Steam z nowym rekordem aktywności na dobry początek roku
Bardzo cieszy to, ze Steam cały czas się rozwija i jest coraz popularniejszy. Dobrze wiedzieć, ze działanie pewnych szkodników nie przynoszą spodziewanych rezultatów i gracze jednak wybierają jakość.
Możesz np. wywnioskować, czy się do rekordu przyłożyłeś, albo nie.
Możesz np. mieć kontrargument dla tych, co mówią że "Steam umiera".
Możesz...
A czemu miałoby to mieć jakieś znaczenie? Podoba ci się Steam to używasz, nie to nie. Nie rozumiem czego oczekujesz?
Jakieś ma znaczenie. Pokazuje, że inni konsumenci doceniają platformę czyli ta się dobrze spisuje. Jakby była mała popularność serwisu to na przykład mógł podjąć decyzję o rozpoczęciu budowania biblioteki w innym serwisie.
Rekordu nie powinno być, bo ludzie powinni siedzieć na Epicu i grać w darmówki od Tima ;)
Wczoraj, w najgorętszym momencie dnia zalogowanych było 27 942 036 osób jednocześnie. Spośród nich aż 8,2 mln bawiło się w jakiejś grze.
Ale... Że co?
W sensie, że prawie 28 mln osób było na Steam zalogowanych, ale tylko ponad 8 mln ludzi wtedy grało w jakąkolwiek grę, tak?
...
Najprawdopodobniej wszystkie platformy biją swoje rekordy, ale nie wszyscy o tym wieszczą.
EA od jakiegoś czasu ma swój nowy klient (ma zastąpić Origin) w fazie beta: ciekawe kiedy nadejdzie premiera?
Najprawdopodobniej wszystkie platformy biją swoje rekordy, ale nie wszyscy o tym wieszczą.
Może to i lepiej, skoro Steam rzeczywiście ma dużą przewagę nad resztą, to podnieta na steamowe piki wśród niektórych forumowiczów byłaby taka, że sam Kurski zacząłby się od nich uczyć.
Pewien jesteś, że inne firmy mają czym się chwalić ale tego nie robią? To ich działy marketingu śpią czy o co chodzi? Właśnie najprawdopodobniej chwalić się nie mają czym bo nawet jeśli notują wzrost to liczby bezwzględne byłyby przy Steamowych "niczym do pochwalenia sią". No bo co... "jesteśmy niszowi ale mamy +17% użytkowników"? No marketing jak się patrzy.
A co do liczb to co w tym dziwnego. Steam włącza się z komputerem i nie ma obowiązku, żeby w każdej sekundzie grać w grę ze Steama. Warto też pamiętać, że mamy różne strefy czasowe i wykres pokazuje liczbę użytkowników "tu i teraz", a nie np. w ciągu doby.
Widocznie sporo osób ma Steama podłączonego do autostartu stąd 28 vs 8mln
... takie pytanie - jakie to ma dla mnie znaczenie jako gracza?
A takie, ze masz gwarancje, ze im dluzej Steam bedzie na chodzie, tym mniejsze ryzyko, ze kiedys obudzisz sie i stwierdzisz, ze twoje wypozyczone gry nagle wyparowaly. Popularnosc platformy dowodzi temu, ze ma sie ona bardzo dobrze i my jako gracze mozemy poki co spac spokojnie.
że twoje wypozyczone gry nagle wyparowaly.
A na takich Originach, Uplayach i innych EGS gry też są wypożyczone?
Tak. W kazdym przypadku uzyskujesz tylko licencje na dany tytul. Gra nie jest twoja wlasnoscia.
Dotyczy to generalnie całego rynku, również wydań fizycznych na konsole. To, że posiadasz nośnik z grą nie znaczy, że gra jest twoja i posiadasz licencję na użytkowanie. Zazwyczaj w przypadku gier idzie to ze sobą w parze, ale w przypadku oprogramowania często zdarza się sytuacja że mamy nośnik, a nie mamy licencji na wykorzystanie programu.
"W kazdym przypadku uzyskujesz tylko licencje na dany tytul. Gra nie jest twoja wlasnoscia."
W pewnym sensie jest - tzn. w sensie użytkowym, bo prawa autorskie oczywiście pozostają wyłącznie w posiadaniu twórcy. Więc mówiąc inaczej kupujesz licencję na dany tytuł. Ale.... UWAGA!!! Ale...
... To dotyczy TYLKO gier i oprogramowania BEZ DRM, czyli z głównie z GOGa, bądź w dawniejszych wersji pudełkowych.
Natomiast jeśli chodzi o gry z DRMem, czyli np. ze Steama - to w tym przypadku nie kupujesz nawet licencji na nią - Ty tam, tylko tę licencję WYPOŻYCZASZ za pełną opłatą!
W taki sposób właśnie dystrybutorzy i wydawcy używający DRM DYMAJĄ swoich klientów!!!
Steam, Epic i inne platformy opierające się na DRM to nie sklepy - to WYPOŻYCZALNIE!
Najbardziej żałosna platforma, która zniszczyła rynek gier PC.
Tam nawet Blikiem nie da się zapłacić.
Ja praktycznie cały czas spędzam na Epic. Mam tam dziesiątki gier dzięki darmówkom i już nie wyobrażam sobie powrotu na steam. Monopol steama powoli będzie upadać.
