IL-2 Sturmovik: Birds of Prey | 360
wrecz swietna!
Grafika w trailerze wygląda znakomicie. Jeśli to prawda, że rozgrywka ma być uproszczona, to zapowiada się ciekawa gra.
Jeśli to prawda, że rozgrywka ma być uproszczona, to... zapowiada się niezła KICHA. Simek ma być skomplikowany i basta.
strelnikov ---> mnie tam to rybka, to i tak wychodzi na PS3 i 360-kę :-)
Maxblack ---> "każdy fan prawdziwych symulatorów pewnie posiada PC :)" Otóż to.
Pazur - spoko - jak przeczytalem pierwszy post to tez mnie krew zalala .... ale mozesz odetchnac mysle ... wydawca tej "zrecznosciowej strzelaniniy w powietrzu" jest Gaijin Entertainment i nie ma ona nic wspolnego z IL-2 ktorego znasz (tym od Olega). Po prostu ktos chce jechac na znanym tytyle - a nie wiem czy prawa utorskie do samej nazwy IL-2 Sturmovik w ogole ktos poza Iljuszynem moglby zastrzegac;)))) Spoko to jakis syf w slicznej grafice ale nie ma nic wspolnego z IL-2 Sturmovik '46 czy poprzednimi wydaniami gry Olega.
Mnie to cieszy, mam jednak nadzieję, że gra nie będzie zbyt arcadowa. Z drugiej strony nie ma co liczyć na duży realizm (i dobrze), w końcu gra się ma dobrze sprzedawać, a każdy fan prawdziwych symulatorów pewnie posiada PC :)
.
to kiedy wyjdzie?:(
Strelnikov i Pzur :: Dopiero teraz zauważyłem te wasze wypociny. Jednego nawet krew zalała. Co za baran. Symulator na PC... dobre. Ze Sturmovika był taki symulator jak ze snopowiązałki fortepian. Klawiatura nigdy nie będzie wierną analogią kokpitu. Żeby "latać" na pececie, musiałem pamiętać, który klawisz służy do ręcznego pompowania paliwa. To są jaja. Dlatego wolę uproszczone standardy.
Nie pitol. Nikt nie twierdzi tutaj, że Sturmovik był/jest idealnym simkiem i pełną gębą ale z pewnością najbardziej rozbudowanym i najwierniej oddającym realia lotu samolotem bojowym z II wś. A już szczególnie taki był w roku 2001, kiedy został wydany. Jakoś nie przypominam sobie wcześniejszych gier, które umożliwiały zarządzanie silnikiem w takim stopniu co Sturmovik. Zdeklasował po całości rządzące wcześniej European Air War (które notabene prym wiodło nie tyle ze względu na jakiś kosmiczny poziom prezentowanej symulacji tylko niezliczoną liczbę wszelkich addonów i modów fanowskich).
Co ci więc nie pasuje w jakości symulacji w Iłku? Modele lotu? W pierwszych wersjach gry były naprawdę dobre a graczowi zostawiały niewielki margines na błąd, niewiele wybaczały. To w późniejszych (począwszy od FB) zmiany poszły w nie do końca odpowiednią, bardziej zręcznościową stronę, ale i tak było i jest nieźle imho. Że skomplikowany jest? I tak i nie, znam wiele bardziej hardcore'owych pozycji, choć już nie simków maszyn wojskowych z tego okresu. Ale powtarzam - to symulator samolotu bojowego. A pilot wojskowy (i poniekąd gracz odtwarzający tutaj jego rolę) to nie operator latawca - ma koncentrować się na walce a nie gapieniu się na zegary i przestawianiu wajch. Szczególnie jeśli jest człowiekiem radzieckim, chłopkiem oderwanym od pługa (czyt. z niską kulturą techniczną i nikłym pojęciem), wsiadającym do maszyny w kufajce, walonkach i czapce uszance na głowie. I dlatego uważam, że realizm w Sturmoviku zawieszonym gdzieś pośrodku skali skomplikowania jeśli chodzi o pilotowanie samolotu jest zupełnie wystarczający. Ale na mniejszą komplikację się nie zgodzę.
A od tego masz klawisze funkcyjne i przepustnicę w dzisiejszych najprostszych i najtańszych dżojach, żeby nimi płynnie sterować skokiem śmigła albo składem mieszanki paliwowej. Już nie wspomnę, że dokładając śmieszne pieniądze mozna mieć orczyk jak się patrzy z pedałów od byle kierownicy (jeśli komuś nie pasuje najpopularniejsze rozwiązanie ze skrętnym drążkiem w dżoju). I jaja sobie można robić tylko z ciebie skoro w XXI wieku grasz jeszcze (tylko) na klawiarce.
