Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość promocje 3 kwietnia 2025, 13:36

Zrobiły na mnie kolosalne wrażenie w jednym z testów. Te głośniki otulają dźwiękiem plenerową imprezę, a kosztują nieco ponad 100 zł

Przez ostatnie tygodnie poznawałam głośnik Muvo Flex od Creative. Nie wierzę, że tak świetny sprzęt kosztuje tak niewiele.

Źródło fot. Creative, fot. własna
i

Bez wątpienia jestem jedną z tych osób, które nie potrafią siedzieć w ciszy. W każdym momencie dnia, kiedy jest to tylko możliwe, towarzyszy mi muzyka, podcasty, audiobooki, filmy czy dźwięki z gier. Powoli poprawiająca się pogoda pozwala mi jednak w końcu spędzać więcej czasu ze znajomymi, zwłaszcza na świeżym powietrzu. W tych momentach zamiast słuchawek dużo lepiej sprawdzają się przenośne głośniki.

Był to zatem idealny moment, by przetestować bardzo obiecującego kandydata na idealnego towarzysza wiosennych i letnich przygód – Muvo Flex. Z dwoma egzemplarzami tego cudeńka spędziłam już kilka tygodni dzięki współpracy z firmą Creative i zdecydowanie popchnęłam je ku granic ich wytrzymałości. Zdały jednak ten niełatwy test śpiewająco.

Doświadcz uniwersalności Muvo Flex

O tej książce wiemy dużo po samej okładce

Przez kilka lat korzystałam ze słuchawek Creative, podobnie zresztą jak część mojej najbliższej rodziny. Po nowych głośnikach spodziewałam się więc porządnej jakości, zwłaszcza w stosunku do ceny. Mimo tych wysokich oczekiwań na start Muxo Flex zdołały mnie pozytywnie zaskoczyć.

Od razu po wyjęciu z pudełka prezentowały się naprawdę czarująco – zarówno w szarej, jak i czarnej wersji (chociaż to ta pierwsza chyba najbardziej przypadła mi do gustu ze względu na swoją unikalność). Jestem wielką fanką plecionej, przyjemnej w dotyku powierzchni przypominającej materiał oraz delikatnie zaokrąglonego kształtu, dzięki któremu urządzenie trzymane w torbie nie wybija nam się nieprzyjemnie w żebra podczas chodzenia.

Źródło: fot. własna.
Źródło: fot. własna.

Niezwykle przemyślanym zabiegiem było także umieszczenie antypoślizgowych silikonowych paneli na jego tyle. To dla nas dobra informacja o właściwej stronie, na której powinniśmy położyć głośnik, a do tego panele powstrzymują przed przypadkowym zrzuceniem głośnika ze śliskich powierzchni.

Przekonaj się jak Muvo Flex sprawdza się w praktyce

Przyciski są wygodne i intuicyjne nawet przy długich paznokciach, a przyczepiona smyczka regulowana i naprawdę solidna. Chociaż na start wiedziałam, że Muvo Flex waży mniej niż 200 g, to dopiero komfortowe złapanie go w dłoni uświadomiło mi jaki jest lekki – przykładowo mój telefon waży tylko niecałe 30 g mniej. Już na pierwszy rzut oka byłam bardzo zadowolona, a później zaczęło się robić tylko lepiej.

Nowy towarzysz każdego dnia

Naprawdę trudno ubrać mi w słowa to, jak imponująca jest jakość dźwięku Muvo Flex. To prawdziwy przeskok od doświadczeń ze słuchania, jakie przez lata oferowało nam wielu bardzo popularnych producentów kojarzonych z tego typu sprzętami. Dźwięk jest równocześnie bardzo klarowny, sprawdzając się, gdy potrzebujemy skupić się na słowach wypowiadanych w słuchanym materiale, jak i potrafi dowalić basem, gdy damy wykazać mu się przy cięższym albumie muzycznym. Nie spotkałam się wcześniej z taką jakością w tak drobnym głośniku.

Muvo Flex szybko zaczął towarzyszyć mi podczas pracy i codziennych zadań w domu, kiedy pogoda starała się przekonywać mnie, że nie warto wychodzić na zewnątrz. Ja, przekornie, coraz częściej odpalałam go, słuchając muzyki w trakcie pisania (tak jak teraz, przy ostatnio ukochanej playliście na Spotify: Silent Hill vibes), oglądając filmiki na YouTubie podczas gotowania czy nadrabiając kolejne odcinki ulubionych podcastów podczas nakładania peelingów i maseczek w łazience.

Źródło: fot. własna.
Źródło: fot. własna.

Zdecydowanie nie obawiam się, że gdy nadchodzący sezon plenerowy minie, ten głośnik pójdzie w odstawkę. Niezależnie od pogody nadaje się także do wnętrz. Nie obciąża naszej głowy jak słuchawki, kiedy nie potrzebujemy odciąć się od świata kompletnie, a przez mały rozmiar może w każdej sekundzie przemieszczać się z nami między pokojami.

