Gracze spędzają więcej czasu na oglądaniu gier na YouTube i Twitchu niż na faktycznym graniu
Co za bzdury... Ktoś pomylił pojęcia: gracze grają, obserwatorzy patrzą, jak gracze grają. To tak jak z pornosem i prawdziwą kobietą...
To chyba faktycznie prawda. Ci "gracze" z najmłodszego pokolenia to już są tak leniwi, że nawet grać im się nie chce. Do tego gry czasami zmuszają do wysiłku intelektualnego (jakaś zagadka czy trudniejszy przeciwnik), a ci "gracze" mają problem z myśleniem więc lepiej wszystko obejrzeć na YT.
To już chyba nawet śmieszne nie jest, ta głupota po prostu jest przerażająca.
To nie dotyczy tylko mlodego pokolenia, bo starsi też wolą oglądać jak inni faceci kopią skórzanego balona w tv zamiast samemu pokopać.
Wiele dzieciaków pewnie ogląda gry, bo samemu nie ma możliwości zagrania - ma za słaby komputer, nie ma konsoli, rodzice nie kupią gry itd.
Ewidentnie nie dotyczy to "młodych" graczy, nawet na tym forum mamy sporą bandę, co to w nic nie gra ale komeeeentujeeee bez przerwy, wylewając żale i krytykę na coś, w co nawet nie grają i grać nie zamierzają.
A w co w tym złego. Sam się dziwiłem temu zjawisku jednak okazało się że sam lubię obejrzeć jak ktoś gra. W zasadzie to się można również uczepić dlaczego co niektórzy wolą oglądać mecz w TV. Przecie mogą sami iść i pograć.
na tym forum mamy sporą bandę, co to w nic nie gra ale komeeeentujeeee bez przerwy, wylewając żale i krytykę na coś, w co nawet nie grają i grać nie zamierzają
Do czego mają pełne prawo, żeby to robić. Zamiast martwić się o nich, zacznij martwić się dlaczego tak bardzo to ciebie boli.
Do tego gry czasami zmuszają do wysiłku intelektualnego (jakaś zagadka czy trudniejszy przeciwnik) To chyba mowa o starszych grach. Nowe to albo strzałki gdzie iść , proste minigry oraz przeciwnicy gąbki.
Maja prawo, ale nie maja prawo oceniac zle gry na bazie YT, bo potem ida o niej takie, a nie inne opinie. Przykladem jest Silent Hill, ktory z automatu powinien byc 9/10, ale nie jest w oczach graczy, bo to nie gracze, tylko obserwatorzy.
Benekchlebek - twoja wypowiedź podpada pod dyktaturę. Idąc tym tokiem myślenia to nie można również brać pod uwagę ocen wystawionych przez takie serwisy jak ten. Przecież ktoś kto czytał recenzje nie ma prawa na jej podstawie oceniać produktu. Tylko właśnie w każdym przypadku musi sam osobiście przekonać się jak dana gra się ma. W zasadzie to wszystkie oceny, recenzje itd. tym twoim podsumowanie można wywalić do kosza.
Ale różnica jest taka że recenzent grał i przeszedł całą grę, a Wy nie dość, że nie graliście, to jeszcze widzieliście tylko ten fragment, na który trafiliście na YT i oceniacie tylko na jego bazie.
A może tak było, że akurat cały ten moment jaki widzieliście był z błędami, a akurat dalszy moment, po którym przerwaliście oglądanie zaczął się idealny. I co teraz ?
Maja prawo, ale nie maja prawo oceniac zle gry na bazie YT, bo potem ida o niej takie, a nie inne opinie.
Ale oceniać pozytywnie na bazie nagrań z YT to już cacy?
Litości...
No przecież ty jesteś jednym z tych wiecznych narzekaczy - po co mam się kopać z koniem? Idź szukać woke w następnych grach.
Nie poeinno sie w ogóle iceniać gry po YT. YT jest do tego, ny sprawdzić, czy dsny typ gier nam odpowiada, ale jakosc grafiki i sam gameplay tylkonpo zagraniu we wlasnym domu na full detalach z porządnym HDR'em.
Gracze spędzają więcej czasu na oglądaniu gier na YouTube i Twitchu, niż na faktycznym graniu
Jak beda mi placic za granie to ogram wszystko :D
Ktoś sobie wyobraża że ludzie przerzucą się z twitcha na nowy serwis wideo od EA czy Ubisoftu, bo tylko w ten sposób by mogli przejąć z tego zyski, nawet dla większych stremerów było by to ryzykowne mimo zapewne grubych łapówek
Jaka ta młodzież dzisiaj dziwna. U nas za dzieciaka siedziało się w kilku przy kompie czy konsoli i każdy się doczekać nie mógł aż przyjdzie jego kolej na granie.
