Oszuści szukają naiwnych, udając, że RTX 3090 to 4090
Możecie teraz zdobyć „RTX-a 4090” za niewiele ponad 2000 zł. Niestety, oferta nie jest prawdziwa – oszuści tak naprawdę próbują nam wcisnąć RTX-a 3090.

Niedawno w sieci pojawiła się oferta na RTX-a 4090 z 48 GB VRAM-u, która jest tak naprawdę podrasowanym RTX-em 3090. W Internecie grasują jeszcze inni sprzedawcy, którzy czekają na naiwnych kupujących. Za teoretycznie niewielkie pieniądze oferują RTX-a 4090, ale wprawne oko zauważy, że tak naprawdę mamy tu do czynienia z kartą graficzną wcześniejszej generacji, czyli RTX-em 3090.
Oszuści maskują RTX-a 3090 jako 4090
W ciągu ostatnich kilkunastu dni redaktorzy portalu UNIKO's Hardware zwrócili uwagę, że w Chinach pojawiają się kolejne oferty sprzedaży RTX-ów 4090. Cena jest korzystna, bo wynosi niewiele ponad 2000 zł – prawdopodobnie karty nie są w pełni sprawne. Portal UNIKO's Hardware uważa, że najpewniej oszuści liczą na kupujących, którzy mają nadzieję naprawić GPU i następnie odsprzedać je z zyskiem.
Problem polega na tym, że tak naprawdę nie jest to RTX 4090, a 3090, czyli model z wcześniejszej generacji. Na profilu X portal UNIKO's Hardware zwrócił uwagę, w jaki sposób można rozpoznać, że mamy do czynienia z RTX-em 3090.
Rozpoznasz różnicę, jeśli wiesz, gdzie patrzeć, bo widać inny układ kondensatorów MLCC na kości. Dla RTX-a 4090 układ MLCC jest ten sam bez względu na to, czy jest to kość AD102-300, czy AD102-301.
Znajdowane są kolejne oferty, gdzie na zdjęciach widać, że do czynienia mamy tak naprawdę z kością RTX-a 3090. Proceder musi przynosić zyski, skoro cały czas się funkcjonuje.
Takie podmiany nie są niczym nowym. Od wielu lat w serwisie YouTube można zobaczyć testy kart graficznych kupowanych na AliExpress lub podobnych sklepach. Okazuje się wtedy, że reklamowany model jest tak naprawdę czymś innym, najczęściej znacznie słabszym.
W tym przypadku jednak redaktorzy UNIKO's Hardware uważają, że nie ma osób niewinnych. Jedna strona próbuje odsprzedać uszkodzone GPU, a druga prawdopodobnie planuje naprawę po kosztach, żeby potem sprzedać kartę ze znacznie większym zyskiem.