Hitman: Absolution
Jak by chciał ktoś zobaczyć jak wygląda gra ZAPRASZAM:
[link]
[link]
Poprawka poprzedniego kom. /\
/ \
/ \
||
Zapraszam na mój kanał YT RybsoN15 Games ||
panowie mam pytanie,nigdy wczesniej nie gralem w zadna odslone hitmana,szczerze mowiac nawet nie ogladalem filmu - czy ma sens łapanie się za tą gierke nie znając fabuły poprzedniczek ? proszę o rade bo gierka wyglada niezle :) pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz :)
Właśnie przeszłem HITMAN ABSOLUTION i moja ocena 9/10 Oprawa Graficzna jest spoko Fabuła też ale tej grze brakuję tego czegoś co było w grach NP Max Payne 3 , Far Cry 3 Czyli Dobrej HISTORII bo ta gra ma dobrą historię ale nie jest ona taka jak w MP3 , FC3 .No 9/10
super gra polecam :) szczególnie sympatykom skradanek, gra z bardzo fają fabułą dużo ciekawych akcji :)
Cristian_Tello37
W tej grze nie ma praktycznie żadnych nawiązań do poprzedniczek, więc śmiało sięgaj po nią a się nie zawiedziesz :)
Byłem wczoraj w empiku i znalazłem pudełko z grą Hitman Absolution wydaną w serii Premium Games i tu jest moje pytanie z tyłu w wymaganiach przeczytałem na pudełku że gra obsługuje systemy XP , Vista , 7 a w czasie premiery tej gry hucznie mówiono że nie odpala na XP. Chętnie bym ją kupił ale mam wątpliwości czy zadziała bo mam właśnie XP. Proszę o jakieś porady ;]
Skonczylem hitmana jest ekstra wymiata nie mogem się doczekac kolejniej czesci hitmana
Gra niestety nie obsługuje win xp .... A co do podanych wymagań systemowych to zapewne jakiś błąd aczkolwiek to jest wprowadzanie niektórych w błąd , zresztą wystarczy sprawdzić na necie że ta gra obsługuje viste , 7 , 8 ...
Kurde wielka szkoda pograłbym w tą grę :( Na razie muszę się zadowolić gameplayami z yt ehh... Prawie nasza szanowna Cenega wprowadziła mnie w błąd :-[
gra Hitman jest ekstra nie mogę się doczekać kolejnej część żeby była po polsku
13 lat różnicy :) Klasyk
Całkiem spoko gra, z fajną fabułą i fajnym dubbingiem.
Liczę, że ostatnia scena gdy:
spoiler start
Ptasiek przychodzi do komisariatu mówiąc, że wie coś o Hitmanie będzie początkiem kolejnej części już na nową generację :)
spoiler stop
Ode mnie gra dostaje 9,5 ze względu na genialny dubbing i dużą grywalność jak dla kogoś kto nigdy nie miał styczności z serią Hitman.
Potrzebuję pomocy z platyną, muszę zagrać w kontrakt stworzony przez znajomego. Mój ID to AgentZdzicho, jeśli jest ktoś chętny pomóc niech zaprosi.
Witam serdecznie!! Potrzebuje podpowiedzi do misji Rosewood. Chcę zaliczyć wszystkie wyzwania, a nie mogę znaleźć pistoletu SA. 44 Auto. Gdzie leży to cholerstwo, bo szukam i nigdzie nie ma. Pomocy!!!
Gra fajna lecz martwi mnie długość , ale jest dobra.
Minusy
Głupie punkty w misji bez sens.
Plusy
ładna grafika.
Gorsza od "Blood Money", ale i tak rewelacyjna. Satysfakcja po przejściu poziomu jako cień ze statusem cichego zabójcy na poziomie trudnym jest olbrzymia, kosztem dziesiątek podejść do misji. Były momenty złości, ale nie ze względu na zły system gry, tylko do samego siebie za pośpiech lub brak planowania. Gra godna polecenia!
Panowie pomocy.!!! Gdzie znajdę śrubokręt w misji 12 fabryka śmierci. Chcę zaliczyć etap na maxa. z góry dziękuję!!!
narazie mi nie wejdzie na kompa .A szkoda bo grałem u kumpla 9/10
Przypadła mi do gustu jak kontrakty boska,boska i jeszcze raz boska nie mogę doczekać się na 6 ! ^^
Plusy:Grafika,muzyka,wygląd broni,bronie,dźwięk,odgłosy broni,dubbing,wygląd naszego Agenta 47,mięśnie jeszcze lepsze,klimat.
@up - Mam wrażenie że ty patrzysz tylko na mięśnie... A co do gry warto było czekać te 6 lat 10/10 ja nie mogę w nią pograć bo mam XP :(
Dzisiaj właśnie ukończyłem Hitmana w 100% wyzwania itp. zajęło mi to 98h i mogę powiedzieć że te godziny były bardzo przyjemnie spędzone bawiłem się wręcz wyśmienicie. Klimat i Fabuła jak najbardziej na plus moja ocena końcowa 9.5 Polecam Każdemu
@559 Śrubokręt jest na beczce zaraz na początku etapu naprzeciwko windy, przy pierwszych naukowcach.
Po 11 misji skasowałem tą grę z komputera, bo już była lekka przesada. Żeby być przebranym w skafander bodajże radioaktywny czy coś takiego, mieć maskę tlenową na gębie, gdzie nawet dobrze oczu nie widać i zostać rozpoznanym przez przeciwnika? To już nie jest ten sam Hitman, co kiedyś, gdzie mogłem sobie spokojnie chodzić w przebraniu z walizką w ręku wśród przeciwników i planować, skąd oddać strzał. Mi się ta gra nie podoba, może dla kogoś, kto nie grał we wcześniejsze wersje, to tak. Ale grafika i śmieszne wstawki filmowe to nie wszystko.
To moja pierwsza gra z serii HITMAN i na pewno zachęciła mnie do poprzednich części. Świetna trochę niedociągnięć, ale po za tym jest świetnie.
Mam pytanie. Widziałem wymagania na opakowaniu hitmana rozgrzeszenie z serii Premium games i tam napisali że pujdzie na XP. A na orginalnym napisanie że nie. Pójdzie na XP w Premium games? Proszę o szybkom odpowiedź jak jesteście ogarnięci w temacie;-). Na forum oczywiście.
Tak niestety nie uruchamia się na XP a to jest napisane celowo żeby więcej osób dało sie nabic w butelkę i żeby były większe zyski dla Cenegi. Gra to totalny majstersztyk. Po Krwawej Forsie nie sądziłem że może wyjśc jeszcze lepsza gra z tej serii ale myliłem się. Świetna fabuła w połączeniu z niesamowitą grafiką i dużą ilością misji sprawia że w tą grę nie chce przestac się grac. Czekam na kolejną częśc Hitmana: Zadoścuczynienie która ma pojawic się już w następnym roku
Ta gra powinna się nazywać Splinter Asylum: Absolution. Dla kogoś kto lubi sobie czasami ciupnąć w Sama Fishera, a i nietoperkiem nie pogardzi i w dodatku jest fanem Hitmana to ta gra będzie majstersztykiem. Niestety ja, jako człowiek wychowany na Cichym Zabójcu to niesamowicie sinusoidalna produkcja. Jest tu parę etapów rodem ze starego, dobrego agenta 47 ale w większości to Splinter Cell z krwi i kości w stylistyce Hitmana. Fabuła słabiuteńka i w dodatku cholernie pogmatwana. O tym całym instynkcie i o zmienionym modelu "przebieranek" lepiej się nie wypowiadać... Czy naprawdę, żeby sobie przysłonić czapkę albo podrapać się po łepetynie w celu odwrócenia uwagi potrzebna jest jakaś super-hiper umiejętność? NPC w nowym Hitmanie odznaczają się nad przeciętną inteligencją. Tutaj każdy zna każdego, po prostu jak w jednej wielkiej rodzinie. Dajmy na to przebierzemy się za najemnika, postaci z tej "frakcji" jest na tym poziomie ze 100 ale i tak będą ci wiercić dziurę w brzuchu i strzelać bulwersy. W Absolution logika poszła się kochać, nawet gdy przywdziejemy uniform SWAT-owca z kaskiem na łbie w którym nie widać facjaty, to mimo wszystko i tak dalej będą sapać. To już nie jest ten sam łysiak co kiedyś... Natomiast jedną z niewielu rzeczy jaką mogę pochwalić najnowszego Hitmana jest tłumaczenia, a szczególnie dialogi NPC-ów - istny majstersztyk ("Łysy rasy białej").
U mnie ta gra wzbudza mieszane uczucia :// Z jednej strony oszałamiająca grafika, wszystko jest tak cudne że aż nie możliwe, nowa twarz hitmana nawet z potem na czole itp. , piękne miejsca walk i szczegółowość Dobry scenariusz trzymający w napięciu i wiadomo do końca o co chodzi, kto i co :) Świetne role i filmiki dobrze zrealizowane i ciekawe, momentami zabawne, momentami z elementami grozy, ciekawe wstawki odbiegające od gry strzelanki np. walka w klatce z meksykaninem gigantem, próba na strzelnicy z manekinami, wejście do salonu z garniturami jest to miłe i fajne :)) stworzony specyficzny klimat gry opcja z instynktem, pomaga i nie przeszkadza system walk nie jest fantastyczny ale dobry choć bo jakimś czasie nudzi - dobre się skończyło :(((( Gracza denerwuje monotonia i momentami nuda i gdyby nie grafika to gracz zasnął by, miałem wrażenia że każda misja jest oparta na tym samym mamy kogoś znaleźć albo zlikwidować - wchodzimy do danego miejsca - próbujemy cicho wykonać , w przypadku porażki CIĄGŁE CHOWANIE SIĘ ZA SZAFKAMI, FILARAMI, ŚCIANAMI ITP. to naprawdę nurzy, nie ma bezpośredniej walki może czasami wybiegamy i walimy ale wtedy tracimy sporo życia - zabicie ofiary - ucieczka z miejsca - nowa misja ten system walki dla mnie krzywdzi ciekawą grę :( a i koniec gry jest totalnie niedopracowany, niczego się nie dowiadujemy a tylko zabijamy wszystkich
Wiele się zmieniło od czasu ostatniego Hitmana, aczkolwiek czemu się tu dziwić, trochę czasu minęło od ostatniej odsłony. Gra mi się podobała, ciekawa rozgrywka, ładna grafika. Idealna dla maniaków skradania oraz eliminowania targetów po cichu. 9,5/10
Pamiętam, że bardzo się rozczarowałem tą grą... ludzie... ładna grafika i wybuchy to nie wszystko. Hitmana w tej grze praktycznie nie ma!!... za to liniowość i skryptowanie na każdym kroku! Wyreżyserowane scenki i dialogi z pozoru umilające rozgrywkę tylko psują planowanie morderstw i denerwują swoją bezsensownością! I po cholerę tu się skradać skoro na końcu i tak puszczą cutscenkę w której cel jakimś cudem dowiaduje o twojej obecności i zabijasz go w jakiejś durnej sekwencji?!! Jak twórcy bardzo chcieli zrobić nawalankę w stylu Rambo, to mogli zrobić nawalankę w stylu Rambo, a nie byle jaką skradankę!! Nie wiem jakim cudem to ma ocenę 9. Chyba fani battlefielda się zebrali...
Za mało hitmana w hitmanie... Gra zbytnio przypomina Splinter Cella Conviction. Ale jeśli zapomni się o poprzednich częściach Hitmana, to Absolution staje się świetną grą akcji.
