Nintendo opóźnia preordery Switcha 2 w USA przez cła Donalda Trumpa
No niefortunnie się to zgrało w czasie. Być może cena w Stanach wzrośnie zamiast spaść.
Ale firma jest amerykańska więc żadnego cła nie będzie. Tak samo jak nie będzie wyższego cła na konsole ale Nintendo robi dramę z niczego żeby pokazać jacy są modni i na czasie. Trump się nie ugnie przed takim szantażem i będzie dalej robił swoje, nieważne jak bardzo zagranicznym korporacjom się to nie podoba.
Ale firma jest amerykańska więc żadnego cła nie będzie.
I dlatego akcje Apple poszly w dol o 7%? topkek XD
Nintendo robi dramę z niczego żeby pokazać jacy są modni i na czasie.
Tak, tak... megakorporacja opoznia wspolprace (dotyczaca swojego flagowego produktu) z najwiekszym partnerem, na jednym z najwiekszych rynkow zbytu (a pewnie wogole to kalkuluja czy im sie oplaca dalej na tym rynku byc), zeby pokazac ze sa "na czasie i modni" (cokolwiek to u czlowieka z wiedza o ekonomii i swiecie wyciagnieta pewnie z losowego kanalu na jutube znaczy).
Do tego japonska korporacja, gdzie raz za razem japonskie firmy pokazuja jak bardzo w powazaniu maja mode oraz bycie "na czasie".
xD
Na pewnio nie jest to podjeta z niechecia decyzja za wzgledu na jego (rynku) niestabilnosc, oraz potencjalna nierentownosc. O niestabilnosci politycznej i pasywnej agresji wobec calego swiata (z wyjatkiem Rosji ha tfu!) samego kraju juz nie wspomne.
Trump się nie ugnie przed takim szantażem i będzie dalej robił swoje
"Szantazem" jprdl... MAGA is leaking. Co maja obowiazek sprzedawac i wspolpracowac z kims i z krajem, ktory im celowo biznes psuje i jest niestabilny jako partner ekonomiczny oraz antagonistycznie nastawiony do kazdego, w tym ich ojczyzny?
haha... niech "robi swoje".
Amerykanow w tym roku czeka piekny reality check. A pograja sobie w nowe Call Of Duty, bo wcale sie nie zdziwie jak normalnej premiery Switcha 2 w USA nie bedzie wogole.
Switche sa z tego co mi wiadomo skladane w Wietnamie.
Prosze, lap. Kolego ekonomisto od MAGA.
Nie dziwie sie absolutnie takiej reakcji ze strony Nintendo.
btw. Pierwsza kolumna w tych zestawianiach to czyste bzdury, glupota i manipulacja, bo to tak nie dziala.
A pograja sobie w nowe Call Of Duty, bo wcale sie nie zdziwie jak normalnej premiery Switcha 2 w USA nie bedzie wogole.
Odklejka większa niż u kolegi ReveAnge. Na pewno Ninny oleje taki rynek jak USA tylko dlatego, że mniej osób kupi konsolę z powodu wyższej ceny... Muszą ją po prostu skalkulować raz jeszcze, do tego przygotować się prawnie - i to wszystko.
Internety podają że część produkcji jedynki przenieśli do Wietnamu, część została w Chinach. To już 12 pp mniejsze cło.
A przecież min. o 24% (Korea) zdrożeje im cała elektronika. To nie jest tak, że rzucą się na coś tańszego, bo i Taiwan, i Chiny mają taryfę ponad 30%
Normalnej premiery pietrus. O to mi chodzilo. Takiej hucznej, z pompa, ludzmi w koszulkach "Zelda marry me!" rozkladajacymi namioty zeby kupic Mario i chwaleniem sie ze sprzedalo 234 miliony w siedem minut po polnocy. ;)
Nie o to sie nie bedzie dalo calkowicie kupic czy cos. Przeciez sam napisalem, ze to jest jeden z najwiekszych rynkow zbytu (a nawet najwiekszy).*
Napewno maja problem do rozwiazania, ale nie jest to problem ofc nierozwiazywalny.
Sugerowane ceny konsoli i zwlaszcza gier zostaly przyjete dosc chlodno. Teraz jeblo ze na 99% bedzie jeszcze drozej. I to nie tylko Switch ale wszystko podrozeje. To nie jest tak ze przecietne amerykanskie gospodarstwo domowe machnie reka, bo przeciez sraja pieniedzmi na elektronike i zabawki.
Nie ma opcji zeby sprzedaz nie siadla o zauwazalna liczbe. Hype tez bedzie sporo mniejszy (i o to mi w sumie chodzilo. Moze przesadzilem ze slownictwem).
Wszystkie predykcje sprzedazy i ew. przychodow na ktorych opierali ceny, wolumeny produkcji i dostaw, itd... moga sobie terez wsadzic wiesz gdzie.
Do tego jeszcze przeciez dochodzi to ze uj wie co sie stanie do czerwca. Niestabilnosc to najwiekszy bol w biznesie. A trump i hameryka jest niestabilna do bolu atm.
* Choc w sytuacji extremalnej Nintendo z przyslowiowym palcem w d... mogloby olac USA. Maja tyle rezerw itd, ze spokojnie by przetrwali, a z czasem by odbili bo wzrosla by im sprzedaz wszedzie indziej ze wzgledow wizerunkowych, a w samej Japonii ze wzgledow nawet bym rzekl patriotycznych.
Ale to tez tak teoretycznie, bo oni maja spadki nonstop od jakis czterech lat i na pewno nie chca kolejnych (ok.25-30% dochodu).
Moze i sa w mniejszej zagwozdzce niz przedstawiam to ja, ale sytuacja jest na pewno powazniejsza niz przedstawiasz to ty. ZWLASZCZA ze nikt nie powiedzial ze to koniec, sytuacja stabilna i ze mozna robic jakiekolwiek sensowne, dlugoterminowe kalkulacje oparte o to co mamy na ten moment.
To ze cla mozna omijac i kombinowac to oczywiscie tez inna sprawa. Ale to tez kosztuje.
EDIT: Sprawdzilem. Wycofanie sie z USA cofnelo by z dochadami firme do czasow sprzed premiery Switcha 1 (ale w duzo lepszej kondycji finansowej ogolnej i tona rezerw). Odbiliby na luzie. Hipotetycznie ofc. ;P