5. z 15 gier za darmo w Epic Games Store już dziś
Zaczynam się zastanawiać czy będą w tym roku jakieś głośniejsze tytuły. Nie mówię o nowościach. Nieco starsze ale głośne. Na razie to wychodzi na to że same indy :-)
głośny tytuł, będzie na 50% wolfenstein, a przynajmniej ja mam tak wyraźnie
Tyle, że bardziej męski ;-P
spoiler start
A tak serio nie najgorzej o tej grze słyszałem. Jeśli ciebie nie odrzuca stylistyka i nie przejmujesz się swoją dojrzałością kiedy grasz w gry z nie twojej kategorii wiekowej to można sobie sprawdzić.
spoiler stop
Chyba, że cała kasa poszła na tą 15-stą grę i rozwalą cały system, że internet padnie na tydzień.
Taką by dali bijatykę skoro już dają same pasztety z gier :D
https://www.youtube.com/watch?v=4otnwfDguQk
Sam chłam rozdają, ale tego nikt nie ma przynajmniej, a wiedźmina 3 i tak każdy ma osiem kopii.
Tego sie nie spodziewalem, tytul ktory zaczynal jako fanowska bijatyka w uniwersum my little pony, zrebrandowany prze prawa autorskie. Teraz mam okazje ja przetestowac.
Dla was chłam, a dla innych po prostu gry do pogrania. Większość dzieciaków, która nie zarabia jedzie na takich indykach i mają radoche, a wy nie wiadomo na jakiej podstawie jesteście roszczeniowi co do darmowych indyków, które jak przyjdzie co do czego nazywacie przyszłością gamingu
Na razie same śmieci. A ten Mortal Kombat co miał teraz być to chyba komuś się przyśnił...
Jutro pewnie coś z Sniper elite pewno czwórka.. Mała szansa na Wolfenstein 2 . Edit. raczej New order...jak ktoś nie ma, to niech sie cieszy. Znowu...
-Mamo ja chcę Mortal Kombat.
-Mamy przecież Mortal Kombat na epicu
-Mortal Kombat na epicu:
Zabawne, są napisy dla takich bandyckich krajów jak rosja i chiny a nie ma dla Polaków. Tyle pomagamy Ukrainie, wspieramy jej walkę o wolność a nikt nie potrafi tego docenić.
Kolejna gra, która mnie ani ziębi ani parzy.
Chiński - najpopularniejszy język na świecie
Rosyjski - raptem tylko 6 język na świecie, którym posługują się min. w 10 krajach
Polski - język jednego kraju, do tego trudny i będący w trzeciej dziesiątce
Porównywanie języka którym mówi może 45 mln osób (wliczając kresy i wszelką emigrację od 2 światowej) do języka którym posługuje się ponad 1,3 miliarda osób :D
Porównywanie języka którym mówi może 45 mln osób (wliczając kresy i wszelką emigrację od 2 światowej)
Żeby jeszcze mówili/ pisali poprawnie, a nie jak Feminista wyżej.
A jakie to ma znaczenie ile osób mówi danym językiem?
Dobierając przyjaciół kierujesz się tym co mają w głowie, jakie wartości wyznają czy kwestiami materialnymi?
jeśli tym drugim, to Ci współczuję
Po pierwsze co mają znajomi do gry? Bo chyba ci się bajki pomyliły. Chyba tylko że w tej bijatyce stworki oparte o kucyki a tam zawsze jakieś siły przyjaźni, miłości itp
I to chyba zasłoniło zdroworozsądkowe myślenie
Grę tłumaczysz do czasu aż to będzie opłacalne. Tak bo bo wytworzenie gry kosztuje - prąd, narzędzia, wynajęcie ludzi, tłumaczenia etc. I jeśli przetłumaczenia na kolejny język nie będzie generować zysku (i nie zyskiem nie są 3 kopie więcej (bo wystarczy poczytać marudzenie że dali taką grę a nie od razu pre-ordery na gta od 6 do 12 - żeby wiedzieć że mało kto by kupił tą grę za pełną kwotę) bo to nawet nie zwróci kosztu wynajęcia tłumacza i zaimplementowania choćby języka do gry żeby się nie rozjeżdżał)
Dlatego gry wydajesz na najpopularniejsze języki na pierwszym miejscu stawiając języki krajów bogatych ( bo szansa ze kupią a nie odpalą pirata) - a w tym względzie mamy pecha i trudny język i mały rynek (wiec i tłumaczenie drogie) .
I kiedy jest granica tłumaczeń 10? 20 ? ( więc polski dalej ni hu hu się nie kwalifikuje)
To od razu lecimy na bogato od razu każda gra w 7000 językach ( a co w końcu nie należy wykluczać nawet żadnego wyspiarza z językiem którym się posługują 2 osoby i nie ma formy pisemnej - bo co to za dyskryminacja)
Ja wiem że tam w różowym świecie jest to dziwne ale to prosty rachunek zysków i strat i na tym polega tworzenie gier czy biznes.
A jakie to ma znaczenie ile osób mówi danym językiem?
Takie, że gry (i tłumaczenia) robi się dla zarobku, a inwestowanie w mało popularne języki się po prostu nie opłaca?
Tak to jest jak wszystko na świecie postrzega się miarą zgodności z osobistym systemem wartości. Wtedy nawet koncept 30 krotnie większej liczby potencjalnych klientów jest nie do pojęcia... Jesteśmy cnotliwi i poprawni politycznie? Niech nas wyróżnią lokalizacją gry. Czy w tą grę zagramy? A w sumie to nie wiem...
Trochę tak jak ci wszyscy, którzy domagają się więcej różnorodności w Gwiezdnych Wojnach, Władcy..., MCU czy w czym tam jeszcze, po czym okazuje się, że wcale ich te filmy nie obchodzą...