"Monopol (z gr. monos – jeden i poleo – sprzedaję) – rynek, na którym produkuje i/lub sprzedaje produkt tylko jedno przedsiębiorstwo. Posiada ono pozycję monopolistyczną, czyli dla innych przedsiębiorstw istnieją bariery wejścia na ten rynek uniemożliwiające podjęcie konkurencji. Realizuje ono politykę monopolistyczną prowadzącą do zdobycia i utrzymania pozycji monopolistycznej."
No Steam jakoś nie pasuje, bo nie stawia żadnych barier. Ale czekaj, ktoś sztucznie uniemożliwia sprzedaż konkretnych gier w innych sklepach wykupując je na ekskluzywność...
Dokładnie o tym mówię. Wg Ciebie Epic powinien mieć zabronione podjęcie konkurencji ze steamem? Żadnych tytułów na wyłączność, żeby tą konkurencję podjąć?
Coś takiego może wymyślić tylko fanboj steama.
Valve jest zwyczajnie chciwe i zachłanne. Drogie gry, ogromna marża od twórców gier- oni zabijają ten rynek.
Praktycznie zero darmówek- niczym nie są w stanie przyciągnąć graczy.
Pojawił się ktoś bezinteresowny, działający w interesie graczy jak Epic i od razu spotkał się z falą hejtu i nienawiści. Jak każdy kto próbuje coś zmienić i ukrócić niezdrowe praktyki, uzdrowić ten rynek. Sprzeciwiasz się monopolistycznym praktykom, to jesteś prześladowany.
Tytuły na wyłączność nie są "podjęciem konkurencji", są tworzeniem monopolu. Z ekskluzywami nikt nie ma szans konkurować, więc gdzie widzisz konkurencję?
Ceny gier na Epicu są takie same, jak na Steamie. Nawet mniejsza marża tego nie zmieniła. Cenę gry ustala wydawca, a nie Valve. Ponadto niektórzy twórcy już podnoszą cenę gier na PC na więcej niż 300 zł i akurat jedna z pierwszych gier z wyższą ceną pojawiła się jako ekskluzyw na Epicu (Final Fantasy VII Remake Intergrade za 339 zł). I Steam nie ma z tym nic wspólnego.
Epic musi przyciągać darmówkami graczy, bo nie ma niczego innego do zaoferowania. Steam oferuje dużo różnych funkcji (z spora część nigdzie indziej się nie pojawiła i pewnie przez długi czas nie pojawi, jak chociażby Steam Remote Play), które przyciągają i przytrzymują graczy u siebie, a do tego ciągle się rozwija w dość szybkim tempie.
Epic wcale nie robi tego bezinteresownie, chce po prostu zarobić jak najwięcej. Ale wystarczy, że rozdał trochę darmówek i nagle staje się "zbawcą rynku PC" pomimo tego, że nie oferuje sporo mniej niż pozostałe platformy i niczym od nich się nie różni (pomijając darmówki i ekskluzywy). A przez politykę ekskluzywów i ograniczania konkurencji słusznie stał się rakiem branży gier na PC. Epic nie próbuje ukrócić niezdrowych praktyk, on stosuje je również u siebie.
Ehh, słaby troll, no ale dam 2/10 za chęci i fakt, że w zasadzie odpisałem.
Dokładnie o tym mówię. Wg Ciebie Epic powinien mieć zabronione podjęcie konkurencji ze steamem? Żadnych tytułów na wyłączność, żeby tą konkurencję podjąć?
Oczywiście, że może. Tylko śmieszne jest skowyt fanbojów EGS powielających bzdury o "monopolu" Valve, jednocześnie broniących praktyk monopolistycznych Epica.
Valve jest zwyczajnie chciwe i zachłanne. Drogie gry, ogromna marża od twórców gier- oni zabijają ten rynek.
Valve dosłownie dźwignęło cały rynek PC pod koniec pierwszej dekady XXI w. i początku poprzedniej. W okolicach roku 2010 niczym dziwnym nie było, że jakaś premiera AAA omijała PC.
Praktycznie zero darmówek- niczym nie są w stanie przyciągnąć graczy.
No rzeczywiście, komentowany artykuł wprost potwierdza, że Steam nie potrafi przyciągnąć graczy.
Sprzeciwiasz się monopolistycznym praktykom, to jesteś prześladowany.
Czyli finalnie jesteś przeciwko EGS za praktyki monopolistyczne? Gościu, zdecyduj się.
Pojawił się ktoś bezinteresowny, działający w interesie graczy jak Epic i od razu spotkał się z falą hejtu i nienawiści. Jak każdy kto próbuje coś zmienić i ukrócić niezdrowe praktyki, uzdrowić ten rynek.
Jak można być tak odklejonym od rzeczywistości nie wiem. "Bezinteresowny", czy ty sam w to wierzysz czy tylko tak trollujesz? Nie, Epic nie robi nic bezinteresownie ani w interesie graczy. Oni po prostu chcą się nachapać na cudzej pracy. Tak, oni próbują coś zmienić ale na gorsze wprowadzając na rynek niezdrowe, antykonsumenckie praktyki.
Tam nawet Blikiem nie da się zapłacić.
Musisz wybrać opcję Przelewy24 i tam masz Blika. Jeżeli w jakimś sklepie nie możesz wybrać Blika, a są Przelewy24, to wchodzisz tam i Blik zawsze tam jest (chyba, że chwilowo nie działa, ale wtedy nigdzie nim nie zapłacisz).
