MY_Gracze - te nudne znajdźki
Na razie tylko uchronię ten filmik aby nikt nie był pierwszy :) Zabieram się za oglądanie!
pirwszy ! fajny ten felieton
Drugi! haha
EDIT: kurde wyprzedziłeś mnie, jestem wice, wice królem
jesteś raczej wice wice idiotą
super
fajne fajne
Popieram, mnie w assassinie same znajćki szukały gdy uciekałem xD
Mina Lorda w 3:50 bezcenna hahaha.
racja adoracja
Fragmenty zdjęć z gry Commandos. To chyba pierwsza moja ukończona znajdzka. Ostatnio też np. zabrałem się za szukanie pewnych 10 figurek dla pewnego gościa z Obliviona. Po całej mapie sa porozrzucane, ale za to gdy znajdziemy kolejną to zapełnia się gablotka u "szefa". Rzeczywiście fajnie widzieć "swoją" kolekcję.
Fajnie jeśli znajdzki są rzeczywiście klimatyczne i coś dodają do gry. Nawet nie chodzi o pogłębianie głównej fabuły, wystarczy jakiś osobny wątek, choćby żartobliwy.
Sam felieton niezły. Spodobał mi się, czekam niecierpliwie na kolejne części :)
Moze sie myle ale wydaje mi sie, ze w Wiedzminie dalo sie przegladac zdobyte juz karty.
Super! Też się zgadzam z waszą koncepcją, bo nigdy ich nie zbierałem póki nie kupiłem Batman AA bo dopiero w nim mnie zainteresowały, lecz rozczarował mnie Call of Duty Modern Warfare 2, ponieważ w poprzedniej części znajdowaliśmy karty, które były przydatne w kooperacji, a tu walizki bez jakiegokolwiek sensu.
Według mnie macie racje ;] Powiem wam , że mnie skusiły znajdźki w GTA Vice City , można było dostać za nie wiele ciekawych udogodnień ;]
fajne Znajdźki są w gta 4 ..
Gołegie za kture otrzymujemy troche pieniędzy
A w call of duty 4 są dokumenty.
w gta 4 skusiły mie znajdżki bo przeszedłem całe i mi się nudziło a gołębie to fajny pomysł :)
Popieram ,najczęściej tych znajdźiek jest zbyt dużo ,i nic poza tym ,że je znajdziemy nie ma. Zależnie od gry*
Ja nigdy nie szukam znajdziek. Gdy podczas gry jakąś zobaczę to zbieram, ale nie na siłę. Poza tym felieton to good stuff ;]
Heh...całkiem niezły pomysł z tym felietonem, a co do tematu owego felietonu to Ja jestem za.
Czy wam deweloperom chce się tak łazić po wszystkich terenach,planszach,korytarzach,korytarzykach żeby zebrać np. durną blaszkę ??
A no i nie wspomniałem co my za to mamy...np. 50 G lub max. 100 G
Ale mniejsza z tym, MY GRACZE mamy mieć 2 razy większą satysfakcje z owej nagrody niż z tego "aczika".A więc hasło na dziś
LEPSZA SATYSFAKCJA NIŻ DURNA NAGRODA
EDIT: Zebrałem wszystkie blaszki z Gears of War 2 ^_^
Moim zdaniem też znajdźki z Batmana:AA są super - zwłaszcza dla osób takich jak ja czyli "nie" fanów batman, bo można dzięki życiorysom postaci z uniwersum poznać a nawet polubić te postaci. Bonusowe nagrania z każdym z przeciwników b-mana w AA no i oczywiście zwierzenia naczelnika.
Edit. Co do wiedźmina też moim zdaniem dało sie przeglądać te karty - w menu postaci przy części kobiet było takie serduszko symbolizujące zawarcie "bliższej znajomości"
hopkins mylisz się :)Dobry pomysł z tym felietonem ale oby nie skończył tak jak porady:)
Hmm co do znajdziek to powiem tak: zebrałem wszystkie intele w MW oraz MW2, zrobiłem to ponieważ gry mi się super spodobały. Mało jest tych laptopów więc co to za problem, chociaż macie racje w GOW 2, nie chciało mi się kompletnie zbierać tego badziewia. Natomiast gołębie czy piórka w GTA i AC2 to co innego. Dzięki temu pozwiedzałem miasta od różnych ciekawych stron.
Prawdę mówiąc robiłem to tylko dla achów :-( W fallout 3 także się zbiera przyjemnie, można nowe ciekawe lokalizacje odkryć bez figurek bym tam nigdy nie zajrzał. Popieram waszą tezę, niech producenci w końcu zaczną robić znajdzki z jakąś tzw. "fabułą" bo już mi się nudzi latanie od miejsca do miejsca tak jak w Red Faction :-( No, ale osiągnięcia robią swoje bo mnie uzależniły :-/
popieram, grałem w gothic 3 i nie wiem po co zbierałem ogniste puchary nic ciekawego z tego mi wyszło tylko zwiekszyłem lvl:P:P:P:P
Mnie spodobał się pomysł z Far Cry 2 znajdźki to walizki z diamentami czyli kasą w grze które można wykorzystać na kupowanie i ulepszanie broni. Można znaleźć również kasety narracyjne gdzie słuchać szakala opowiadającego o różnych transakcjach i handlu bronią.
Ciekawy felieton i do tego już na początku porusza istotny problem "znajdziek". Przydał by się My_Gracze o "achievmentach" i czasami głupotach jakie trzeba robić by je zdobyć
Co do "znajdziek" czasami bywają wkurzające (flagi w Assassin's Creed [już szczególnie na PC gdzie nie było nawet "achievementów" za to]). Czasami bywają świetne jak przytoczone przez autora przykłady Bioshocka czy Batman Arkham Asylum. Osobiście staram się przejść każdą grę na 100% dlatego staram się znaleźć wszystko co się da ( nawet te flagi w AC na PC :P). Miło wspomina prócz Bishocka czy Batmana "znajdzki" z pierwszego Gothicka (Chromaniny, jak różne księgi i szkice) jak również Call of Juarez (Listy gończe z podobiznami twórców gry [do fabuły nic nie wnoszą ale ciekawie się prezentowały]. Nie można też zapomnieć o różnych dodatkach odblokowywanych w Prince of Persia Dusza Wojownika i Prince of Persia Dwa Trony.
Tak swoją drogą ciekawe ile z tych "znajdziek" znajdują potem developerzy danej gry jak przechodą własne dzieło.
Wspaniały pomysł z tym nowym felietonem My Gracze ,. A co do Tematu Znajdżki , tak jest to bardzo irytujące w dzisiejszych grach. Komu by się chciało szukać kilkudziesięciu elementów po ukrywanych w dziwnych miejscach gdy za znalezienie ich nie dostajemy nic efektownego , a w dodatku znalezienie ich nie jest takie łatwe , a bardzo czasochłonne . W dzisiejszych grach aktualnie znajdzki podobały mi się w Assassin Creedzie 2 oj chce sie szukać , bo dostajemy za nie Pieniążki, ciekawe zagadki , niesamowite widoki oraz samą przyjemnosć z gry - wspinaczki ;)Natomiast najgorsze znajdzki spotkały mnie w grze Crash of the Titans są bezcelowe i zbiere je sie bardzo dłuuugo i nudno , nie jak to było kiedyś w dawnych crash-ach , że skończyłes gre i grałes dla samych sekretów . Czekam z niecierpliwoscią na następny ciekawy felieton ;)
ja właśnie teraz męczę się z odłamkami w inFamous jest ich 350 a mi brakuje 19 ;/
ja najbardziej lubie jak sa jkaies filmiki ktore sa niezabardzo zwiazane z fabula ale jaka satysfakcja ;d
@hopkins - jasne, że się dało, lecz nie było możliwości zobaczenia, ilu nam jeszcze brakuje.
A sam felieton może niezbyt odkrywczy, ale nie można się z nim nie zgodzić. Szukanie znajdziek tylko dla achievementów to zadanie dla maniaków, którym zależy na nabiciu gamescore'a. Mnie również skusiły jedynie te, które dawały jakieś wymierne korzyści, lub dawały jakieś pojęcie o wykreowanym świecie. Mam tu na myśli przeróżne księgi z gier rpg, których większość oczywiście nie czyta, a często zawarte jest w nich wiele ciekawych historii. Zgadzam się również z przedmówcą, jeśli chodzi o serię gta. Choć zadanie było żmudne, to kolejne narzędzia rozwałki czy nowe furki sprawiały niezłą radochę. :)
Pozdro dla ekipy tvgry.pl
Nie lubię słowa "znajdźki", jednak nie ma nic bardziej irytującego od "przyjem(błee)niaczka"
felietony są super i bardzo fajnie że często są nowe!!!
Ja znalazłem wszystkie znajdzki w Batman: Arkham Asylum!!(choć kilka musiałem sprawdzićna necie bo były nie do rozwiązania!!!) oraz w GTA : San Andreas bez większych problemów choćbyło tego sporo . No i oczywiście wszystkie w Moderm Warfare 1 i 2 .......teraz czekam na sabotera oraz AC2
Fajnie by było jakby "znajdźki" były takie jak w LEGO Indy (a zwłaszcza postaci z Gwiezdnych Wojen ;>). Naprawdę dużo frajdy sprawiło mi ich zdobywanie, a oprócz tego, że je tylko znaleźliśmy, były odblokowane nowe dodatkowe poziomy.
Całkiem fajne były też bilbordy z Burnaout Paradise. O ile szukanie ich po całym obszarze, nie było fajne, to znalezienie drogi, która do nich prowadziła, nie było już takie męczące.
Materiał był bardzo ciekawy i mam nadzieję, że już w żadnej grze nie będzie czegoś w stylu flag w Assassin`s Creed.
Bardzo ciekawy pomysł i już się zastanawiam co ciekawego pokażecie w następnym odcinku tego felietonu.
Co do samych znajdziek to również przepadam tylko za tymi co wnoszą coś ciekawego do samej rozgrywki. Dla mnie tutaj na pierwszy plan wysuwa się Batman AA (z ostatnich tytułów). Troszkę czasu zajęło mi znalezienie wszystkich zagadek Riddlera, ale radość po odkryciu ostatniego sekretu - bezcenna. Moim zdaniem bardzo często znajdziki mają charakter misji pobocznych np. w Oblivionie znalezienie butelek starego wina czy też w GTA 3 sprowadzenie wszystkich rodzajów samochodów do różnych miejsc w Liberty City. O znalezieniu paczek z kokainą nie będę wspominał... Po ostatnich materiałach z serii Gramy z niecierpliwością oczekuję Assasin's Creed 2 na PC gdzie na brak pomysłowych znajdziek chyba nie będziemy mogli narzekać...
Ja kiedyś przeszłem grę w 100% (nie pamiętam jaką) dlatego że gdy już wszystko odkryłem i znalazłem to wtedy odblokowywała mi się nowa misja.
A ja zbierałem z przyjemnością flagi w assassin's creed. To nic że zbiera się je głównie dla achievmenta, ale system sterowania i skakanie po budynkach sprawia tyle frajdy że jakoś chce się je zbierać xD
W Batman AA znajdźki przedłużały grę. Były świetnie zrobione pod każdym względem. Czuło się satysfakcje z rozwiązania wszystkich zagadek człowieka zagadki xD. A GTA 4 ? Nic mnie nie motywowało do tego, aby jeździc po mieście i ich szukać. Znajdźki powinny stawiać na jakość a nie ilość. To moje zdanie na ten temat
Według mnie narazie najlepsze znajdźki jakie miałem okazje zebrac to w Red Faction Guerilla . Tam znajdźki byly w postaci run ktore po rozwaleniu rozpadaly się i mogliśmy je zebrać . Ale coś czuje ze w piatek po kupnie assassin's creed 2 moje zdanie sie zmieni
ja właśnie teraz męczę się z odłamkami w inFamous, jest ich 350 a mam 331
[edit] o kur... nie zauważyłem że napisałem 2 razy ;/ sry
Popieram w całej rozciągłości. Znajdźki powinny być ciekawe gdyż są w końcu częścią rozgrywki. Nie powinno się ich traktować tak po macoszemu.
"Rozwal 200 gołębi to dam ci archivmenta"-no naprawdę zachęcające...
"Znajdź np. 10 rzeczy aby rozwinąć fabułę"- czuję się zachęcony na myśl o głębi fabularnej!
I tak powinno się projektować znajdźki!
Mam nadzieję ,że ta seria felietonów będzie mieć naprawdę dużą liczbę odsłon.
Lordu, co taka mina?
A propos filmiku - znajdźki w Batman Arkham Asylum były pierwszymi które na prawdę chciałem zbierać. 300 ore deposits w Red Faction Guerrilla też fajny pomysł. Dodatkowo radio tags o znaczeniu fabularnym i dające dostęp do (chyba tak to się zwało) M.O.A.B. Wkurzały mnie znajdźki w Residencie 5. A w ostanim Wolfie to dno.