Jak cię ta gra "ani ziębi ani parzy" to co Cię obchodzi czy ma polski język czy nie?
Hindusow jest prawie poltora miliarda ale wiekszosc to bieda co kompa w zyciu na oczy nie widziala.
Tych bzdur nie da się na trzeźwo czytać. Tak jakby w życiu chodziło tylko o pieniądze, ilość zamiast jakości.
Trudno żeby jakaś gra mnie obchodziła skoro jest w niezrozumiałym dla mnie języku. To wybór twórców, ograniczają sobie na własne życzenie grono odbiorców. W ten sposób nigdy nie będzie ich stać na wydawanie lepszych gier, pozostaną niszowe.
Jakoś istnieją korporacje, którym daleko do postaw komformistycznych. Umieszczają w swoich dziełach wątki LGBT, obsadzają w głównych rolach kobiety, mając świadomość, że przez to połowa ludzkości będzie bojkotować ich gry. Można kierować się wartościami zamiast pieniędzmi?
Pewnie, że można. Chciwe korporacje to ja z góry skreślam i mam gdzieś.
Teraz żeś dopiero odjechał? Wątki LGBT jako przykład kierowania się wartościami przez duże firmy? Dobre sobie... Ciekawe czemu te wątki są jedynie w wersjach kierowanych na zachodni rynek a jak tylko Chińczycy czy Arabowie zagrożą usunięciem z rynku to nie mają problemów z cenzurowaniem własnego produktu. Tak samo jak z flagami tęczowymi na profilowym. Jest to po prostu tani zabieg obliczony na rynek zachodni, gdzie popierając LGBT można się bawić w "walkę o lepszą sprawę" bo każdy kto skrytykuje taką zabawę, jest od razu szufladkowany jako homofob i faszysta.
Nie wiem kiedy ja te szlagiery zdąże ograć, a tu jeszcze trzeba bigos gotować
Póki co to nie dali nic co skłoniłoby mnie choćby na to jedno kliknięcie żeby dodać grę do biblioteki. Kupka wstydu na różnych platformach w moim wypadku jest tak wielka, że na te przeciętnej klasy indyki rozdawane na Epicu nie starczyłoby czasu nawet gdybym resztę życia miał spędzić na graniu, a co dopiero pracując, mając dziewczynę, rodzinę, inne hobby itp... Zaraz ktoś napisze, że na darmowe gry się nie narzeka, ale to Epic się reklamuje tym rozdawnictwem i zachęca do codziennego odbierania niespodzianki, a ja codziennie się czuję jak dziecko któremu obiecano coś słodkiego a na końcu okazuje się to tabliczką gorzkiej czekolady. :)
Ale lipton... Dodaję te gry, ale na 99% nigdy w to nie zagram. Z ciekawości popatrzyłem ile tego sklEPIC rozdał. Około 370 gier. całkiem sporo, ale w90% nigdy nie zagram.
-Mamo ja chce Mortal Kombat 11
-Przecież masz MK w domu
MK z kucykami w domu ;)
Śmieszny jest ten Epic Games. Unreal Engine na Linuxa wydali, ale głupiej apki sklepowej wciąż nie są wstanie wydać.
Po co, skoro masz Heroic, który działa o niebo lepiej niż oficjalny launcher Epica, do tego obsługuje GoG. Pozwala też instalować windowsowe gry z obojętnie jakiego źródła, używając nawet Steamowego Protona. Polecam!
https://heroicgameslauncher.com/
Gra dla pingwina Szeregowego.
Pamiętam aferę związaną z tą grą. Na początku miała ona być w uniwersum " My Little Pony" ( tych z 4 generacji), jednak Hasbro się oburzyło,że oni nie dadzą temu zielonego światła i mają anulować projekt. Jako,że gra była już w dość późnym stadium rozwoju i twórcom szkoda było porzucać projekt to na pomoc przyszła sama Lauren Faust ( pomysłodawczyni 4 generacji MLP lub jak ktoś bardziej woli -"stworzyła" ona między innymi "Atomówki/Powerpuff Girls" pod jakąkolwiek nazwą to kojarzycie). I pomogła w przerobieniu projektu projektując nowe postacie. Nie wiem na ile gra jest dobra jako bijatyka( możliwe,że ją odbiorę),tak tylko chciałem się podzielić ciekawostką : ) .
Sam chłam rozdają
Odnoszę wrażenie, że większości gracze, co nazwali darmówki i gry Indie "crapa" i "śmiecie", to w ogóle nigdy nie mieli i nie grali, a tylko oceniają na podstawie screeny i grafiki.
Szkoda skomentować.
Piszę to, bo większości darmówki od Epic przez tyle lat może nie należą do "gra roku", ale nigdy nie należą do słabe gry. Są naprawdę dobre.
i czekają jak jakieś znane gry będą sprzedawać w wersji deluxe a nawet plantynwej
Zawsze było tak, że dawali kaszany przez cały okres akcji, a ostatniego dnia dobry tytuł. Z tym MK to ktoś nieźle odleciał, że niby dziś to ma być
Ale syfiaste gry. Nawet nie sprawdzam co to jest. Widzę sam tytuł i już widzę, że to syf. Ogrywam sobie Gothica 2: Noc Kruka i bawię się cudownie. A cały ten Epic niech se rzyć podetrze swoimi mangowymi syfami :D
Jak już musisz obrażać coś czego nie rozumiesz to dowiedz się, co dokładnie chcesz obrazić.
Takie badziewia, że nawet szkoda zaśmiecać biblioteki, skoro i tak w życiu się tego nie odpali.
Wygląda na to że teraz będzie coś lepszego: Wolfenstein?