[To tyle odnosnie twoich wypocin. Teraz płyń stąd ciąć w "Combat Wings" albo inne zręcznościowe gówienko - te standardy cię usatysfakcjonują. A jeśli następnym razem również masz zamiar zacząć posta od obrażania innych (podczas gdy wyżej nikt nikogo nie obrzucał inwektywami!) tylko dlatego, że mają inne zdanie, to ja też z łatwością znajdę parę określeń na ciebie, ciołku palcem robiony (to jedno tylko dla przykładu). I zobaczymy kto pierwszy skończy i gorzej na tym wyjdzie.]
P.S.:
Całe szczęście, że w sumie mogę sobie schować moje wywody do kieszeni bo faktycznie zasugerowałem się tylko nazwą gry, która nieodparcie kojarzy mi się wyłącznie z jednym jedynie słusznym tytułem i producentem. Najwyraźniej kolesie z tego mało znanego studia próbują zarobić trochę pesos na marce Sturmovika.
Ludzie, ta gierka z założenia nie ma być mega realistyczna, chodzi po prostu o grywalność i dobrą grafikę. Z tego co wiem, zarówno Birds of Prey, jak i poprzednie wersje Il-2 wydało 1C, więc nie ma co się pieklić o prawa do nazwy.
Widać konsolowcy też potrzebują dobrej gierki IIWW, rozgrywającej się w powietrzu i zapewne ją dostaną.
Ja też wcale nie tęsknię szczególnie za realizmem. Joya do konsoli i tak nie podłączę, a w dobrą strzelankę samolotową chętnie pogram.
grałem, gra jest wymagająca na najwyższym poziomie trudności - ciężko jest nawet skręcić
gralem dzis w demko. gierka ok ale odradzam granie na innym poziomie jak zrecznosciowy, realistyczny i symulacyjny tylko dla hardcore'owcow. masakra rusz ster za ostro i zaraz przeciagniecie i korkociag.
gralem w demko gra jest dla wszystkich, ja wybieram tryb zrecznosciowy bo na realistycznym lub symulacyjnym rusz ster za ostro i zaraz przeciagniecie i korkociag takze hardcore'owcy tez beda zadowoleni.
Przetestowałem już demo. Jako, że już naskrobałem pierwsze wrażenia na forum poly, także pozwolicie że zrobię SelfCopyPaste ;]
Pierwsze co zauważyłem - demo jest po Polsku (kinowe spolszczenie). Dużej ilości tekstu w demie nie ma, ale z tego co jest można wywnioskować, że jest dobrze. Tłumaczenie jest profesjonalne, te kilka terminów które wystąpiły w demie zostały przetłumaczone odpowiednio, także nie jest źle. We wstawkach fabularnych słychać, że kilka zdań po prostu zostało pominiętych.
Ogólnie jestem już po jakieś godzince z demem, także podzielę się zaraz wrażeniami. Jednak tytułem wstępu - w pecetowe Ił:2 grałem ponad rok (Ił2, Ił2FB+AEP+PF), głównie w potężne internetowe kampanie (full realistyczne misje generowane przez internetowe systemy, z zadaniami wpływającymi na wygląd całości kampanii (przesuwające się granice na froncie, zdobywane lotniska, miasta padające z powodu braku zrzutów zaopatrzenia). Wszystko w full realistycznej otoczce, żadnych wskaźników, mało amunicji, mapa bez gpsa, półgodzinny dolot do celu z porównywaniem terenu z mapą, aby wiedzieć gdzie się jest, patrolowanie nieba licząc, że nie przegapi się wroga(albo ziemi, aby znaleźć te czołgi czy też lotnisko). A po akcji kolejne pół h powrotu do bazy, walcząc jak się da aby samolot z dziurami na lewym skrzydle, wyciekiem paliwa i pękniętym zbiornikiem oleju doleciał do lotniska zanim silnik się zatrze, albo chociaż wleciał na Twój teren, aby wróg cię nie przechwycił po wyskoczeniu/awaryjnym lądowaniu. Jednak w kolejnych dodatkach zaczęto coraz bardziej arcade'ować grę i dałem sobie spokój.