Grę przeszedłem chyba z 2 albo 3 razy. Gra fajna daje plus za grafikę, dużo bardzo dużo broni, specyficzny klimat. Minusy zdecydowanie słabsza fabuła od tej z 4 tyle minusów :> Ciekawostka wiecie że agent 47 może schować pod swoją marynarką np. CKM-a albo Kałacha :D
słabsza fabuła od poprzedniej :P ale ok, każdy ma swój gust. Dla mnie fabuła jest zdecydowanie najmocniejsza z całej serii Hitman, świetne odśweżenie serii na miare obecnych czasów. Do tego gra jest cholernie trudna na najwyższym poziomie trudności co sprawia masakryczna frajde (brak interfejsu, zero jakichkolwiek pomocy, nawet celownika nie ma, tylko ty i zwierzyna :D)
Bardzo przyjemnie sie gra. Gra jest trudna i wymagająca i długa. Można przechodzić pare razy na kilka sposobów. Grafika jest przecudowna. Niektóre lokacje są małe co chyba wkurza najbardziej no i miejscami jest za trudno.
Dla mnie jedna z najlepszych gier 2012 roku, gra na normalnym poziomie trudności zapewniła mi 13 godzin zabawy. bardzo dobra fabuła, Głoś Hitmana, wiele sposobów na rozwiązanie zadania. Zadanie ze Świętymi rządzi~!
Popieram kilka postów - kamuflaż. Twórców gry pogięło. Po cholerę się przebieram skoro i tak po chwili biała strzała na mnie i wszyscy mnie rozpoznają. Mam na ryju maskę /szpital/...gdzie tam, już inni w maskach mnie gonią, rozpoznany i kamuflaż spalony. Pomysł dobry ale totalnie z...bany.
Prawda, system przebierania się jest słabszy niż np. SA i BM. Tam jak miałeś strój ochroniarza to mogłeś bez problemu chodzić (prawie) tam gdzie chcesz, tu niby masz przebranie w którym powiedzmy musisz być a i tam na wyższych poziomach trudności bez ukrywania się za osłonami nic nie zdziałasz. Może i gra jest przez to trudniejsza ale można było to zrobić nieco lepiej, bo tak to wyszedł trochę taki Splinter Cell (te starsze) z przebierankami.
Ta gra powinna się nazywać Splinter Asylum: Absolution. Dla kogoś kto lubi sobie czasami ciupnąć w Sama Fishera, a i nietoperkiem nie pogardzi
Jestem fanem Batmanów, nowego Splinter'a, a Absolution kompletnie mi się nie podoba. Zdecydowanie gra powinna pozostać przy mechanice z poprzednich części.
kwiatek2013--> ja spodziewałem się czegoś lepszego ... 7.5/10
Niestety, mimo że jest to świetna gra to ma spory minus, jest bardzo krótka. :/
Gra w porównaniu do poprzednich części jest... Inna. Tutaj jest jakby troszkę łatwiej. Nie musimy latać w te i z powrotem po całej mapie tylko ciągle idziemy do przodu. Ale... dla mnie to jest po prostu majstersztyk. Fabuła, grafika, grywalność. Po prostu poezja. Przeszedłem na razie na dwa sposoby. Za pierwszym razem starając się być prawdziwym Hitmanem, nie zabijać bez potrzeby, przebierać się, chować zwłoki itp. (nie jestem mistrzem w tego typu gry, ale jakoś udało mi się nie schodzić w każdej misji poniżej poziomu "Cień"). Za drugim razem zrobiłem sobie totalną rozwałkę, zabijając wszystkich prócz cywili (chyba że niechcący :D) Gra jest po prostu mistrzowska. Polecam :)
Odradzanie się przeciwników już wcześniej zlikwidowanych po wczytaniu gry jest bardzo wkurzające przez co traci się niepotrzebnie czas na robienie tego samego, co z kolei sprawia, że gra zwyczajnie nudzi i irytuje zamiast bawić.
Ja nielubilem hitmana ale ta gra jest inna bo mozna rozwalac bez ukrywania sie
28 listopada w biedronce po 39,99 hitman i inne gry pc bedą po 19,99 i 39,99
po co sie przebierac jak w ciagu 3 sekund maja cie rozpracowane... lol to juz nie jest hitman niepotrzebnie zmieniali caly ten mechanizm w 4 byl on juz bardzo spoko. Odechciewa sie grac widzac te minusy w lewym rogu ekranu za zabijanie gapiow...
Jak na razie najlepsza gra w jaką kiedykolwiek grałem. Wątki i przeróżne rozwiązania zaskakują gracza na każdym kroku a nie jak zwykłe strzelanki w których ładujesz całe magazynki bez żadnego pomyślunku i przesz do celu a trupy ścielą się gęsto. Polecam grę wszystkim niezdecydowany!!!
Kiedyś grałęm w pierwsze części Hitmana - na tamte czasy była to gra fajna ale dla mnie za dużo "umownośći" i wynikających z tego ograniczeń w swobodzie rozgrywki..od Blood Money jakoś się odbiłęm 2 razy (mozę teraz 3 szansa..?) ..ale ABSOLUTION jest ..absolutnie genialne. Mnie bardzo odpowiadają zmiany w systemie rozgrywki. Jestem gdzieś tak w 3/4 gry i jestem olśniony jej genialnością...dla mnie wszystkie marudzenia są nie na miejscu (może weterani serii widzą to inaczej) ale ja nareszcie czerpię frajdę z rozgrywki do tego stopnia , ze kilka misji przechodziłęm po 3 -4 razy na inne sposoby. Fabuła i grafika to majstersztyk , KLIMAT genialny - misje od horrorzastych (np. pole kukurydzy, zresztą dużo tu nawiązań do popkulturowych kanonów) po śmieszne i pełne akcji- do wybory do koloru, polski dubbing Ok może być nawet dałbym wyjatkowo7/10 a za całokształt 9+/10 a moze i 10/10 ...gra mnie zaskoczyła totalnie - dopiera ostatnio kupiłęm w pewnym sklepie bo potaniała :)
A co tam ...dam 10/10 bo dawno tak mnie gra nie wessała ...5 wieczorów (właściwie nocy długich) i THE END. Czy spodoba się fanom seri czy nie nie wiem ...ale jako gra sama w sobie dla mnie genialna. Trudno odmówić jej kliamtu i grywalność..wszystko jest tu na najwyższym poziomie. Optymalizacja OK - u mnie na 3 letnim laptopie bez ścinek, płynnie, Historia jak na grę jest super wciągnął mnie świat , rozgrywka...gra bardzo różnorodna- można się skradać, można na łubudu, można kombinować, jak ktoś woli może siłowo przejść etap w 30 minut strzelając lub podkładająć łądunki wybuchowe i 1 strzałem "pchnąć" domino eksplozji , które zabije większość wrogów (np.misja na targu) lub rozkminiać kilka godzin w stylu skradankowym -mnie to pasuje, starałem się grać "po cichu" ale jak mnie pare razy przyłapali to polała się krew i wyglądało to jak MAx PAyne...momentami klimaty mroczne jak z horroru - np. pole kukurydzy, nadchodząca burza w okolicach fabryki Dextera - to niebo, ciche grzmoty, ciałą strącane z mostu do nurtu rzeki 300 m w dole, aż czułem ten upał i ciszę przed burza..., scena z synem Dextera...poezja jak z Quentina Tarantino, teksty i rozmowy, fajna polonizacja,..to są momenty , które pamięta się latami...niewiele gier to potrafi i za to 10/10...no i dawno nie przchodziłem misji kilka razy tylko dla przyjemności i odkrycia nowego sposobu... ( tu 1 minusik - raz zaciął się skrypt i postacie dosłownie stanęły w miejscu zamiast chodzić po swoich marszrutach - a miałęm przygotowane super danko z sosem z pewnej ropuchy (kto grał wiec o co chodzi :)) - a ofiara nagle zamarła w bezruchu przy kominku nawet mimo prowokacji....cóż ...) ale ostatecznie i absolutnie POLECAM.
Jak dla mnie - zawód. Dobrze że grę w Biedronce zapłaciłem 40zł, bo jak bym wydał choć grosz więcej to chyba dostałbym jakiegoś ataku. Gra jest średnia, ma kilka błędów np. chciałem "przylgnąć" do ściany, więc okey klikam Spację, a Hitman zamiast przykleić się do ściany to wskoczył w podłogę ;/. Historia średnia, dubbing totalna tragedia, Małaszyński przy wypowiadaniu angielskich nazw... kto to w ogóle dopuścił tego aktora do dubbingu? Głosy niedopasowane do postaci. Szkoda gadać. Hitman to taka gra gdzie polski dubbing powinien być omijany szerokim łukiem. Jak dla mnie:
dobre
witam ja tes grywam w hitmana rozgzeszenie i muse powiedziec ze jest zajebista jeszcze jaki ja mam komputer ale nie wiem czy puidzie mi na nim gra cod ghosts
procesor; intel core i7 4770k 3-90 ghz
karta graficzna nvidia geforce 560 gtx+pixel shader 5.0
direx 12
to som takie wymagania moiego kompa powiedzcie mi albo napiszcie czy weidzie na niego call of duty ghosts
Witam mam problem ze zdobyciem trofea Pretendent Weź udział w zawodach kontraktowych. prosze o pomoc mój nick: Dario_1906-
Po przejściu gry Dishonored oczekiwałem, że Hitman Rozgrzeszenie zapewni mi rozrywkę na podobnym poziomie. Tak się jednak nie stało. Mocno ograniczony świat gry i liniowość, nie tylko w tym dokąd mam się udać, lecz również dostępne środki i akcje sprawiają, że gra tak naprawdę ogranicza się do wybierania wyborów zaprogramowanych przez twórców. Wystarczy zapamiętać co gdzie kiedy można i wciskać przyciski, a gra sama się gra. Przypomina to trochę film, w którym bieg fabuły jest z góry określony, a my siedząc przed monitorem wciskamy co jakiś czas przycisk by pchnąć grę do przodu.
Właśnie kończę Hitmana i powiem tak. Żałuję że nie kupiłem go wcześniej, gra jest fenomenalna. Nigdy specjalnie za skradankami nie przepadałem ale gry tego typu które serwuje Square Enix (Deus Ex, Hitman, Thief) to czysta poezja. Osobom które nie grały polecam z całego serca. :)
Gra ze smakiem , lubię bardzo gry gdzie sens widać już na początku grania .
Więcej jak 8 nie dam tej gierce !
Nie da się.
Gra wymaga co najmniej Visty oraz karty graficznej obsługującej DirectX 10.