Jak wybiorę tą opcję, to tam trzeba podawać swoje dane jeszcze. Tymczasem np na gogu po prostu wybieram Blik i wpisuję kod.
Trwa to chwilkę, nie wiem po co miałbym się bawić w kupowanie gier na steamie i tracić tyle czasu.
Z eksluzywami nikt nie ma szans konkurować? Co za głupi argument
Nikt nie broni mieć steamowi własnych ekskluziwów. Wystarczy, że zaproponują korzystne warunki twórcom, co będzie z korzyścią dla branży. Ale nie, oni wolą swoją 30 % marżą okradać ciężko pracujących ludzi.
Właśnie Epic robi to dla nas bezinteresownie. Rozdaje gry za darmo, bez żadnego haczyka i nie mamy obowiązku cokolwiek kupować w sklepie. Nie zmusza nas do niczego. Ja kupuję bo doceniam bezinteresowność ale nie musiałbym tego robić. Chciałbym żeby steam był taki bezinteresowny.
Co do różnych śmieciowych funkcji, typu osiągnięcia, to są mi one totalnie zbędne. Bo ja gram w gry dla emocji, fabuły, rozrywki, a nie wyskakujących kwadracików.
Jeśli są w atrakcyjnej cenie, a nawet za darmo, to tym lepiej, bo gry nie są dla mnie towarem pierwszej potrzeby.
Epic miażdży steama po całości. Tylko dzieciak może tego nie dostrzegać. Podniecać się tym, że mi kwadracik wyskoczył i potem wychwalać steama pod niebiosy na forach za to, to postawa, której nigdy nie zrozumiem.
Liczy się sama gra i jej cena. Jak najbardziej Epic powinien walczyć z monopolem steama wszelkimi możliwymi sposobami, bo to zarówno w interesie graczy jak i deweloperów.
Nikt nie broni mieć steamowi własnych ekskluziwów. Wystarczy, że zaproponują korzystne warunki twórcom, co będzie z korzyścią dla branży. Ale nie, oni wolą swoją 30 % marżą okradać ciężko pracujących ludzi.
Człowieku, eksy to rak i antykonsumenckie praktyki w najczystszej postaci. Nikt tego nie chce na otwartej platformie jaką jest PC. To byłoby zaprzeczeniem tego czym jest ta platforma. Gdyby Steam na eksy Epica odpowiedział swoimi eksami robiąc deale z twórcami to było najgorsze co mogliby zrobić. 30% marży to jest standard w tej branży, każdy tyle bierze. Gdyby brali 70% to można byłoby krzyczeć że okradają ludzi.
Właśnie Epic robi to dla nas bezinteresownie. Rozdaje gry za darmo, bez żadnego haczyka i nie mamy obowiązku cokolwiek kupować w sklepie. Nie zmusza nas do niczego. Ja kupuję bo doceniam bezinteresowność ale nie musiałbym tego robić.
Epic niczego nie robi "dla nas" bezinteresownie, Oni tylko zwietrzyli kaskę do zarobienia na cudzej pracy i cudzej inwestycji, której im się nie chciało wykonywać swego czasu. Epic ma graczy i konsumentów totalnie gdzieś, wielokrotnie to pokazywali. Oni zamiast pomóc rynkowi PC z niego ostentacyjnie uciekli jeszcze się chwaląc w mediach. Epic jest tylko tam gdzie kase mogą zarobić, pięknie to pokazała ich ucieczka z PC na konsole gdy PC był mało dochodowy i Fortnite. Swoimi eksami zmuszają nas do kupowania tam jak chcemy w jakąś grę zagrać, bo nigdzie indziej tej gry nie ma. Odbierają ci twoją wolność wyboru.
Epic miażdży steama po całości. Tylko dzieciak może tego nie dostrzegać.
Ale w czym miażdży? W rozdawaniu darmowych gierek i kuponów? To trochę zbyt mało jak na całość. We wszystkim innym leży. Tylko dzieciak może tego nie dostrzegać.
Jak najbardziej Epic powinien walczyć z monopolem steama wszelkimi możliwymi sposobami, bo to zarówno w interesie graczy jak i deweloperów.
Ale Steam nigdy nie miał żadnego monopolu. Polecam zapoznać się ze znaczeniem tego słowa. Praktyki antykonsumenckie i monopolistyczne są w interesie graczy? Czy ty jesteś poważny? Gracze i rynek mogą tylko na tym stracić, czego przykłady już widać. Epic to czyste zło, typowe złe korpo. Ktoś to ładnie kiedyś opisał, Epic to jak komunizm a Steam jak wolny rynek. Nie ma żadnego powodu, żeby ktoś miał walczyć ze Steamem. Dzięki Steamowi jest tak dobrze jak nigdy wcześniej. Gracze PC bardzo wiele mu zawdzięczają.
Jak wybiorę tą opcję, to tam trzeba podawać swoje dane jeszcze.
Przy każdej opcji trzeba podać swoje dane, robi się to tylko jeden raz, potem się to zapisuje przy każdej transakcji (szkoda ci jakichś... 30sekund na podanie imienia i miejscowości)? Te dane podaje się w większości sklepów internetowych. Więcej czasu tracisz na pisanie komentarzy.
Pojawił się ktoś bezinteresowny,
Ty tak na poważnie? Bezinteresowna korporacja. To coś nowego.