Tak oglądając swoją kolekcję gier to podsumowałem.
Mnie denerwują znajdźki, po które nie można się wrócić gdy się je niechcąco ominęło. Dla mnie to głupota, aby skupiać się na szukaniu czegoś gdy akcja wre przykładowo Modern Warfare 2. Przez całą grę chcący je zdobyć musimy skupiać się nie na samej rozgrywce, a na szukaniu. Totalny niewypał. Rozumiem takie, które są umieszczone w grach z otwartym światem m.in. Grand Theft Auto: Vice City.
Jestem jak najbardziej ZA! Znajdźki powinny zachęcać do gry tak jak w, np. Halo 3 ODST gdzie mieliśmy ciekawą historię Sadie, która chciała dotrzec do swojego ojca w trakcie ataku na New Mombasa ;) Samo Halo 3 również miało nie najgorzej, 13 czaszek dodających bonusy do kampanii, ilość w sam raz, a wygląd samych znajdziek wspaniały, po za tym mamy juz w.w. Dead Space, w którym znajdźki mogły zszokować czy też przestraszyć ("... On powierzył mi swoje życie... Teraz wystarczy wywiercić mały otwór w czaszce... Aaaa..." ;] zapada w pamięć ).
Zupełnie odwrotny efekt zachodził w Far Cry 2, gdzie nie dość, że fabuła była beznadziejna to jeszcze musieliśmy zdobyć 220 diamentów. Niekiedy było to tak utrudnione, że filmiki z YT nie pomagały(na ten pociąg nie da się wskoczyć! ...). Z wymienionym w filmiku GTA było podobnie. Widać że było to wstawiane na siłę, tylko dla tego żeby spróbować utrzymać dłużej przy rozgrywce...
Popieram co do znajdziek bardzo dobry materiał. A co mnie zachęciło do szukania to były takie np. "RUNY" w Risen pełno ich rozsianych po całej mapie która nie jest mała. A dlaczego mnie skusiło ponieważ grę tak czy tak można bez tego przejść a z nimi jest w wiele łatwiej i jest się takim "kozakiem" pozdro. :)
A kiedy kinówka?
No, głupie gołębie. Zabiłem 198, a dwa gdzieś zniknęły, i specjalnie dla tego głupiego achievementa przechodziłem grę od nowa. W batmanie jest to zrobione cool, bo sa te mapy i jeśli np.: W trakcie przechodzenia gry zdobywaliśmy znajdźki, bo dawały EXP, ale już po przejściu głównego wątku gry chcemy dostać tego kuszącego achievementa, więc szukamy, więc bierzemy mapkę i do dzieła. Szukamy i załóżmy: nie znaleźliśmy znajdźki nr: 30, 11, 94. I teraz nie wiadomo, czy zebraliśmy je w kampanii, czy po prostu źle szukaliśmy, ale w GRZE Batmanie są mapki więc bez obaw można zdobywać znajdźki w czasie kampanii. A w GTA IV gdy przechodziłem drugi raz, cały czas starałem się nie zabijać gołębi, bo wiadomo co. Ale przebaczam Rockstar Games, bo gra, jak i seria GTA jest świetna. W Assassin's Creed to samo, zdobyłem w dwóch miastach wszystkie, ale w trzecim już nie, bo ich nie było. I teraz nie wiem czy źle szukałem czy zdobyłem w kampanii, a jeszcze do tego jak chcę grać od nowa to mi się skasuje tamten save, bo nie ma tam slotów, tylko: jedna jednostka pamięci (Karta pamięci lub Dysk) jeden save. W Bioshocka okazji na xboxie pograć nie miałem więc się nie wypowiem. Ale taka Guerilla, BEZ SENSU! Jakieś bezsensowne bilbordy (już nie pamiętam jak to się fachowo nazywa). Fakt, jak już się to zrobi to jest wypas i w ogóle, ale..straszne. Albo w Prototype, powiem tylko tyle, że już to mówiłem (GTA IV). A dziś się tak wkurzyłem na tego Fallouta 3, że...no w sumie nie tak bardzo, ale i tak trochę. Zbieram sobie te figurki po czym czytam w poradniku (autorstwa Gry-Online) że jest ona w "Raven Rock", a ja już to rozwaliłem, bo już mi został ostatni Quest w grze, więc będe przechodził od nowa. Albo w Modern Warfare 2, po co wstawiać w takiej grze jak ta znajdźki? Czasem chyba trzeba przejść całą misje żeby zdobyć jakieś głupie cośtam (te walizki, czy komputerki, nie pamiętam). W Halo 3: ODST jest akurat spoko, bo wczytuje sobie "Mombasa Streets" i już, ale na takiej dużej mapie poruszać się na piechotę? Koszmaaaar! No to lecę bo zupa na mnie czeka.
w stu procentach popieram
hmmmm podoba mi się pomysł z MY_Gracze ja niestety niemam konsol i niemam żadnych znajdziek ale widziałem u kolegi go wkurzają Acivmenty a czy Acivmenty to coś podobnego do zagadek w Batman AA (niemówię że niewiem co to jest Acivment) taaaaak chomik a więc nie zapomnieliście o tym juhuuuu oj zachęć oj taak ja tam by pisał ale niemam konsoli,hahah jaki Lord na końcu
Ja nie lubię znajdźek. Może na początku szukam i w ogóle, ale potem jakoś się odechciewa. Ja byłbym za znajdźkami w takich grach, jak np. GTA. Podchodzisz do jakiegoś miejsca i uruchamia się jakiś filmik i następuje krótka misja, po której ukończeniu dostaje się znajdźkę. Coś w stylu przypadkowych przechodniów z IV, ale bardziej urozmaicone.
Widzę, że tvgry.pl co raz bardziej się rozwija. Taki felieton jest miłym urozmaiceniem dnia tylko ciekawe czy ci "deweloperzy" chociaż trochę wezmą to do serca. ;] Samemu nigdy nie chciało mi się zbierać tych "zniajdźiek" lecz gdy są za nie jakieś nagrody w postaci figurek czy też opisów bohaterów itp. lub też uzasadnione fabularnie(!) to aż chce się zbierać :) Ale na przykład rockstar, to nieźle umie napierdzielić tego. 200 gołębi w gta IV jest po prostu niedorzeczne (btw. w gta sa było 250 takich znajdźiek) Twórcy gry zapewne robią te znajdźki aby gracze nie nudzili się po ukończeniu gry.(Jednak firmie rockstar udało się, to dzięki masy możliwości i misji pobocznych.) No ja niestety takim czymś zanudziłbym się na śmierć :P Muszę jednak przyznać, że w cod 4 mw nie nudziłem się w szukaniu laptopów, ponieważ nie mogłem doczekać się odblokowania następnego cheata :D Tyle w tym temacie.... A teraz moglibyście powiedzieć co ile będą takie felietony ? (Ucieszyłbym się bardzo gdyby redakcja odpowiedziała. :D) Może w następnej części powiedzielibyście coś o długości gry i fabule ?
Ps. Już dawno się tak nie rozpisywałem :d
Coś jest nie tak na Chromie co niektóre filmy np. ten przerywa zawsze w tym samym momencie odświeżam stronę i to samo, na Firefox-ie wszystko działa dobrze. Jak ktoś używa z Was Chroma to niech mi powie czy ma ten sam problem. Z góry dzięki.
popieram w 100% nie ma co szukać znajdziek za achwivmenty lepiej coś za to dostać lepszego np nagranie do szukania znajdzie 100% zachęciły mnie AC2 i batman AA;))) dobry ten nowy program oby tak dalej TVGRY rulezz;))!!!! pozdrawiam
Zbieranie znajdziek nigdy nie sprawiało mi problemu, bo nigdy sie nie starałem ich szukać. Znajdźki same przychodziły, jarozamosc ma racje, assassin's creed miał coś takiego, że aż chciało się skakać po tych budynkach i zbierać flagi bo same wpadały :D
Grając w gre, wszystko samo przychodzi a grunt to dobra zabawa :)
ewidentnie najbardziej męczące i guzik dające znajdźki to te z GTAIV i Prototype za duzo tego bylo by szukac z zapalem
Najlepsze sa oczywiscie te z Batmana AA i jakos zauroczylo mnie kompletowanie statkow w LEGO: Star Wars ;]
p0zdrawiam
Znajdźki? Zawsze mnie wkurzały. Resident Evil 5 - to gra która umotywowała mnie do szukania znajdziek a dokładniej "Emblematów BSAA" . Kostiumy, bronie, nic tylko się wysilać. I też tego dużo nie jest - 30, ale poukrywane...
ja szukałem w SW TFU bo tam za znalezienie dostawało odblokowało sie jakis przedmiot albo dostawało wiecej doswiadczenia czy tez pkt do rodzania jakies umiejetnąsci
fajne były tez skocznie w gta4
no i oczywiscie bioshock be te kasety były zajebiscie klimatyczne
moim zdaniem najlepsze znajdzki byly w AC2 bo ciekawil mnie ten filmik i napedzalo mnie to do dalszego szukania tak samo te piorka za ktore dostalem nowy palszcz Auditore, a znajdzki w GTA4 to porazka jak zobaczylem ze jest 200 tych golebi to odrazu sobie darowalem, jak widac znajdzki moga zachecic i zniechecic. Pozdrawiam
Oczywiście popieram :) A co do "znajdziek", to nigdy ich specjalnie nie zbierałem. Szczególnie pamiętam znajdźki w AC I. Była ich tak duża ilość, że się po prostu nie chciało zbierać. No ale cóż zrobić? Skaczesz sobie po dachach i nagle widzisz kawałek dalej na wieży świecący się obiekcik. Aż korci, żeby podejść i zebrać. Sumienie mówi - "Nie, nie idź tam, po co ci to i tak nic ci nie da", a jednak mózg tak steruje rękoma, żeby podeszły naszą postacią do tej flagi czy innego obiektu i go zebrały po prostu ;P Chociaż fajna sprawa była z templariuszami, których rzekomo też można nazwać znajdźkami. Fajnie było od czasu do czasu zabić takiego "mocarza" ;P Ciekawie zrobił też BioWare w Dragon Age'u. Mianowicie kartki z kodeksu. Jest to dość nurtujące, czytanie tego wszystkiego, jednak czasem były jakieś ciekawe questy lub coś innego.
Pozdro.
Ja osobiście nie zwracam większej uwagi na "znajdźki", choc nie zawsze.
Jeżeli chodzi np. o Call of Duty Modern Warfare nie widziałem sensu biegania po całej mapie i szukania znajdźek, nawet nie miałem na to ochoty, poprostu przeszedłem kampanie(która zresztą była rewelacyjna :D ) i jak najszybciej zabrałem sie za multi.
Inaczej w przypadku CoD World at War, gdyż karty śmierci wykorzystywane były w coop'ie, tak więc w tym przypadku z wielką chęcia chciałem skompletowac wszystkie.
Grając we wspomnianego w materiale Wiedźmina, nie ukrywam, ale chciałem "zaliczyc" każdą znajdźke :D Poprostu pomysł był jak najbardziej trafny i myślę ze zainteresował szersze grono graczy.
Z kolei Batman należy do gier, w którch znajdźki dostarczają chocby nowych informacji o bohaterach, odgrywają troszeczke większą role w grze, gracz poprostu chce ich szukac i takie właśnie rozwiązanie zbiera wśród graczy pozytywną opinie.
Posumowując, ja osobiście lubie zbierac wszystkie znajdźki tylko, jeżeli bede mógł je później wykorzystac, np. w grze multi. W innym przypadku, lubie zbierac znajdźki, które same w sobie w są ciekawe, zachęcające oraz coś sobą mogą zaprezentowac.
Co do samego materiału - rewelacyjny pomysł, mam nadzieje że będzie to kontynuowane, bo faktycznie można w ten spośob wyrazic swoje zdanie, jak również poruszyc te niecodzienne tematy.
Pozdro.
Mi podobały się znajdźki w lego star wars 2 bo były one 50% całej gry.
Bardzo dobry pomysł z tym MY_Gracze. A co do "znajdźek" to tylko w niektórych grasz zdają egzamin. Mi osobiście podobało się rozwiązanie w grasz sygnowanych marką LEGO, szukanie tych "pakietów" nie było męczące w tych produkcjach i dawało radość gdy po zdobyciu 10 na półeczce(w grze) stał "dumnie" jakiś pojazd bądź coś innego związanego z uniwersum danej gry. A zastosowania takie jak np. w Assassin's Creed gdzie piegałeś sobie po mieście zwiewnie jak sarenka i nagle widzisz jakąś flagę, podbiegasz do niej ochoczo i nagle zbierając ją dostajesz w nagrodę wspaniały napis "Zebrałeś flagę Saracenów 2/100 " i wtedy mały zonk bo komu chce się szukać jakiś małych gówien w dosyć dużym świecie gry?? Dlatego popieram pomysł aby dawać graczą jakieś nagrody za bawienie się w Sherlocka Holmesa a nie tylko achievementy.
