedźmińskiej mapie, dość oddalone. Wszystko wskazuje na to, że gracze otrzymają do eksploracji całą środkową część znanego fragmentu kontynentu, z leżącym na północy w królestwie Redanii, Novigradem - największym znanym miastem, rządzonymi przez jarlów wyspami Skellige na zachodzie i Ziemią Niczyją, zniszczonym przez wojnę terenem, w którym aż roi się od wszelkiego rodzaju potworów. Każda z tych krain ma oferować powiązaną z nią linię fabularną, w którą według własnego widzimisię gracz dowolnie głęboko będzie mógł się zagłębić.
Wiemy już że na wyspach pomożemy Hjalmarowi, synowi jarla, który wybrał się na poszukiwania pewnego artefaktu mającego uczynić godnym zostania bohaterem i przywódcą swego ludu. Wyprawa na niebezpieczną wyspę zakończy się w jaskini ze śpiącym lodowym olbrzymem, którego ów jegomość zamierza pokonać. Do gracza należeć będzie decyzja czy wspomóc chłopaka w walce czy po cichu zgładzić groźnego przeciwnika, odbierając tym samym Hjalmarowi możliwość dokonania bohaterskiego czynu. Dokonanie wyboru, podobnie jak w poprzednich częściach serii, prowadzi do konsekwencji, które w mniejszym lub większym stopniu wpływają na świat otaczający wiedźmina. Zagrożona przez bandytów wioska w przypadku braku pomocy ze strony gracza może być opuszczona przez mieszkańców, którzy poszukają schronienia gdzie indziej. To właśnie ten element rozgrywki ma odróżniać Dziki Gon od typowych przedstawicieli erpegów z otwartym światem.