Jak wybiorę tą opcję, to tam trzeba podawać swoje dane jeszcze. Tymczasem np na gogu po prostu wybieram Blik i wpisuję kod.
Trwa to chwilkę, nie wiem po co miałbym się bawić w kupowanie gier na steamie i tracić tyle czasu.
No rzeczywiście mnóstwo czasu tracisz.
Praktycznie zero darmówek- niczym nie są w stanie przyciągnąć graczy.
Jak już skończysz szkołę, zaczniesz pracować to nie będzie Ci się chciało czekać rok albo dłużej aby dostać grę za darmo, tylko ją kupisz jak będziesz miał na nią ochotę. Epic podarował mnóstwo gier, których osobiście nigdy nie chciałem, lub które już dawno miałem bo je bardzo chciałem, więc po co mi ta platforma? Aby wirtualnie posiadać setki gier, których nie zainstaluje bo i tak nie będę miał ochoty grać?
Jakby gry nie zmuszaly do instalowania tego czegoś to by to cos nie mialo dominujacej pozycji rynkowej.
Ludzie chca grac w gry, nikt nie gra w steam (poza psychofanami), wiec po co ten pasożyt?
Mozna sobie pogadać, nikt z tym nic nie zrobi, a prawo odsprzedazy licencji gry, ktore to prawo gearantuje UE nie jest respektowane.
Amerykanskich korpo sie boi lewactwo unijne, woli sie jakims bzdurnym CO2 zajmować (kiedy kopaczy ktypto juz akceptuje, a Ci emituja CO2 jak sto naszych kopalni i elektrowni wegla).
Zostaje tylko pogadać, nikt z tym nic nie zrobi.
Ludzie chca grac w gry, nikt nie gra w steam (poza psychofanami), wiec po co ten pasożyt?
Ten pasożyt mi osobiście wiele upraszcza. Automatyczne aktualizacje gier, które mam zainstalowane, szybki dostęp do modów, wszystko w jednym miejscu. Mam konta na GoG'u, Ubi, Origin, BattleNet po co mi kolejna platforma? Dla mnie najwygodniejszy jest Steam, na drugim miejscu GOG, z pozostałych korzystam jak muszę.
Fajnie, szkoda tylko że wyprzedaże już od dłuższego czasu są mega słabiutkie. Ani ceny atrakcyjne,, ani Flash Sale gdzie co 8h parę gier było dodatkowo przecenianych, a jakieś pierdoły typu naklejki czy tła na nikim wrażenia nie robią.
Epic Store swoim kuponem pozamiatał Steama równiutko, bo wydać na grę 60zł, a 20zł to jednak spora różnica.
Widzę ostry najazd fanów Tima. Ładnie kogoś cztery litery zapiekły, nie ma co...
No, musi piec strasznie. Ale ci są słabi, poprzedni którzy wyłapali bany byli lepsi.
Dla mnie wniosek z tych danych jest jeden. 8 mln ludzi zalogowało się jak co dzień aby sobie pograć, reszta zleciała się jak szopy do śmietnika na wyżerkę aby zakupić coś po taniości. Takie są uroki wyprzedaży zawsze nabijają liczbę zalogowanych.
mam nadzieję że dożyję czasów kiedy płacisz miesięcznie za dostęp do wszystkiego (taki netflix growy) trzymam kciuki za powodzenie i rozwój gamepassa ale tutaj potrzeba jedna mocnego wejścia trochę na innym poziomie. Tim raczej jest za słaby na to ale jakaś grupa mediowa już dała by radę. Właściwie wartość steam to przy wartości amazonu czy netflixa to przysłowiowe grosiki.
Oby nie, z jednego powodu. Nigdy nie będzie wszystkiego w jednym miejscu. Teraz jak chcesz mieć wszystko to musisz mieć: Netflix, Amazon, Apple tv, HBO Max, Disney, Viaplay i co chwile coś nowego wchodzi.. Rynek nie pozwoli na jedną platformę co będzie miała wszystko.
A ja mam szczerą nadzieję, że nie dożyję czasów, w których nic nie jest własnością użytkownika/klienta, a płaci pełną cenę jedynie za dostęp bez wieczystej gwarancji.
No i te dyskryminowanie użytkowników nie posiadających własnego dostępu do internetu w swoim domu....
nie ma tego tak dużo : HBO, Netflix, Amazon Prime, Apple TV, Disney, Canal + : mam jeszcze playera i czasem coś obejrzę na rakutenie
dzisiaj mamy EA Play Pro, Uplay +, GP (z tego korzystam), brakuje tylko kogoś kto ma więcej jak steam / epic -> ale mam nadzieje że nadejdą takie czasy
Oby takie czasy nie nadeszły - gdzie zamiast kupować, wypożyczasz, chyba, że będzie to tańszą alternatywą dla trwałego zakupu. Ale znając życie, tak nie będzie.
To już wolę raz kupić coś za pełną cenę i mieć to u siebie na stałe.
To ludzie wybrali wersje cyfrowe gier i filmów i zrezygnowali z napędów CD/BR
Tłoczenie BR stało sie nie opłacalne a tym samym pozwoliło dystrybutorom skasować rynek wtórny w miejsce lewych, tanich kluczy.
Ja liczę że będzie jeden serwis z grami, jeden z filmami, jeden z muzyką. Podobnie jak łączą sie sieci kablowe. Mimo konkurencji ceny i tak idą w górę. Jedna umowa, jedno źródło i po temacie. A nie jakieś zabawy w subskrypcje, 10 umów, 20 sklepów. Nie dla mnie.