PEACE,
DANFOSS
Ja zbierałem znajdźki w assassin's creed 2 ale tylko te znaki żeby obejżeć:Subject16
W całości popieram temat tego filmu. "Znajdźki" są w wielu grach nudnym dodatkiem. Weźmy np "Prince of Persia", co my z tego mamy że jakieś kulki pozbieramy ? Nic. W filmie było powiedziane o Batmanie i bardzo słusznie. "Batman Arkham Asylum" jest grą która wprowadza fajną i ciekawą zabawę w zbieraniu "znajdziek". Każda kolejna napotkana "znajdźka" zachęca do znalezienia następnej. Znajdziemy pierwszą chcemy znaleźć następne gdyż każda "znajdźka" rozwiewa jakąś chmurę tajemnicy wokół jakiegoś bohatera. Zagadki Pana "Zagadki" też są świetne, aby odkryć, dowiedzieć sie o co chodzi musimy znaleźć wszystkie "znajdźki" bo inaczej bedzię to niekompletne. Oczywiście zbieram Batmańskie "znajdźki" i mam już prawie wszystkie. Brakuje mi bodajże z 4. Mam nadzieję, że znajdę je wszystkie.
Pozdrawiam
Bardzo dobry filmik. Niesie ze sobą przesłanie, które skłania do refleksji i deweloperów i graczy. Osobiście najbardziej wciągnęły mnie znajdźki z Batman: Arkham Asylum. Ich znalezienie zajmuje około 1/3 czasu fabuły i niektóre są tak ukryte, że musiałem zajrzeć do poradnika (gry-online oczywiście :)). Najbardziej motywowało mnie zbieranie nagrań (wręcz straszne plany Zasza i śmieszna zagadka E Nigmy o dziecku). 2 rodzajem znajdziek miłych do zbierania są znajdźki z gier serii LEGO. Może nie wnoszą do fabuły nic nowego ale po prostu są miłe do zbierania. Obecnie próbuje zdobyć 100% w Lego Indiana Jones 2 więc życzcie mi szczęścia. Pozdrawiam
Można tez pomyślec ze nagrodą za znajdzki jest wlasnie Achivment ktory będzie na naszym profilu :P
Znajdźki tak, ale tylko jeśli coś on dają (a nie tylko osiągnięcia). W takim Vice City było 100 paczek do zebrania i każde 10 dawało nam jedną broń, którą mogliśmy dostać w dowolnym domu bohatera lub w Crackdownie, gdzie każda ze znajdziek zwiększała umiejętności bohatera (znajdźki w tej grze wręcz trzeba było zbierać, bo inaczej nie dało rady zdobyć odpowiednich umiejętności). Ciekawe znajdźki są również w Gears of War2, czy Call of Juarez: Więzy Krwi. Ich ilośc jest w miarę sensowna (no, może 89 w CoJ lekko zachacza o przesadę), ale przede wszystkim każdy ze znalezionych elementów w tych grach to jakaś informacja o świecie gry (GoW2) albo szkice koncepcyjne, czy prawdziwe zdjęcia z dawnych lat (CoJ:WK). Przynajmniej jest jakaś dodatkowa nagroda za ich zebranie. Rozumiem jak producent nie ma czasu lub pieniędzy na zrobienie znajdziek jak z BioShocka, czy Dead Space. Na pewno nie są to małe pieniądze. Nie zezwala to jednak na robienie lipy. Nie ma kasy na nagranie głosów to niech przynajmniej znajdźki dają jakieś bonusy np. dodaje nową broń, zmienia wygląd bohatea, czy daje jakąs dodatkową umiejętność. To by mnie zachęciło do zbierania znajdziek nie tylko w grach na X'a, gdzie mam osiągnięciach, ale i w grach np. na PC.
Jako przykład fajnie rozwiązanych znajdziek można podać grę Bully. Tam wraz z postępami w grze zdobywaliśmy mapkę do schowanych przedmiotów i były one zaznaczone na mapie świata gry. Znajdziesz 99% znajdziek i nie wiesz gdzie jest ten ostatni % to wystarczy włączyć mapę i już widać gdzie ukrył się szukany przedmiot. Dzięki temu wiesz gdzie znajduje się znajdźka i twoim zadaniem jest tylko przeszukanie okolicy i znalezienie jej. SPrawia to również, że nie ma możliwości, że coś się pominie. Miałem podobną sytuację w Assassin's Creedzie, gdzie miałem 99/100 flag w Jerozolimie i nie mogłem znaleźć ostatniej. Było trochę nerwów i koniecznośc szukania od nowa.
Bardzo dobry pomysł z tym nowym filmikiem. Najchętniej znajdowałem znajdziki w Batman AA ponieważ są bardzo dobrze rozmieszczone na całej mapie ,dużo się dowiaduje o wszystkich postaciach jakie są w grze ni i aby znaleźć te trudniejsze to muszę poruszać się w głąb fabuły
Znajdźki można podzielić na dwie grupy, te które wpływają na fabułę i te które nie wpływają :P Jeśli chodzi o takie, które wpływają w jakiś sposób na fabułę, to gracz jest zmotywowany aby ich szukać, ponieważ dowie się więcej o swojej sytuacji w grze :D Jeśli chodzi o te które nie wpływają, no to jest trochę inaczej, dajmy np, takie GTA IV, w którym te gołąbki nic za bardzo nam nie dają no i tutaj warto także wspomnieć o platformie na jakiej gramy. Jak wiadomo w X360 mamy Achivmenty, na Pececie czegoś takiego nie ma i tutaj także, jedna platforma motywuje, a inna nie :p
Znajdźki to jest totalna porażka w grach , można szukać , a i tak z tego nic nie ma , no na XBOX'ach jest jakaś mobilizacja , ale na PC to jest tylko szpan przed kumplami z klasy , którzy jeszcze nawet gry nie przeszli . Moja przygoda ze znajdźkami - yyyy nie ma jej praktycznie wcale :D . Najlepsze znajdźki to flagi w Assasin's Creed , dlatego , że nawet je zbieramy przebiegając po jakimś budynku , albo co zauważyłem w którejś minucie - zabijanie templariuszy . Jeszcze widziałem na filmiku Prince of Persia - nie sądzę żeby to były znajdźki z tego względu , iż ziarna służą do ukończenia fabuły .
Oczywiście że was popieram, znajdzki to niby nic, ale jednak tak jak mówicie jeśli są, to powinny być solidne. Mi podobały się te z Batmana ( można było dowiedzieć się czegoś ciekawego i sam proces szukania jak słusznie zauważyliście był świetny )
Popieram ten felieton. Też mam tego dość. Ostatnio gram w Modern Warfare 2- misje przechodzę po kilka razy i ani razu nie chciało mi się szukać materiałów wywiadowczych. Kompletnie mam gdzieś ile ich mam i są mi totalnie obojętne. Bardzo podobają mi się natomiast znajdźki z Assasin's Creed (flagi- jak już mówii poprzednicy, świetnie się tam skacze po budynkach i samo to zachęca), Dead Space (dzienniki były bardzo ciekawe i nawiązywały do filmu anime Dead Space: Downfall, który był prologiem do fabuły gry), Far Cry 2 (taśmy Szakala coś jak w Dead Space, jedyne co wkurza to brak polskich napisów), Call Of Juarez: Więzy Krwi (sekrety mówiące dużo o braciach McCall- są całkiem zabawne, zdjęcia z wojny secesyjnej- świetnie jest popatrzeć jak dobre zdjęcia można było zrobić z pierwszych aparatów).....I to by było na tyle
hmm Fable zapomniane opowieści - było w tym do zebrania 30 srebrnych kluczy więc sądzę że można zaliczyć do "znajdziek" najlepsze było po prostu to że za owe klucze mogliśmy otwierać srebrne skrzynki które chowały w sobie mniej lub bardziej ALE ZAWSZE!!! przydatne przedmioty, od eliksirów po miecze i zbroje w tym zdaje mi sie że najlepszą zbroje dostępną w grze[przynajmniej dla dobra] można było zdobyć poprzez znajdzki. Własnie dla takich chce się szukać, a sam fakt dobycia potężnego eq napawa chęcią i optymizmem
Nie przepadam za znajdźkami, głównie przez GTA. Tam były one po prostu koszmarne (moim zdaniem).
W sumie treść filmu powinna być oczywistą oczywistością, bo zbieranie "tego szamba" powinno przynosić radość (tak jak granie w grę), dlatego bardzo ciekawe wydaje mi się AC2. Zbieranie samo dla siebie albo dla achievementów jest nudne i nie ma większego sensu. Prowadzi do nudy i irytacji. Nie powinno ich być zbyt wiele, a także zawsze powinna być możliwość ich zebrania. Pamiętam frustrację mojego kolegi, który nie zebrał jednej karty chyba w Harrym Potterze (nie wiem którym-nie grałem ;))
Najlepszym sposobem jest dodanie do znajdziek jakiejś historii (może być związna z główną fabułą,ale nie musi), która interesuję nas i sprawia, że chcemy "tego" szukać. Trochę gorszym pomysłem wydaje mi się odblokowywanie różnych nagród w grze po znalezieniu pewnej liczby lub po zdobyciu jakiejś ilości pkt. (np. FIFA, PES). Natomiast szukaniu dla szukania mówimy stanowcze NIE!
Interesujące były "Chromaniny" z Gothicka o których już wspominał Małcin (zresztą większość ksiąg w rpg-ach o których też ktoś pisał), a także skarby piratów w Jarkendarze. Takie rzeczy odnajdywałem z przyjemnością. W LEGO STAR WARS też nie było najgorzej.
PS. Fajna inicjatywa z takim felietonem, ale mimo to ciężko będzie tym zmienić deweloperów, bo jak od dawna wiadomo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ale i tak to dobry pomysł, w końcu do odważnych świat należy. Liczę na więcej felietonów z tej serii bo ciekawie się je ogląda i skłaniają do dyskusji.
PS2. Ktoś się chyba nie wyspał ;> Nie mogłem się powstrzymać
Lord twoja mina jest bezcenna ;P
Ja znalazlem wszystkie znajdzki jak narazie tylko w dwoch grach GTA vice City i Lego star Wars... ;P
Infiniti Ward miało dobry pomysł z materiałami wywiadowczymi wroga (laptopami/intelami), ale nic poza tym. Mogli zrobić, właśnie, jakiś element narracyjny, z którego dowiedzielibyśmy się czegoś więcej o sytuacji w grze, bo jak niektórzy zauważyli to czasem ciężko nam się połapać o co chodzi. Ja zebrałem wszystkie 45 materiałów tylko dlatego, żeby mieć trofeum na PSN. A co do konkursu to rozmiar koszulki "L" :)
mnie denerwuje odblokowywanie trzeba przejść gre 3 razy tylko o innym poziomie trudności np. devil may cry 4
A developerzy na to... http://www.youtube.com/watch?v=5P6UU6m3cqk :) A jeśli chodzi o znajdźki to lubię je, ale pod warunkiem że nie ma ich zbyt wiele (GTA IV - nie mam zamiaru uganiać się za gołębiami) i nie są ukryte nie wiadomo gdzie (GTA IV - broń). Ostatnią grą w której szukałem ukrytych rzeczy była SW The Force Unleashed. Nie znalazłem wszystkich bo nie miałem ochoty wałęsać się godzinami po poziomach. Najlepszym rozwiązaniem (moim zdaniem oczywiście) mogą pochwalić się twórcy Burnout Paradise. Nikt nikogo nie zmusza do rozwalania bramek czy bilboardów. Nie są pochowane nie wiadomo gdzie, a nagrody za zaliczenie ich rozwalenie są konkretne :) (nowe, świetne wozy)
Czekam na kolejne wydanie.
Mnie się znajdźki podobają w Dragon Age, bo rozszerzają informacje o świecie, odblokowują questy i dodają sporo informacji - ogólnie fajna sprawa
Kolejnym produktem gdzie mi się to podobało to było Tome of Knownlage w Warhamer: Online - można było sporo rzeczy wyczytać :)
Nigdy nie chcialo mi sie szukac zadnych znajdziek - nawet tych uzasadnionych fabularnie jak w np. bioshocku. Moze to dlatego ze czasami kompletnie zlewam na fabule przewijajac wszystkie teksty, czym doprowadzam swoich znajomych do bialej goraczki :3
dużo felietonów ostatnio. Znajdźki potrafią pożądnie zdenerwować :D Kto strzelał do gołębi, albo zbierał podkowy w GTA ten wie, jednak przeciez musu na ich szukanie nie ma
Super tylko to nie może to leżeć trzeba to wysłać w świat!!!