Po prostu 10/10 najlepsza gra serii :-)
Super gra.. fajny klimat, polecam ! PS> Kiedy nastepna czesc .... ? :)
Najgorsza część. Pozbawiona jakiegokolwiek klimatu. Gra nie dorasta do pięt poprzednim częściom.
wincelo 194 wath=co hitman krwawa forsa ma gorszą grafike niż hitman apsolutian i jeszcze apsolution ma ocene 9.5 na 10 a krwawa forsa ma ocene 8.4 na 10 a gra Tom Clancy's Splinter Cell Double Agent ma ocene 8.1 na 10 a gry Tom Clancy's Splinter Cell Double Agent i hitman apsolutian są do siebie nieco podobne
Też uważam że Rozgrzeszenie jest najsłabszą częścią Hitmana. Instynkt, Punkty... komu to było we wcześniejszych częściach potrzebne??? Wyszła bardziej zręcznościówka z brońmi zamiast gra akcji. Muzyki też nie skomponował już Jesper Kyd. Z ciężkim sercem daję 6.5/10
Jak dla mnie gra poprostu świetna. Świetnie opracowana fabuła, spójna a nie zamieszana jak w niektórych częściach. Jest jakiś sens w fabule po za ułomnym wykonywaniem zleceń. Oprawa graficzna świetna, ani razu nie miałem żadnego problemu graficznego, no może czasami jak stanęło się w jakimś miejscu najwidoczniej nie odpowiednim do mapy poziomu to na chwilkę był szary ekran ale to milisekundy. Oczywiście różni się od poprzednich części ale co by było w niej wyjątkowego jeśli w 100% przypominałaby swoich poprzedników? Nic. Myślę że wprowadzenie instynktu do rozgrywki to poprostu urozmaicenie możliwości postaci w końcu 47 jest już sporo czasu w tym fachu ;) W każdym bądź razie polecam grę jako wieczorny relaks:)
Całkiem fajnie.Dobrze zrobione skradanie,optymalizacja,fabuła.Gra zbyt długa nie była, ale bardzo przyjemnie się grało.Wg. mnie zmieniona mechanika wyszła na dobre.Grafika całkiem spoko.Ceny gry są niskie, warto zainwestować.Dubbing jest do bani.Najlepsza misja to ta chyba zaczynająca się w barze
spoiler start
Gdzie możemy wywołać bójkę, co ciekawe "przybłęda" ze skwaszonym nosem to jeden z protagonistów kane&lynch
spoiler stop
I to (za przeproszeniem) chujowe zakończenie.
spoiler start
(uwaga, kilka bluzg) Japierdole, co to miało być do chuja?! Nagle po zabiciu tego faceta, szefa agencji pojawia się agent 47 celujący ze snajperki do dziewczynki z tymi "super mocami" koło niej stała jakaś baba z szeroką dupą, i agent przestaje mierzyć i po prostu idzie sobie w pizdu i koniec.
spoiler stop
Kurwa, wolne żarty.Zakończenie totalnie zjebane ;/ Przepraszam za bluzgi.
w grze trzeb pochwalić klimat naprawde super. grafa fajna. ten instynkt trocze pogorszył gre ale ale ja go praktycznie nie uzywam .
Świetna gra! Narzekający na instynkt itp. - buahahahahaha! Jako fan Hitmana nawet bym nie ruszył tej gry bez najtrudniejszego poziomu. Przejdźcie całą grę na PURYŚCIE jako CICHY ZABÓJCA i wtedy oceńcie grę! Dla mnie tylko ciut lepsza była 2 i 4 część.
Gram już chwilę i mogę napisać, że gra jest dobra. Ale w porównaniu do poprzednich części wypada najsłabiej.
Plusy:
+ Ładna grafika i genialny soundtrack
+ Ciekawe i rozbudowane lokacje
+ Broń i przedmioty których możemy użyć
+ Opcje chowania się i maskowania w tłumie
+ Wyzwania
Minusy:
- Błędy AI - np. policjant stoi do mnie tyłem i strzela w ścianę
- Fabuła jest jakaś taka mdła i mało ciekawa
- Mało klimatu poprzednich części
- Polski dubbing to jakaś tragedia
- Brakuje mi możliwości wyboru broni po przejściu misji
- Sterowanie, jest trochę toporne, ale idzie się przyzwyczaić.
Tak więc warto zagrać, ale jak ktoś szuka następcy poprzednich części to się zawiedzie.
Dziś rano kupiłem sobie oryginalną grę w Biedronce za 39,99 zł. Jestem w trakcie pobierania aktualizacji. Mam nadzieje, że gra warta jest wydanych na nią pieniędzy
Gra bardzo fajna. Nowy hitman zawsze na + niestety klimacik nie jest już taki jak w poprzednich częściach , ale daje radę :)
Mistrzostwo! Gra jest po prostu genialna, rewelacyjna i wspaniała. Cud - miód! Nic dodać, nic ująć. Z czystym sumieniem 10/10
Całość spoko ,ale drażni system przebrań. Widzą nas tak samo jakbyśmy byli w garniturze. co strasznie ssie. jeżeli gracie na pc polecam ściągnąć moda ja mam ps3 i niestety nie mam takiej możliwości. Gra na wyższych poziomach trudności przypomina trochę tę sadystyczną grę ,w której przeprowadzasz kółko przed drut a jeżeli dotkniesz popieści cię prąd. Na puryście bez neta ani rusz.
Dario_1906- niewiem na czym grasz, ale wyzwij jakiegoś znajomego ,w jakimś kontrakcie.
Powiem tak, gra jest dobrą grą, ale beznadziejnym hitmanem. System przebieranek został bezczelnie zarżnięty, ponieważ nieważne jak jesteśmy ubrani, i tak musimy się skradać, bo za chwilę nas ktoś rozpoznaje. Już nie wspomnę o logice gry. Kiedy nasz agent 47 może przebrać się za gościa w kominiarce, kominiarkę po prostu pewnie wyrzuca gdzieś w kąt, żeby przeciwnicy mogli poznać, że to przebieraniec. Genialne.
Gra cudna, świetna optymalizacja, grafika, dźwięki, fabuła też dobra w końcu coś nowego,
Jedynymi minusami są dialogi PL i sztuczna inteligencja, poza tym gra jest po prostu świetna.
mam pytanie do ludzi którzy to mają, warto kupować teraz, zależy mi głównie na trybie online?
czekałem na tą gre z wypiekami na twarzy uwielbiałem poprzednie częsci a zwłaszcza blood money - przeszedłem to dziesiątki razy i jest poprostu rewelacyjny. co do absolution to powiem że dosyć przeciętnie. jak dla mnie nie przypadły do gustu te ułatwienia w postaci tej wizji na której widać kto gdzie zaraz pójdzie i mimo że można oczywiście tego nie używać to denerwuje sam fakt ze twórcy to zamieścili bo to też niejako ukazuje ich obrany kierunek. drugą sprawą która niesamowicie mnie denerwowała to budowa poziomów które są podzielone na poszczególne etapy. w poprzednich hitmanach była poprostu mapa misji i sam wymyślałeś w jaki sposób dotrzeć do celu, za pomocą którego przebrania, czy za kelnera co samo nasuwało myśl by zatruć kieliszek szampana i zanieść na tacce czy może za ochroniarza... w absolution totalnie skopali poprostu w kolejnych etapach ślepy by zauważył o co chodzi - między np pracownikami budowy chodzi ktoś kto ma inny strój co samo sugeruje że jest ważniejszy i musimy sie za niego przegrać.. i tak niestety jest przez większą część gry - w każdej misji w etapach trzeba sie przebrać za wyróżniającego człowieka. ostatnim z największych minusów wg mnie to dziwne sterowanie i gameplay. w blood money było cudownie a tutaj jakoś tak dziwacznie. hitman dziwnie sie zachowuje te przyklejania do ścian itd itp niee jakoś mi to nie odpowiada w blood money było zajebiście nie wiem po co sie czepili ;/ no i samo strzelanie eh poprostu masakra w np bm grałem nie raz tylko po to żeby strzelić komuś w łepek i usłyszeć ten piekny świst z tłumika pistoletu przez co nie mogłem sie powstrzymać żeby tylko w taki sposób przechodzić misje :D tutaj natomiast ten cudowny dzwięk znikną teraz jest mizerny jak i sama reakcja ofiary na kule jest słabsza mniej ragdolu i wogóle no nie podoba mi sie i tyle marze o blood money w nowych szatach mam nadzieje że sie doczekam. tak więc absolution dobry ale w sporym cieniu blood money ocena 7,5 (blood money według mnie solidne 9 bo mało misji ciągle chce sie więcej ;))
ostatnim z największych minusów wg mnie to dziwne sterowanie i gameplay. w blood money było cudownie a tutaj jakoś tak dziwacznie. hitman dziwnie sie zachowuje te przyklejania do ścian itd itp niee jakoś mi to nie odpowiada w blood money było zajebiście nie wiem po co sie czepili ;/ no i samo strzelanie eh poprostu masakra w np bm grałem nie raz tylko po to żeby strzelić komuś w łepek i usłyszeć ten piekny świst z tłumika pistoletu przez co nie mogłem sie powstrzymać żeby tylko w taki sposób przechodzić misje :D tutaj natomiast ten cudowny dzwięk znikną teraz jest mizerny jak i sama reakcja ofiary na kule jest słabsza mniej ragdolu i wogóle no nie podoba mi sie i tyle marze o blood money w nowych szatach mam nadzieje że sie doczekam. tak więc absolution dobry ale w sporym cieniu blood money ocena 7,5 (blood money według mnie solidne 9 bo mało misji ciągle chce sie więcej ;))
Nie lubie gier zręcznościowych ale ta gra jest idealna. Troche trzeba pomyśleć. Trochę się można wyżyć. Fajne wyzwania i nie nudzi się szybko. Super się gra.
Jedyny minus to polski głos Hitmana. Tragedia.
gra spoko nakreślona fabuła scenariusz tylko bożal się Paweł Małaszyński w roli hitmana tragedia naszczęście ustawiłęm wersje angielską z głosem Davida Batesona gra trudna wymagająca i dobra optymalizacja
Co mogę powiedzieć o hitmanie? A więc tak agent 47 jest w tej grze jest mało wyrazisty, nie pasuje mi on, mało o nim wiemy. Ogólnie cała fabuła jest raczej denna i nużąca. Misje są monotonne, zabij tego tamtego, ucieknij prawie wszystkie tak wyglądają zmienia się tylko lokacja. Grafika hmm.. jest naprawdę dobra. Brakuje mi też muzyki, moment, w którym wpłyną na mnie pozytywnie, to po zabiciu Skurkie'go "Ave Maryja". Skradanka z tej gry też przeciętna. Plus to strzelanie, naprawdę fajnie się zabija wrogów, szczególnie ciekawe jest strzelanie intuicyjne gdzie możemy zabić nawet 10 wrogów naraz. Mimo tego wszystkiego gra zasługuje na solidne 8.0
Przeszedłem tę gre i mi się bardzo podobała a zwłaszcza że wprowadzono Polski dubling nie rozumiem czemu niektóry tak nisko oceniają tę grę
co wy sie huja znacie gra ma klimat
Jest inna niż poprzednie części. Gra typowo konsolowa, wydaje się znacznie łatwiejsza niż poprzednie części. Grałem na PC padem od Xboxa i sobie chwalę. Polski Dubbing przez większość prezentuje się nie najgorzej z małymi wyjątkami, są w nim rożne ciekawe perełki i nawiązania np. do "łysego z brazzers" :)
Splinter cell conviction? gdyby mi ktos powiedzial jak wyglada mechanika i wszystko inne a bym nie gral to bym powiedzial ze hitman to splinter cell, nie mowie ze wszystko w tej grze ale takie mam odczucia p.s w porownywaniu do poprzednich serii to najbardziej wnerwiajacy jest fakt ze nie mozesz juz sam wybrac metody zabijania tylko wszystko z automatu :P
Jeśli Htiman, to tylko purysta i bezszelestnie! ;) To był naprawdę miesiąc dobrego grania!
Wszystkim polecam paczkę na Humble Bundle-można mieć Hitmana wraz z Supreme COmmander 2 za 1 dolara!