A dziś? Te pseudogracze oglądają jakichś dzbanów grających i stękających i jeszcze im za to płacą.
OK BOOMER. Kiedys ludzie obrzucali sie gównem i polowali na mamuty. Nadal mamy to robic, bo kiedys tak bylo? Mam 27 lat, pamietam czasy hot seatów w tekkenie, sf czy nawet split screen z gears of war. Jednak nie przeszkadza mi to jak ktos spedza SWOJ czas. Ciebie tez to powinno nie obchodzic,bo kiedy ty wypisujesz swoje zale pod kazda grą, ktos wlasnie oglada twitch na jednym monitorze, a na drugim w cos gra albo pracuje.
Nie ma to jak porównywać czasy prehistoryczne do czasów współczesnych lepszych
Warto by też uwzględnić, jaki wpływ na czas spędzany na oglądaniu, mają dropy na Twitchu. To że ktoś ma włączony stream, wcale nie oznacza, że go ogląda. Wiele po prostu go włącza tylko po to, by zdobyć jakieś bonusy, a w tym czasie robi co innego.
Raport za paywallem więc nie da się sprawdzić co dokładnie mierzyli i jak.
Zgaduję, że była to ankieta w stylu "ile godzin w tygodniu grasz, ile godzin w tygodniu spędzasz na oglądaniu filmów związanych z grami". Do tego podział na kategorie wiekowe, którego nie widać.
A co jeśli ludzie oglądają lub słuchają filmików w sytuacji gdy nie mogą grać? Np. są w autobusie, pracują, starsze rodzeństwo zajęło kompa albo po prostu mają limit na granie?
Te liczby niewiele znaczą bez znajomości większej liczby szczegółów.
I niby jak wydawcy mieliby zarabiać na tych wideo? Niektórzy próbowali z esportem, ze średnim skutkiem. Mają puszczać wideo w grach razem z reklamami? Mają tworzyć własne platformy streamingowe? Czy gracze będą chcieli oglądać takie wideo zależne od wydawcy?
Zwłaszcza w kontekście kolejnego cytatu
"Ponadto raport wykazał, że 24% graczy konsolowych/PC i 48% „kupujących treści w grach” ogląda materiały związane z grami przynajmniej raz w miesiącu."
Czyli co czwarty gracz ogląda filmiki i ogląda je po 1,5h dziennie? ( i jak to się ma do wszystkich graczy skoro takie wnioski)
Czy ta czwarta cześć graczy ogląda po 6 h filmów dziennie żeby wyrobić średnia dla wszystkich po 1,5 h? ;D
Ale w cytacie mowa przynajmniej raz w miesiącu - to raz w miesiącu oglądają min 45h jednego dnia filmów żeby wrobić normę miesięczną?
Lecz to tylko 24% graczy wiec żeby średnią dla wszystkich graczy to już się robi 180 h jednego dnia :D
Deweloperzy pewnie zdziwieni może zamiast dwóch tygodni wcześniej niech dadzą im z 3 miesiące wcześniej to sytuacja się poprawi ;)
Mówiłem o tym już dawno, dzisiejsze dzieci wolą oglądać jak ktoś za nich coś robi i wrzeszczy głupoty. To nie tylko z grami tak jest, ale np jest masa dzieciaków, które oglądaja jak ktos cwiczy na silowni na yt i robi challenge, a same nie uprawiaja sportu.
Witamy w idiokracji.
Ciekaw jestem ile wielkich fanów sportu pierdzi w fotel z browarem w jednej łapie, drugą przerzucają Eurosport, może ruszą bamber na jakiś mecz i na tym ich styczność ze sportem się kończy. Istnieli na długo przed dobą internetu i VoD.
I tak na marginesie przypomnę, że dzieciaki to dzieciaki. Niewiele od nich zależy, a już na pewno nie ciąży żadna odpowiedzialność. Natomiast czasy mamy takie, jak nam starsze pokolenia wykreowały, to oni najgłośniej krzyczą jakie te zetki i alfy są zepsute.
A no to teraz już w końcu wiem kto tak często wrzuca z dupy recenzje Kiszaka i płacze, bo pobocznej postaci pomyliły się zaimki. Wszystko przez te wścibskie dzieciaki!
ty porównujesz oglądanie meczu gdzie graja najlepsi z najlepszych do oglądania wrzeszczacego jutubera? Ja rozumiem oglądanie rozgrywek w stylu EVO, zwlaszcza jak ktoś sam gra np w Tekkena i chce zobaczyc jak graja mistrzowie, ale jak ktoś woli oglądać jakiegos typa, która krzyczy jak gra i wygaduja jakies brednie zamiast samemu zagrac to żal mi takich ludzi.