Co do popularności DRMu jak i platform dystrybucyjnych wspierających ten syf takich jak np. Steam, to tu można tylko przytoczyć, to co mawiał Einstein: Że są dwie rzeczy nieskończony - wszechświat i ludzka głupota(...).
Niestety, muszę stwierdzić, że fanatycy Steama jak i w ogóle DRMu to nie tylko nie grzeszą inteligencją, ale i mądrością. Chyba nie mają nawet zdrowego rozsądku i instynktu samozachowawczego...
Bo jak inaczej można nazwać bezrefleksyjne oddawanie swoich praw jako klienta, użytkownika i konsumenta dla chwil rozrywki/przyjemności?
Przecież takie zachowania są dość podobne do tych, które prezentują biblijny Ezaw(sprzedał młodszemu braku swoje pierworództwo w zamian za jeden zwykły posiłek) bądź Indian, którzy oddali całe swoje ziemie/wyspę za paciorki/koraliki.
Płacąc drm'skim dystrybutorom jak to ma np. w przypadku WYPOŻYCZANIA na Steam - nie kupujesz nawet licencji na daną grę, a tylko ją wypożyczasz na czas nieokreślony - a raczej określony cyklem życia platformy dystrybucyjnej i/lub długością posiadania przez użytkownika internetu.
Ponadto DRM i idiotyczny wymóg aktywacji online, to definitywna rezygnacja do posiadania pełnowartościowej kopii zapasowej, bo jest i powinno być kolejnym prawem użytkownika/klienta.
W ogóle starczy by jeszcze dodać, że wielu, którzy kupują gry(i oprogramowanie w ogóle) z DRMem, szkodzą nie tylko samym sobie(o czym nie mają pojęcia) ale i wielu innym - gdyż przez to tylko psują rynek, zamiast głosować portfelem.
Gdyby ogromną większość osób, stanowili ci, którzy posiadają zdrowy rozsądek, nie kupowaliby gier z DRMem i nie wspierali takich wydawców. Gdyby z kolei (prawie) nikt by nie kupował gier z DRMem, wielu wydawców musieli by z niego zrezygnować, żeby nie ponosić strat w sprzedaży.
I wtedy ogólna sytuacja byłaby wreszcie lepsza - gdyż żaden klient/użytkownik nie byłby przez nikogo dymany, każdy mógłby mieć backup i nikt nie byłby zmuszany do posiadania swojego internetu u siebie w domu(i dodatkowego płacenia haraczu dostawcom) w celu zainstalowania legalnie kupionej gry z lokalnego backupu i grania w nią w trybie jednoosobowym, hot-seat czy po LANie.
Myślę, że platformy dystrybucyjne takie jak Steam nadal by istniały i miałby się dobrze, nadal by posiadały wszelkie dodatkowe funkcje sieciowe itp. - tyle, że to wszystko, jak i sam klient steama byłby OPCJONALNE a nie wymagane. Sytuacja byłaby podobna jak na obecnie na GOGu.
A jeśli chodzi o piractwo to sytuacja by się za bardzo nie zmieniła - biorąc pod uwagę że i tak na warezach można znaleźć scrackowane tytuły.
Ale legalni użytkownicy mieliby lepiej!
Ale to wszystko zależałoby od całej rzeszy osób, którzy posiadaliby zdrowy rozsądek.
Z drugiej strony to zdrowe że ludzie ufają serwisowi on-line. Nie ma przesłanek by myśleć o jego końcu. A w razie awarii potrafią znaleźć sobie inne zajęcia. Równie Dobrze można powiedzieć że jesteśmy zależni od dostawcy prądu. Mamy go na własność? Co wtedy z back-up? Co innego dostawca neta, myślący kupią sobie router wi-fi by jak coś przełączyć sie przez telefon.
Serwisy typu Netflix i vod to też tylko dostęp/wypożyczenie. Ludzie już nie chcą softu na własność. Nie mają czasu lub szkoda im go na handel. Osobiście znam jednego kolekcjonera płyt CD. Nawet Windowsa pobiera się teraz z serwera, kogo interesuje odsprzedaż OS?
Życie jest tak krótkie i tak sie zmienia, że ludzie uznali że to tylko śmieci w mieszkaniu. W standardowym mieszkaniu 50-60m nawet nie ma miejsca by to gromadzić.
Większość graczy nie wie co to DRM i szkoda im o tym czytać, tak jak i inwestycji w miejsce na kopie gier, mają pewnie do 1TB na instalki
To co napisałeś to gigantyczna głupota i totalna niewiedza... ew. totalnie nie zrozumiałeś z tego co napisałem.
W jednym tylko masz racje - większość niestety nie wie, co to dokładnie jest DRM i dlatego trzeba uświadamiać - aby każdy wiedział na co wydaje pieniądze oraz co się kryje głębiej pod fajnym, kolorowym tytułem.
"Równie Dobrze można powiedzieć że jesteśmy zależni od dostawcy prądu. Mamy go na własność?"
Po pierwsze, to akurat prąd to teoretycznie można sobie wyprodukować - taka możliwość jest. "Trochę" gorzej z internetem....
Ale po drugie - człowieku! Co TY do czego porównujesz?!