Zdecydowanie najgorsza część ze wszystkich pod względem klimatu i misji..
+ Płynność w poruszaniu się bohatera
+Oprawa graficzna
- Brak klimatu
- Mało ciekawe misje
- Tryb instynktu to jakaś porażka...(Nawet w masce nas rozpoznają)
- Strzelanie w ogóle nie sprawia przyjemności
- Oprawa dźwiękowa(Także soundtrack.Brak Jaspera kyde...)
- Fatalny Polski Dubbing
- Silnik graficzny sprawia wrażenie plastykowego...
Jestem fanem serii i zawiodłem się na tej części..Najlepsza część jak dla mnie to ,,Kontrakty''
Starsze odsłony serii Hitman były dla mnie kompletnie niegrywalne, tak więc cieszę się z wprowadzonych nowości. Wreszcie można improwizować, wymyślać strategie na bieżąco, a nie zgadywać, co twórcy chcieli abyśmy zrobili. Jest to solidna i bardzo klimatyczna pozycja (jeśli ktoś lubi kampowe klimaty w stylu chociażby filmów Rodrigueza). Polecam.
Spoko gierka. Jedna z lepszych skradanek, która czasem wymaga sporo cierpliwości :D
Bardzo dobra właśnie ją ogrywam, super grafika, fajne miejscówki szczególnie te gdzie mnóstwo ludzi, tutaj Ubi mogłoby się uczyć jaką można zachować płynność przy tylu N-pcach.
Multum rozwiązań+wysoki i to w niektórych sytuacjach bardzo poziom trudności, wykonanie tej gierki do dziś mnie zachwyca, Glacier engine rządzi a ocena jest tylko jedna. Perełka.
Mi się podobała, Jedyny minus dałbym za fabułę i te dziwne postacie wokół fabuły. Przerośnięty niczym goryl po kuracji teścia i mety zapaśnik, zakonnice? Chyba coś Io nie pykło. Ale reszta jest ok. 8/10
Ja postanowiłem ocenić tę grę dopiero teraz, kiedy przeszedłem ją trzeci raz w ciągu trzech lat.
Za każdym podejściem moja ocena mocno spadała. Uważam nawet, że jest to być może najgorsza dotychczas część serii, nie licząc Silent Assasin, w którą wstyd się przyznać, ale nie grałem. W absolution wkurza mnie nawet fabuła. To że 47 nie wykonuje zleceń, a rozwiązuje swoje prywatne sprawy, a misje łączą się ze sobą na tej podstawie. Jeżeli już mamy kogoś zlikwidować, to często albo 47 sam dokonuje egzekucji podczas przerywnika, albo dzieją się inne dziwne rzeczy (finał misji z Dexterem w hotelu). Nie podoba mi się instynkt, którego nie będę opisywał, dlatego że tych, którym on nie przeszkadza i tak nie przekonam. Ci którzy grali w starszej części pewnie rozumieją, dlaczego to rozwiązanie nie jest do końca fajne, ani potrzebne. Przebieranie się w tej grze nic nam nie daje, bo każdy policjant zna wszystkich przedstawicieli swojego zawodu w Chicago, które jest bardzo dużym miastem. W Blood Money świetne było to, że można było rozpocząć misję z walizką. Tutaj na start dostajemy czasami jakiś rewolwer .38, tak jakby 47 nie był profesjonalnym zabójcą, a Albańskim cynglem.
Brakuje muzyki Kyd'a, a level design irytuje i często tylko stwarza pozory wielu ścieżek do celu, gdyż jest to chyba najbardziej liniowy Hitman w historii. Moja ocena jest zatem niska. Pozostaje czekać na nowe.
To jest dobra gra, ale słaby hitman. W stare części grało się inaczej.
też fajna część chodź muszę przyznać że zdecydowanie bardziej podobał mi się Hitman krwawa forsa.
Realizm w tej grze rozpierdala. Załatwiam strażnika, gdy inni mnie widzą, biegnę w kozi róg gdzie jest skrzynia w której się chowam. Policjanci przeszukują podłogę wokoło. "Nic tu nie ma" i nigdy nawet nie zerkną na skrzynię. W innym miejscu, biorę zakładnika, przechodzę z nim przez tłum policjantów, ktoś krzyczy "Ma zakładnika". Później wchodzę z tym zakładnikiem w tłum ludzi. Gdy już jestem wmieszany w ludzi, wtedy policja otwiera ogień w kierunku mnie i niewinnego tłumu. Naprawdę ładna grafika, założę się, że programiści kupę czasu spędzali na dopracowywaniu najmniejszych detali otoczenia, by gracz czuł realizm prawdziwego świata. To mój pierwszy Hitman i widzę, że agent 47 Samowi Fisherowi z Blacklist, to co najwyżej może nosić walizeczkę z zabawkami, lub dobrze by działał jako lalka odciągająca uwagę przeciwników, o ile przeciwnik będzie miał 15 lat i się Hitmanem, będzie zachwycać... A i jeszcze jedno, za co tak wysoka ocena?
Zapraszam uruchomić poziom trudności najwyższy w tedy nawet nie pierdniesz bo smród z pierdnięcia wyczują nawet z kilometra.
Ukończcie tę grę na PURYŚCIE jako CICHY ZABÓJCA (każdą misje) i wtedy krytykujcie :)!
Do Blood Money dużo jej brakuje ale i tak uważam, że jest to dobra odsłona serii. Najbardziej mnie wkurzały checkpointy które skopano.
Witam mam problem z ustawieniem rozdzielczości w tej grze
jest tylko 1280x720
moja specyfikacja to i5 3450 r9280 16gb ram win10
monitor samsung s24d300
Dodam że wcześniej miałem 550ti i było wszystko ok.
a może to wina win10 wcześniej miałem win7.
Proszę o pomoc chciał bym pograć w ful hd.
Przyszła pora na ocenę Hitmana.
Przyznam, że w drugiej części gry, gdy nie walczyłem już o odblokowanie Assassin Techniques, nagle wszystko stało się znacznie łatwiejsze.
Gra zasługuje na pochwałę za oprawę muzyczną, za częste i niezłe przerywniki filmowe, oprawa graficzna także jest niezła.
Z kolei kuleją inne rzeczy i jak to ja, na tym się skupię:
- ulepszenia technik są mało znaczące, postać niewiele się wzmacnia
- ciąg logiczny wynikający z faktu, że kończy się misję z szeregiem broni z mnóstwem amunicji, a zaczyna kolejną z pojedynczą, dwoma broniami z niedostatkiem amunicji jest żaden
- w niektórych levelach szwankuje przyznawanie punktów za część wykonywanych zadań, co skutkuje niemożnością zdobycia danego pułapu pkt do odblokowania nowej umiejętności i koniecznością restartu (u mnie dotyczyło to poziomu "Descent")
- drzwi same zamykają się za Tobą, co jest bezsensowne, a w przypadku drzwi otwieranych tylko z jednej strony (za pomocą karty) utrudnia zabawę
- fabuła jest liniowa i niestety część zadań także dość liniowa i nieelastyczna
- bardzo częsty brak informacji o strefach zastrzeżonych w grze (przed wejściem w nie) - nie wiadomo gdzie wchodząc można się narazić
- gdy raz zakończysz dany level, ale nie odpowiada Ci zdobyta liczba pkt (na przykład zabrakło ich do odblokowania jakiejś umiejętności), to już nie możesz cofnąć do poprzedniego checkpointa, musisz powtarzać cały level
I dwa niewybaczalne partactwa:
- po wczytaniu checkpointa zabici/ogłuszeni są ponowie na swoich stanowiskach (przy okazji, jeśli starałeś się przejść level z maksymalną liczbą pkt, a nie ukryłeś któregoś z ciał, to już nie będziesz miał takiej możliwości, ponieważ ciała zmartwychwstały, a ujemne pkt za ich obezwładnienie zostały.. i restart levelu konieczny)
- w ogóle żenujący system checkpointów - ma się wrażenie, że producenci stwierdzili "po co mamy robić długą grę, zróbmy 3x krótszą, ale zapewnijmy graczom na tyle rzadkie i spartaczone checkpointy, tak aby musiał on powtarzać jedną misję przeciętnie 3 razy i na to samo wyjdzie" - jak tak dalej pójdzie to kolejne gry tego typu będą znów 2x krótsze, ze znowu wydłużonymi levelami i odstępami między checkpointami, tak aby 2x częściej powtarzać levele
Ostatecznie mimo wszystko ocena jest pozytywna, choć dopiero w końcówce, bez starania się o maksimum punktowe, można było w pełni odczuć przyjemność z gry.
To moja pierwsza przygoda z grą z serii Hitman. Zaliczę to jako kompletne rozczarowanie. Ta gra denerwuje swoim dziwacznym podejściem do sytuowania się w terenie. Ciągle respawnujący się przeciwnicy, gdy chcemy po prostu zrobić rozpierduchę, zamiast bawić się w jakieś idiotyczne zaaranżowane zabójstwa. Niewidoczne bariery obszarów prywatnych/zagrożenia. Ciągle trzeba grać z poradnikiem, ponieważ gra jest fatalnie nieintuicyjna, fałszywa swoboda, wszystko oskryptowane. Ale przede wszystkim, nie czuję kompletnie klimatu tej gry. Wśród skradanek, nie umywa się np. do Thief. Kupiłem ją za 4 zł... i żałuję.
przyzwoita gra.
Nie byłem nigdy maniakiem serii Hitman. Gry przed Bloodmoney przechodziłem częściowo przechodzą wybrane misje u kolegi. A Bloodmoney odegrałem połowę gry bo mój laptop nie wyrobił. Wiem o niej jeszcze tyle co usłyszałem od kolegów i recenzentów oraz grałem całkowicie w najnowsza odsłonę serii „Rozgrzeszenie”. Z mojej wiedzy o tej serii jestem gotów wystawić ocenę gry Hitman : Rozgrzeszenie jak i całej serii. W poprzednich odsłonach gry nasz bohater Agent 47 był bezideowym człowiekiem. Zabijał na zlecenie swoich przełożonych. I poza tym nic więcej szczególnie go nie interesowało. Zlokalizować cel i wyeliminować oraz zbiec niezauważenie z miejsca zbrodni. Łysy człowiek w garniturze z czerwonym krawatem. Niemal morderca idealny. Idealny? Ależ nie. Nie można zostać mordercą idealnym pozostając człowiekiem. Każdy ma swoje granice które mogą powstrzymać go od popełnienia czynu. Jednak nie potrafi sprzeciwić się swoim przełożonym ponieważ nie widzi albo nie chce widzieć innego sensu w życiu. Tak został wychowany. Wyprany ze wszelkich pozytywnych uczuć. W części rozgrzeszenie jest inaczej. Agent zaczyna kierować sobą ponieważ coś go porusza do tego. Słyszałem negatywne opinie że ten Hitman to już nie ten sam Hitman co kiedyś. Ze Hitman „Zdziadział” nawiązując wieź z dziewczynką którą ochrania w grze ponieważ ożyły w nim uczucia którego wszyscy uwielbiali Ble Ble Ble. I może to być prawda ale nie musi to być wadą tej gry. Też nie można ciągnąć w nieskończoność standardowego motywu gry. Uważam że w każdej serii musi nadejść moment w której standardowa rozgrywka obraca się o 180 stopni. Nie trzeba tworzyć z części na część tego samego modelu rozgrywki i podobnych rozwiązań tylko dlatego że ktoś się do tego przyzwyczaił a producenci obawiają się nowych rozwiązań żeby nie zawieść graczy i żeby ich portfel nie pozostał czasem w kieszeni. Trzeba odskakiwać od reguły.
