Niedawno zaząłem oglądać od początku ten legendarny serial, i zauważyłem jak bardzo wyróżniają się te pierwsze odcinki, mówie tutaj o tych bardzo pierwszych, około 1-20. Mają one bardzo specyficzny humor, szczególnie te w pierwszej 10-tce, który potem bardzo szybko gdzieś zanika w dalszych epizodach, i cały serial zaczyna zmieniać swój ton. Do tego ta atmosfera, te kolory, klatka schodowa, "surowość" tego wszystkiego. Te pierwsze odcinki mają też pewien pazur, pewną ordynarność, której zanik też trochę odczułem w dalszych sezonach. No i niesamowita pomysłowość, scenarzyści Kiepskich mieli po prostu całkowitą wolność z wymyślaniem kompletnie absurdalych i oderwanych od rzeczywistości historii każdego odcinka, w których pojawia się cała masa przerysowanych i dziwnych postaci (Np. ten łysy co gra różne postacie w pierwszysch odcinkach, profesorek od kosmitów, czy zboczenieć, albo ten gej co czyścił kiepskim piec).
Do tego miejmy na uwadze że ten serial pojawił się w czasach kiedy wulgaryzmy, sprośność i ordynarność była bardzo rzadka w polskiej telewizji, i generalnie ludzie patrzyli na te rzeczy z góry, więc wydaje mi się że Swiat Według Kiepskich był takim South Parkiem polskiej telewizji, gdzie scenarzyści mieli za zadanie stworzyć kompletnie odjechane historie, i żeby było ordynarnie, obrazoburczo i komicznie.
Dlatego też mimo że wielu ludzi gardzi Kiepskimi widząc ten serial tylko za tanią i ordynarną rozrywke, ja uważam że jest to jeden z najlepszych i najinteligentniejszych seriali w Polskiej historii, a nawet jeden z najlepszych seriali jakie kiedykolwiek widziałem na całym świecie.
Zastanawiam się czy ktoś ma podobne zdanie.
ja to zawsze odpalam kiepskich sobie w tle jak cos robie typu gotowanie czy sprzatanie bo nie lubie siedziec w ciszy a jakos lubie tych glupot sluchac bo nie musze myslec przy okazji tylko robie cos sobie a to leci w tle jak biały szum, a ma ten serial swoj urok;)
.
To nie soutch park tylko polskie swiat wg. Bundych. Najlepsze bylo co odcinek - "mam pomysla!" Jak ferdkowi skonczyly sie pomysly to faktycznie obnizyli loty.
Polskie Świat według Bundych? Jakieś powierzchowne podobieństwa może są - w rzeczywistości te seriale nie mają ze sobą związku.
Jak to nie. Polskie realia rodzinki zyjacej w tamtych czasach, tak samo amerykanska rodzinka. A ze swiaty Polska vs Usa sie mocno roznia to juz inna para kaloszy, ale jak to mowia Polska 30 lat za murzynami i to widac w tych serialach.
Co za kiepski troll, przeciez jakie tu jest polaczenia poza rodzina? Kiepscy byli nawet na poczatku duzo bardziej debilni, dowcip tez bylo duzo bardziej toporny. No moze jeszcze tlumaczenie ktore w przypadku bundych jest czyms w rodzaju Szklanej Pulapki i nie ma sensu, jedynie moglo zainspirowac kiepskich.
No w Polsce masz syna dresa, ojca bezrobotnego alkoholika a matka pracuje. Nie widac podobienstwa do amerykanskiej rodziny? Tam ojciec pracowal a Peg byla darmozjadem a Bud byl amerykanskim glupim, napalonym nastolatkiem. A dowcip i tu i tu byl powalony, ferdek na pazdziocha mowil menda a Al na marcy kurczak. Nie mowiac juz, o centrum wiekszosci akcji czyli salon z tv. Jest wiecej podobienstw niz sie wydaje ale nie jest to zaden pastiz przeciez.
przecież św. wg. Bundych jest osadzony całkowicie w rzeczywistości i skupia się głównie na dynamice między postaciami a Kiepscy są kompletnie oderwani od rzeczywistości i jest to serial surrealisticzny więc poza tytułem nie mają nic do siebie podobnego chyba że uznamy że każdy serial który ma rodzinke za głównych bohaterów można nazwać podobnym
To prawda że podobnie jak Bundzi jest rodzinka i jest też darmozjad w tejże rodzince ale samym humorem, scenariuszem, i klimatem dużo bardziej Kiepskim jest do South Parku
Twórcy Kiepskich akurat sami przyznali, że inspiracją był Świat według Bundych. Uznali, że skoro pomysł o bezrobotnej żonie odniósł sukces, to zrobią polski odpowiednik, gdzie mąż jest bez pracy, a utrzymuje go żona. W tym czasie powstawały jeszcze inne dwa polskie seriale, czyli Rodzina zastępcza i Graczykowie, które miały rywalizować o to, który zostanie na antenie na stałe. Okazało się, że każdy z nich miał dużą oglądalność i zgodę na kontynuację otrzymały jednak wszystkie.