Przecież urządzenia elektryczne z samego logicznego punktu widzenia, wynikającego z ich naturalnej budowy, wymagają prądu! Tak samo jak silniki spalinowe wymagają paliwa do działania.
Ale Twój przykład oczywiście jest z d..... Dlaczego?
Wyjaśnij mi, co normalnego jest w tym, że oprogramowanie, czy gra do działania -poza funkcjami sieciowymi- wymaga internetu?!
Przecież do zainstalowania z LOKALNYCH plików(czyli np. instalatora na dysku/nośniku) i do grania w trybie jednoosobowym, hot-seat, czy nawet przez LAN nigdy nie było potrzeba żadnego połączenia z internetem, ani posiadania konta. I nigdy nie powinno!
To, że jest inaczej, wynika to właśnie z idiotycznych, SZTUCZNYCH ograniczeń na czym właśnie polega DRM. Dlatego, każdy, kto jest ZDROWY będzie potępiał ten syf.
Z drugiej strony, kupiłbyś pralkę, lodówkę, czy jakiekolwiek inne urządzenie, które do działania prócz prądu wymaga jeszcze połączenia sieciowego z serwerami producenta? Aż tak bardzo lubisz być dodatkowo sztucznie ograniczany przez kogoś? Gdzie tu jest zdrowy rozsądek?
"Serwisy typu Netflix i vod to też tylko dostęp/wypożyczenie. Ludzie już nie chcą softu na własność. "
I to jest właśnie chore! To świadczy jasno o tym, że coraz więcej osób potraciło zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy. To właśnie o takich głównie wyżej pisałem.
"Osobiście znam jednego kolekcjonera płyt CD. (...)" że ludzie uznali że to tylko śmieci w mieszkaniu. W standardowym mieszkaniu 50-60m nawet nie ma miejsca by to gromadzić. "
I tu wychodzi kolejna Twoja niewiedza, jak i powód dla którego koniecznie trzeba uświadamiać, a wręcz edukować całą rzeszę osób...
Ale, powiem Ci coś NIESŁYCHANEGO o czym pewnie nigdy dotąd nie wiedziałeś, a koniecznie powinieneś:
UWAGA: Istnieje cyfrowa platforma dystrybucyjna gier BEZ DRM!!!
GOG jest tu koronnym przykładem.
Na tym portalu logujesz się, kupujesz jakąś grę, wchodzisz do swojej biblioteki gier z której możesz pobrać cały instalator offline! I na tym cała potrzeba bycia podłączonym do internetu się kończy!
Dalej to już możesz pobrany instalator sobie nagrać na nośnik i np. zainstalować u siebie w domu na komputerze BEZ internetu i normalnie grać w trybach Single Player, Hot-Seat, czy połączyć kilka komputerów siecią LAN.
Dokładnie TAK, jak to ma miejsce w przypadku dawnych wersji pudełkowych.
Druga rzecz o której Ci przypomnę(jeśli się sam jeszcze nie domyśliłeś) - istnieją przenośne, zewnętrzne dyski twarde o dużych pojemnościach! Zatem nie ma już żadnej potrzeby zawalać szaf, regałów czy innych miejsc licznymi, dziesiątkami czy sektami pudełek z płytami CD/DVD.
Mam nadzieję, że dalej nie muszę wyjaśniać, co w związku z tym, można zrobić?
W zasadzie to wystarczy jeden taki dysk o pojemności 1 lub 2 TB....
"Większość graczy nie wie co to DRM i szkoda im o tym czytać"
Tym gorzej dla wszystkich. A są to rzeczy, o których warto wiedzieć, żeby nie dawać się robić w wała wydawcom, którzy ostatnio traktują swoich klientów wcale nie lepiej niż piraci wydawców/twórców.
Coraz więcej rzeczy się obecnie wypożycza, to tylko kwestia przyzwyczajenia danego pokolenia.
To że kiedyś tak było..to żaden argument. GOG nie trzeba reklamować a mimo to nawet w PL ludzie lubią Steam za dodatkowe fukcje.
Teraz mase rzeczy się najmuje. Ja nawet nie jestem właścicielem obecnego mieszkania [partycypacja 30%], płące wysoki czynsz od lat i zapewne będzie tak do końca życia. W przyszłości wynajdą jeszcze inne rozwiązania. Nawet dysk SSD z którego gram nie jest teraz mój, bo płace raty.
Przyszłość jest pod znakiem streamingu i stałych dzierżaw abonamentowych, całe życię będzie usługą i wiesz co ? ludzie się przyzwyczają i będą szczęśliwi jak zawsze. A prąd możesz wytworzyć w dzień, gra się głównie w nocy - kogo stać lub będzie stać na system akumulatorów?
"To że kiedyś tak było..to żaden argument."
To jest wręcz koronny argument - bo skoro kiedyś gry działały bez internetu(w trybie jednoosobowym, zaznaczam - żebyś mi nie wyjeżdżał z jakimiś MMO!) a instalacja nie wymagała aktywacji online, to znaczy że to JEST MOŻLIWE do tej pory i że tak będzie!
Ponadto podałem mądry kontrargument w celu obalenia Twojego beznadziejnego i nietrafionego porównania do potrzeby prądu przez urządzenia elektryczne.