Totalna bzdura. Sam ostatnio odpalałem Twitcha ze streamerem, żeby wbić do jego grupy. Gościa traktuję użytkowo, ale to właśnie obserwatorów wpuszcza. Jak przeskoczyłem na Discorda, to stream wyciszyłem, ale nadal leciał w tle, a ja grałem. Czasami leci i mnie przy kompie nie ma.
Jak już kiedyś pisałem, niektóre gry nie podobają mi się na tyle, żeby w nie zagrać, ale z przyjemnością oglądam dziesiątki, a nawet setki odcinków z tych tytułów na kanale Sarge'a (np. Assassiny nowsze niż Unity, oprócz Origins, które sam przeszedłem; oba Horizony, oba nowe God of War, Dying Light 2, a nawet Wiedźmin 3 z wszystkimi dodatkami).
Ja slyszalem ze gry Single Player podobna maja byc banowane albo za platna bramka.
Bo jak ktos obejrzy jakas liniowa gre na YT, do tego jeszcze pare dni przed premiera to praktycznie sens jej kupna spada o 60-70% przez takiego widza/grcza.
W sumie serialu nie możesz sobie obejrzeć za darmo na YT to dlaczego miałbyś gry oglądać? Niby gry są po to żeby je doświadczać poprzez granie w nie ale skoro ludzie je traktują jak seriale to ma to sens.
Chuj wam do tego jak ktos spedza czas. To samo chuj wam do tego na co ktos wydaje pieniadze.
Tylko niech to zostawi dla siebie bo ja nie życzę sobie opinii takiego typa. Taki typ najczęściej krytykuje grę a potem powstaje taka a nie inna średnia na Metacritic
Miałem taki okres kilka lat temu jak z przyczyn wywołanych przez dorosłe życie zrezygnowałem z grania.
Zero kompa czy konsoli przez kilka lat XD. Z braku czasu czerpałem przyjemność z materiałów na YT czy częściej podkastów.
Jaka jest frajda w oglądaniu jak ktoś gra to nie wiem. Na tej zasadzie nie rozumiem też "meczów" tzw esportu i oglądanie tego.
Ty nie grasz w takie gry więc nie rozumiesz także po co się w ogóle wypowiadasz?
Grałem kiedyś namiętnie w CS 1.6. Dalej bym zagrał ale pewnie sie nie da już na tych nowych komputerach.
Nie. Gracze grają. Ja jestem graczem. Odpalam kompa i grę. Nie oglądam jak ktoś gra.
Wolę praktykować niż się przyglądać - to jest prawdziwa przyjemność.*
*Dotyczy nie tylko gier hehehe xD
A czy ci "gracze" w ogóle grają w coś czy tylko oglądają na YT jak ktoś gra, bo to jest bardzo duża różnica. Jeśli sami nie grają to nie są graczami. Idąc tą logiką to jak oglądam skoki narciarskie to jestem Adam Małysz.
Poza tym wielu pewnie ogląda gry, w które nie zagra, ale lubi oglądać jak ktoś inny gra. Ja jak już oglądam jakieś gameplay'e itd. to zwykle to są gry których nie mam. Chociaż i tak rzadko to robię. Po co mam oglądać gry, w które sam już grałem i mam nabite dziesiątki godzin. No chyba, że są to jakieś poradniki do trofeów czy jak przejść jakiś etap gry, albo Easter Eggi, ciekawostki, detale i tego typu rzeczy z jakiś Red Dead Redemption czy czego innego.
Lubię oglądać streamy z gier jeśli wiem że w nią nie zagram lub jeśli chcę zobaczyć jakiś fragment i zdecydować czy warto. Takie Dark Soulsy nie są dla mnie ale fajnie popatrzeć jak ktoś w nich wymiata.
Sam czasem ogladam zanim kupie i zainstaluje albo gdy mnie wezmie na wspomnienia a instalowac i modowac mi sie juz nie chce. Gdy sa np mistrzostwa ulubionej gry kompetytywnej, tudziez jakis spektakularny wykon. Domyslam sie ze mlodsi albo ci ze slabszym sprzetem moga korzystac z tego czesciej. Teksty w stylu "prawdziwy gracz nie oglada tylko sam gra" sa calkiem zabawne. Widownia jest stalym elementem wielu gier i zawodow a podgladanie innych grajacych to rowniez czesc treningu.
Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że Ci którzy dziwią się tezie tego artykułu, są raczej osobami młodymi z dużą ilością czasu na granie. I fajnie, niech grają.
Ale fajnie byłoby też, żeby zamiast wyzywać kogoś od debili, mieli w sobie odrobinę wyobraźni i zrozumienia dla innych.