JA POPIERAM TĘ TEZĘ W 100% samego batmana arkaham asylum znalazłem prawie wszystkie oprócz jednej skusiło mnie na to że takie znajdżki w batmanie zawierały bardzo dużo ciekawych rzeczy miło było posłuchać nagrań z przesłuchań wrogów batmana czy ciekawych tekstów które naprawdę z ogromną chęcią czytałem jestem też dumnym posiadaczem x-boxa i muszę powiedzieć że bardzo mi się podobały znajdźki w assasins creed 2 które były w bardzo pomysłowy sposób zrobione np. zbieranie skarbów nic nie dawało oprócz pieniędzy które w późniejszych etapach gry miałem pod dostatkiem dlatego ich nie zbierałem natomiast starałem się bardzo odblokować ukryty film którego jeszcze do końca nie mam odblokowanego jeszcze inne takie gry to bioshock nie przemawia do mnie wogule te komputery z cod-a nowego po prostu nie lubię takiego typu znajdźiek nic nie dają po prostu są i tyle i deweloperzy powinni się zastanowić czy jest sens zawracać graczowi gitarę takimi znajdźkami. Chciałbym żeby to było zmienione!!!!!! Znajdżki mają dać przyjemność, mają dać graczowi zabawę!!!!!!
po czesci popieram :D mi tez sie nigdy nie chce szukac tych znajdziek... ale niektore tak jak byla mowa w bioshock'u to super osobiscie przeszedlem ta gre 3 razy i zawsze znajdywalem wszystkie :D
a znajdzki chcialbym takie co po czesci odkrywaja fabule gry i az chce sie ich szukac... pozdrawiam
Moim zdaniem ciekawymi znajdzkami były te w Litle Big Planet w wersi na PS3 i PSP w których to znajdowały sie rozne naklejki przedmioty potrzebne do edytora Leveli. Natomiast najnudniejszymi był te gołebie w Gta IV i flagi w Assasin creed.
Szukanie znajdek jest raczej wkurzające. Pierwszy błąd producentów to ze jest ich za dużo 100, 200 jak nie denerwujących gołębi w gta to flag w AC. a drugim błędem jest brak motywacji szukanie gołębi dla archivmenta jest bardzo nudne znajdka powinna wchodzić w fabułę gry by gracz chciał ją szukać jak np.znajdek jakich ja szukałem i znalazłem wszystkie rysunki na ścianach w batman AA szukałem ich ponieważ rozwijały fabułę mówiły nam o historii miejsca rozgrywki gry miło się ich szukało.
P.S bardzo podoba mi się ta teza fajnie że gry.tv się rozwijają
Na wstępie chciałem powiedzieć ze felietony w wydaniu Krzyśka od razu się lepiej słucha ;)
Dla mnie bardzo ciekawa teza , rzeczywiście niektóre znajdźki są wrzucone na siłe.
W takim MW 2 w tej grze znajdźki są porozrzucane w miejscach gdzie graczowi nie chcę się iść ponieważ akcja traci na wartości.Jedyna gra w której do końca zebrałem to Batman , ponieważ jarałem się każdym zebranym zbirem .
Pozdrawiam ;)
Świetne teksty w tym filmiku :D jak to się liczy to World of Warcraft i odkrywanie całego świata by dostac tytul explorera przed nick , udalo mi sie tez zabic wszystkie gołębie w GTA IV zrobilem to z nudów a jezeli chodzi o te znajdzki to tak jak powiedzieliscie nie wrzucaj ich do gry tak jak inni to robia troche sie rozpisalem xD pozdro dla calej ekipy tvgry.
Uwazam. ze znajdzki, o ile sa ciekawe, sa bardzo dobrym sposobem na przedluzenie gry. Przytocze kilka przykladow. GTA SA: no, po jakiego diabła mam latać po tak wielkim obszarze, zeby znalezc sobie podkówkę? Ale juz taki Red Faction: Guerilla sprawuje sie troche lepiej. Echa przeszlosci moglyby być ciekawsze, ale niektore wpisy sa i tak na tyle interesujace ze podjalem sie kolekcjonowania ich. Oczywiscie, nie znalazlem wszystkich, ale za to, znisczylem 250 skrzyn z zaopatrzeniem EDF. Czemu? Bo mialem takie poczucie, ze robie to dla dobra swojej ukochanej rewolty, a i skrzyn bylo o wiele wiecej niz trzeba bylo (trzeba bylo 250, a widzialem ich pewnie dobre 300). I to byl wlasnie kolejny dobry pomysl znajdziek - umieścić w grze więcej, niż potrzeba do odblokowania jakiegos bonusu, achievementa. Bardzo nie spodobalo mi sie natomiast zagranie w AC I - żmudne i nudne zbieranie tylu flag, zeby odblokowac nowe wspomnienie? Nieczysta zagrywka ze strony producenta, wiec wypialem sie tylem, i podziekowalem za zbieranie pamiatek z Damaszku, Jerozolimy czy Akki. Natomiast mistrzem znajdziek pozostaje oczywiscie, Gacek, przy ktorym bytla to czysta radosc! Zagadki, klimatyczne nagrania wiezniow, i mapy! Kiedy juz przestawales miec chec znalezienia tej czy innej kasety, na pomoc przychodzila mapa sekretow, dzieki ktorej bez żmudności dalej znajdywałeś kolejne znajdzki, cieszac sie ich zawartoscia. Ludwiku, Sabo i Ubisofcie! Nie idzcie ta droga! (co w Assassin's Creed ;) )
POPIERAM!!!!!Choć nigdy nie chce mi się ich szukać.
Jak najbardziej popieram. Znajdźki mają być czymś przyjemnym, powoli odkrywającym rąbki tajemnicy całej gry. Świetne rozwiązanie było w Batmanie w którym ułatwiono graczom wyszukiwanie znajdziek dzięki mapkom. W Assassinie odkrycie wszystkich glifów zaryzykuję stwierdzenie odkrywa naprawdę dużą tajemnicę całej historii "Cząstki Edenu"
Dla mnie tytułowe "Znajdźki" są odwiecznym problemem w grach. Zawsze planuje przejść daną gre w 100%, pobieram mapy, na których są zaznaczone ich lokacje ale i to nic nie daje, bo zawsze zostaje kilka nieodkrytych elementów i w końcu przechodze fabułe, a gra zostaje przeniesiona do kosza ;) Komentarze bardzo trafne co do Assassin's Creed 2 czy Death Space, jak i do każdej innej przedstawionej gry...
Jak dal mnie to ''znajdzki'' to zmuła nie dość że się traci kupe czasu to czasami nic z tego nie mamy
Fajny pomysl z tym nowym programem "MY_Gracze". Jesli chodzi o te znajdźki to mi sie nigdy nie chcialo szukac tych wszystkich pierdolkow poniewaz nie bylo sensu a konsoli niemam wiec achievmenta nie dostane. Fajne zajdźki byly dla mnie w AC1 gdyz same sie znajdywaly podczas ucieczek i w RED FACTION : GURELLI te cale kopalnie przynajmniej kasa byla ale i tak wszystkich nie zebralem. Najlepsze znajdźki byly w Commandos 2: Ludzie odwagi jak zebralo sie wszystkie kawalki zdjecia to byla bonusowa misja noi fajne te zdjecia byly az sie chcialo je znajdywac :D
Prince of persia warrior within szukanie tych skrzyń by obejrzeć obrazki....całkiem fajne...Mega.
Znajdźki to jedno z najgorszych rzeczy w grach. Przykładowo w Mafii nie było żadnych znajdziek i udziwnień, a grało się wręcz swietnie. Gracz zamiast skupić się na fabule i rozrywce, to cały czas przegląda każdy kąt w poszukiwaniu rzeczy do zebrania. Ja wychodzę z założenia, że po prostu nie warto i nawet nie zbieram jak nie muszę. Zamiast znajdziek, lepiej niech dadzą zawartość dodatkową, która nie jest istotna do ukończenia gry, ale ma ważny wpływ na jej przebieg.
Przykłady:
Final Fantasy VII - znajdowanie trudno dostępnych miejsc, czy hodowla Chocobosów skutkowała nowymi materiami, które wręcz umożliwiały przejście gry. Zrobione to było ciekawie, bo trzeba było pomyśleć jak się dostać w te trudno dostępne miejsca.
Super Mario World - niektóre etapy miały ukryte wyjścia, dzięki czemu odkrywaliśmy nowe ścieżki na mapie świata. Co pozwalało dostać się do ukrytych przełączników, czy ukrytego świata, a w w jednym miejscu było nawet wymagane do przejścia gry.
Prince of Persia: WW - znalezienie wszystkich (chyba) 8 fontann dawało dostęp do alternatywnego zakończenia, nie mówiąc, że każda dodawała trochę życia
Batman:AA - jedyne "klasyczne" znajdźki, które mi przypadły do gustu. Zagadki człowieka zagadki, to klasa sama w sobie. Przyjemnie ich się szuka, a i nagroda jest warta wysiłku.
Tony Hawk Pro Skater 2 - znajdźki w tej grze wymagały umiejętności, a nie dokładnego przeszukiwania
Zelda: Twilight Princess - tutaj co kilka godzin pojawia się motyw "łez światła" czy jak one się zwały, które trzeba znaleźć na nowo dostępnym obszarze, żeby przywrócić go do normalnej postaci. To są typowe znajdźki, ale mamy je zaznaczone na mapie świata dlatego są tylko pewnym urozmaiceniem rozrywki i nie denerwują. Jest ich w dodatku mało i są dość urozmaicone.
Diablo II - ta cała gra to jedna wielka znajdźka;) Cały czas zbieramy ekwipunek, doświadczenie, pieniądze itd... ale znów, nie wymaga to żmudnego przeszukiwania pomieszczeń, a poza tym daje sporo radości, gdy znajdziemy "wypasiony" przedmiot.
Ogólnie zasada jest taka: Jeśli dostajemy za nasz wysiłek dodatkowe korzyści, a znajdowanie wymaga tylko zręczności, a nie przeczesywania mapy metr po metrze, to znajdźki mogą być.
Jestem ciekaw ile osób znalazło np. wszystkie gołębie w GTA IV, bez ściągania mapy z netu, na której zaznaczono ich lokalizacje?
Wystarczyło, żeby po ukończeniu fabuły na mapie zaznaczono miejsca gdzie znajdują się wszystkie gołębie, to dużo więcej osób by się za to zabrało, a tym samym przedłużyłoby to czas spędzony nad grą.
Wiele gier za sobą nie mam, niektóre tytuły zostały już wymienione, aczkolwiek nie widzę snów z Lost Odyssey (sporo treści, aczkolwiek nie jest to typowe osiągnięcie, bo sporo z nich dostajemy wraz z rozwojem akcji, ale resztę już trzeba samemu zdobyć). Jeżeli jesteśmy już przy tym tytule, należy dodać jedno z gorszych znajdziek jakie widziałem, czyli: Treasure Trove (Obtain all Treasure Box items in the field.).
Znajdźki nie powinien byc tylko nagradzanym achievement moze to tez ale od tego jakis bonus do gry i stroj dla ava albo cos bo to cieszy jak zrobisz cos co nie zrobilo 50% graczy tej gry :)
Nie rozumiem niektórych o co kama??? W call of duty 4 za laptopy, które były dobrze ukryte (przynajmniej kilka) dostawałeś cheaty i była zabawa. Nie wiem jak z MW 2 bo nie grałem ale cheaty na pewno są! Przecierz to nie AC 2 tu nie skaczesz pomiędzy budynkami gdzie po prostu chce się szukać znajdziek. Wracając do COD-a w środku nawalanki nie mamy czasu na frustrujące i męczące szukanie znajdziek (lepiej zabić jakiegoś terrorystę ze swojej pięknej m4), po prostu są gry do tego stworzone i takie w, których umieszczanie znajdziek za achievementy jest po prostu rospaczliwym aktem desperacji, bo albo chcą niepotrzebnie wydłużyć grę albo zaszpanować w dobie kryzysu. xD
W pełni zgadzam się ze stanowiskiem redakcji :) Znajdźka musi mieć coś w sobie, kusić gracza do jej znalezienia i obiecywać coś więcej niż głupi achivment. Niech znajdźki odblokują sekretny poziom, jakiś smaczek związany z rozgrywką, nową broń dla postaci, strój, ciekawy filmik, artwork, nowy quest czy cokolwiek innego byle gracz nie musiał zbierać porozrzucanych po kątach pierdółek dla samego tylko zbierania.
ja proponuje znajdźki w Serious Samie pierwsze starcie chodzi mi o ukryte zbroje, dodatkowe życie, lub bronie.
no tak ta teza jest słuszna
Mnie osobiście mile zaskoczyły znajdźki w Arkham Asylum.