"Coraz więcej rzeczy się obecnie wypożycza, to tylko kwestia przyzwyczajenia danego pokolenia. (...) Teraz mase rzeczy się najmuje. "
Tylko dlaczego ma się z tym wiązać odbierania ludziom prawa do posiadania(choćby nawet licencji)? Dlaczego do tego jeszcze w ten sposób odbiera się nam wszystkim wybór? Dlaczego przez głupotę jednych, mają cierpieć inni?
Poza tym skoro masz coś wypożyczać, to raczej po niższej... o wiele niższej cenie, nie uważasz?
A tymczasem na widzę gry, gdzie cena wypożyczenia licencji(subskrypcji) jest taka sama, jak cena jej zakupu na GOGu.
"Przyszłość jest pod znakiem streamingu i stałych dzierżaw abonamentowych, całe życię będzie usługą i wiesz co ? "
Opisujesz mroczą przyszłość, w której całe społeczeństwa są ekonomiczno-mentalnymi niewolnikami, będących na łasce korporacji/rządów/kapitalistów/(tu wstawić dowolnego suwerena). To coś, co przypomina czasy ruskiej komuny, gdzie prawie wszystko było własnością państwa, a zwykły człowiek otrzymywał na czas nieokreślony, a jednocześnie zawsze mogło to zostać mu zabrane - łącznie z domem i wieloma innymi rzeczami pierwszej potrzeby.
W przyszłości, którą opisujesz, to wszystko ma wrócić z powrotem - jednak z tą różnicą, że będzie jeszcze gorzej, bo wtedy to taki dom można było dostać za darmo/bezpłatnie, w tym przypadku to będzie trzeba zapłacić pełną cenę, a i tak nie będzie należeć do klienta.
Obym ja nigdy nie dożył tej patologii....
" i wiesz co ? ludzie się przyzwyczają i będą szczęśliwi jak zawsze."
... do czasu, gdy się obudzą i przejrzą na oczy, jak rządy/korporacje ich w cwany sposób dymają(i przy okazji okradają w białych rękawiczkach), a oni nic nie mogą z tym zrobić. A tak się stanie, gdy po raz kolejny i coraz częściej komuś zostanie odebrane coś, na co ciężko pracował, bo i tak nie było to jego. To się nie może dobrze skończyć.....
Zresztą - wracając do gier - był tutaj jakiś czas artykuł o tym, jak użytkownik UPlaya stracił całe konto ze wszystkimi grami - i to tylko za to, że przez jakiś czas był nieaktywny! A przecież gość za te gry zapłacić SWOIMI pieniędzmi!
Sporo osób się wtedy ocknęło - ale widać, zbyt mało. Może takie akcje powinny się jeszcze wielokrotnie powtórzyć, także na Steamie, żeby coraz większa liczba osób przejrzała na oczy i przekonała się, jaką DRM jest patologią?
"GOG nie trzeba reklamować a mimo to nawet w PL ludzie lubią Steam za dodatkowe fukcje."
Jasne, że wolą Steam'a, Uplay'a i inne platformy z DRMem...
Tak samo biblijny Ezaw sprzedał swoje pierworództwo(prawa pierworodnego) swojemu młodszemu bratu, Jakubowi za jeden zwykły posiłek.
Ale te uwielbienie do takich platform kończy się wraz z utratą konta(i dostępu do kupionych gier) bądź długą/stałą utratą własnego internetu.
W przypadku gier bez DRMu np. z GOGa, - jest szansa że użytkownik akurat zrobi backup'y i dzięki temu kupione gry zachowa i będzie mógł dalej z nich korzystać - w końcu za to zapłacił, więc czemu nie miałby prawa?
Natomiast użytkownicy Steama czy innych platform z DRMem zostaną na lodzie, z ręką w nocniku.
M.in dlatego niechęć użytkowników do DRMu jest jak najbardziej zdrowa, tak samo jak brak zaufania do wydawców/platform stosujących ten syf.
---------------------
Z tego co cały czas mi opisujesz, to jasno wynika z tego, że społeczeństwo stopniowo coraz bardziej głupieje, zatracając zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy do tego stopnia, że w spaźmie swojej głupoty nazywają taki stan rzeczy "postępem"!
Oczywiście, możesz sobie żyć, korzystać i postępować jak chcesz, ale nie wmawiaj wszystkim że taki stan rzeczy jest czymś normalnym i nie racjonalizuj sposobów robienia w wała klientów przez wydawców, bo zupełnie Ci to nie wychodzi. Ani trochę.
No akurat wśród graczy to fanów DRM i always online to zbyt wielu nie znajdziesz. Zdecydowana większość jest bardzo świadoma tego, ze to jest zło. Z takich powodów często rezygnują z zakupu gier. Nie wiem co ma z tym wspólnego Steam. Na Steamie masz gry DRM-free, każdy może na Steamie wydawać gry bez DRM. Piszesz, że gdyby ludzie nie kupowali gier z DRM to wydawcy by z niego zrezygnowali. Ja się obawiam, że jednak zrobiliby coś innego, przestali by wydawać gry na PC. Takie DRM jak Denuvo to często wrzuca się do gry tylko dla świętego spokoju, żeby inwestorzy mogli spać spokojnie. No i też nie każdy DRM jest sobie równy, nie każdy DRM jest tak bardzo inwazyjny i może wpływać negatywnie na legalnego klienta jak Denuvo. Oczywiście, najlepie byłoby aby żaden DRM nie istniał, gry nie były przypisywane do żadnego konkretnego launchera ale w dzisiejszych czasach chyba tak już się po prostu nie da.