Znajdź unikalne sposoby na spędzanie czasu przy Muvo Flex

Poza samą jakością jest też naprawdę potężny pod względem dźwięku. Odpalając to cacko na pełnej mocy w domu, można obawiać się interwencji sąsiadów... Dlatego tę moc wolałam sprawdzać na zewnątrz.

Honorowy gość posiedzeń nad Wisłą

Podobnie jak w przypadku słuchania w domu, tak i na otwartej przestrzeni Muvo Flex wygrywa swoją uniwersalnością. To idealny kompan spokojnych pikników i błogiego wylegiwania się na trawie z książką. Jego głośność i wytrzymała bateria starczająca nawet na 10 godzin, pozwalając także na powierzenie mu odpowiedzialnej roli poruszenia całonocną imprezą na zewnątrz. Sama do tej pory ładowałam go dopiero 3 razy.

Chociaż pierwsze grille na działce wciąż przede mną, to w tym sezonie udało mi się odwiedzić kilka z najbardziej kultowych miejsc w Warszawie, które po zachodzie słońca stają się usłane mniej lub bardziej kulturalnymi grupkami młodych ludzi. Moi znajomi mogą poręczyć, jak bardzo byli pod wrażeniem takiego drobiazgu.

Źródło: fot. własna.
Źródło: fot. własna.

Może nie odważyłam się utopić głośnika w Wiśle w ramach dziennikarskiego testu, ale mogę potwierdzić, że bliski kontakt z piaskiem, betonem, trawą, ziemią i drobnymi, przypadkowymi zachlapaniami (nie tylko wodą) nie są mu straszne – wciąż działa bez zarzutów.

Poznaj głośnik, który będzie towarzyszyć Ci zawsze

Imprezy to także świetna okazja na przetestowanie systemu Auracast, który pozwala na równoczesne połączenie kilku głośników. W ten sposób nawet gdy dwie naturalnie tworzące się grupki znajomych tworzą odległe od siebie koła dyskusji, każdy z nas wciąż wiedział, w którym momencie zacząć śpiewać tekst ukochanych przez wszystkich hitów z lat 2000 każdy przy swoim głośniku, wymieniając się wymownymi spojrzeniami.

Funkcja ta sprawdza się także w domu. To sprytny sposób na nieplanowane grupowe seanse filmów, czy robiący kolosalne wrażenie na wypełnienie dźwiękiem każdego kąta pokoju, w którym sprzątamy. Jeszcze nie w głowie mi obudowanie mieszkania scalonym systemem głośników, jednak sparowane Muvo Flex to świetne, budżetowe zastępstwo.

Jakość wielokrotnie przebijająca cenę

Nie boję się powiedzieć, że Creative przeszedł sam siebie, tworząc Muvo Flex. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że poza dwoma egzemplarzami, które otrzymałam do testu, w mojej rodzinie zdążył pojawić się już trzeci – jako prezent na imieniny mojej Babci, która po pierwszym sparowaniu z telefonem radzi sobie z nim bez problemu. Szczerze nie wyobrażam sobie, żebym mogła sprawić jakiemuś urządzeniu większy komplement.

Źródło: fot. własna.
Źródło: fot. własna.

Muvo Flex to bez ogródek świetne głośniki, których wartość podnosi dodatkowo ich wyjątkowo niska cena. Znajdziecie je w sklepie RTV Euro AGD w promocyjnej cenie 109,99 zł, w obydwu wersjach kolorystycznych. Zupełnie nie dziwi mnie, że trafiły na listę Bestsellerów sklepu i cieszą się obecnie średnią ocen równą 5/5.

Tu kupisz głośnik Creative Muvo Flex

Materiał powstał we współpracy z firmą Creative, która dostarczyła nam nieodpłatnie sprzęt do testów.

Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Sonia Selerska

Sonia Selerska

Swoją przygodę z zawodowym pisaniem dla GRYOnline.pl rozpoczęła w 2022 roku, ale od zawsze interesowała się wszelkimi formami słowa pisanego. Studentka kierunku Film i Multimedia na specjalizacji Tworzenie Gier Wideo, głęboko śledzi zacierającą się granicę między tymi dwoma światami. Czasami wstydliwie docenia przerost formy nad treścią. W przypadku mediów częściej niż rzadziej wchodzi w skrajności; nigdy nie może wybrać między filmami dokumentalnymi i horrorami a cozy grami, symulatorami życia i animacjami. Częściej niż przy tytułach AAA znajdziecie ją przy oldskulowych konsolach i perełkach indie. Wolny czas poświęca swojej miłości do mody i szeroko pojętej sztuki. Uważa, że fabuła to najważniejszy element gry, a najlepsze historie to te, które czerpią z życia codziennego.

więcej