Koniec z nagością na Twitchu. Serwis wprowadza nowe zasady
Platforma Twitch zaktualizowała zasady dotyczące nagości i pornografii na streamach. Nowe zalecenia są bardziej szczegółowe, a niestosowanie się do nich poskutkuje usunięciem zawartości lub zablokowaniem konta.
Twitch od lat pozostaje najpopularniejszą platformą do strumieniowania gier (nie, nie w stylu Google Stadii), lecz – jak to zwykle bywa – ma swoje problemy. Jednym z najstarszych są transmisje, które – oględnie rzecz ujmując – przyciągały ludzi bardziej zainteresowanych oglądaniem streamera lub streamerki w sugestywnym stroju (albo i bez niego) niż samym graniem. Serwis wprowadził pierwsze restrykcje jeszcze w 2014 roku, ale najwyraźniej okazały się one za mało precyzyjne. Twitch zamieścił bowiem zaktualizowane wytyczne odnośnie nagości i pornografii, i to dość szczegółowe.
Dotychczas zalecenia serwisu sprowadzały się do ogólników w stylu „nosić strój odpowiedni do miejsc publicznych”. Wszystko to pozostało bez zmian, ale doszły też o wiele bardziej precyzyjne uwagi. Tak na przykład serwis podkreśla, że cały region „od talii do końca miednicy i pośladków” ma być zakryty nieprześwitującym odzieniem, by nie pokazywać choćby zarysu genitaliów. To samo dotyczy pokazywania „dolnej części biustu” i sutków, ale poza tym nie ma dodatkowych ograniczeń co do dekoltu. Te i inne zasady dotyczą także awatarów w wirtualnej rzeczywistości i cosplayu, ale są pewne wyjątki (na przykład w przypadku pływania lub karmienia dziecka piersią). Rzecz jasna, restrykcje obowiązują także w samych grach, tak więc strumieniowanie produkcji z kategorii 18+ jest niedozwolone.
Tego typu specyficzne zalecenia mogą śmieszyć, ale z drugiej strony nawet trwająca epidemia udowadnia, że niektórzy ludzie zwyczajnie nie potrafią zrozumieć nie tylko sugestii, ale i bezpośredniego zakazu. Nie znaczy to też, że Twitch zamierza całkowicie odejść od treści tylko dla dorosłych. Platforma pracuje nad sposobem filtrowania zawartości nieodpowiedniej dla młodszych odbiorców, ale to już kwestia dalszej przyszłości. Na razie jednak osoby niestosujące się do nowych zasad muszą liczyć się z usuwaniem publikowanej przez nie zawartości i czasowym lub permanentnym zablokowaniem konta.