Steam Controller - co było w nim wyjątkowego i dlaczego zniknął?
Obecnie nie wyobrażam sobie grania bez tego pada, więc ubolewam nad tym, że go ostatnio uszkodziłem XD (RB przyjął upadek). Pad jest genialny jeżeli ma się kompa podpiętego do dużego telewizora, bo dzięki niemu jestem wstanie w fotelu obsługiwać względnie kompa. Przyzwyczajenie do tego zajęło mi kilka miesięcy niemniej warto. Do tego pad daje dużo większą precyzję w sekwencjach strzelankowych gier z trzeciej osoby - czułość dotykowego panelu w połączeniu z żyroskopami dają nieporównywalnie lepszą precyzję niż zwykły drążek. W gry FPP i strategie wciąż gram jednak na klawiaturze i myszce, niemniej pad jest genialny. Mam nadzieję, że zrobią kolejną wersję i żałuję, że poprzedniego nie kupiłem, gdy się pojawił.
Zastąpienie u PC-towca kontrolera klawiatura+mysz na pada miało nikłe szanse na powodzenie.
Wojna patentowa tylko przyspieszyła moment, aby dać spokój ze Steam Controllerem
Steam Deck ma większe szanse na hardware-owy sukces Valve, biblioteka PC na przenośnej konsolce, gdy ma się tych gier sporo już sporo brzmi super.
Mi tam się sama koncepcja bardzo podoba, chociaż nie miałem okazji przetestować jej w praktyce. Chociaż całe życie byłem zatwardziałym PCtowcem a korzystanie z pada było dla mnie czarną magią, ostatecznie zacząłem się do niego coraz bardziej przekonywać. Ostatnimi czasy to już wgl regularnie rezygnuję z K+M na rzecz pada. Mając PCta podłączonego do TV i kanapę obok biurka po prostu wygodniej jest lec na kanapie z padem. Jedynym problemem są FPSy i strategie, z wiadomych powodów.
Nie wiem czy Pad od Valve rozwiązywał ten problem w zupełności (czy jakkolwiek), ale idea, która za nim stała była słuszna. Szkoda, że projekt nie jest dalej rozwijany bo po dwóch/trzech generacjach może faktycznie dostalibyśmy kontroler pozwalający w całości niemal korzystać z PCta z kanapy a Klawiatura zostałaby tylko do pisania...
Akurat w piątek sobie go kupiłem bo zawsze mnie ten pad interesował, męczyłem się na nim weekend i póki co w strzelankach zdecydowanie precyzyjniejszy jestem na zwykłym padzie ale już nie nagorzej mi szło i mam sporo chęci nauczenia się tego cudaka. Na pewno pomoże mnogość konfiguracji bo mało co je jeszcze ogarnąłem.
Jakoś wykonania jest naprawdę dobra, trochę słabo mi się sięga do tych pomniejszonych przycisków ABXY i bumpery wymagają za dużo siły do ich wciskania.
Najprzyjemniejsze jest celowanie żyroskopem. Większość gier ma przycelowanie na lewym spuście, polecam przypisać do niego aktywację żyroskopu.
Oni chcieli zastąpić mysz i klawiaturę, a nie zrobić pada pod Fifę.
Kto chciał pada na PC właśnie kupował pada od Xboxa/PS.
Obecnie nie wyobrażam sobie grania bez tego pada, więc ubolewam nad tym, że go ostatnio uszkodziłem XD (RB przyjął upadek). Pad jest genialny jeżeli ma się kompa podpiętego do dużego telewizora, bo dzięki niemu jestem wstanie w fotelu obsługiwać względnie kompa. Przyzwyczajenie do tego zajęło mi kilka miesięcy niemniej warto. Do tego pad daje dużo większą precyzję w sekwencjach strzelankowych gier z trzeciej osoby - czułość dotykowego panelu w połączeniu z żyroskopami dają nieporównywalnie lepszą precyzję niż zwykły drążek. W gry FPP i strategie wciąż gram jednak na klawiaturze i myszce, niemniej pad jest genialny. Mam nadzieję, że zrobią kolejną wersję i żałuję, że poprzedniego nie kupiłem, gdy się pojawił.