Daj to zrodlo bo rownie dobrze mozna bylo wziac pod uwage miliard innych seriali o rodzinie. Nawet jesli jest roznica miedzy inspiracja a motywem rodziny, swiat wedlug budnych mial duzo mniej dziwnych motywow jak matka peg, jakies pojedyncze odcinki z ufo czy diablem a nie co chwila w kiepskich.
W graczykach czy rodzinie zastepczej, miodowych latach tez masz bezrobotnego, siedzaca w domu malzonke.
No można by. Gdzieś z innych seriali też na pewno zostało zaczerpnięte niejedno, ale w tym przypadku są to słowa twórców, którzy nie kryli inspiracji rodziną Bundych. I od początku piszę tylko o inspiracji (w ramach ciekawostki), nic więcej o podobieństwach nie wspominałem, ani o nazywaniu Kiepskich polskim odpowiednikiem Bundych.
Źródło: Jabłonka J., Łęczuk P., Świat według Kiepskich. Zwariowana historia kultowego serialu Polsatu, Wydawnictwo SQN, 2022, ISBN 978-83-8210-480-6
Możliwe, że w ciekawostkach na filmwebie też coś jest napisane na ten temat, ale tego nie sprawdzałem.
Tak, pierwsze odcinki są najlepsze. Absurdalna satyra na ówczesne czasy przemian ustrojowych. Im dalej, tym bardziej zmieniał się klimat i poszli w inny typ humoru, który wciąż mógł bawić. Im dalej tym było gorzej, a kiedy Patrick Yoka przejął pałeczkę, z czasem serial stał się nieoglądalny. Humor bardziej prymitywny, starzy bohaterowie zachowują się inaczej, na nowych nie da się patrzeć i ma te pseudo moralizatorskie wstawki.
Świat Według Kiepskich to tylko te sezony z Okaił Khamidow czy jakoś tak się pisze. Reszta już leci po pochyłej w dół.
Ukraina ściągnęła ten serial pod nazwą Neprukhi ale im nie wyszło. Po 1 sezonie dali sobie spokój.
Ciekawostka. Nie wiem czy ktoś wie ale pierwsze odcinki były kręcone w oryginalnej kamienicy. Dopiero potem przeniesiono je do studia i zrobiono makiety wszystkich pomieszczeń. Z tego co czytałem to te makiety były nieco większe niż oryginalne pomieszczenia ze względu na to że kamerzyści mieli problem z poruszaniem się po nich.
Dokładniej chyba tylko trzy czy cztery odcinki były nakręcone w kamienicy. I łatwo to zauważyć, bo w tych odcinkach często było widać sufit ze zdobieniami, a ujęcia w studiu nie miały takich momentów. No i druga sprawa większość rekwizytów typu drzwi, futryny i tak dalej zostały wybebeszone z tej kamienicy, bo przechodziła remont. Oczywiście ściany to regipsy, ale to co dało radę zabrać to zabrali.
Tak durne ze aż fajne.
Miodowe Lata według mnie są na pierwszym miejscu oczywiście te starsze odcinki. Świat według Kiepskich też ma swój urok.
Pierwsze odcinki ŚW Kiepskich były genialne bo pokazywały w pewien sposób lata 90 i taką patologie na wesoło, później to już był tasiemiec..
Niektóre odcinki ŚwK były genialne dzięki temu, jaką swobodę mieli scenarzyści i reżyser i potrafili to wykorzystać.
Nie wiem, czy chodzi o wczesne, czy późne ale np. Oskarżony Ferdynand K czy ten odcinek, w którym rodzina przetrwała apokalipsę czy wreszcie ten w którym Ferdek zbudował robota który uzależnił się od alkoholu były owszem zabawne - ale przede wszystkim naprawdę niegłupie.
Mi najbardziej podobają się odcinki z lat 2004-2008, czyli wtedy gdy nie było ani babki ani Waldka, tylko trio głównych bohaterów Boczek, Marian, Ferdek i to właśnie perypetie tych trzech bohaterów są dla mnie najciekawsze w tym serialu, a szczególnie dialogi między nimi.
Były tam jakieś przebłyski, ale ogólnie to Kiepscy wyprzedzili polskie kabarety o kilkanaście lat - nieliczne rodzynki zatopione w g...