A teraz, po kilku latach przerwy wreszcie coś co może teoretycznie mi odpowiadać wyszło na moją konsolę (bo Panowie, litości z tymi Ace Combatami czy "latam_w_tuneluHAWX").
Pierw odpaliłem samouczek, aby zobaczyć co pozmieniali. Samouczek jest odpalony na casualowym poziomie trudności - WEP daje boosta jak w myśliwcu, ciężko o przeciągnięcie - beczki, pętle, ósemki, hammerheady, immelmany wchodza praktycznie bez ryzyka niepowodzenia. Z powodu silnej "kontroli trakcji" korkociągu, spinu czy też ślizgu na ogon nie da się zrobić.
Strzela się łatwo i przyjemnie, lata jeszcze bardziej. Nie trzeba się przejmować wyważaniem, można zrobić nawet 90stopniowy skręt za pomocą orczyka (sic!), silnik praktycznie się nie przegrzewa. Cały ekran upstrzony jest kolorkami - widać gdzie wróg, jak daleko, można zaznaczać cele, śledzić je automatycznie głową, wskazywane jest miejsce gdzie strzelać z wyprzedzeniem, wrogie bombowce rozpadają się jak domki z kart. Sterem można majtać z pełną siłą w każą stronę jak arcade stickiem w Tekkenie i samolot i tak będzie leciał.
Co kto lubi.
Ja jednak lubię inaczej ( ;) ), także kampanię odpaliłem sobie na najwyższym dostępnym poziomie trudności.
No i tu już są różnice :]
Tak jak w pecetowych wersjach samolot trzeba traktować delikatnie, jak kobietę. Zbyt szybkie/mocne/zdecydowane/brutalne potraktowanie steru oznacza natychmiastową utratę właściwości lotnych ;f. Przeciągnąć jest łatwo (choć i tak chyba trudniej niż w poprzednich częściach). Samolot nie wybacza błędów, szybko wchodzi w niekontrolowane spiny i flat spiny (póki co ani razu mi się na padzie nie udało wyjść z flat spina - przydałby się joystick).
Robiąc akrobacje trzeba być ostrożnym i zarówno racjonalnie ocenić prędkość (i tą jaką mamy, jak i potencjalną) jak i możliwości danego modelu samolotu. Ogólnie model lotu jak najbardziej na plus - ciut go utemperowano ze względu na sterowanie padem, ale zdecydowanie nie ucięto mu jaj.
Jeżeli jednak tryb "realistyczny" to najbardziej realistyczny tryb zabawy w tej grze, to jednak w ogólnym gameplayu gra została wykastrowana dość znacząco.
Bo o ile jeszcze model lotu się broni, to już z całą otoczką jest gorzej.
Wyrównywanie lotu faktycznie jest konieczne, jest jednak straszliwie zubożone (jeden przycisk, wyważający samolot by mniej więcej sam się trzymał prowadzonego przez nas poziomu - nie trzeba ręcznie wyważać skrzydeł, nosa i ogonu).
Jest obsługa klap, faktycznie odczuwalny wpływ na lot. tutaj bez zastrzeżeń
Nie ma ABSOLUTNIE ŻADNEGO zarządzania silnikiem. Brak możliwości regulacji otwarcia wlotów chłodnicy, czy nawet skoku śmigła! (jeśli w bombowcach też, to praktycznie uniemożliwia to racjonalne zarządzanie uszkodzonymi silnikami). W demie nie ma możliwości polatania bombowcami, także ciężko mi powiedzieć czy nie ma też gaśnic i ustalania mocy każdego z silników osobno.
Tak samo kompletnie można zapomnieć o regulowaniu mieszanki paliwowej.
Nawigacja też jest uproszczona. O ile nie ma na tym poziomie trudności ufo (kolorowych oznaczeń samolotów na ekranie etc), to jednak mapa jest z GPSem (jest wskazana Twoja pozycja, pozycja wrogów, celów ruchomych itp). I prawdopodobnie nie da się tego nigdzie wyłączyć.
Co jednak najgorsze, w demie (dwie misje) każda zaczynała się startem w powietrzu (nie wiem czy da się to paskudztwo gdzieś wyłączyć). Czyli jest ominięty cały rajcowny start, wznoszenie się na pułap, obserwowanie mapy i krajobrazów (aby ocenić gdzie jesteś). W dodatku po wykonaniu misji lądowanie jest opcjonalne.