Nie muszę nic bronić. Po prostu stwierdzam z obserwacji wieloletniej czego chcą ludzie.
Kiedyś kupowano gry na CD bez aktywacji bo nie było innych kanałów.
Przypadki z blokadą/kradzieza kont są do wyjaśnienia na podstawie zrzutów rachunków. Twierdzisz że to głupota. Może warto pomyśleć co ściąga tu użytkowników nawet gdy płacą tu drożej za gry.
Gdyby nawet promieniowanie Słońca skasowało ludziom gry na kontach, następnego dnia wrócili by tam znów a Steam od razu odzyskał by status lidera.
Bo nie chcemy ich na własność. Gry są do grania, nie do posiadania.
Wszystko co piszesz jest niczym innym, jak odzwierciedleniem mentalnego niewolnictwa i mentalności Ezawa. Pisałem już o tym powyżej.
Ale w takim przypadku tym, który będzie się śmiał jako ostatni, będzie pirat.
Nadszedł czas, abym i Tobie odpisał.
"No akurat wśród graczy to fanów DRM i always online to zbyt wielu nie znajdziesz. Zdecydowana większość jest bardzo świadoma tego, ze to jest zło."
Patrząc i czytając sporo większość wypowiedzi na tym portalu, to jednak można odnieść wrażenie, że jest raczej odwrotnie. I wydaje mi się, że takich jak Ty, czy ja jest tu zdecydowana mniejszość.
"Z takich powodów często rezygnują z zakupu gier."
Tak.... Ja też zrezygnowałem z nabycia Skyrim'a, Subnautici, Hadesa, Endless Legends/Space 2 i kilku innych właśnie z tego samego powodu. Mimo iż chciałem w nie pograć.
"Na Steamie masz gry DRM-free, każdy może na Steamie wydawać gry bez DRM."
Coś słyszałem o tym, ale raczej z tym jest biednie i rozwiązane po macoszemu... Zazwyczaj Steam automatycznie i domyślnie wrzuca swoje własne DRM.
To już lepiej gier DRM-Free jest szukać na Humble Bundle. Tak nie tylko są takie gry jasno oznaczone, ale i można to uwzględnić w wyszukiwarce, tak, aby wyszukiwane tam były tylko gry bez DRM.
"Ja się obawiam, że jednak zrobiliby coś innego, przestali by wydawać gry na PC."
Serio? Nie wydaje mi się, żeby nagle wszyscy posiadacze PC masowo rzucili się na zakup konsoli. Ponadto stracili by jeszcze na tym czołowi producenci kart graficznych, którzy głównie na graczach zarabiali, gdyż dopiero stosunkowo niedawno pojawili się górnicy kryptowalut i nie wiadomo ile minie czasu nim zainteresują się innym sprzętem do kopania.
"Takie DRM jak Denuvo to często wrzuca się do gry tylko dla świętego spokoju, żeby inwestorzy mogli spać spokojnie."
Gry z DRM są wypuszczane bardziej w celu opóźnienia piractwa, co daje czas wydawcy/developerom na to, aby zarobić... OK, zrozumiałe.
Tylko co potem, gdy DRM zostanie prędzej czy później złamane? Nigdy nie rozumiem niechęć do wydania gry w wersji DRM-Free, podczas gdy scrackowane wersje już dawno walają się po warezach.
"No i też nie każdy DRM jest sobie równy, nie każdy DRM jest tak bardzo inwazyjny i może wpływać negatywnie na legalnego klienta jak Denuvo."
Ale wciąż stanowi jakiś problem - zwłaszcza dla kogoś, kto nie ma we własnym domu internetu. Wymóg bycia always online, czy choćby nawet wymóg aktywacji online - co wyklucza zrobienia backupu, na wypadek jakbym internetu nie miał, albo zamknęli serwery wydawcy, czy skasowali konto.
A z tego, co mi wiadomo, taki Steam w regulaminie zastrzega sobie prawo do zamknięcia/skasowania konta bez podania przyczyny. Ubisoft już nawet skasował jednemu konto z grami, o czym było głośno.
Dlatego, uważam że inwestowanie pieniędzy w oprogramowanie z DRM nie jest nawet bezpieczne.
W sumie sam sie do tego dołożyłem.
Ostatnia aktywność na Steam pokazuje, ze najwiecej u nich gram w .... SteamVR bo uzywam go jako interfejs dla oculus quest 2.
Wiec nawet jak nie gram w gry ze Steam to Steamowi nabijam aktywność.
Nie jestem fanem zadnego korpo.
Epicowi jestem po prostu wdzięczny, tak zwyczajnie po ludzku.
Ale za co jesteś wdzięczny, tak po ludzku? Za darmowe gierki i kupony? Przecież też cię okradają z własności, z możliwości odsprzedaży, z niezależności i są po prostu kolejnym pasożytem. Co więcej, są większym pasożytem niż Steam gdyż mimo iż mają niższą marżę to cen niższych niż Steam nie mają a ich usługa jest dużo gorszej jakości. W przeciwieństwie do Steama okradają cię także z wyboru gdzie chcesz kupić grę. Ciebie jako świadomego konsumenta Epic okrada bardziej niż Steam. Dla poprawy kondycji rynku PC w przeciwieństwie do Valve nie zrobili kompletnie nic. Zamiast pomóc rynkowi PC to oni z niego uciekli na konsole za kasą. Za co tu być im wdzięcznym?