Jeśli chodzi o rozgrywkę to wszystko odbywa się według schematu. Za pierwszym razem możemy się trochę pomęczyć z przejściem poziomu. Za drugim raz natomiast będzie łatwiej ponieważ znamy już możliwe ścieżki przejścia gry. Sterowanie postacią jest gładkie i przyjemne. Joystick niemal sam nas prowadzi i nie musimy z nim walczyć. Nie tak jak w przypadku GTA4 (Nie bez powodu nawiązuje do GTA4 ponieważ na tej grze bardzo się zawiodłem na całej linii. Ale to inny temat). Oprawa wizualna prezentuje się rewelacyjnie jak na PS3. Interakcja niemal z całym otoczeniem. Można wziąć wiele przedmiotów do ręki i eliminować nimi. Gra Nie jest przez cały czas taka sama od startu do finishu Ogrom możliwości. Niemal na każdym kroku gra zaskakuje i zabawna zwłaszcza z dubbingiem któremu nie mam nic przeciwko w grach. A NPC na ekranie tyle co na targu Swiebodzkim w Niedziele rano. Czasami grając miałem wrażenie że właśnie tam jestem Nie będę się tutaj wtapiał głęboko w możliwości gameplay-u o tym po prostu trzeba się samemu przekonać co w tej grze można. Dla mnie to jest nowość ponieważ rzadko gram w nowe gry. Gdyż nie jestem gotów wyłożyć na każdą nowością 200zł. A mój laptop odpala gry z ubiegłego wieku. Szacun dla producentów. Napisy końcowe obejrzałem. W poprzednie części jeszcze zagram w 100%.
Polecam. Fabuła średnia, grafika przypadła mi do gustu.
Ten Hitman jest świetny myślałem że zrobią kontynuacje a zrobili jakieś gówno z roku 2016 normalnie dno.
Idioto, ten Hitman czyli Absolution ma fabułę taką jak np GTA co nie bardzo pasowało choć ogólnie był dobry. Hitman (2016) jest to powrót do korzeni, ja jako wierny fan Hitmana który zagrał w każdą część i ją ukończył (oprócz pierwszej jej nie ukończyłem) mówię że chuja się znasz, ze wymagania są duże czy ma denuvo lub jest epizodyczny (co jest plusem) to nie znaczy że najnowszy hitman jest zły ponieważ jest to powrót starego dobrego Hitmana. Więc dno to możesz być ty lub twój PC't.
To prawda wymagania ma zawyżone Hitman 2016 bo graficznie to lepiej wygląda Absolution akcja w stylu GTA ale fabuła jest bardzo dobra nawiązuje do zemsty na Diane która zdradziła Agencje ale to jest dziwne bo Agent 47 został zamordowany przez Dianę w Blood Money.
Grałeś w Hitman'a Blood Money? Jakiś nie widzie. Hitman nie został zamordowany przez Dianę tylko uśpiony, na pogrzebie (ostatnia misja) Diana wybudziła agenta całując go, więc nie grałeś lub nie zrozumiałeś zakończenia.
Hitman (2016) nie ma zawyżonych wymagań i graficznie wygląda lepiej niż Absolution.
Dobra część ale zbyt łatwa na normalnym czy trudnym jest dużo łatwiej niż na łatwym w wcześniejszych częściach.
zawiodłem się!.
najgorsza skradanka jaką grałem.
nie wiem po co dali przebieranie się ,jak i tak na wykrywają-
Bardzo ciekawa pozycja, mi przypadła do gustu. Ładna grafika, świetne przerywniki filmowe (można poczuć się tak, jakby oglądało się niezłej klasy kryminał ^ ^ ), duża różnorodność w eliminowaniu przeciwników. Gierka z pomysłem. Polecam :)
Skopali tą grę. Przebieranki, śmieszne walki, brak mapy, zamiast tego jakiś dziwny instynkt i parę innych rzeczy. Poprzednie części lepsze. Skopali tą grę.
Jak dla mnie najlepsza gra z serii Hitman w raz z Hitman Blood Money Polecam serdecznie wszystkim.
Piszę ten komentarz jako oddany fan serii, mający do czynienia z nią od wyjścia pierwszej części gry. No i muszę przyznać, że gra mnie totalnie rozczarowała na wielu poziomach. Ktoś, kto zna starsze części, które tworzą definicję "Hitmana", wie jak bardzo odmienna jest Abso od pozostałych, jak mija się z pierwotnymi założeniami. Stopniowo wymienię co mi w niej nie pasowało, ale też co mi się podobało.
Zacznijmy może od podstawy gry, o której się całość opiera, a mianowicie- fabuła. Światowidzie kochany, spoglądasz na ziemię i nie grzmisz. Widać, że S-E odleciało z wymysłami oraz da się zauważyć japońskie podejście do tworzenia historii. Dziwność i infantylność widać na pierwszy rzut oka. "Magiczna" superdziewczynka, która odruchowo potrafi rozłożyć prawie każdego, jeśli tylko ma magiczny suvenir na szyi, z jakimś równie magicznym izotopem pierwiastka radioaktywnego. Podejrzewam, że główny wątek był pisany kredkami świecowymi przez 8-latka, na papierze śniadaniowym, po zjedzeniu kanapki na stołówce.
Dodatkowo zrobienie z 47 naiwnego debila, który daje się dwukrotnie podejść i złapać, jak młodszy brat strollowany przez starszego brata. Rzucać się z garotą na górę mięsa, której szyi nie da się nawet objąć? Dać się porazić (przez podeszwy izolujące od elektryczności) podłogą pod napięciem? Serio? Podłoga pod napięciem? Rozumiem, że twórcy chcieli, by powstał motyw ucieczki (po złapaniu), jak w genialnej, ostatniej misji z Contracts, ale jeśli dokona się tego w tak żałosny sposób, to nawet nie przynosi to frajdy, a ma się ochotę wyłączyć grę.
No i ten plot twist. Żabił Dajaneł, ale nie żabił Dajaneł, bo jak by żabił Dajaneł, a mu jej szkoda, to kto by magicznym dzieckiem się zajął, które to w ogóle nie powinno obchodzić agenta... Szkoda słów i nerwów. Dokładnie tak samo, jak w przypadku zakonnic morderczyń. Totalnie logiczne, że idąc na akcję ubierasz ciasny, latexowy strój i 12cm obcasy, żeby zwiększyć sprawność fizyczną w przypadku starcia. Zrozumiałe, iż sexy tematy przyciągają graczy, jednak po raz kolejny twórcy nie popisali się implementacją zagadnienia do gry. Ciągle odnosiłem wrażenie, że traktują gracza jak debila.
Czepiam się? Nie, nie. Te rzeczy wpływają mocno na klimat gry, który został przerzuty, wypluty i na szybko ulepiony, co by jako tako był. W poprzednich częściach miało się wrażenie, iż zdarzenia dziejące się na ekranie, mogą mieć na prawdę miejsce. Klimat był ciężki, mroczny, dojrzały i poważny. Brudny, jak praca głównego bohatera. Zawiłości fabularne były ciekawe i opierały się na poważnej tematyce, nie stricte science fiction (magiczny wisior). Także muzyka Kyda i akcja dziejąca się w różnych częściach świata robiły swoje. Motyw samotnika przemierzającego świat, by zakończyć życie zleconego celu. Absolution? Nieee, po co. Casualowy gracz to pieniądze. Casual, to głównie Amerykanin. Wrzućmy wszystko do jednego worka, dajmy amerykańską muzykę, filtr instagramowy i świecące się jak psu jajca efekty, bo to jest teraz modne. Brakuje tylko opcji robienia selfie z dzióbkiem i dodawaniem podpisu: "Baldie power".
Rozgrywka również mi nie podpasowała. Brak możliwości rozpoznania terenu przy pomocy mapy, to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej. Zamiast tego dostaliśmy rewolucyjny (sic!) system instynktu, który moim zdaniem się nie sprawdzał. Przez to, że musieliśmy mieć w zasięgu widzenia postaci, które nas interesowały oraz fakt, że szybko się kończył, moim zdaniem, doprowadził do kondensacji rozmiaru map. Gdyby były rozległe, wielopoziomowe, jak poprzednich częściach, system nie sprawdzałby się. Dodajmy do zupy liniowość większości misji, działających na zasadzie: idź z punktu A do B, przy okazji podduszając i przebierając się za npc. Ale hola- przecież to niesie za sobą konsekwencje. Każdą misję można bardzo szybko przejść. Jak by tu wydłużyć rozgrywkę... ZNAJDŹKI! SYSTEM CHECKPOINTÓW (po co zapisy)! I KAŻDY NPC ZNA KAŻDEGO więc przebieranie prawie nic Ci nie da! Zniszczmy to, co lubili gracze, bo za szybko przejdą wyhypeowaną produkcję.
Jeszcze ożywający ludzie po wczytaniu checkpointu. Idiotyzm sięgający centrum Drogi Mlecznej.
W sumie jedyne co mi się podobało, to grafika i ładny wygląd lokacji (filtr był do dupy), które jednak były liniowo skonstruowane i źle zaprojektowane. Tyle. Granie nie sprawiało mi frajdy, może za wyjątkiem ok 3 misji.
S-E postarało się, żeby Hitman mógł trafić do większej grupy odbiorców, co się udało. Jednak koszta jakie poniosła odsłona, były miażdżące dla prawdziwego fana serii, a nawet dla graczy starszej daty. Maksymalne spłycenie fundamentów, czyli: fabuły i klimatu, kretyńskie pomysły, sztuczne wydłużanie rozgrywki i traktowanie gracza jak debila przechyliły szalę produkcji, w moich oczach, na dno i muł. Przez większość czasu tylko się denerwowałem patrząc, co stało się z Hitmanem. Denerwowałem się na mechanikę i prawie wszystko inne. Ukończyłem tylko po to, by odhaczyć kolejną część jako ukończoną. Nie dla historii, która od początku była skazana na porażkę. Poprzednie części przechodziłem po 2,3,4 razy, ale do Abshition nigdy nie wrócę. Amen.
Dzięki za opis. Ja jako starszygracz, starszej daty który był zachwycony pierwszymi hitmanami po twojej opini zaczynam poważnie się zastanawiać czy w ogóle ja odpalać.. Mam ją na steam ale dla "odhaczenia" chyba nie będę tracić na nią czasu.
Zgadzam się w 100% z przedmówcą i podpisuję się po tym samym ręką, nogą, głową... czymkolwiek.
Gra rozczarowuje. Bardzo. Po fenomenalnej (wg mnie) Blood Money, spodziewałem się czegoś podobnego (może nawet lepszego... ?) Ale niestety. Od pierwszego zapoznania z grą włączyłem od razu poziom "Purist" bo denerwowało mnie podpowiadanie co mam zrobić, gdzie jestem, co za chwilę będzie itd. Do tego jak napisałeś przebieranie. Pogrzebali pomysł, który, jest flagowy dla tego tytułu - i jakby nie było nigdzie prawie nie występuje. W serii Thief ? nie ma (jakby nie było - serię kocham), w serii Splinter Cell ? też nie ma (lubię również i cenię). A tu musieli to zepsuć i dać taką chujnię, że można to w ogóle pominąć. Gra nawet nie sprawdza w czym byłeś i bywa, że w następnym poziomie jedziesz w swoim garniaku, mimo, że wcześniej od godziny popierdalałeś w ubraniu gliniarza/kucharza.