Kolejnym ukłonem dla casuali jest możliwość wznowienia gry, gdy zginiemy/rozbijemy się. Po prostu po wciśnięciu A, przenosimy się do kolejnego samolotu, który jest w powietrzu tuż obok miejsca gdzie zginęliśmy - także nie trzeba całej misji powtarzać od nowa. W gruncie rzeczy jest to dobre rozwiązanie, dobrze wpisuje się w resztę ułatwień.
Czy kupię grę to nie wiem, muszę jeszcze trochę czasu spędzić z demem. Jest jednak na pewno lepiej niż się spodziewałem, jak na aktualne konsolowe standardy ta gra to pełen symulator lotu z udogodnieniami dla normalnych ludzi :).
Uuu, mistrzowsko że demo jest PL. Muszę pobrać. Dzięki za info.
Trzeba będzie obczaić, ciekawe jak się w to gra na konsolce...
Ta gra będzie też na PSP? Wow.
Zdecydowanie warto, chociażby żeby się przekonać jak to naprawdę jest. Najłatwiejszy poziom trudności z pewnością da dużo dobrej zabawy większości graczy. Jest rajcowny i przyjemny.
mi to wyglada na lekki arcade :/ brak joystiacka moze niezle zaboleć ja tam wole zostać przy PCtowych wersjach
alexej a grales w over g fighters to symulator wspolczesnych samolotow na xbox360.
HETRIX -> to nie jest arcade :)
inkub -> nie grałem, nowoczesne samoloty są nudne - same latają itp ;f
prawda nigdy nie mialem jakis specjalnych trudnosci przy symulatorach wspolczesnych samolotow. a w sturmowika jak sobie kiedys sprawie to i tak pewnie bede gral na zrecznosciowych ustawieniach, mam za malo cierpliwosci. jak na konsole to i tak dali rade tylko do prawdziwej symulacji brakuje klawiszy i dlatego nigdy nie bedzie jak na pc, chyba ze zaczna z grami wypuszczac dodatkowo kokpit.
ha znalazlem. w opcjach mozna wylaczyc nawet w trybie zrecznosciowym te wskazniki jak ze wspolczesnego mysliwca. trzeba dac wyswietlacz wylaczony. i nawet odkrylem ze w trybie symulacyjnym potrafie latac po prostu zmniejszylem w opcjach czulosc lotki i steru tak ze moge na maxa wychylic galke na padzie i samolot jest na granicy przeciagniecia ale do niego niedochodzi. mysle ze ta gra powinna zadowolic wszystkich fanow lotnictwa i tych co wola arkadowe podejscie i tych co symulacyjne.
Super gierka i co ciekawe, bardzo popularna. Demo jest obecnie w top downloads na Xbox Live Marketplace co cieszy, biorąc pod uwagę, że symulatory nie są zbyt popularne (szczególnie na konsolach)...
Ciekawe jak sobie poradzą z konwersją, na PSP symulatorów lotu jak na lekarstwo, a Birds of Prey na dużych konsolach wygląda świetnie...
Spróbuj dema, polecam.
tak ale zauwaz ze wta gre mozesz grac tez jak w arkadowke, jakby to byl tylko symulator to niemialby takiego wziecia. ale to tylko moja opinia. demko jest swietne chociaz giera potrafi sie przycinac. i tak musze ja miec.
Co za różnica, czy to arcade czy prawdziwa symulacja - jest demo to można samemu się przekonać, jak to śmiga - mnie bardzo przypasiło.
Pobrałem od razu jak tylko się pojawiło i muszę powiedzieć, że jest bardzo fajne.
eee tam...nigdy tego typu gier nie lubilem...nic ciekawego...
Ale nie ma wydania w Polsce szkoda bo mam PSP i 14 gier ale żadnego symulatora.
Niezły hardcore. Przejście misji na trybie symulacji to zadanie wprost niemożliwe. Gra trudna, a zarazem piękna.
Spodziewałem się czystego arcade, ale i fani symulacji znajdą tu coś dla siebie...
Na pewno w końcu pojawi się też w PL.
Ja gram w bardziej zręcznościowym trybie, ale można tam naprawdę podkręcić realizm na maksa...