Przemyślane, różnego rodzaju znajdźki przedstawiają to historie złoczyńców, to historie ośrodka Arkham lub po prostu genialne Art worki.
Jestem za tego typu rozwiązaniem. Umiliło mi to zabawę i wpłynęło na moja końcową ocenę gry ;))
co do serii Call of Duty ;p to nie widzialem najmniejszego sensu szukania laptopow na mapach tak szybkiej gry ;o lekki bezsens ;)) pozdrrawiam
Dokładnie, to co mówicie jest prawdą. System znajdziek w obecnych grach jest poprostu bezsensowny. Dajmy na to GTA. Latanie po całym Liberty City w poszukiwaniu i tak trudno widocznych gołębi. Niekiedy patrząc na Achivmenty innych dziwię się jak może nie denerwować ciągłe szperanie w najmniejszych kątkach Gry.(Nawet Z mapkami na których są znajdzki jest i tak nudno). Oczywiście raz na jakiś czas zdarza się gra bezbłędna również pod względem znajdziek. Idealnie pasuje mi tu Batman: Arkham Asylum. Rozwiązywanie zagadek sprawia dużo frajdy ze względu na to że zamiast ciągle się "naparzać" możemy na chwile wytężyć umysł i popatrzeć na otoczenie z innej strony znajdując odpowiedź. W Arkham Asylum jak wiadomo są również normalne znajdźki w kształcie pytajnika co może się wydawać normalne jak w każdej grze i tak jest, lecz znaczącą różnicą jest to że dostajemy za to garść informacji(nagrania, biografie) dzięki czemu ktoś kto nawet nie interesował się wcześniej uniwersum batmana może znać całą historię. Czy kiedyś twórcy pomyślą nad urozmaiceniem rozgrywki poprzez ciekawsze znajdźki?? Zobaczymy, ale prawda jest taka że większości osób nie chce się strzelać do 200 gołębi dla achivmenta/trofeum oraz dla przeczytania w swoich statystykach 100%(choć są i tacy). Za to inni wolą w zamian za "wysiłek" dostać jakąś CIEKAWĄ nagrodę. (Batman Arkham Asylum jest jedyną grą w której znalazłem wszystkie znajdzki/odkryłem zagadki)
Pozdrowienia
Brawo za pomysł z felietonami.
Mam nadzieję, że nie poprzestaniecie na kilku odcinkach oraz, że będą się one ukazywać w miarę regularnie.
Tak jak spora większość graczy uważam "znajdźki" umieszczone w grze dla osiągnięć/trofeów za bezcelowe. Pokazują, one dobitnie brak pomysłu wśród twórców oraz sztuczną chęć przedłużenia żywotności gry.
Prawie nigdy (a teraz z braku czasu na granie, a co dopiero na zbieranie trofeów to właściwie w ogóle) nie bawię się w próbowanie zdobycia takich "bzdurek", chyba że dodają one jakiś bonus do gry.
Najlepszym przykładem takiej gry jest chyba pierwszy Assassin's Creed. W nim była absurdalna ilość flag do zebrania (z tego co pamiętam to w każdym obszarze ok. 100). Dziwię się wszystkim, którzy je zebrali. Ja odpadłem po pierwszej dwudziestce.
Nawiązując jeszcze do AC, to były w tej grze tzw. punkty widokowe i były one o wiele lepszym pomysłem. Nie dość, że były zaznaczone na mapie to w dodatku pozwalały delektować się wspaniałym widokiem.
Przykładem takich gier są także np. GTA4 (nigdy nie próbowałem zabić tych gołębi i nigdy nie zamierzam :) ) oraz InFamous - jedyna gra, w której zdobyłem "platynę" (spowodowane to było głównie nadmiarem wolnego czasu i wyjazdami znajomych).
Mimo, że "znajdziek"/odłamków było ok. 350 to zdobywanie ich doładowywało (z tego co pamiętam) pasek mocy głównemu bohaterowi. Pokusiłem się na nie tylko dlatego, że wszystkie odłamki były zaznaczone na mapie.
Uważam ponadto, że każdy mniejszy obiekt do znalezienia w grze powinien być widoczny na jakiejś mapce (zwłaszcza jeśli tych elementów jest dużo).
Innym przykładem "smętnych" znajdziek są rudy/złoża w Red Faction - Guerrilla.
Nie dość, że jest ich 300 to jeszcze rozmieszczone są na wielkim terytorium i w dodatku nie zaznaczone na mapie.
Ciekawie zapowiadają się dla mnie natomiast elementy do odblokowania w Assassin's Creed 2.
Coś czuję, że z racji na zbliżający się okres świąteczny oraz ferie, wpadnie mi druga "platynka". ;)
Fajnymi znajdźkami są te, które odblokowują elementy fabularne (np. w Dead Space czy Batman: Arkham Asylum oraz grze BioShock).
To takie znajdźki powinny być jedynymi jakie twórcy udostępniają.
Pozdrawiam.
Jestem ZA!!! Nigdy nie lubiłem bezsensownych znajdźek. Teraz my gracze mamy sznse to zmieć na lepsze. Ta akcja sprawi że jak będziemy działać razm to może uda nam się przyczynić do zminy w nastawieniach koncernów gier. A jeżeli chodzi o moje ulubione znajdźki to napewno te z FAR CRY 2.
Diamenty byly walutom ale chdzenie z tym tak nazwe GPS-em i szukanie ich, a przy okzji rozwalanie napotkanych wrogów miało w sobie takie coś czego nie da się opisać. I oczywiście ten momen kiedy otwieramy walizkę a tam piękny diamęcik.
Fajnie nowa rzecz... przeraziłeś mnie Lordareon tą swoją miną! Wyglądałeś jak jakiś zryty metal (taki psychiczny), znudzone dziecko tibii czy nawet emo! Czy to było zamierzone? No nic...
Co do znajdziek to są one dość przyjemnym uzupełnieniem gry jeśli tylko dostajemy za nie jakieś bonusy jak na rzykład rożne efekty graficzne i dźwiękowe w CoD 4. Najczęściej jednak producenci gier nie starają się o to i robią na odwal, dzięki czemu my gracze mamy się czego czepić w ich pracy co może doprowadzić do ogólnej poprawy jakości gier. Ten przykład, który podaliście o Bioshock to ja myślałem, że to są zwykłe itemki, które pchają fabułę na przód a tu się okazało, że to były znajdźki. Czyli z tego wniosek, że twórcy postarali się i tak zmyślnie schowali znajdźki w świat gry, że nie irytowały nikogo a wręcz pocieszały własnym odnalezieniem. Sama nazwa znajdźki jest dość dziwna no ale cóż polskie tłumaczenie w strefie gier czy filmów zawsze było słabe i zawsze będzie, ponieważ nie mamy odpowiedników wszystkich słów z angielskiego co powinno usprawiedliwić tłumaczy i między innymi ciebie drogi Krzysztofie także... A i jeszcze radzę zrób coś z tą miną bo normalnie mnie rozwala :D za każdym razem cofam i oglądam jeszcze raz... piękne te wasze filmy...
Popieram :)
Mnie osobiście urzekły znajdźki w Prototype. Chodzi mi tutaj o ludzi, z których "wysysamy" wspomnienia. Można tam dowiedzieć się wiele o fabule. Za to kule świetlne w tym samym wytworze Activision były zupełnie nie zdefiniowane i nudne.
Dla mnie najlepszymi znajdźkami były butle w Lego Star Wars. W każdym poziomie trzeba było znaleźć, za pomocą przestawiania klocków ,niszczenia ich i logicznego myślenia, podaną liczbę butli. Gdy odnalazło się wszystkie, zostął odblokowany poziom nawiązujący do początku 2 częśći gry.
Przyjemne też było zbieranie znajdziek w AC. Kocham poprostu ten dziwęk gdy pojawia sie napis "Flaga Templariuszy 1/100"... ach...
udri<--- Nie obrażaj metali. Ja do nich należe chociarz wie o tym tylko pare osób..
Filmik świetny, pomysł genialny. Moim zdaniem takich znajdziek nie powinno być multum, wystarczy że będzie to garstka bardzo ciekawych. Na razie zebrałem wszystko tylko w GTA IV, MW2 i Batmanie. 2 pierwsze poszły dla achievementów, ot fajnie zdobywa się punkty za ciężki wysiłek, jednak czasem to za mało. Batman rzeczywiście wybił się ponad wszystko, a znajdowanie w nim szukajek jest wręcz przyjemnością, co na pewno zauważył każdy fan tej serii. Sam byłem zadziwiony ile tego jest, ale pomimo ilości, łaziłem po mapie z uśmiechniętą twarzą, bo wiedziałem, że każde kolejne trofeum, karta postaci bądź inne bajery będą lepsze od poprzednich.
Mnie najbardziej podobały się znajdziki w Bonicle Heroes srebrne puszki udostępniały nam fajne obrazki z całej kolekcji . złote puszki kiedy na danej mapce znajdziemy 5 udostępniały nam nową postac do gry a po zdobytach klockach coś w typu indiana jones pozwalały nam na otwarcie nowych terenów. polecam gra bardzo wciąga !!!
no przeszedłem batmana i znajdzki są superowe za znalezienie i przeskanowanie dowiadujemy się o postaciach z komiksów :)super popieram was
Jak przypadkiem wdepnę w taką znajdźkę to ją podnoszę. Proste. Za jedynymi rozglądałem się w Bioshock'u ale nawet nie wiedziałem, że nagrania odsłaniające fabułę i budujące klimat są z tego samego wiadra co gołębie przeznaczone do odstrzału w GieTeA IV. Mówiąc szczerze mi znajdźki nie spędzają snu z powiek, nie przechodzę dziesięć razy pod rząd tej samej gry z uporem maniaka, żeby wszystkie mieć w kolekcji. Żal mi ludzi, którzy odczuwają związany z tym znajdźkowym problemem dyskomfort i w pełni was rozumiem więc podpisuję się pod tą petycją skierowaną do producentów gier. I oby osoba, która zapoczątkowała znajdźki zamarzła w dziewiątym, w lodach Tolommea.
Ja wmodern warfare 1 wersji na PC, zauważyłem możliwość zbierania nooteboków
jest ich około 30 niezebrałem wszystkich.
Bardzo fajny pomysł ;) Mi się najbardziej podobały ,,znajdzki'' w God Of War 1 i 2.Bardzo motywujące było to że po ich znalezieniu Powiększały nam się Umiejętności więc to bardzo zachęcało do ich zbierania.Nie to co np w Modern Warfare 1 Nawet nie wiem poco te ,,znajdzki'' tam były :)Fajna mina w 3:50 heh :)
popieram
w niektórych gra "znajdzki" są po prostu nie potrzebne i bez sensu tam upchnięte chyba na siłę nie dość ze niczego nie dają ( np nowej broni czy coś innego :D ) to po prostu są i już bo inni tez dają to my tez
a w Bioschock czy nowym Batmanie na prawdę opłaca się je zbierać do jak już powiedział Lord odkrywają fabułę czy tez poznajemy inne ciekawe tajemnice gry co jeszcze bardziej motywuje do zbierania
ja chciem taką koszulkę :p
Jak dla mnie fajne znajdzki byly w serious samie bo mozna bylo zdobyc np. rozne fajne bronie na poczatku gry, amunicje i apteczki
Osobiście nie lubię "znajdźek" nigdy ich nie szukam niepotrzebne mi.Ale i tak zawsze jakieś mam bo z 50% "znajdźek" znajdziemy przypadkowo przechodząc misje zawsze znajdę np.Call of Duty: World at War znalazłem większość i to nie było moim celem wiec mnie "znajdźki" nie przeszkadzają.
Pozdro
Moim zdaniem jeśli jest to zwykła dobra gra bez otwartego świata gdzie możemy powoli wszystko sobie oglądać po kolei bez biegania po mieście jak to było w GTA " Tu chyba byłem? eeee nie pamiętam sprawdzę jeszcze raz" to motywuje gracza do szukania znajdzie. Jedyne znajdziki które zdobyłem w grach to kryształy w Crash Basch do 3 części i w Uncharted 2 skarby ale to bardziej dla platyny
Popieram zdecydowanie... sam wiem że takich "znajdziek" jak w gta 4 czy innych tego typu nie zbieram bo nic z tego nie mam... najlepsze znajdźki rzeczywiście były w batmanie moim zdaniem również, więc tu się zgodzę....'] Producenci po prostu tak jak mówicie chcą przytrzymać gracza przy grze trochę dłużej... tak naprawdę to tylko w batmanie z chęcią zbierałem te znajdźki a poza tym zagadki człowieka zagadki żądzą!!!!...xD
ja tam mam jedną czaszkę w halo z 10 znajdźek w GoWie 2 a laptopy z mw 2 mam lekko gdzieś ale sam pomysł na taki felieton jest fajniusi tylko chciałbym wiedzieć co dalej
Znajdźki nie powinny być zbierane tylko po to żeby zdobyć achievementa (oczywiście jeśli poświęcimy kilka[naście?] godzin na szukaniu np. statuetek od Człowieka zagadki w Batmanie Arkham Asylum, to mamy olbrzymią satysfakcję z tego cudownego dźwięku pojawiającego się przy wyskakującym osiągnięciu. Tytuł gry który podałem wcześniej może nie jest najepszym przykładem gry która stawia na chodzeniu i szukaniu wszędzie gdzie tylko się da wejść statuetek itp. ponieważ twórcy dodali także mapy na których ukazują się miejsca ze "zdobyczami" i naprawdę tak jak powiedziane jest w tym filmiku szukanie ich to czysta przyjemność. Grą w której od początku nie miałem ochoty szukać (w tym przypadku) gołębi było GTA IV. Po prostu nie miałem ochoty uganiać się za ptaszyskami ;]. Było kilka gier gdzie zdobyłem wszystkie znajdźki - Prince of Persja, Batman i Assassins Creed. Tak czy inaczej nie powinno się grać dla achievementów (no chyba że jesteś achievement hunterem) tylko dla satysfakcji z gry, bo po to tak naprawdę się gra.