Powiem tak, każdego Hitmana starałem się przejść po cichu, kombinując, bo gra to nagradzała (w różny sposób) i miałem z tego OLBRZYMIĄ frajdę (mimo, że było ciężko).... a tu... gra ma to w dupie (w sensie twórcy) wszystko oskryptowane (niczym w Rambo ;-)) Czy idę na "cichacza" czy za właśnie Rambo, to nie ma to znaczenia... ot mam nieco mniej punktów... wow... po co te punty ? Albo po co bronie, które zbieram na planszach ? nie wiadomo....
Graficznie to wymiata... Silnik Glacier rządzi... tylko zauważmy... jak małe są te lokacje...
Ale grafiki to zarzucić nie mogę... to głównie moja ocena... plus parę nowych ... albo "nowatorskich" umiejętności Agenta 47 :/
Choć i tak nie ratuje to wszystkich wpadek :-(
Gra naprawdę przyjemna. Można wracać co jakiś czas, bo przejście za pierwszym razem to tylko wstęp, potem zaczyna się wyzwanie dla corowych graczy.
Niektóre misje stanowią nie lada wyzwanie, żeby zagrać jak na Hitmana przystało - cichuśko bez niepotrzebnych ruchów.
Generalnie gra dobra , 20 różnorodnych misji , które można wykonać na wiele sposobów , oprawa audio-wizualna stoi na wysokim poziomie jak na grę z 2012r . Ogólnie polecam ! i zapraszam na gamaplaya https://www.youtube.com/watch?v=pP-qd466Xxo&t=25s
To dobra gra, ale najsłabszy Hitman. By czerpać z tej gry radość nie powinno się próbować nawet podchodzić do niej tak jak do poprzednich części. Tutaj gdy jakaś cicha akcja nie wyjdzie to lepiej po prostu przerżnąć się przez wszystkich wrogów do wyjścia niż wczytywać grę, bo po wczytaniu wszyscy przeciwnicy się odradzają. Ba, raz zdarzyło mi się, że jeden z celów się odrodził i musiałem się cofać. Przebieranie się nie ma praktycznie żadnego sensu, nawet jeśli ubierzemy strój jakiegoś naukowca, który ma nawet kaptur to inni naukowcy bez problemu będą nas rozpoznawać od tyłu w pół sekundy.
Często grupy przeciwników nie rozejdą się w swoje strony dopóki nie przeprowadzą oskryptowanego dialogu, a dialog ten odpala się tylko wtedy gdy podejdzie się na odpowiednią odległość. Wiele razy dochodziło do sytuacji gdy podczas czekania na koniec dialogu gdzieś zza rogu wyłaniał się strażnik i bez chwili zawahania rozpoznawał mnie w przebraniu. To powodowało, że musiałem cofać się do punktu kontrolnego, a następnie znów słuchać dialogu. Dlatego naprawdę lepiej wtedy po prostu zacząć strzelać.
To dosłownie jedyna część serii gdzie nawet nie chce mi się walczyć o status Cichego Zabójcy i jest mi to kompletnie obojętne :/
Jak na Hitmana z 2012 r. potwornie słabo rozbudowana jeżeli chodzi o alternatywne ścieżki i możliwości zabicia celu. Do tego misje podzielone na króciutkie etapy
Siema. Przeszedłem tą grę dwa razy raz na poziomie normalny by zapoznać się z Hud'em i sterowaniem a drugi raz na poziomie purysta, gdyż kocham skradanki i wyzwania. Miałem malutkie problemy z przejściem gry na najwyższym poziomie ale koniec końców udało się. Przeciwnicy są jednym słowem głupi i dają się nabrać na bardzo proste mechanizmy ale też nie zawsze, możliwości na zmylenie ich jest naprawdę ogrom. Grafika jest nawet ładna, bardzo szczegółowa, wszystkie tekstury są akceptowalnej rozdzielczości, efekty świetlne też są bardzo w porządku, wszystkie postacie łącznie z przeciwnikami są dobrze odwzorowani, sztuczny tłum no cóż... można powiedzieć że nie jest źle jest go dużo ale jego zachowanie mogło by być ciut lepsze. Jeśli natomiast chodzi o fabułę jest na 10 myślę że gra zasługuje na notę 8.5 ;)
Pierwsza część z całej serii, której nie ukończyłem, a jestem fanem od czasu Codename 47 z 2000 roku. Chociaż progres technologiczny jest widoczny, to jednak brakuje grze klimatu poprzednich części. A największą bolączką są wyzwania, które miały zachęcać do wielokrotnego ogrywania kolejnych misji, ale w praktyce psują ciągłość i niszczę immersję. Najnowszy Hitman czeka na Steamie na ogranie i mam nadzieję, że powróci chociaż trochę klimat z Blood Money.
hej maxreal właśnie ja gram w kontakt w grze ale nie moge kogoś dodać do znajomych nie wiem jak pa kolega Damian
Wiesz, że typek zadał pytanie, 5 lat temu?
Rozgrzeszenie to średni Hitman, ale dobra gra akcji, paradoksalnie od skradania o wiele przyjemniejsze jest podejście zaprezentowane na trailerach, a więc totalna rozpierducha. Strzela się tutaj przyjemniej niż w niejednej pełnoprawnej strzelance. Kilka razy próbowałem do gry podchodzić i za każdym razem się odbijałem po samouczkowej misji. Liczyłem, że to unowocześniona rozgrywka będzie siłą Hitmana, a jest chyba na odwrót. To już nie jest to satysfakcjonujące rozkminianie poszczególnych misji jak w Hitman 2: Silent Assasin czy Krwawej Forsie.
Totalna kontekstowość wszystkiego, idiotyczny i niedziałający system przebrań, gdzie zamiast być ukrytym to zwracamy na siebie uwagę przedstawicieli tego samego zawodu (sic!). Najlepiej to wygląda kiedy mamy na sobie jakiś kombinezon albo ubranie także zakrywające twarz. Ciekaw jestem po czym nas wtedy rozpoznają? No i gratulacje dla wszystkich tych, którzy są w stanie rozpoznać przebierańca patrząc na jego plecy kątem oka w ciemnym pomieszczeniu z kilkudziesięciu metrów albo stojąc za ścianą. To jest paradoks i odwrócenie o 180 stopni idei przebierania się z poprzedników, największa wada tej gry. Paradoksalnie im bardziej się wyróżniamy tym lepiej, bo to znaczy, że mniej osób będzie nam się przyglądać. W niektórych misjach jest kilka takich strojów, które dają nam względne bezpieczeństwo i gra się jak w poprzednich częściach. Miejscami czułem, że gra wręcz mnie zmusza do siłowych rozwiązań, bo to jest dużo łatwiejsze. Niby można korzystać z Instynktu by ukryć się na chwilę, ale wyczerpuje się on dość szybko, więc i tak zmuszeni jesteśmy do chowania się za osłonami.
W poprzednich częściach dostawaliśmy zlecenie, mieliśmy otwartą mapę i samemu kombinowaliśmy jakby tu dobrać się do celu. Z reguły po większej części danej miejscówki mogliśmy przemieszczać się dość swobodnie i to bez ciągłego zwracania uwagi strażników. Do strzeżonych miejsc musieliśmy mieć konkretne przebranie. A tutaj gra stoi w rozkroku między liniową strzelanką pokroju Splinter Cell: Conviction, gdzie cały czas przemykamy między osłonami, a niewielką, bo niewielką, ale jednak otwartością lokacji w których możemy zdecydować jak zabić główny cel. Jest kilka świetnych etapów, gdzie tak jak w poprzednikach mamy cel do wyeliminowania i całkiem sporo sposobów na tego dokonanie. Zabrakło mi wyboru broni przed misją i porządnej mapy. Jest tylko radar z zaznaczonymi przeciwnikami. Jako, że każda większa misja podzielona jest na kilka segmentów możemy w jednej miejscówce rozpętać piekło, przejść przez magiczne drzwi i nie być przez nikogo ściganym. Idiotyzm. Brak zwykłego zapisu to kolejna nieprzemyślana rzecz. Są punkty kontrolne po których wczytaniu przeciwnicy znajdują się w tych samych miejscach w których są, gdy dopiero wejdziemy do tej lokacji. Także ci, których wcześniej wyeliminowaliśmy! Checkpointy działają więc mniej więcej tak jak ogniska w Dark Souls.
Gdy już wyeliminujemy główny cel to jeszcze trzeba wyjść z lokacji. Droga wyjścia pokazuje się dopiero po zlikwidowaniu celu, więc gdy gramy za pierwszym razem nie wiemy którędy będziemy wychodzić. A to też był kluczowy element poprzednich części. Irytująca jest ta niesprawiedliwość kiedy przeciwnicy ni z tego, ni z owego zaczynają do nas strzelać, gdy już udajemy się do wyjścia z rangą Cichy Zabójca. Nikt nas nie widział przy eliminacji głównego celu, mamy odpowiednie ubranie, korzystamy z tego cholernego Instynktu i nic z tego. Często jest zresztą tak, że takie drzwi trzeba otworzyć wytrychem, a to też zwraca uwagę przeciwników. Po co więc się męczyć? O wiele prostsze jest wykoszenie całej mapy w pień. A to chyba nie o to powinno chodzić w grze z serii Hitman? Na wyższych poziomach trudności jest jeszcze gorzej, bo twórcy chamsko poblokowali niektóre możliwości likwidacji celu dodając w kluczowych miejscach dodatkowych strażników. Jest jeszcze masa tu takich mniejszych bądź większych niedopatrzeń w mechanice. Gdy biegamy i przeciwnicy nas usłyszą zza ściany to wchodzi status "przykrywka spalona", choć przecież nikt nas nie widział, tylko słyszał. Gdy przebierzemy się w inny strój by zgubić pościg przeciwnicy najczęściej i tak do nas strzelają, choć przecież nie widzieli jak go zmieniamy.
Pomimo tych moich narzekań grę przeszedłem dwukrotnie: raz na normalu i raz na hardzie spędzając z grą blisko 50 godzin. Zdobyłem nawet 100% osiągnięć, choć zwykle tego nie robię. Dawno też nie przesiedziałem kilkunastu godzin niemal bez przerwy przy jednej grze, a to jednak o czymś świadczy. Pomimo wyżej wymienionych wad gra mnie przyciagnęła i tak jak w Hitman 2 czy Krwawej Forsie chciałem znaleźć jakiś kreatywny sposób na danego delikwenta. Z tym, iż było miejscami to dość frustrujące. Wypadałoby też co nieco napisać o innych kwestiach. Opowiedziana historia jest ok, twórcy poszli w filmowość i próbowali z Hitmana zrobić akcyjniaka w stylu Transportera ze Stathamem, gdzie Agent 47 ciągle musi uciekać przed policją i chronić tajemniczą dziewczynkę. Totalnie nie porwał mnie ten wątek, bo nic o tej dziewczynce nie widziałem poza tym, że Diana prosi 47 by ten ją chronił. Kilka pierwszoplanowych postaci próbuje być barwna niczym te z gier Rockstara. Każdy z nich chce być charyzmatyczny na siłę i oczywiście każdy ma u boku seksowną asystentkę. Pomimo niezbyt wielkich lokacji są wypełnione one całkiem sporą ilością szczegółów. Świetnie zwłaszcza wypadają dialogi postronnych postaci z których możemy czasami się dowiedzieć czegoś ciekawego, co przyda nam się przy wykonywaniu misji, a inne są po prostu zabawne jak chociażby przypadkowy nalot policji ścigającej Agenta 47 na studencką melinę w której znajdowała się ogromna hodowla marihuany. Ogólnie całość prezentuje się w porządku i kameralnie, bo większość akcji rozgrywa się USA, choć historia zaprezentowana w Krwawej Fosie bardziej mi się podobała. Była świetnie opowiedziana, a przy tym gra nie straciła charakterystycznej dla serii struktury kolejnych z pozoru niepowiązanych ze sobą zleceń. Filmiki są dobrze zrealizowane i dobrze się je ogląda. Fajne są też takie smaczki, które ucieszą fanów serii, gdy widzimy jak Agent 47 przygotowuje się do pierwszej misji czy kupuje swój charakterystyczny garnitur przed ostateczną rozgrywką. Graficzne także jest ładnie, lokacje są różnorodne, choć miejscami trochę małe i korytarzowe. Jest tylko kilka bardziej otwartych map rodem z poprzednich części i są to najlepsze fragmenty gry.
