Weźmiemy cię na rajd, ale za 400 euro - jak gracze zarabiają na graczach
Jestem ciekaw kto robił wywiad w sprawie wowa. Jakim cudem piszecie o kosztach boost-ów mythic raid SOD skoro jest on jeszcze nawet niedostępny.
Może robię się stary, ale w raz z wiekiem nabieram przekonania, że gry multiplayer na PC są dla debili. Nabieram wręcz ochoty zakupienia konsoli i pykania w samotności w dobre exclusiwy oraz od czasu do czasu multi bez cheaterów, macro i mikrotransakcji. Pecetowa brać zeszła na psy.
No tak, bo przecież na PC nie ma singlowych gier ani dobrych exów, których nigdy nie ograsz na konsoli...
Exy na PC... Hahaha!
Crusader Kings 3, Anno 1800, Planet Zoo, RimWorld, Ori, Escape from Tarkov, Hearts of Iron IV, Medieval Dynasty, Spellforce 3, Mount & Blade II: Bannerlord, seria Total War
To nie sa gry w ktorych przyciskasz jeden przycisk i ogladasz filmiki przez 8 godzin, potem fajrant i nastepna za 350 zl. Nie licza sie.
Hahah to forum jest złote!!! Jeden wymienia mi exclusive na PC prawie same strategie, drugi podkreśla jakie to trudne gry, a trzeci nazywa mnie jaskiniowcem a sam odkrywa gry z przed 5 lat.
Takie exclusive to można grać na 5 letnim sprzęcie, większość z nich przeszedłem na najwyższym stopniu trudności i były OK (do TW:W wgrywałem mody żeby dodatkowo podkręcić poziom trudności), natomiast ciężko to porównać do takich wybitnych gier na PS4 jak Last of us, Uncharted, God of War czy Days Gone.
Fajnie, że wspominacie GTAO, grę kompletnie zrujnowaną na PC przez cheaterów już jakieś 3 lata temu! :D
Wśród tych ludzi na forum jesteś ty - cały na biało, który ciśnie ludzi od debili bo grają w multi.
GTAO jak słusznie zauważyłeś, jedynie wspominam, (czas przeszły, nic nie odkrywam). W grze miałem ponad 1k godzin te kilka lat temu. Najprawdopodobniej w grze dobrze bawiłbym się także dziś, na cheaterów są metody gdy gra się z ekipą. Ale w GTAO żeby się dobrze bawić, trzeba myśleć i wiedzieć co i jak robic a czego nie. Z Twoimi problemami jak wspomniałem wyżej, na start the division czy wildlandsy i stopniowo przekonasz się do ludzi/multi ;)
Daj zgone czy hzd już latają na PC, zręszta rozmowa o exclusivach jest zbędna, kupujesz konsole, ogrywasz exy, wracasz na pc.
Niestety Destiny 2 F2P tylko w teorii, nie możemy więc mówić o żadnych mikropłatnościach, tylko wręcz kupowaniu gry.
podobnie jak w realu, jest grupa z kasą która chce szybko pochwalić się wieloma rzeczami, osiągnięciami i wynajmują do tego celu instruktorów,przewodników, specjalistów.
najlepiej działać w zamkniętej zaufanej grupie, z dala od tego
W D3 do dzisiaj można znaleźć kogoś kto wyexpi postać, zlootuje, zrobi grifty... za pieniądze. Sam korzystałem, bo nie chciało mi się tracić 15h na robienie dwóch rzeczy w kółko.
Te płatne lekcje to jeszcze jakoś potrafię zrozumieć - ktoś chce stać się lepszy, nauczyć czegoś. Ok, to taki niby wirtualny poradnik online.
Ale sorry, nie kumam jak można opłacać kogoś aby nas wyręczał w zdobyciu trofeów, osiągnięć?
To tak jakby sportowiec na olimpiadę wystawiał dublera który za niego pobiegnie/popłynie, zdobędzie medal a my go tylko będziemy nosić. Przecież pozostaje zawsze świadomość tego, że to nie my to zdobyliśmy, że nie potrafilibyśmy tego sami osiągnąć.
Nie wiem jak można z czymś takim funkcjonować na dłuższą metę, musi być bardzo dołujące uczucie że niczego samemu się nie osiągnęło a tylko korzystało z owoców cudzej pracy. Musi działać jak spirala, że ciągle potem trzeba sobie "poprawiać" nastrój kolejnymi "sukcesami". Przykre to jest i smutne.