Zgadzam się z tym . Ale mam pytanie nie do tego tematu kiedy zrobicie nowy fimik z Assassinsa 2 ??
A mi sie wydaje że w Batmanie to troche za dużo tych znajdziek i nie jest tak pasnojnące według mnie. Ale popieram... Mi sie wogule nie chce szukać tych wrzystkich znajdziek, oprócz tych "gryph-ów" w ACII bo warto było je zbierać bo będzie można oglądnąć ten filmik "The Truth".
Popieram, znajdźki powinne być jak w batman AA tam jest to poprostu zrobione genialnie i powinno się brać z tego przykład :) Pozdrawiam.
Popieram !!! Przeważnie nie zbieram znajdziek ale jesli dostane za to nowy stroj dla bohatera gry albo i inne ciekawe rzeczy to tak.nie lubie gdy jest ich za duzo.
Oczywiście popieram, ja się nigdy nie bawiłem w znajdźki chociaż trochę zbierałem te pierdoły w gta sa, ale powiem szczerze.....nuda!!!! a np. w gta4 tych gołębi nawet nie szukam -,-
Popieram to znalazlem wszystkie dokumenty w cod 4 nie dla chatow ale dla zabawy.
Jak dla mnie najlepszymi znajdzkami były "Kronika Arkhama" w Batmanie, normalnie samo mnie niosło by słuchać tego głosu^^ i zdobywać nowe informacje na temat wyspy i udało się zdobyłem wszystkie
Cześć, extra pomysł z tą jak można to tak nazwać kampanią "MY GRACZE" Uwilbiam TVGRY.PL .
Najbradziej znajdowanie "znajdziek" podobało się mi w Batman Arkham Asylum. Motywowało mnie to że kiedy biegne sobie spokojnie, a tu ngle ten wkurzający głos "człowieka zagadki" zaczyna naprowadzać mnie na trop. Kiedy on cieszył się z tego że ja nie moge jej znaleźć to wtedy szukałem jej dosłownie wszędzie i znalazłem, a najbardziej podobało mi się to że Zagadka się denerwował (choć on naprawde nie istnieje to jednak jakiś błysk w mym oku był). Najbardziej wkurzające znajdźki to GOŁĘBIE w GTA IV. Mam ich poprostu dość, znalazłem 27, lub 28 i mam już ich dość.
Mnie zbieranie znajdzki do zebrania skusiły w uncharted 1 i 2 ponieważ tak jak mówiłeś LORD , że jak możemy wszystkie później obejrzeć i to mnie zmotywowało. również w Bioshocku po przejściu pierwszy raz miałem taki "niedosyt" i zacząłem przechodzić grę jeszcze raz i dowidziałem się mnóstwo rzeczy o jakich mi się nawet nie śniło o bioshocku i będę jeszcze w AC2 zbierał , bo mogę się dowiedzieć ciekawych rzeczy z tamtych czasów i pouczyć historii ;) i z tego co powiedziałeś wywnioskowałem, że jesteś bardzo mądrym mężczyzną jak na takie pomysły wpadasz . POPIERAM :D
Szczerze to jeszcze w żadnej grze mi się nie chciało zbierać znajdziek, w Batmanie również chociaż było fajne, zebrałem ich troche ale mi się znudziło, to jest po prostu nudne, w Terminatorze było ich brak i to denerwowało, czyli i tak źle i tak nie dobrze. Ale np. takie z God of War I były fajne bo np. powiększało nam się zdrowie co się w walkach przydawało. Najlepiej żeby znajdziek nie było za dużo ani za mało, żeby nie były chowane w jakiś niewiadomych zakamarkach...
Świetny materiał.
Mi znajdźki najlepiej i najprzyjemniej zbierało się w dawno zapomnianej grze: ,,Eragon'' za znalezienie tego typu elementy dostawało się filmik który przedstawiał elementy historii bohaterów i opowieści o nich. Każdy filmik można było sobie obejrzec, wystarczyło w menu kliknąc ,,Extra''
Mi się podobały znajdźki z gry Prototype mówiły dużo o fabule i przeszłości bohatera. Fajnie się wysysało pamięć z ludzi, którzy znali przeszłość bohatera.
Gołębie w GTA i super jumpy wywołały u mnie atak szalu i chęć zjedzenia własnych nóg ... Do dziś dzień jak o tym pomyśle mam ochotę na rzut telewizorem w dal...
w fallout 3 był fajny pomysł z figurkami bo oprócz możliwości ich zobaczenia dodawały one parametry postaci co było dużą motywacjom do ich szukania
W niektórych grach znajdzki są bez sensu.
według mnie dość fajne znajdżki były w np:call of juarez więzy krwi modern warfare 2 i w assassin's creed
Wg mnie bardzo fajnymi znajdźkami były znajdźki w gta 3, vice city i już nie pamiętam czy w sun andreas był taki sam system. Znajdźki tworzyły nam bronie w dziuplach, jak pamiętam 10paczek=pistolet 20=uzi itd. Było to o tyle fajne że po złapaniu przez policje czy uśmierceniu naszego bohatera traciliśmy cała naszą zebraną broń, a przez paczki łatwo mogliśmy sobie ją zebrać z dziupli. Miało to jeszcze jeden plus wystarczyło zebrać jakieś 40 znajdźiek na bodajże 100 możliwych i już miało się dostęp do broni z którą bez problemu radziliśmy sobie w grze. Motywujące o tyle że pomagało nam w grze, np dla mniej doświadczonych graczy było to dogodnym ułatwieniem i na pewno bardziej satysfakcjonujące niż używanie cheatów "na broń".
Pozdrawiam!
Myślę, że najlepszymy znajdzkami, z którymi się spotkałem były Boubleheady z Fallouta 3, dość, że wyśmienicie się prezentują w naszym lokum, w specjalnie przygotowanym dla nich miejscu, to jeszcze polepszają, dosyć znacznie nasze statystyki.
Kolejnymi ciekawymi znajdźkami na pewno są, te z Batmana: Arkam Asylum, samo dotarcie do nich sprawa niebywałą przyjemność i satysfakcje.
A;
Haha, Lord, jaka mina pod koniec :D Normalnie mnie rozwaliła ^^
No cóż...fakt faktem, znajdźki często mogą być ciekawym przedłużeniem gry, ale szczerze się przyznam że ja nawet przy zbieraniu gołębi z GTA IV jakoś mocno się nie zmachałem. No, ale trochę później narzekałem że nie ma jakiejś większej nagrody niż "satysfakcja" po odblokowaniu osiągnięcia, a później przejściu gry na 100%, a pamiętam paczki z GTA 3 czy Vice City gdzie za zbieranie paczek dostawało się chociażby bronie. Tak więc zgadzam się w państwem, chociaż osobiście chyba tak czy inaczej znajdźki bym zbierał :]. Oczywiście potrzebuję chociaż drobnej motywacji ;).
Popieram.
Jedynie gdzie mnie ciągnęło do szukania "znajdziek" to gry z serii LEGO takie jak LEGO Star Wars, Indiana Jones, Batman. Tam za znalezienie można otrzymać klocek z np. mnożnikiem kaski, czy głupawe okulary :)
Po zbieraniu specjalnych klocków można też obejrzeć nasze "maszynki" w gablocie, a po zebraniu wszystkich można podziwiać i chwalić się.
W wielu grach denerwujące jest to, że nie ma tych "znajdziek". Taką grą jest np. Borderlands. Wielki teren i ogółem fajnie wszystko, ale jedynie co można znaleźć to jakąś nędzną i bezużyteczną broń.
Próbowałem też znaleźć wszystkie sekrety z Batmana: AA, ale jak dla mnie to jest niemożliwe :)
Ja tam w gta sa zbierałem podkowy bo potem tak fajnie ma się te wszystkie bronie bez kupowania
a w gta 4 wkurzały mnie dźwięki gołąbi, oczyściłem miasto no i oczywiście achievement :D
Znajdźki fajna rzecz dodają trochę zabawy, lecz nigdy ich nie szukałem tak specjalnie. No może w różnych częściach Harry'ego Pottera trochę szukałem szukałem tu znajdźiek, lub jak kto woli kart. W Harry'm Potterze to nie było tak, że poszliśmy w kąt i przed nami była znajdźka. Nie! musieliśmy trochę połazić po tym całym zameczku i, by się dostać do znajdźki musieliśmy trochę coś porobić ;)
ale nie wiem jak jest z nowymi częściami Harry'ego Pottera bo grałem tylko w cztery pierwsze części. W czwórce już chyba tego nie było, ale nie wiem nie pamiętam.
PS: przepraszam wszystkich, których mogłem (nie musiałem) urazić za złe pisanie słów "Harry Potter" w odmienionej formie (jeśli takowe są)
a ja z kolei bardzo lubię znajdźki i prawdę mówiąc nie zastanawiam się co one konkretnego mi dadzą w grze, a system achievementów w końcu dał mi konkretną nagrodę ( oprócz satysfakcji ) w postaci rosnącego GS. Gra docenia to, że w grze lubię wejśc w każdy kąt ( w każdą teksturę -jak mówi mój M. )
Gry, które pamiętam ze znajdźkami:
- butelki w Sly 2
- klatki w Rayman 2,3
- Burnout Paradise ( bramki, jumpy, bilboardy )
- Resident Evil 4 ( biżuteria? łączyło się jakieś przedmioty )
- GOW 2 - elementy w dzienniku wojennym
- Fable 2 - wszystko co sie dało :)
- Bioshock- wiadomo
-mina Lorda - bezcenna :D
[166]Lukxxx--> w sumie się zgadzam, np. spoty w Skate 2, bez postępów w grze nie znajdziesz wszystkich
Świetny felieton ;)I fajnie że znowu powrócił futrzak z wolfensteina :D
Z tytułów w które grałem najlepsze znajdźki były w resident evil 5 ze względu na to że chciało sie tego szukać pomimo że to szukanie było żmudne ale kto by nie chciał pograć Chrisem ubranym jak Schwarzenegger w jakimś niedorobionym filmie fantasy gdy się coś takiego widzi usta same się śmieją a gdy odblokuje się gatlinga i leje się wszystkich w koło to aż szkoda słów to normalnie trzeba spróbować samemu. osobiście nie znalazłem wszystkich znajdziek sam ale zabawa z gry z różnymi udziwnieniami i tak była przednia. Moim zdaniem w ten sposób właśnie powinny być robione znajdźki żeby te całe trudy za ich szukanie były w jakiś sposób wynagradzane.
Mi najbardziej spodobały się sekrety w Prince of Persia: Warrior Within i Tomb Raider 3
Znajdźki muszą same w sobie oznaczać coś więcej niż tylko podniesienie kolejnego przedmiotu ale samo zebranie musi coś dawać co pomaga w grze i zbieranie ich ma jakiś sens oprócz dziecinnego chwalenia się zebraniem 10 swiecacych kulek.
Drugi aspekt znajdziek to jakaś nagroda po zebraniu wszystkich.
W PoP WW same sekrety dawały więcej paska życia co znacząco wpływało na całą grę, niemówiąć juz o samym zbieraniu wszystkich broni sprytnie poukrywanych. W obu przypadkach poszukiwanie sekretów i nagrody jakie daja wpływało na rozgrywke.
Dodatkowo zebranie wszystkich fontan życia dawało dostep do unikalnej broni oraz innego bossa na końcu gry.
Drugą grą która chyba jeszcze lepiej nagradza za sekrety jest TR3. Tu same sekrety nie tylko dawały więcej amunicji i apteczek co też wpływało na sama grę ale także same sekrety dawały możliwość znacznie lepszej penetracji leveli. Prosta dorga do końca to tylko kawałek całego levelu, dopiero po zebraniu sekretów zwiedzało się cały level a tym samym 2 razy więcej miejsc do odwiedzenia.