Rozgrzeszenie polecam głównie graczom, którzy nigdy wcześniej nie zetknęli się z serią. Zapewne potraktują ją tak jak typową grę akcji, przejdą w 6 godzin i zapomną. Zresztą patrząc na opinie graczy to dość powszechne jest, że Rozgrzeszenie podeszło głównie tym, którzy nie grali albo odbili się od poprzednich części. Zaś gracze, którzy grali we wcześniejsze odsłony i przyzwyczaili się do charakterystycznego stylu rozgrywki serii raczej nie będą bawić się zbyt dobrze. Chyba, że się przestawią i nieco zmodyfikują swoje nawyki.
Pograłem trochę w najnowszego Hitmana i z ulgą zauważyłem, iż ten cały instynkt służy teraz jedynie do podświetlania kluczowych elementów, zaś przebieranie się jest o wiele rozsądniej rozwiązane. Jedynie nieliczne postaci są w stanie nas rozpoznać pomimo tego, iż jesteśmy za kogoś przebrani. Poza tym gra się w to bardzo podobnie jak w Absolution, sterowanie w większości przypadków jest takie samo, więc przynajmniej będąc na świeżo poprzednią częścią nie musiałem się na nowo do niego przyzwyczajać. :)
Jak dla mnie parę misji jest głupich,grafika fajna fabuła już gorsza.Za dużo takiej prymitywnej ucieczki,dlatego daje 7.5
Hitman Absolution do pobrania za darmo. Aby skorzystać z oferty, przejdźcie pod ten adres: https://www.gamesessions.com/zz/Game/HitmanAbsolution następnie podajcie swój wiek i tam znajdziecie przycisk pobierania gry za darmo. Jeżeli pobierzecie raz tę produkcję, zostanie ona przypisana do waszego konta na stałe. Promocja jest jednak ograniczona czasowo, należy pobrać ją do 13 lutego.
Chyba najgorsza część Hitmana, a do mojej ulubionej Blood Money to się nie umywa. Nie ukończyłem i nie zamierzam, ale wszystkie misje dotychczas wyglądały identycznie - przejść z miejsca na miejsce unikając policji, ewentualnie po drodze kogoś zabić, a w tle jakaś drętwa fabuła. Nudne jak flaki z olejem.
Ten Hitman ma lepszą Ocene od nowszego bo można sce postrzelać z broni szturmowych bez tłumnika i stale dochodzi do Konfrontacji i duży pasek zdrowia żeby wytrzymał moim zdaniem to wcale nie przypomina cichego zabójcy ta gra powinna ocene przeciętną a nie bardzo dobrą. To Ten nowszy Hitman ma potencjał ale wkurza mnie tylko że musi się też skradać nawet w przebraniu i unikać strażników podejrzliwych no pewnie bo by było za łatwo jakieś utrudnienie musi byś
zajebista gra a z dubbingiem jeszcze bardziej zajebista
polecam najbardziej jak dotąd najlepsza razem z blood money
Hitman: Absolution jest dla mnie kwintesencją skrytobójcy i próbą najbliższą moim wyobrażeniom o wzorcowej grze z płatnym mordercą. Plusy... Już sam wygląd Agenta 47 budzi respekt. Na jego obliczu maluje się wizerunek prawdziwego skurwiela. Zdecydowanie najlepsza twarz serii. Fakt ten eksponują klimatyczne wprowadzenia filmowe, fajne kinowe ujęcia oraz płynne przejścia do gameplay’u. Są to elementy, które dodają grze klasy. Wątek fabularny jest ciekawy i dobrze poprowadzony. Tworzy spójną opowieść, a nie jak bywało wcześniej, luźno powiązane ze sobą misje. Oprócz legendy, jaką jest 47, reszta postaci napisana została całkiem przyzwoicie. Chyba po raz pierwszy w serii dialogi nie są paradą idiotycznych odzywek, a czymś więcej. Rozmowy między wartownikami czy przechodniami potrafią dostarczyć cennych informacji, a same teksty uważam za całkiem nieźle sklecone i nieraz zabawne. Aha, i polonizacja jest generalnie udana. Udźwiękowienie stoi na wysokim poziomie, a soundtrack, mimo nieobecności nadwornego kompozytora IO - Jespera Kyd’a – robi znakomitą robotę. Całości dopełnia wyborna oprawa wizualna. Wszystko to buduje wyśmienity klimat. Dorosły, poważny i lekko wulgarny charakter produkcji przełamywany jest czasem zabawnym tekstem, nutką czarnego humoru bądź easter eggiem. Z początku nastrój przywodzi najmroczniejszą odsłonę serii - Contracts, za co wielki plus. Ogólnie miejsca wykonywanych zadań są niezwykle miodne, jak chociażby polowanie na Święte w polu kukurydzy. Etapy wewnątrz budynków są niezwykle dopracowane. Jak się na chwilę zatrzymałem i bliżej przyjrzałem ilości detali otoczenia, to nie mogłem wyjść z podziwu dbałości o szczegóły. Misje, jak to zwykło już bywać w grach od IO Interactive, fenomenalne. Ujawnia się tutaj duże urozmaicenie. Jedne zadania są proste i krótkie, drugie okazują się wymagające i rozbudowane wieloma etapami, inne przygotowano wyłącznie dla rozluźnienia. Jednak wspólną cechą łączącą poziomy są emocje. A tych nigdy nie brakuje. Imponuje mi przede wszystkim mnogość sposobów wykonania roboty. Autorzy poszli jednak o krok dalej, oddając nam naprawdę wyszukane metody dotarcia do obiektu, sporo alternatywnych dróg i wiele innych możliwości. Niekiedy przyjdzie nam odegrać zupełnie inną rolę, niż byśmy się tego spodziewali. Pod tym względem sposoby na ukończenie misji przechodzą najśmielsze oczekiwania. Jako fan serii Hitman, który ograł wszystkie poprzednie odsłony, znam mnóstwo podstępnych technik na dobranie się do celu. W Rozgrzeszeniu twórcy jednak przeszli sami siebie oferując niezwykle sadystyczne pomysły na mordowanie ludzi. Aj, Wy chore mózgi z IO - szacun dla was! Zachwyca też różnorodność profesji ludzi, od których możemy przygarnąć wdzianko. Rozsądne jest zatem to, że gdy już przebierzemy się za danego jegomościa, to nie zwalnia nas to z obowiązku ukrywania się przed spojrzeniami kolegów po fachu. Dobrze więc, jak na standardy gier, zrealizowano skrypty sztucznej inteligencji. Strażnicy reagują poprawnie, dając nam jednak malutki margines błędu. Uważam, że osiągnięto tutaj odpowiedni balans. Podobnie sprawa ma się z uzbrojeniem. Ilość potencjalnych narzędzi zbrodni robi wrażenie i urzeka swym wyrafinowaniem. I nie mówię tu tylko o broni białej i palnej, ale o wszelkiego rodzaju elementach otoczenia, które mogą „przypadkowo" kogoś zabić. Zaprawdę, zręcznie pomyślane. Grywalność, a w zasadzie REgrywalność produkcji jest niesamowita. Konstrukcja gry sama w sobie zachęca do ponownego rozegrania misji oraz odkrycia i przetestowania tych bardziej finezyjnych rozwiązań. Można rzec: „It's just fun to play”. Świetnie wyważono poziomy trudności. Osobiście kampanię przechodziłem na trudnym, co stanowiło nie lada wyzwanie i przełożyło się na dziesiątki godzin zabawy. Bardzo przypadła mi do gustu mechanika gry. W końcu sensownie zrealizowano walkę wręcz, czego brakowało mi w poprzednich odsłonach. Nie występują tutaj również absurdy z wcześniejszych części. Samo skradanie i system osłon działają sprawnie. Strzelanie jest mega przyjemne. Ciekawy okazał się zabieg z instynktem. Mogę w końcu powiedzieć, że z dość topornej formuły uprzednich gier, ta tutaj wypada naprawdę rewelacyjnie. Aż chce się grać dla samego grania. Minusy... Wątpliwy system checkpointów. Animacja, poza efektownymi egzekucjami, trochę kuleje. Mało subtelny interfejs na ekranie można było rozwiązać nieco inaczej. Można było pokusić się też o większy realizm, choćby w kwestii ilości przenoszonych spluw. Występują także nne pomniejsze niedociągnięcia. Wiadomo, można czepiać się przeróżnych drobiazgów, ale skoro nie wpływają one znacząco na samą rozgrywkę, to nie ma co narzekać. Z błędami w programie bywa tak, że część z tych, które jeden gracz uświadczy, inny nie spotka wcale. Ja większych wad nie dostrzegłem i jestem świadomy założeń i pewnych uproszczeń na rzecz przystępności. Liczy się odpowiedni balans i dobra zabawa. Niestety, nie dane mi było doświadczyć trybu Kontrakty, co nie zmienia faktu, że z przyjemnością powrócę jeszcze do Absolution. Moja ocena – 9.0/10
Za darmo na GOGu.
Gra fajna był to pierwszy hitman w jakiego grałem. Misję typu uceiknij przed policja były słabe i nudne ale to chyba największy i chyba jedyny minus tej gry. Bawiłem się naprawdę dobrze polecam
Może nie jest to najlepszy Hitman, ale zdecydowanie ostatnia dobra produkcja o agencie 47.
Hitman: Rozgrzeszenie 2012 PC: 8/10
Witajcie, grę przeszedłem łącznie aż cztery razy, ostatni raz przechodziłem ją w 2017 roku i nie dawno myślę sobie, nie ma w co grać - więc odpaliłem tą część Hitmana i ukończyłem ją po raz piąty na poziomie normalnym jak zwykle. Samo ukończenie zajęło mi około 6h.
Odnośnie grafiki jest ona jak na 2012 rok bardzo dobra, ja grałem w rozdzielczości 1920x1080 60HZ, wszystko na full'a oprócz MSAA, które wyłączyłem całkowicie i osiągnąłem w grze 30-40 fps, więc grało mi się przyjemnie. Mapy bardzo mi się spodobały, miasto takie jak Hope, motel Waikiki czy jakoś tak i wiele innych lokacji zostało bardzo dobrze i klimatycznie wykonane. Postacie w grze ładnie zrobione, bronie, stroje również. Muzyka w grze średnia. Plusem jest również system strzelania - z każdej broni strzelało mi się znakomicie, dobry rozrzut, system automatycznego strzelania za pomocą instynktu również świetny i klimatyczny! W grze możemy napotkać easter egg związany z Kane'm i Lynche'm, co bardzo mnie zaciekawiło i zafascynowało. Cutscenki również bardzo wciągające fabularnie i nadające zajebisty klimat.