W classic wowie wbicie max levela to kupa czasu, przy 3, 4, 5 postaci na prawde sie juz odechciewa.
Ja transakcje w grach znam od drugiej strony, nie jedno konto w grze już upłynniłem jak mi się znudziła. Najlepiej od strony finansowej wyszło mi Elite Dangerous, prawie 300€ i Crossout 250$, czyli w obu wypadkach ponad 1k zł (minus prowizje z PP). Ciekaw jestem czy ze StarCitizena coś kiedyś odzyskam, ale jeżeli ma to samo comunity co elite, to tak.
Chętnie zbiorę grupę takich ludzi i zostanę alfonsem. Po prostu jak jest prostytucja to w tym przypadku będzie grańsko.
Jest popyt to jest podaż. Prawo rynku.
Czasy Metina 2... "Ej, podexpisz?"
Nie rozumiem, czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć co ludzi kieruje przy tego typu zakupach? Przecież jeśli ktoś np. wykupi wymaksowanie postaci w D3, to na co mu to? Nie jestem złośliwy, tylko naprawdę szczerze pytam... dlaczego ludzie to kupują?
Ja nie lubię spędzać masy czasu na odblokowywanie rzeczy, żeby móc się nimi cieszyć. Wolę od razu mieć wszystko dostępne, wybierać co lubie i grać jak chcę. Z drugiej strony dlatego nie gram w RPG, więc nigdy takie boosty mi nie były potrzebne, ale w jakimś stopniu jestem zdolny zrozumieć kogoś kto np. Kupuje pakiet broni i ulepszeń do Battlefielda, które można samemu odblokować grając 500 godzin.
HETRIX22 - To po co grac gry? Przeciez to cale placenie za exp czy inne badziewia to troche tak jak by zaplacic za mozliwosc zobaczenia jak zakonczyla sie fabula w grze singlowej lub odrazu przeczytanie ostaniej strony w ksiazce.
Ale przecież w tarkovie THIC ITEM CASE nie idzie wnieść na rajd, jest to zablokowane. Chyba że za barter u trader-ów ale to w innych itemach i na wysokim ich tierze.
Temat jest szeroki i sięga czasów o wiele dalszych niż jakiś elo boosting. Sprzedawanie itemów czy waluty z gry za realne pieniądze to temat chyba nawet starszy ode mnie. I choć zniszczyło to wiele gier (np. metin2) to w życiu nie obwiniłbym za to graczy. Nie ma nic złego w tym, że oferują swój czas / usługę w zamian za pieniądze. Tak działa cały świat. Po to stajesz się elektrykiem, żeby robić kasę na robieniu ludziom instalacji w domach ;) Jeżeli twórcy gry nie potrafią sobie z czymś takim poradzić, to jest to zwyczajnie ich wina i tyle. Jeżeli komuś nie odpowiada, że coś takiego dzieje się w grze, to trzeba ją zmienić.
Multi dla debili? Spędziłem ponad 1000 godzin w PUBG z kolegami (p.s. wszyscy mają studia wyższe i prezentują bardzo wysoki poziom intelektualny) bawiąc się przy tym wyśmienicie. Gram też w single wiedźmina ukończyłem co najmniej 6 razy. A Dark Souls to jedna z moich ulubionych gier do których często wracam. To prawda że czasami oszuści potrafią zepsuć rozgrywkę, aczkolwiek podsumowując moją przygodę z grami najmilej wspominam właśnie mecze u boku moich kolegów. Wspólne, można powiedzieć, przygody na polu walki, udane akcje i wygrane pojedynki które dają niesamowitą satysfakcję. Co ciekawe nie pamiętam wielu wygranych ale to jak wychodziliśmy cało z opresji i jak miłym uczuciem było ukończyć mecz w pełnym składzie. Myślę że jeszcze po prostu nie spotkałeś takich ludzi na swojej drodze czego ci serdecznie życzę. Pozdrawiam serdecznie wszystkich graczy i życzę wielu niezapomnianych chwil w wirtualnym świecie.
Chodziło mi o dwie rzeczy pierwsza że nie tylko debile grają w gry ale też osoby z wyższym wykształceniem i druga że studia nie gwarantują że osoba która je ukończyła jest inteligentna i prezentuje odpowiedni poziom. Najlepszym przykładem będą polscy politycy tytuły naukowe prestiżowych uczelni a poziom jaki prezentują każdy wie