Zebranie wszystkich sekretów odblokowywało dodatkowy level - a tym samym jeszcze więcej gry.
To chyba najlepsza nagroda za poszukiwania.
POPIERAM WAS w 100% ;) Znajdźki są fajne ale tylko wtedy kiedy mają za zadanie graczowi dać coś w zamian za znalezienie ich(np: itemy czy dodatek do fabuły) a nie po prostu znalezienie ich by mieć 100% gry. Według mnie developerzy powinni brać przykład z takich gier jak Batman Arkham Asylum czy Fallout 3 bo te gry !!!! w przypadku znajdziek wyszły rewelacyjnie: nie było ich za dużo,a co najważniejsze dawały ogromną satysfakcje, nie tylko ze znalezienia ich ale także za ich poszukiwanie ;) /// PZD dla tvgry.pl
Mi się bardzo podobały znajdźki z gry Fable II! Całkiem dużo przyjemności sprawiało mi poszukiwanie książek i innych mało ważnch w świecie tej gry rzeczy!
Jedyne znajdźki jakie były dla mnie ciekawe i wymagające to te z Jagged Alliance 2.
Należało tam znaleźc bodaj 8, albo 6 szaleńców/zabójców/przestępców i zabic ich przy pomocy maczety aby odciąc im głowy. Samo zabójstwo z takiej odległości było często niezwykle trudne ze względu na bitwę o sektor, toczącą się wokół. Dodatkowym utrudnienim było to, że nigdy nei wiedziałeś w którym sektorze ich trafisz.
Poza tym ciekawym pomysłem było zdobywanie dziewczyn w Street Racing Syndicate - za każdą zdobytą dostawaliśmy filmiki z nimi w roli głównej. Niestety nagroda była słabej jakości(jakoś mało się tam dizało w tych filmikach :P).
Ano i zapomniałem o Fable i srebrnych kluczach. To było akurat bardzo fajne, bo też fajne rzeczy ze skrzyń można było wyciągnąc.
Napewno ten cykl fielietonow da do zrozumienia panom w np. Ubisoft w montrealu( bo przeciez napewno ogladaja tvgry.pl).
Klarowna i mądra teza postawiona w tym jakże ciekawym felietonie. Samo szukanie tych znajdziek jest nudne, ale kiedy wprowadza się do tego różne "upiększenia" podczas ich szukania to już co innego. Musi być przecież jakaś motywacja.
Ciekawy felieton, więcej takich!
Dla mnie "znajdźki" w 99% gier to totalne dno. Jedyna gra na pc gdzie szukałem wszystkich "znajdziek" to oczywiście batman arkham asylum (jednak gdy już zebrałem wszystkie to nic się nie stało, więc troche byłem zawiedziony i wkurzony, na szczęście jako rekompensata posłużyły mi opisy postaci i to było super). "Znajdżki" znalazłem jeszcze w 100 % w grach na psp, ponieważ nie miałem co robić na wakacjach poza granicami naszego państwa, ale na tej konsolce z regułyplansze są małe i łatwo się szuka czegokolwiek, mówię tutaj głównie o killzone liberation (skrzynki z pięniędzmi vektańskimi) oraz god of war (skrzynie z czerwonymi kulkami, według mnie jest to "znajdźka").
W moim przypadku staram się uzyskiwać 100% w grach na ps3, ponieważ nie jestem aż tak bogaty aby regularnie kupować gry na tą konsole, dlatego aby zrobić coś więcej w grze zbieram znajdźki i dzięki temu troche czasu mi ubywa. A teraz wyobraźmy sobie dzieciństwo i zabawę w chowanego - czy za każdym razem chciało ci się szukać każdej osoby i dążyłeś do tego za wszelką cene, bez używania kodów (znalezione osoby często podpowiadały gdzie ktoś się schował).
Na koniec chciałbym napisać ,że w 99% zgadzam się z tym felietonem (troszeczkę nie zgadzam się co do kwestii achiwmentów, ale gdybym częściej kupował gry to pewnie przeszkadzało by mi to), poza tym bardzo dobry pomysł z tymi felietonami.
Moim zdaniem faktycznie najciekawsze "znajdzki" w wymienionym Batman: Arkham Asylum. Mimo, że skończyłem grę w kilka dni, grałem w nią co najmniej jeszcze drugie tyle aby odkryć m.in. tajemnicę nagrań głosu Arkham, jak i żeby po prostu przybliżyć sobie historię Jokera, Harley Quinn i Killer Croc'a. Bardzo spodobał mi się motyw, że za znalezienie pytajników Edwarda Nigmy dostajemy informacje na temat osób pojawiających się w Batmanie, mogąc je przeglądać w każdym dowolnym momencie gry. Takie jest moje zdanie i uważam, że dużo osób które grały w tę grę zgodzą się ze mną. Oczywiście jak zwykle filmik fajny jak i pomysł na te felietony.
Hej!! Ja mam pytanie odnośnie tej muzyczki na początku video. Czy ktoś zna może jej tytuł i autora?? Bdę wdzięczny za odpowiedź :)
Wszystkie znajdźki? Jedynie Batman, a gram od samego początku lat 90 i większość gier przechodzę.
Za to audio-logi z Bioshocka czy Dead Space nawet cięzko mi jako znajdźki zakwalifikować. To przecież integralne części tych gier!
np w lego indiana jones 2 znajdzki sa to ukryte klocki w przedmiotach jesli zberzemy na jednej mapie 10 znajdziek dostajemy klocek ktory trzeba kupić gdy kupimy w opcjach exstra odblokowuje nam sie bonus np mnoznik kasy mnozy nam kase przez jakas liczbe bardzo umila to zabawe i zachęca do dalszego zbierania osobiście w tej grze mam 100% full wszystkiego i jesem zadowolony polecam gre i szuanie znajdziek pozdr
Najfajniejsze znajdzki na w GTA 4 200 gołębi buhaha ile zabawy :), a tak na poważnie to w Assassin's Creed 2 są moim zdaniem najlepsze znajdzki, bo gdy zbieramy kolejne "rysunki" na ścianach to odblokowywuje nam się mini-gra w którą gramy, są różne typy mamy np. układanie obrazu znajdowanie na nich znaku assassynów itd. po czym odblokowywuje nam się fragmęcik filmu zbieramy wszystkie fragmenty po czym możemy obejrzeć film "Subject 16's" z uśmiechem na twarzy. I nie będę zbierał laptopów w CoD:MW nie bende zbierał flag w Assassin's creed ponieważ nie ma w tym czystej przyjemności gdyby natomiast gdy zbierzemy kolejno 5/10/15/20/25/30 laptopów dostajemy nową wypasioną broń to każdy by biegał po mapie i zaglądał w każdy kąt.(sorry za błędy ortograficzne i interpunkcyjne)
POZDRO dla tvgry.pl i wszystkich fanów gry-online!!!
Ohh bardzo dobry pomysł . A co do znajdziek to chyba nie zebralem nigdy wszystkich ale gdyby były za nie np MP (microsoft points) to ojj dzialo by sie dzialo ^^To wszystko jest poto zeby zarobic i tyle ;d ps: Dziekuje wielkie za chomika ;p
W Wiedźminie można było przeglądać te karty w dzienniku...
"Znajdźki " są fajne jeśli nie tylko dostaniemy 100 % gry, ale kiedy dostaniemy jakiś bonus.
Np. jeszcze jak grałem na PSX (stary, dobry szaraczek :D ) to w wielu grach szukałem znajdziek by odblokować nowe postacie :D
Można było grę przejść bez nich, ale można było również zdobywać przeróżne urozmaicenia :)
Witam.
Co do znajdziek jedyne to co zbierałem w GTA VC i tylko z ciekawości jaka z broni będzie kolejna po zebraniu 10 (ja sam je nazywałem ,,bożkami").
A i dlaczego już niema WIDEOPORAD?
Lukxxx --> skoro znajdzki z Bioshock czy Dead Space traktujesz jak nieodłaczną część gry to dla twórców nalezą się bawa za sprytne ich związanie z grę, a nie da siłe przyczepiony dodatek.
Bo skoro to dla ciebie normalne to znaczy ze ich pomysł się sprawdził.
witam. ja popieram tezę ze znajdźkami, podobały mi sie w Red Faction Guerilla i goniłem za nimi po całej mapie, w Far Cry-u 2 teź je zbierałem (teczki) bo bronie nowe sie kupowało i w ogóle. POWRÓT CHOMIKA !!
Moim zdaniem przede wszystkim trzeba uważać z liczbą znajdziek, bo szukanie gołębi w GTA4 czy flag w Assassynie to już lekka przesada ze strony twórców.
Bardzo popieram tę akce może w końcu w jakis sposób trafimy do producentów i nie bedą nas zaśmiecali niepotrzebnymi rzeczami w grach ;D
Świetny felieton, nawet sam miałem ostatnio napisać jakiś żeby wyrazić frustrację związaną z modą w grach na te głupie znajdźki. Cóż, możecie powiedzieć że jest ze mną coś nie tak ale jak kupuję grę lubie mieć świadomość że ukonczylem ją na 100% (oczywiście w granicach rozsądku) i np. kusi mnie żeby znaleść wszystkie znajdzki w grach. Np. w Dead Space to można było nazwać przyjemnym, ale znowu w Assassins Creed to była dla mnie droga przez mękę (ale uzbierałem 100% flag, ale k**rwica mnie wziela jak sie okazalo ze nie ma za to żadnej nagrody), daje mi to pozniej dużo satysfakcji ale cholera droga przez to męka a gry nie powinny być żmudną pracą która nie daje żadnej przyjemności. Naprawde genialny felieton, mam nadzieje że coś się ruszy w tym kierunku w najblizszym czasie, bo te znajdzki to rzeczywiscie koszmar dzisiejszych gier. Kiedyś w grach takiego czegoś nie było, (napewno nie w tej ilosci) i bylo dobrze.
Myśle że jest spowodowane tym że przy rosnących kosztach gier, i towarzyszace temu skracającemu sie czasowi rozgrywki twórcy chcą jakoś sztucznie przedłużyc czas gry, niestety jest głupie ale tanie rozwiązanie (np. w takim Assassins Creed)
Grając w Harrego Pottera i Komnata Tajemnic można było odszukać karty z postaciami czarodziei. Odszukałem każda z nich ponieważ zebranie wszystkich tych kart odblokowywało komnatę co jak się później było to pomieszczenie z kolekcją złotych kart i wśród nich był również Harry. Tak więc do zebrania tych kart skłoniła mnie tylko i wyłącznie ciekawość co znajduje się w środku tej komnaty.
popieram waszą opinie względem znajdziek ja zebrałem wszystkie znajdzki w BioShock , zawsze wczuwam się w grę i próbuje się dowiedzieć jak najwięcej o świecie przedstawionym w grze historii tego świata przeszłości bohaterów itp. w BioShock sposobem poznania świata były właśnie znajdzki to mnie zmotywowało do szukania
To na początku: popieram!
Mój pierwszy kontakt ze znajdźkami wizualny nastąpił w Quake 2. Jak dla mnie początkującego gracza na PC na pożyczonym komputerze było emocjonującym zajęciem odkrywaniem bonusów.
W zupełności się zgadzam "ZNAJDZKI" nie powinne być konieczne do osiągnięcia wszystkich umiejętności czy przejścia gry w 100%. Takie produkcje jak ASSASSIN'S CREED CZY BATMAN ARKHAM ASYLUM to prawdziwi PREKURSORZY W DZIEDZINY ROZMIESZCZENIA I TRYBU ZNAJDOWANIA BONUSÓW. Uważam też że dobrym krokiem w te stronę są produkcje LEGO czy CALL of JUAREZ 1 i 2.POZDROWIENIA DLA EKIPY
znajdziek w grach jest coraz wiecej jak na moje oko, nie zdziwie sie jak zaczna byc w Simsach czy w Fifie
No więc , najbardziej kusiło mnie szukanie znajdziek w najnowszym Wolfensteinie, bo po pierwsze zachęcił mnie chomik na tvgry.pl^^ Po drugie one fajnie wyglądają, a po trzecie dźwięk... tak, to on jest najważniejszy. To kwintesencja dla uszu i to ogromna! Owy dźwięk napawa optymizmem i sprawia że chce się żyć. W dodatku jest tego strasznie dużo więc to zabawa na długie zimowe wieczory...oczywiście w okopach...
Zamiast szukać, wolałem raczej zobaczyć filmiki na yt. Takie poukrywane nagrody mają za zadanie pewnie zmusić gracza, żeby oglądnął każdy zakątek świata gry. W stalkerze artefakty też były swego rodzaju znajdźkami, fajnie się ich szukało, no i pomagały w grze. Nie aż takie wymyśle, a jednak cieszy. A takie rozsiane po całym świecie śmieci, których zazwyczaj trzeba szukać z jakimś przewodnikiem nie mają za bardzo sensu. Coś tam dają, a jednak nagrody za ich znalezienie nie wydają się warte włożonego trudu.