Mam identyczne zdanie - od kiedy kupiłem ten kontroler, to nie ma powrotu do klasycznych padów. W zasadzie każda gra wypada na nim lepiej, czy to Wiedźmin, czy GTA, czy Street Fighter/Mortal Kombat, czy nawet jakiś Dirt czy Fifa.
Wada jest taka, że trzeba porzucić przyzwyczajenia i przestawić się na dwa gładziki, do tego aby faktycznie dostosować go pod swoje potrzeby, trzeba poświęcić dobrą chwilę w ustawieniach - wielu ludzi samo to mocno od niego odrzucało.
I tutaj jest główny problem tego, że SteamController się nie przyjął - wymaga kreatywności, a wielu ludzi ma po prostu postawę "nie chce mi się" - chcą uwalić tyłek na przysłowiowej kanapie, chwycić pada i po prostu grać.
Mnie niestety kompletnie od tego pada zawsze odrzucało to, że nie ma d-pada. Jak ja mam grać w klasyczne platformówki 2d? Poza tym kupiłem 8bitdo, który ma żyroskop i jestem w stanie sobie w większości gier na PC ustawić celowanie żyroskopem, które dodaje w cholerę precyzji i nie wiem, czy steam controller cokolwiek by tutaj zmienił.
Czyli nie wiecie dlaczego zniknął? Bo nie widzę tutaj żadnego źródła potwierdzającego cokolwiek, po prostu redaktor tak uważa, ale jak dla mnie jest to wątpliwe.
Po za tym wiem, że opłaty licencyjne za takie pierdołki są relatywnie niskie, rzędu 1/2 usd na sztuce i choć tutaj zgoda, że to jest absurd i chory system, tak nie sądzę, że takie coś powodowałoby całkowite zaniechanie projektu.
Może valve już nie chciało kontynuować produkcji z innych powodów, choćby takich, że nie chciało im się produktu utrzymywać i wspierać, choć i tak nie jest to potrzebne, ani aktualizacje, ani wsparcie, pad po prostu działa, aż padnie.
Tak... Z tej wyprzedaży nie zobaczyłem kontrolera, za to stwierdzili, że skiny do niego mi się przydadzą :/
Chce ktoś skiny?
Taka mała dygresja z mojej strony, mam wrażenie że Sony mogłby olać Korsarzy po całej linii jakby tylko chcieli. Przecież mogliby dodać przyciski z tyłu pada, ubrać je w ciuszki touchpada i w razie pozwu powiedzieli by że to ich autorski pomysł bo już zrobili takie coś w PS Vita :p
Mnie ten Steam Controller po prostu się zepsuł (przestał działać jeden z przycisków) i wróciłem na pad Xboksa. Były też kłopoty z konfiguracją.
A ja mam swój egzemplarz tego kontrolera i nawet nigdy go nie użyłem. Siedzi sobie w oryginalnie zamknięty w pudełku i w sumie sam nie wiem na co czeka ;-)
Ile chcesz za niego?
Mialem z tym padem bardzo krotki kontakt na ktorym PGA, gdzie byl odpalony Steambox od Alienware i byl ten pad wlasnie kontrolerem.
Uruchomiona gra to byl wiedźmin 3 na dosyc niskich detalach. Probowalem tym padem pograć chwilę i poczułem ogromną ulgę jak pada odstawiłem.
Z padami mam doczynienia od czasow Amigi od 1993 roku jaku kupilem sobie pada do amigi, pozniej wszystkie PlayStation (za wyjatkiem PS5), Xboxy, nawet ten pilot od Wii byl nie najzgorszy, a tym od Valve po prostu nie umiałem grać i budzilo to we mnie irytację.
Pad od Xboxa najlepsze, chociaż bardzo milo wspominam pierwszego dualschocka, prawie niezniszczalny, galki sie nie przecieraly, lata grania i dalej sprawny w 100% sie sprzedawalo.
Dual 2 tez niezły, ale juz mial gorsze materialy, dual 3 miał spieprzone spusty, dual4 byl OK, tylko awaryjny jak cholara, a duala 5 nawet w rekach nie miałem i pewnie przez kilka lat jeszcze miec nie bede.
Ten pad od Valve nie dla mnie.
Zapewne to kwestia przyzwyczajenia.