Gra z każdą nową odsłoną prezentuje sie coraz lepiej lepiej ;) mogliby trochę uprościć sterowanie aleee..... mówią, że trzeba samemu to poczuć ;) swoją drogą mogliby zrobić grę o naszych wyśmienitych F-16 które są darem z niebios od naszych przyjaciół zza oceanu.... litości
a już miałem zakupic ale zobaczyłem że cenega olewa ludzi grających na konsoli ps 3, i na kloca wydała w wersji pl a na ps3 już nie :( chamstwo w biały dzień :(
Gierka wypas, graficznie mnie rozwaliła, jest wręcz idealnie :D Gameplay jest bardzo przyjemny i intuicyjny, po godzince człowiek ma opykany ten samolocik doskonale, walka jest dynamiczna i efektowna. Grze z gatunku symulator/arcade daje spokojnie 9/10. Polecam !!!!
W Anglii gra kosztuje jakieś 130 zł, w Polsce 170~200 zł. Gdzie tu sens?
Ja powiem że na podkręconym realizmie i tak nie daję rady grać, więc można się tylko zgodzić z [19]
Świetna gierka, a Ty Mulat19 daj dziadkowi do pogrania i niech się wypowie w kwestii realizmu ;) To rozsądzi wszystkie spory.
A właśnie, wersja na PSP jest w sklepach? Pytam, bo gram na Xboxie, ale może kupiłbym kuzynowi, co ma PSP...
Może mi ktoś powiedzieć ile jest wspaniałych maszyn w tej grze?
Dlaczego nie ma jej na blaszaka!
Skandal! Tylko na te idiotyczne paltformy, na których mozna pograć sobie w Mortal Combat, a nie w bardziej wymagające gry!
Kurna jakby mnie na to stać bylo ;/, z tego co czytałem i z waszych komentarzy to musi być niezłe :). Zdaje mi się że akutalnie to najlepszy symulator (tylko czemu to wszystko drgie takie)
Naprawdę świetna gierka, a dostać ją można już poniżej 200.
Jak nie to poczekaj, aż za jakiś czas trafi do jakiejś platynowej kolekcji - warto.
Hehe a swoją droga to niezły pomysł, żeby BOP wydać też na PC. moze jak wyniki sprzedaży będą dobre, to trafi też na blaszaki?
Jest, widziałem w Media Markt
[21] - Podejrzewam, że dlatego jej nie ma bo na PC'cie jest za dużo piractwa :P.
wersja psp to idealny przykład tego, jak NIE NALEŻY robic gier. O symulacji można zapomniecna psp, ale wyszła całkiem fajna zręcznościówka z motywem "dajcie mi 5 minut, to sam wygram tę wojnę"
Niestety - autorzy wyraźnie mieli całośc głęboko w d****, skutkiem czego wzyscy nasi przeciwnicy wydzierają się po... rosyjsku (?!), chociaż walczymy wyłącznie z niemcami. Do tego ni z gruchy, ni z pietruchy podczas inwazji na sycylię, nagle latamy iłem-2, a w kampanii radzieckiej na łuku kurskim latamy mustangiem p-51d. O takich kwiatkech jak sowiecki as przestworzy z radiowym kodem wywoławczym "eagle 1" nie wspominając.
Pograc można - gra się nawet całkiem przyjemnie, tylko ta gra mogła byc dużo lepsza niż jest, a jest dużo gorsza niż powinna. 4/10
zal mi ich przeciez piraci na konsole też są flashowanie xboxa ;/
uważam, że gra powinna być bardziej dopracowana pod względem grafiki np. dokładniejsze elementy ziemi(budynki itp.) i samoloty przeciwników, które po trafieniu eksplodują. Wg mnie powinny zapalić sie i spaść inne się dymić i spaść a inne winny być tylko uszkodzone. Uważam, że nie należy się czepiać symulatora latania, gdyż to jest PSP a w nim niema drążka sterowniczego itp(do Pc można zakupić)6.9/10
A mi żal twoich rodziców, jak widzę, jaki z ciebie analfabeta i dziecko gadu-gadu, nie pamiętające o przecinkach, kropkach itp. Cieść
jest tryb dla dwóch graczy?? multiplayer
Witam. Niedawno nabyłem Sturmovika na PS3. Uzywam joysticka Aviator AV8r-03. No i tutaj pojawia sie pytanie. Mianowicie chodzi mi o czułośc orczyka (dla niewtajemniczonych - ta pletwa na ogonie). Kiedy staram sie go uzywac nos samolotu przesowa sie bardzo mocno. Zdecydowanie za mocno. Staralem sie ustawic czułosci w ustawieniach gry ale nic to nie pomaga.
No i i jeszcze jak sie hamuje po wyladaowaniu???