Witam!
Pomysł jak najbardziej dobry,lecz stawiam nie tylko na elementy fabularne, bo z tego co się orjentuję to nie do końca każdego interesuje fabuła lub jej totalna głębia.Owszem np. jeżeli to miało by wystąpić w tak kultowej grze jak Final Fantasy,gdzie w pobocznych misjach dowiedzielibyśmy się więcej na temat np, Clouda czy Sephiroth'a,super sprawa, lecz jednak musimy czekać na kolejne odsłony gry, gdzie tam dopiero nam co nieco sprawy wyjaśnia.Pamiętam jak kiedyś ,kiedy grało sie jeszcze w FF 7 i nie wiedziało się za wiele,a wyszła taka informacja jak to że można spowrotem do Midgar wcześniej się dostać i coś tam znaleść i ożywić Aeris,to to był taki szko,że gracze zaczeli znów od nowa grać pomimo że ową gre wycisneli niby na 100% ,a nie ważne było ,że to tylko plotki.
Tutaj stwierdzam ,że jeżeli mieli by coś takiego robić to naprawde,przez ciężkie poty,dochodząc do tego,lub i z palcem w maśle ,nagroda musi być odpowiednia,jak to miało miejsce w FF X-2 gdzie dopiero po uzyskaniu 100% gry,miało się to poprawne zakończenie,na które opłacało się tracić godziny czasu z życia,coś co usatysfakcjonowało na końcu i się myślało "no nareście ! wreście zobacze o co kaman" .Również na miejscu są znajdzki typu,jak już nie jeden gracz pewnie wspomniał,że gdy znajdzie się już te odpowiednie znajdzki w grze,to dostajemy coś co cieszy oko i wiemy, że dzięki temu jak podejdę do przeciwnika, to jak spojrzy na nas ,to sam zacznie uciekać.
Mówie np. o broniach w fps'ach, czy też nawet o takich rzeczach,co dzięki nim będziemy mieli więcej mocy czy życia,żeby móc sobie troche poszaleć tu i tam.Bardzo mnie sie podoba też fakt taki jak poboczne misje,za które dostajemy coś konkretnego,a nie tylko doświadczenie i złoto,mówię tutaj np. o Jak & Daxter 2 ,na konsolę PS2 - gdzie za te pobocze misje (które naprawde mnie wkur****) odblokowywało się coś śmiesznego,lub jakieś ukryte moce,w tym przypadku większość z nich można było dopiero użyć po zakończeniu gry,ale sam ten fakt jak się zamieniłem w Giganta i chodziłem sobie "beztrosko" kopiąc strażników po mieście,to cały ten czas i nerwy poprostu odeszły w zapomnienie.Albo jak to w nie wielu grach było,że po przejściu układu można było grać tzw. New Game+ i zachowywało się te "znajdzki" ,to można było sobie włączyć np,nieśmiertnelność czy nieskończoną amunijce i się bawić nie miłośernie(seria "MGS" np) .Zrobienie wszystkich trików w Infamous'ie żeby dostać byle puchar (PS3) co nie które są straszne trudne,..nie popędza do działania.Znalazłeś wszystkie gołębie w GTA 4 ? No ale po co ? Zabicie nudy? Wole już włączyć sobie Heroes of Might and Magic WOG i popykać vs 7 kompów ...Wiadomo coś sie za takie coś dostaje,nie pamiętam co takiego,..ale w takich przypadkach już lepiej sobie na to kody włączyć , bo bez odpowiednich poradników czy innych pomocnych dłodni i artykułów..raczej ciężkoo zrobić ,bo kto na takie coś zwraca uwage jak można sobie podejść do budki z hot dogami,wziąść ketchap i rzucić nim w sprzedającego :D
To narazie wszystko z mojej strony
Pozdrawiam .
Nigdy nie bawiłem się w szukanie znajdziek, a jak przypadkiem trafiłem na taką to zebrałem. Jedyne znajdzki których szukałem to te z Batman Arkham Asylum. Odblokowywały nowe wyzwania, trofea postaci i co najważniejsze przybliżyły mi świat Batmana po przez bardzo fajne i ciekawe życiorysy postaci.
Co racja to racja. Znajdźki typu gołębie w GTA IV itd. są zwyczajnie nudne. Nie wnoszą nic do gry prócz możliwości pochwalenia się znajomym. Ciekawym natomiast rozwiązaniem jest jak już wspomnieliście rozwinięcie fabuły gry i możliwość większego się w nią wczucia. A co to za mina była na końcu?
Najlepsze znajdźki były w Batmanie AA, zebrałem wszystkie, kilka razy próbowałem zbierać wszystkie w różnych grach i przechodzić je na 100% na F.E.A.R. Project Orgin zgubiłem 1 wiadomość i klapa nie ma osiagnięcia, podobnie w Bioniccomando 1 głupie światełko ze 150 gdzieś mi uciekło.
Wszystko ni byłoby jeszcze takie złe gdyby np mógł jeszcze raz odpalić konkretny level i zebrać ostatnią znajdźkę, ale przeważnie tak nie idzie albo jedyną opcją jest zaczęcie gry i zbierania od początku. Drugi element który powinien być w każdej grze to jakaś mapa albo informacja wpisana w fabułe gry ile znajdziek jest na danym etapie gry. Podsumowująć wszystkie znajdźki niech wzorują się na batmanie jedynie może ich ilość mogła być trochę mniejsza - po co sztucznie przedłużać czas gry i czas potrzebny do przejścia jej na `1000GS
PS. w Assassins 2 znowu odwalili fuchę- jakieś głupie pióra... nie nie a te zagadki na murach zapowiadały się ciekawie.
Genialne "znajdźki" były w Prince of Persia Dusza Wojownika, znalezienie wszystkich fontann powiększających pasek życia doprowadza do tego, że mamy inne, to właściwe zakończenie gry. Moim zdaniem to zachęca to szukania ich:)
Cóż, jak dla mnie niektóre gry przeginają z tymi "znajdźkami".
Przykładowo grając w Tomb Raider Underworld można było się na prawdę zdenerwować widząc, że trzeba znaleźć 179 kryształków. I to jeszcze ukrywanych a dzbanach. Ani to fajne, ani to ciekawe i nawet zbierać się nie chciało. Tak samo jest w GTA IV, nie wiem kto wpadł na tak genialny pomysł, że trzeba znaleźć i rozwalić 200 "latających szczurów". Po zestrzeleniu 100 miałem już serdecznie dość i po prostu sobie odpuściłem.
W AC II, wygląda to już zdecydowanie lepiej niż w pierwszej części. Tu coś ułożyć, to się coś zobaczy.
Mam nadzieje, że twórcy gier będą się bardziej wysilali i zaczną iść na jakoś a nie na ilość.
Witam.
W Bioschock'u to fakt udało mi się sporo znaleźć.
Najprościej mówiąc dla mnie znajdźka musi być nieodłącznym elementem rozgrywki.
Dodatkowe opcje, elementy wyposażenia, elementy fabularne itp to esencja poszukiwań. Flagi czy medale nie są po prostu interesujące ale niestety najwięcej takich...bezcelowych wręcz głupich.
Ta znajdzki potrafia byc nudne i denerwujace . Ale mysle, ze jesli by np w GTA IV ograniczyc troche liczbe tych golebi i za kazdego zabitego golebia odblokowywala by sie np jakas czesc pamieci Nika. Najbardziej podobaja mi sie znajdzki w AC II, sa naprawde ciekawa :). Mysle, ze powinnismy podsunac jakis pomysl dewelopera na temat tych znajdziek to moze by robili jakies ciekawsze. Pozdrawiam all !!
Znajdzki w wielu grach sa bardzo irytujące. Mnie dobija to ze na Xboxie w wielu grach nie mam calaka z powodu ... tak zgadliście - znajdziek.
Znalazłem wszystkie znajdzki w GoW2 - gra była klimatyczna jak i same znajdzki które po odnalezieniu dawały bardzo szczątkowe zarysy glębokiej fabuły która pewnie będzie poruszona w gowie3.
W batmanie brakowało mi kilku (te nieszczęsne szczęki). Były to moim zdaniem najlepsze znajdzki w historii gier - było ich wiecej niż w GTA ale każda dawały tyle satysfakcji do zestrzelenie 1000 gołebii - do odblokowania historie postaci i inne, motywowały same w sobie.
Według mnie znajdzki będące w grach powinny być dobrze oznaczone np. w strzelaninkach migać , pikać(Far cry 2) czy coś w tym stylu. Same powinny dać się znajdować. Ja jako gracz bardzo lubię znajdźki ale nagroda za znalezienie ich wszystkich nie zawsze jest warta zachodu (dostanie np. w Gothiku 3 jakieś 20 punktów expa więcej za zabicie specjalnego potwora , który jest silniejszy od toważyszy dosyć znacznie). Zgadzam się z twórcami Gta 4 którzy wprowadzili np. odblokowanie wszyskich broni po zebraniu jakiś tam znajdziek (nie pamięatm nawet). Denerwóje mnie jak widze że gra jest krótka a znajdziek 100 i są zamaskowane a po ich zdobyciu odblokowuje się 1 filmik(który można zobaczyć przez bik wideo szperając w plikach gry w mijscu instalacji) albo kilka rysunków w galerii gry. Wg mnie znajdziek powinno być mało np. MW2 10 a nie 30 (sam znalazłem 2) chyba ,że gra jest naprawdę długa, a twórcy powinni dawać nam jakieś wskazówki gdzie można je znaleźć tak jak w G3 wypowiedzi tłumaczące misje albo w AC2 mapy skarbów (co prawda nie grałem ale widziałęm gemplaye że one bardzo pomagają). Rozumiem za taką mapkę trzeba w grze zapłacić ,a np. w strzelanince można zrobić jakieś zadanie które jest niobowiązkowe.
Zaczełem tak od tematu programu ale nie napisałem nic o programie.. ;-)
Więc piszę xD Ten nowy program "My gracze" to świetny pomysł (już nie chodzi mi w tym momencie , że w każdym odcinku będzie konkurs bo nie o to chodzi) ale o to , że Wy jako firma GRY-OnLine mozecie więcej niż my przeciętni gracze. My możemy ponażekać i kupić lub nie kupić jakiejś gry a Wy macie możliwość kontaktu z twórcami bezpośrednio. Dlatego osobiście popieram takiego typu programy z możliwością wyrażania opini o grach i kierowania tych opini za Waszym (GRY-OnLine) pośrednictwem do Twórców.
No co racja to racja znajdzki w większości grach są .... poprostu nudne i macie racje ze znajdujemy je tylko dla trofeów. U mnie nie było tak tylko w przypadku Uncharted:Drakes Fortune , gdzie znajdzki były ciekawe , mozna je było przegladac oraz ładnie wygladały.
Siemka. Mam taką małą propozycję co do kolejnego My_Gracze. Zapewne wielu z was swoją przygodę z grami zaczynało ze starymi konsolami jak Jaguar czy Atari. Pamiętacie pewnie o grach, które były nie do skończenia. Gry, w których zabawa kręciła się w kółko, podwyższając jedynie poziom trudności. W chwili obecnej jest niewiele gier wymagających takiego poświęcenia i z tak wysokim poziomem trudności jak tamte tytuły. Myślę, że moglibyście poruszyć ten temat.
Wg. mnie szukani tych znajdziek to kompletny bezsens i sztuczne wydłużanie rozgrywki no bo kto w takiej grze jak MW 2 będzie szukał jakichś tam laptopów. Popieram to aby te bezsensowne znajdźki zniknęły ze świata gier
Felieton świetny, szczególnie rozłożyła mnie mina Lorda :D:D:D:D^^^^. Jak najbardziej popieram akcje! MY_Gracze do boju!!!
Zgadzam się z całą zupełnością, że "znajdźki" są trochę bez sensu, np. Assassin's Creed część pierwsza gdzie są straszne flagi do zbierania. Call of Duty 4: Modern Warfare zachęciło mnie do szukania "znajdziek", bo można było odblokować fajne efekty typu "sepia", która można było wykorzystać w rozgrywce. Nie mówię o tych "cheatach", które pomagają w grze tylko o możliwości zrobienia sobie całkiem fajnego efektu wizualnego.
Popieram w 100% niektóre zajdżki są po prostu zbyt długie żeby je robić albo zbyt nudne dobrym przykładem jest jak w filmiku Gta 4 gdzie trzeba było aż 200 gołębi zabić po co ? na co ? nie wiem może mi coś umkło ale nie zauważyłem aby to w jakiś znaczny sposób zmieniało ścieżkę fabularną.
Pozdro dla ekipy tv-gry ;)