Są też minusy, jak to w każdej grze, przykładowo kilka bugów, miałem takie sytuację nie raz, że musiałem włączać poziom od punktu kontrolnego, bo gdy wkładałem ciało do szafy postać Agenta 47 znikła, albo jak schowałem się do tego tortu w pewnej misji, postać zapadła się pod ziemię, było jeszcze kilka takich bugów, ale wystarczyło włączyć od punktu kontrolnego i wszystko było okej.
(UWAGA SPOILERY)
Co do samej fabuły jak wiecie, mamy zabić Diane Bernwood, gdyż zdradziła agencje, Travis robił eksperymenty o których główno dowodzący nie wiedzieli, Diana zabrała dziewczynkę imieniem Victoria i wydała tym na siebie wyrok śmierci. My jako Agent 47, mamy ją odzyskać a Diane zabić, strzeliliśmy tylko do niej, zostawiliśmy ją, odczytaliśmy list i zabraliśmy Victorię w bezpieczne miejsce, jak się potem okazuje Travis chce ją odzyskać za wszelką cene, tak samo jak i Dexter gdy dowiaduje się o niej co nie co. Naszym celem jest, gdy porywają ją zabić kilka postaci, syna Dextera, jego żonę, samego Dextera i nie tylko, gdy ją odbijamy zabijamy Travisa oraz jego babkę i na tym koniec. Victoria trafia w bezpieczne miejsce i jest razem z Dianą, jak się potem okazuje Ptasiek idzie na komisariat do pewnego prywatnego detektywa i mówi mu, że pomoże za kase schwytać Hitmana. To Fabuła w skrócie, kilka wątków pominąłem takich jak to, że Dexter chciał spalić Hitmana w hotelu, ect, ale o tym wszystkim dowiecie się, sami grając. Wszystkiego nie zdradzę i nie opowiem, gdyż za długo musiałbym się rozpisywać. :)
Według mnie to najlepszy Hitman jaki mógł powstać, nie tylko pod względem graficznym, ale chodzi tutaj głównie o dynamikę akcji, dobre animację, szybkość oraz dobry polski dubbing. Zagrajcie, a przekonacie się, że na prawdę warto! Ja jestem mega zadowolony z tej gry i polecam ją każdemu. Miłego dnia, elo!
Moja ocena 7.0
Wcześniej grałem w jakieś stare demo i epizod cześć z 2008, wiec Absolution jest moją pierwszą pełną przygoda z łysym zabójcą.
Co prawda, fabuła jest słaba, postacie kiepskie, cutsceny są strasznie brzydkie, a i czasami zdarza się że zmieniają się w gameplay gdzie mamy sekundę by zareagować.
Absolutnie nie mam nic do Małaszyńskiego ale naprawdę jego głos jako agent 47 strasznie mnie drażnił ( miedzy innymi akcent przy angielskich nazwach ostro kół uszy ) W moim wyobrażeniach nie sądziłem ze Hitman jest tak rozgadany.
Mimo to gra gameplay’owo jest miodnie satysfakcjonująca. Poziomy nie są długie, a jeśli je powtarzamy by wymaksować to przelatują jeszcze szybciej, wiec nie nudzą, a jest naprawdę sporo wyzwań. Niestety musiałem się posiłkować google by dowiedzieć się co mam w nich konkretnego zrobić . Ciekawy pomysł na walkę wręcz za pomocą QTE choć animacja jest troszkę sztywno-sztuczna
Świetne są też mapy które dają sporo możliwości kombinowania. Różnorodne i klimatyczne wypełnione wieloma NPC’am którch często podsłuchiwałem odkrywając ich mikro historie. Ich dubbing z kolej jest porządny.
Z mniejszych minusów:
- brak osiągnięć na GOG’u( tam mam wersje za free i jeszcze narzekam )
- od czasu do czasu zamarzanie gry
- dźwięki czasami głośniejsze od dialogów
- agent ma zbyt głębokie kieszenie ( może ukryć karabin snajperski – czego nie było w mych wcześniejszych doświadczeniach )
Mimo wielu wad grało mi się naprawdę satysfakcjonująco dobrze i z pewnością w przyszłości zainteresuje się epizodycznymi zleceniami.
Gdyby jedno zdanie miało podsumować tą grę to brzmiało by "Dobra strzelanka, słaby Hitman". W tej serii chyba nie chodzi o rozwalenie całej mapy. Grałem ostatnio w wersję z 2016 więc teoretycznie wiem jak to wszystko powinno wyglądać.
Trzeba przyznać, że gdyby nie fabuła, to rozgrywka wyglądałaby inaczej. Trudno zrobić skradankę w przypadku, gdy to na nas polują. Większości misji nie da się przejść po cichu. Znaczy dałoby się, gdyby nie system przebrań, który pomaga w nikłym stopniu. W dodatku mapy są mocno liniowe jak na tą serię, a to wręcz wymusza siłowe rozwiązania na NPC-tach nie będących celem.
Dlatego dobrze, że chociaż strzela się soczyście. Wątek fabularny wciągnął, także nie jest tak źle, aczkolwiek mały niedosyt z powodu braku skradania jest. Grafika się zestarzała, ale to już stara gra jest, także wiadomo, że kiedyś to musiało nastąpić. Czyli jest dobrze, ale mogło być duuużo lepiej.
papież Flo IV -> wybacz ale w ogóle sie z tobą nie zgodzę. Gdy podchodziłem do misji po raz pierwszy czasami z przebranie czasami w garniturze ale w większości przypadków zostawałem niezauważony. Potem oczywiście z już znajomością poziomu, powtarzałem do skutku by udało się zakończyć w garniturze jako cień. Niezaprzeczalnie u mnie rozpoczęcie strzelaniny równało się z porażką i powrotem do checkpointa. ( na pewno da się przejść Rozgrzeszenie jak strzelanke – tylko po co ?)
Choć byłbym hipokryta gdybym nie wspomniał że pod wpływem frustracji z kolejnego mojego błędu nie wyciągnął giwer i masakrował wszystkich napotkanych postaci na ekranie ( oczywiście potem wczytałem ;)
Może gdybym zagrał najpierw w Absolution, a potem we wspomnianą przeze mnie wersję z 2016 to pewnie nie narzekałbym tak mocno jak teraz. W tej nowszej części jak ktoś cię zauważył to nie było szans na przetrwanie długotrwałej strzelaniny. Mapa była wielka, dlatego trzeba było się postarać, by cię nie wykryli. Tutaj mapy mamy mniejsze, w dodatku mamy więcej broni i ułatwienia typu strzelanie instynktowne. Niby można się skradać, ale jeśli model siłowy jest tak samo łatwy to takiemu niedzielnemu graczowi nie będzie się chciało męczyć. Na początku gry co prawda tego nie widać, ale im bliżej końca tym coraz ciężej grać tym cichym sposobem.
W dodatku Hitman z 2016 bardzo mocno kara w punktacji za zabijanie przypadkowych ludzi, tutaj te minusy są niezauważalne. Także niezbyt się zgodzę z tobą, ale szanuję, że ci się chciało, bo ja odpadałem po iluś tam wykryciach. Zapomniałem też wcześniej wspomnieć o kilku crashach przy ładowaniu nowych lokacji, a w połączeniu z dziwnym systemem zapisu, zdarzało mi się zaczynać od początku. To też mi nie pomagało w graniu po cichu.
Straszny średniak. Fabuła nudzi. Dialogi postaci są czasami żenujące i sztywne (pisze o polskim dubbingu). Grę można śmiało przejść wystrzeliwując tylko kilka razy z silverballerów. Grafika chyba spoko jak na tamten rok.
Hitman Ansolution.Jest inna częścią niż poprzednie seriie.Na pierwszy rzut oka rzuca się grafiką, która po tylu latach moim zdaniem wygląda dobrze.Duzo misji, i dużo możliwości przejścia misji plus wyzwania.System punktowy jest z pierwszej części gry Hitmana.Widac że zaczerpnęli trochę z Splinter Cell Conviction,ale Hitman tak bardzo nie odbiegł od poprzednich części jak wspomniany Splinter Cell. Moim zdaniem minusem jest system checpoint. Przykład gram sobie w etap gry zapisują mi się dwa checppinty,myślę sobie że jak wyjdę z gry i znów włączę to bede w miejscu gdzie zapisałem drugiego checpointa, a tu zdziwienie od początku etapu grę na nowo zaczynamy. Kolejną sprawa po wczytaniu checpointa przeciwnicy znów się pojawiaja..Grajac na wyższych poziomach trudności gra pozwala nam na spędzenie wielu godzin, przede wszystkim działając jako cichy zabójca.Widac że nowsze części Hitmana, wzwyz od Hitman Absolution są bardziej podobne i wzorowane na Hitman 2 silent assassin oraz Hitman blood money.Mozna śmiało powiedzieć że Hitman Absolution to prywatne porachunki.Dla nie osobiście jedynym minusem jest brak normalnych saveo i lekko zaczerpnięty styl z scconviction.Na poziomie trudności trudnym grę można ukończyć w około tygodnia czasu.
Wszyscy jadą po tej odsłonie, fani serii najbardziej, a jako kolejny fan wszystkich części uważam, że tej serii potrzebny był taki skok w bok na stealth action. Wielokrotnie przechodziłem każdą część nie oddając praktycznie żadnego strzału, tutaj mogłem wreszcie odpalić łysego na V biegu i dać mu (i sobie) upust w morderczych akcjach zwłaszcza, że fabuła skupia się na sprawie osobistej, to nie kontrakt, nie zlecenie a porachunki. Ta dynamiczna formuła pasowała fabularnie. Od strony technicznej gra wprowadziła masę nowych mechanik, które potem rozwinięto w kolejnej trylogii, poza tym wyglądała wspaniale, grało się przyjemnie i sprawnie choć system zapisów to dno i jedyny poważny zarzut w Absolution. System przebrań i wykryć też kulał choć w tak liniowej i dynamicznej skradance wymuszał szybsze działania i nie dawał odetchnąć co przekładało się na ten pierwiastek action, a nie stealth i bardzo dobrze, bo inaczej przechodzilibyśmy te korytarze w przebraniach z punktu A do B i co po drodze?. Podsumowując fajnie mieć dla urozmaicenia jedną taką odsłonę Hitmana. Po 300 godzinnych skrupulatnie planowanych morderstw w najnowszej trylogii World of Assassination chętnie wracam od czasu do czasu do Absolution i nadal bawię się dobrze. Polecam Absolution właśnie jako element równowagi w serii i odskoczni od sprawdzonej formuły.
Ja jak gram w Hitmana Absolution to prawie za każdym razem dochodzi do Konfrontacji nie potrawię inaczej grać a Statystyki Broni jakie są Ile osób zabitych z Karabinów szturmowych czy ze Strzelb czy z pistoletów maszynowych zawsze te statystyki też podnoszę. żeby nie było na 0 No taki już ten Hitman jest. Walka też jest bardzo łatwa ma dużo odporności na obrażenia od Kul Czyli prawie za każdym razem przeżyje więc nie trzeba się przejmować że zostanie przyłapany na zabójstwie.