Gracze PUBG oburzeni wprowadzeniem botów
Twórcy Playerunknown's Battlegrounds wprowadzili boty znane z konsol na serwery testowe pecetowego wydania gry. Tymczasem społeczność skupiona wokół produkcji ponownie dała wyraz swojemu rozczarowaniu decyzją deweloperów.
- PUBG otrzymał aktualizację 7.2 na serwerach testowych, dodającą m.in. znane z konsol boty;
- według twórców przeciwnicy sterowani przez SI mają ułatwić życie nowicjuszom oraz mniej zdolnym graczom;
- społeczność skupiona wokół gry ponownie wyraziła swoje oburzenie decyzją twórców, zarzucając im m.in. chęć ukrycia malejącego zainteresowania Playerunknown’s Battlegrounds.
W zeszłym miesiącu konsolowe wydanie Playerunknown’s Battlegrounds zapełniły boty. Nie, nie chodzi o dzieła oszustów, czyli jedną z plag gier sieciowych, lecz komputerowo sterowanych przeciwników dodanych przez samych twórców. Teraz studio PUBG Corporation wprowadziło boty na serwery testowe (PTS) wydania PC w ramach aktualizacji 7.2. Dotyczy to tylko normalnych meczów (tj. trybu solo w ramach publicznego matchmakingu), z wyłączeniem m.in. nowo wprowadzonego trybu rankingowego dla 64 graczy.
Według twórców wprowadzenie botów podyktowane jest narastającą różnicą w umiejętnościach między weteranami PUBG a początkującymi graczami. Przeciwnicy sterowani przez SI mają stanowić łatwiejszy cel dla nowicjuszy, aczkolwiek deweloperzy będą stopniowo zwiększać możliwości komputerowych wrogów (np. pozwalając im na korzystanie z broni miotanej). Z tego też powodu liczba botów jest dopasowywana dynamicznie: im większe umiejętności dobieranych graczy, tym mniejsza liczba rywali kontrolowanych przez SI.
Mimo wszystkich tłumaczeń na oficjalnej stronie gry, gracze nie są zachwyceni decyzją twórców. W serwisie Reddit wielu użytkowników wyraziło swoje rozczarowanie już w kwietniu przy okazji debiutu botów na konsolach. Nie inaczej jest w przypadku tematu pecetowej aktualizacji 7.2. Malkontenci uważają, że wprowadzenie komputerowych przeciwników zabija samą ideę battle royale, zwłaszcza gdy nie stanowią oni żadnego wyzwania lub – jak czytamy w rzadkich, lecz zauważalnych komentarzach – pojawiają się znikąd „bez szmeru ni szustu”. Inni zarzucają PUBG Corporation, że rzeczywistym powodem dodania botów jest chęć zamaskowania malejącego zainteresowania grą, co rzekomo ma uniemożliwić dobieranie graczy po umiejętnościach. Fakt, że jeśli nie liczyć nagłego skoku w kwietniu, liczba graczy na serwerach, choć wciąż imponująca, wyraźnie spadła. W marcu w grze przebywało średnio o połowę mniej osób niż na początku 2019 roku (via Steam Charts).
Playerunknown’s Battlegrounds pozostaje w gronie największych gier na Steamie, w chwili pisania tego tekstu ustępując jedynie Counter-Strike: Global Offensive oraz DOTA 2. Jeśli jednak wziąć narzekania oraz groźby graczy za dobrą monetę, wkrótce PUBG może mocno stracić na popularności.
- Oficjalna strona gry Playerunknown’s Battlegrounds
- Playerunknown’s Battlegrounds – poradnik do gry
- Recenzja gry Playerunknown’s Battlegrounds – PUBG to fenomen roku, ale nie gra roku