Pamietam dobrze tę akcje z wyprzedażą. 22 zł za pada, plus transport( więcej za dowóz niż sprzęt). Kupili a potem wystawiali za 300 zł na Allegro. Już po dniu wyprzedaży nie było towaru a ci, co naprawdę chcieli kupić i pada przetestować zostali na lodzie, chyba że im się udało zakupić przed końcem towaru w magazynie. Z tego, co pamietam, nie było jednego pada na konto ale można i było kilka sztuk wykupić. Za 22 zł sam bym sobie tego pada przetestował, bo wynalazek mimo wszystko dość niszowy i niewiadomo, jak by się sprawdził w zastępstwie zwykłego z PS4 lub Xone. Gram na PC podpiętym do TV i nie korzystam z myszki i klawiatury a w dużo gier nie da się grać na padzie i taki SC byłby w sam raz do takiej zabawy.
Dokończyłem tekst i nie ma w nim wyjaśnione, czemu SC się nie sprawdził( przyciski naruszające patent, to raczej nie był powód). Nie sprawdził się, ponieważ jak już wspomniałem wyżej był to bardziej wynalazek do testów niż pełnoprawny pad, mogący zastąpić czy to m+K czy innego pada z analogiami. Do strategii czy gier wymagający zręczności, ludzie wybierają myszkę a do gier singlowych zwykłego pada. SC sprawdził by się świetnie w strategiach rurowych, jak Cywilizacja, czy HumanKind lub do partyjek z komputerem w innych strategiach( ale nie online), sporadycznie do gier, które nie są przystosowane do grania na padzie( remake Half Life) lub w przygodówkach wskaż i kliknij. Oczywiście można i grać w inne gry, jak ktoś chce. SC cechował się dużą opcją personalizacji i konfiguracji i nawet jeśli gry miały wgrany jakiś zestaw ustawień, to można było zrobić sobie swój własny setup. Ludziom się nie chciało robić takich rzeczy, wiec wybierali sprawdzone sprzęty, których nie trzeba było konfigurować.
Autor chyba nie miał w ręku tego pada, skoro uważa, że jego głównym powodem zaprzestania produkcji był patent.
Nie zwrócił uwagi chociażby na to, że ludzie narzekali na brak drugiego analogu (lub dla niektórych d-pada).
Ale największą jego wadą był wysoki próg wejścia i niskie zainteresowanie deweloperów, aby stworzyć dobre do grania domyślne profile dla swoich gier. W momencie, w którym nie jesteśmy obeznani w działaniu pada i interfejsu Steam do ustawiania klawiszologii, pad zamienia się dla nas w zwykłą hybrydę pada + myszki (gładziki jak w laptopie). Steampad otwiera skrzydła dopiero w momencie dobrego poznania jego interfejsu, gdzie wykorzystuje się wyzwalacze (inne zachowanie na pojedyncze kliknięcie, na dwuklik, na przytrzymanie przycisk), warstwy pełne i warstwy nakładane tylko na część klawiszy (chociażby warstwa uruchamiana w momencie, w którym system wykryje przejście do menu, można było też ustawiać sobie warstwy innych klawiszy dla jazdy samochodem, a jak w tej samej grze chcemy przesiąść się do motocykla i sterować żyroskopem, to nakładka Steam na to pozwalała), albo dodatkowe działania (np. dotknięcie zewnętrznej części prawego gładzika powoduje wychylenie się postaci, lub np. wykorzystanie menu kołowego, w którym każdą z pozycji trzeba oddzielnie zaprogramować pod katem jakiego klawisza ma dotyczyć i ikonki, jaką ma przedstawiać).
Nauczenie się tego wszystkiego wymagało dużej ilości zrozumienia i czasu, dopiero wtedy Steam Controller górował nad padami w grach wymagających klawiatury.
„
Ale największą jego wadą był wysoki próg wejścia i niskie zainteresowanie deweloperów, aby stworzyć dobre do grania domyślne profile dla swoich gier. „
Z tego, co wiem gracze sami robiło własne ustawienia i dzielili się nimi na forum społeczności. Można je było pobrać i sprawdzić na sobie ale nie jestem pewny, czy to w ten sposób działało i pewnie zależało też od gry. Deweloper nie musiał robić żadnych wstępnych konfiguracji, bo SD miał zachęcić ludzi do tworzenia swoich własnych. To wymagała dobrej znajomosci pada i często siedzenia nad opcjami, zamiast grania w grę. Ludzie tego nie chcieli. SD nie ma wysokiego progu wejścia ale wymaga czasu na opanowanie zasad działania żyroskopu, paneli i innych funkcji pada tak, aby pod własne upodobania, stworzyć sobie najlepsza możliwą konfiguracje.