Jestem graczem. Gram w gry, gdy mam czas i nie jestem zmęczony. Czyli raczej w weekendy. W tygodniu, po robocie i innych obowiązkach też chcę się odprężyć i zrelaksować przy gierkach, ale nie mam siły, ani ochoty, ani wystarczająco czasu, aby samemu grać. Nie lubię wskakiwać do gry 'na chwilę', godzina to dla mnie zdecydowanie za mało, aby wejść w klimat. Dlatego oglądam jak grają inni.
To jeden aspekt tego zjawiska.
Drugim, zupełnie osobnym, jest 'dzielenie się grami'. Coś, co w dzieciństwie było oglądaniem przez ramię jak gra kolega, brat, sąsiad, teraz jest patrzeniem jak na jutubie gra ktoś, kogo w miarę tam lubimy. A już patrzenie, jak ktoś nowy odpala pierwszy raz naszą ulubioną grę, obserwowanie jego reakcji na coś, co sami kochamy... to też jest coś niepowtarzalnego. Nie zliczę ile już obejrzałem innych ludzi grających po raz pierwszy w Portala, Detroit, czy Stardew.
I ok, zdaję sobie sprawę, że na 'polskim' jutubie mało kogo da się oglądać. Większość polskich letsplejerów jest albo mega sztuczna, mega pretensjonalna, albo mega nudna. Dlatego sam oglądam w zasadzie tylko anglojęzycznych grajków i grajki. Mam w ten sposób dużo większy wybór, więc łatwiej znaleźć kogoś, kto nie jest krindżowy i autentycznie zainteresowany grą, a nie robi tego tylko dla wyświetleń.
Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że Ci którzy dziwią się tezie tego artykułu, są raczej osobami młodymi z dużą ilością czasu na granie. I fajnie, niech grają.
Mylisz się. Mam mało czasu na granie. Zazwyczaj gram w nocy kiedy żona śpi (jak teraz) lub gdy mam zmianę popołudniową to zdarza mi się z samego rana przed pracą.
Dlatego oglądam jak grają inni.
Ciekawy sposób marnowania czasu. Zamiast patrzeć jak grają inni wolę poczytać książkę czy chociaż obejrzeć serial, film lub poszukać fajnej muzyki w necie.
Oglądam jak inni grają tylko gdy szukam solucji do przejścia jakiejś gry. Czyli bardzo rzadko.
"poczytać książkę czy chociaż obejrzeć serial, film lub poszukać fajnej muzyki w necie" - ciekawy sposób marnowania czasu ;D
A tak serio, kompletnie nie rozumiem tego hejtu na oglądanie grania. Jakby.. czym to się różni od sposobów na relaks wymienionych przez Ciebie?
Mówienie, że stratą czasu jest coś, co lubią inni, tylko dlatego że sami tego nie rozumiemy, jest oznaką tak głębokiej ignorancji, że ręce mi opadają ;)
Taki sam brak logiki i zrozumienia, jak u ludzi, którzy nie rozumieją po co gracze grają w gry, skoro to wszystko udawane, zamiast wyjść z domu i robić 'realne' rzeczy.. ;D
Ja byłem starszym bratem, czyli tym który grał, i nie dla mnie jest patrzenie jak ktoś sobie gra w momencie kiedy sam mogę chwycić za pada i sobie popykać.
Ja i gram i oglądam jak grają inni. Więc kim jestem?
Rozumiem, że Ty jesteś graczem tylko w momencie, gdy grasz? Jak jesz, to jesteś jedzerem, jak śpisz, śpiochem, a jak srasz..?
jedzerem
Jak czytam komentarze, to te LLMy zaczynaja wydawac sie coraz lepsze.
A niech oglądają jak lubią, nie widzę problemu. Większość ludzi też woli grać w GTA zamiast faktycznie kraść samochody i dobrze na tym wychodzi.
Dla mnie porównanie dość logiczne. Tak jak ktoś inny pisał wcześniej, że sam nie gra np. w soulsy, ale lubi popatrzeć jak ktoś inny w nich wymiata. Z pewnością ten ktoś gra sobie w inne gry, więc tak - JEST graczem i TEŻ ogląda, jak grają inni, To się nie wyklucza.
Ale mogą być tacy co NIE grają, ale oglądają. Tacy nie są graczami.
To z wieloma rzeczami tak może być. Ktoś nie lubi gotować, ale lubi oglądać jak ktoś gotuje w TV. Albo ktoś nie lubi malować, ale ogląda takie filmy na YT czy gdzieś jak ktoś maluje.
Dopiero teraz to do mnie dotarło - co jest w tym dziwnego, patrząc na obecną jakość gier? Niech streamerzy męczą się z tymi wszystkimi GOTY 8/10! :)