Rebel Wolves nie musiało długo czekać, by móc ogłosić pierwszy kamień milowy osiągnięty przez RPG The Blood of Dawnwalker na drodze do sukcesu sprzedażowego. Jednocześnie poprawie uległa sytuacja gry na Steamie.
Studio Rebel Wolves ma powody do zadowolenia. Nie minęły jeszcze 72 godziny od premiery The Blood of Dawnwalker, a RPG polskiego dewelopera sprzedało się w nakładzie miliona egzemplarzy.
Dziękujemy za granie, udostępnianie, wspieranie i bycie częścią społeczności – napisało Rebel Wolves w lakonicznym komunikacie, do którego dołączyło grafikę informującą o sprzedaży.
To niewątpliwie wielki sukces naszego rodzimego studia, zwłaszcza że idzie za nim coraz większe zadowolenie graczy. Dość powiedzieć, że The Blood of Dawnwalker ma już na Steamie ponad 9300 recenzji – w ciągu niespełna doby przybyło około 2000 – a 81% z nich stanowią opinie pozytywne, co przekłada się na „bardzo pozytywny” odbiór na platformie Valve. Przypomnijmy, że tuż po premierze było z tym nieco gorzej i dodajmy, iż oceny w PS Store są jeszcze lepsze – jest ich ponad 3500, a średnia not wynosi 4,6/5.
Warto też zauważyć, że The Blood of Dawnwalker przyciąga bardzo stabilną liczbę graczy na Steamie. Pobicie rekordu aktywności z dnia debiutu – 64 438 jednoczesnych graczy – wydaje się kwestią czasu, jako iż wczoraj ok. godz. 19:00 w RPG Rebel Wolves grało w jednej chwili 62 588 osób, a teraz, gdy piszę te słowa, w grze przebywa 64 255 graczy.
Jak wspomniałem we wczorajszej wiadomości, Rebel Wolves wypuściło pierwszy hotfix, który naprawił kilka błędów. Spieszę donieść, że w międzyczasie pojawił się drugi, z jedną zaledwie poprawką, mianowicie dodaniem wsparcia dla kontrolera DualSense na Steamie. Brak usprawnienia wydajności może być nieco rozczarowujący, ale z drugiej strony mamy weekend, więc można się spodziewać, iż w następnym tygodniu pojawi się większa aktualizacja, która skupi się właśnie na optymalizacji.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
2

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.