autor: Patryk Kubiak
Nie czas umierać jest dobre, ale za długie. Recenzje nowego Bonda
Są pierwsze opinie o Nie czas umierać. Według recenzentów jest to godne, ale za długie pożegnanie Daniela Craiga z serią o Jamesie Bondzie.
Nie czas umierać trafi do polskich kin w tym tygodniu. Tymczasem zagraniczni dziennikarze mieli już okazję obejrzeć pożegnanie Daniela Craiga z Jamesem Bondem i opublikowali swoje opinie. Dwudziesty piąty film o najsłynniejszym agencie świata spotyka się z krytyką za pogmatwaną historię oraz długość – produkcja Cary’ego Jojiego Fukunagi trwa aż 163 minuty. Jednocześnie recenzenci podkreślają, że Nie czas umierać to godne zamknięcie kolejnego rozdziału przygód Bonda. Z opisów wyłania się obraz tytułu, z którego chciano na siłę stworzyć coś monumentalnego, jednak autorzy nie do końca mieli pomysł (albo wręcz przeciwnie – mieli ich zbyt wiele), jak zadowalająco wypełnić akcją tak długi film. Głosy krytyków z serwisu Rotten Tomatoes przeczytacie poniżej. W tym serwisie ocena Nie czas umierać wynosi jak na razie 83%.
Radosne i przemyślane pożegnanie Daniela Craiga. A co powiecie na spin-off z Aną de Armas?
3,5/5 – Perri Nemiroff, niezależna krytyczka
Misja zakończona.
5/5 – Linda Marric, The Jewish Chronicle
To, co następuje po typowych dla Bonda eksplozjach, jest źle wyważone i słabo nakreślone. Zostawcie tę ponurą powtarzalność innym franczyzom i pozwólcie 007 wrócić do pracy, która powinna być przyjemnością.
– Richard Lawson, Vanity Fair
Nie czas umierać wykazuje oznaki, jakoby wyłoniło się ze zbyt długiego, wrażliwego na reakcję rynku procesu produkcyjnego. Niepotrzebnie trwający 163 minuty, dostarcza różne historie bez próby połączenia ich z jakąkolwiek skrupulatnością. Prawie jak antologia lub remiks.
– David Sexton, New Statesman
Gdyby Nie czas umierać trwało 90 minut, mogłoby być warte Twojego czasu.
– A.O. Scott, New York Times
Craig opuszcza serię w gigantycznej, 163-minutowej ekstrawagancji, którą widzowie będą cieszyć się przez dziesięciolecia. Cudowna rzecz do obejrzenia.
4/4 – Mick LaSalle, San Francisco Chronicle
Nie czas umierać może zawierać jedne z najlepszych scen akcji w epoce Daniela Craiga, ale jego łabędzi śpiew jako Jamesa Bonda jest ciągnięty w dół przez pogmatwaną historię i niesamowicie nudną partnerkę.
7/10 – Kaitlyn Booth, Bleeding Cool
Ostatni film Daniela Craiga w roli Jamesa Bonda to tragiczny melodramat udający brutalny obraz akcji.
– Rohan Naahar, Hindustan Times
To nie jest najlepszy film o Jamesie Bondzie, w którym zagrał Daniel Craig, ale jest w nim wystarczająco dużo emocjonującej akcji, by zrekompensować trochę sprośnych dialogów i wątpliwe decyzje kreatywne. To gwarantowana radość dla osób, które lubią filmy o Jamesie Bondzie.
– Carla Hay, Culture Mix
Nie czas umierać to właściwy finał Bonda granego przez Craiga. To film odważny, oszałamiający wizualnie i pełen klasycznych retrospekcji. Historia ma bardzo wiele wątków, ale wszystko zmierza do kulminacyjnego i satysfakcjonującego zakończenia.
9/10 – Austin Burke, Flick Fan Nation
Może to nie jest Bond, którego chcemy, ale czy może to być Bond, którego potrzebujemy?
– Joanna Langfield, The Movie Minute
Najlepszy film z Bondem Daniela Craiga od czasu Casino Royale, ale zakończenie z pewnością podzieli fanów. Mimo to Fukunaga unowocześnia Bonda, pozostając wiernym formule. Bardzo rozrywkowe.
– Grace Randolph, Beyond the Trailer
Nie ma tu niczego, co nie zostało zrobione lepiej w jednym z pozostałych filmów Craiga.
2/4 – Brian Tallerico, RogerEbert.com
W swoim piątym filmie jako 007 Craig jest tak niezwykły, że zostawia po sobie tylko spaloną ziemię. Będą inni agenci dla tych, którzy ich chcą. Dla wszystkich innych jest Craig.
– Stephanie Zacharek, TIME Magazine
Pożegnanie Bonda Craiga, na które (prawdopodobnie) zasługuje.
3/5 – Adam Woodward, Little White Lies
Nawet jeśli czas seansu wynoszący dwie i trzy kwadranse jest uciążliwy, ostatecznie daje radę.
– David Rooney, Hollywood Reporter
Osobiście jestem większym miłośnikiem Daniela Craiga niż Jamesa Bonda – i choćby dla jego pożegnania z tą rolą do kina chętnie się wybiorę, mimo że ponad dwie i pół godziny seansu wzbudzają we mnie pewien lęk. A wy jakie macie odczucia odnośnie nadchodzącej premiery? Przypominamy, że Nie czas umierać wyląduje w Polsce już 1 października.
- Posłuchaj pożegnania Craiga z Jamesem Bondem
- „Nie chcieliśmy zmieniać Bonda”, twierdzi reżyser Nie czas umierać