Otóż to
1. "pomysł, aby w końcu możliwe stało się grania tak, jak na konsoli, czyli wygodnie siedząc na kanapie"
- tak w wiele gier można było i można teraz grać... (PADów na rynku pod dostatkiem)
PC-ty mają to do siebie, że przy odrobinie zaangażowania można podpiąć chomika i nim sterować...
Kierownice, HOTASy, kontrolery 6DOF - wiele tego jest, wiele tytułów ma wsparcie, a jak nie ma- to zazwyczaj grupa maniaków już naklepała soft na boku.
2. Ogrywanie kanapowe konsolowych tytułów -to tylko część grywalności PCtów.
PCtowy rynek to masa niszy:
RTSy, FPSy, DOTy/LOLe, MMOsy, strategie, symulatory... etc.
Można grać kontrolerem w Stellaris.. można w Kerbale... ale chyba wygodniej chomikiem?
Kupiłem Steam Controller na tej jesiennej wyprzedaży i stwierdzam, że jest to potężne narzędzie z przemyślanymi funkcjami i moim zdaniem sprawdza się świetnie tam, gdzie "normalnym" kontrolerem by się nie dało. Ma jednak dwie wady, z czego jedna wynika głównie z samych założeń projektowych. Krzyżak jest niestety słabiutki w porównaniu z prawym głaskadłem, sprawuje się jeszcze gorzej niż ten z XBOne i przez to kontroler praktycznie nie nadaje się do bijatyk. Klasyczny czteroprzyciskowy krzyżak sprawdziłby się tu lepiej i jeśli miałaby kiedyś wyjść nowa wersja tego kontrolera to takiego usprawnienia bym oczekiwał.
Najpoważniejszą wadą Steam Controllera jest jednak jego największa zaleta - to nie jest po prostu sprzęt plug & play. To znaczy, może nim być ale nie w każdej grze domyślny układ się sprawdza, a ficzery kontrolera aż proszą się o wykorzystanie bo w przeciwnym wypadku nie wykorzystamy jego potencjału. W moim przypadku przez kilkadziesiąt pierwszych minut każdej gry coś tam poprawiałem i dopieszczałem w ustawieniach. Nie jest to bezpośrednio wada samego sprzętu, to po prostu brakuje konkretnych konfiguracji pod konkretne gry, zwłaszcza, że sam akurat wybrałem nietypowe i starsze produkcje, ale nie każdemu się to spodoba i pewnie wielu to zraziło do tego urządzenia. Tym bardziej, że ogrom opvji konfiguracyjnych potrafi początkowo przytłoczyć. Jak ktoś oczekiwał, że po prostu podepnie pada do komputera iz marszu zacznie grać i wszystko będzie dobrze funkcjonować to mógł się rozczarować.
Też tak myślę. Ten pad wymaga sporo wysiłku i czasu by znaleźć idealną konfigurację pod osobiste preferencje. Głaskadło to nie analog, to jak touchpad, trzeba ustawić czułość, akcelerację (szybki obrót przy szybkim ruchu i małe przesunięcia do np. celowania przy powolnych ruchach), i zminimalizować drgania kamery gdy nie ruszamy kciukiem. No sporo tego.
Do tego wspomniane lewe głaskadło które lepiej gdyby było krzyżakiem. (Chyba bym wolał żeby analog był u góry a krzyżak na dole jak w Xboxie). Możliwe że przez to się nie przyjął. W ogóle bardziej sprawia wrażenie prototypu niż gotowego produktu.
Akurat ten krzyżak jest genialny do bijatyk - trzeba tylko go dobrzeustawić i olać funkcję "naciskania" - po prostu trzeba głaskać go tak jak prawy gładzik.
Sam z siebie robię na nim bez problemu ciosy, które na padzie z Xboxa wychodziły raz na kilka prób - tutaj za każdym jednym razem.
Zastanawia mnie dlaczego zawsze w przypadku grania na konsoli pisze się o robieniu tego na kanapie? Dla mnie to akurat nie jest wygodne.
Casuale. Poważne granie tylko ma monitorze w bliższej odległości, gdzie można wszystko zobaczyć dokładnie.