Niedobór chipów potrwa lata; ponure prognozy czołowych producentów
Czyli nie cyberpunkowa przyszłość nas czeka, a okaże się że steampunkowa bardziej ;)
Fajnie, a mi się lapek sypie i pewnie do 2023 (czy też bardziej realnego 2024) nie wytrzyma...
Czyli nie cyberpunkowa przyszłość nas czeka, a okaże się że steampunkowa bardziej ;)
Jak ja się cieszę, że zdecydowałem się pod koniec 2019 (październik) złożyć nowe pudło.
A nie ma powstać przypadkiem w USA druga fabryka TSMC, bo ostatnio ich rząd niepokoi się że stoi produkcja samochodów bo po drugiej stronie świata fabryki nie nadążają z chipami i ich produkcja staje się dla gospodarki strategicznie ważna.
Rząd USA drukuje teraz dolary na potęgę (jak i reszta świata) i ma pomóc w sfinansowaniu budowy, taka fabryka to dziesiątki mld $ i mają skończyć za 2-3 lata
No właśnie. 2-3 lata, przy czym są to założenia. Niech wyjdzie nawet te 3 lata, to później trzeba zatrudnić specjalistów, zorganizować dostawy itd. itp. i już mamy długi okres czasu.
Szaleństwa z szybką zmianą sprzętu się skończą. A ci co są zadowoleni ze swoich pudeł na dłużej, bedą musieli żyć w strachu, by coś nie padło. Takie czasy.
Zyc w strachu, ze Ci padnie cos w komputerze? To dokup sobie laptopa i juz masz zamiennosc sprzętów.
Ja nawet stare laptopy trzynam i jak sie zaczela zdalna to wycignalem z szuflady laptop z 2012, skonfigurowalem, wsadzilem SSD, postawilem Windows 10 na kluczu z win7 i smiga na zdalnej szybko jak diabli (i5 3rd gen i 8GB RAM DDR3+ SSD starcza).
Po co stary komp sprzedawac za kilka stów? Odlozyc do szafy i moze sie kiedys przyda.
Teraz mam 2x wiecej kompow w domu niż mieszkańców, bo doszly sluzbowe. Nawet jak trzy padna to dalej kazdy bedzie mial swój.
Wystarczy byc zawsze przygotowanym, a nie czekac az sie cos spieprzy i pozbywac sie starego dobrego bo jest nowe.
Pozniej nowe idzie na gwarancję a Ty jestes wd.pie.
Tablet tez kupilem nowy, a mam jeszcze stary, ktory muli. Wole go miec niz za 50 zl sprzedać (tyle to warte po 7 latach). Zawsze moze zycie kiedys uratować.
Chcesz pokoju? Szykuj sie do wojny!
Dlatego zakup ps5 czy xsx, będzie jeszcze bardziej opłacalny
i jeszcze bardziej droższy.
XSX tak, kupisz taniej niż MSP, PS5 absolutnie nie!
Poki co za 3k z grami PS5 mozna kupic, wiec nie wiem o czym mowa
Nawet oferta za 2500 z jakas grą była
Sam chyba, zaczne polowac na PS5 na powaznie, bo w internetach ciagle tylko straszą..
Niech się trochę ograniczą z produkcją tych wszystkich smart pierdół, to od razu dostępność czipów wzrośnie. I może nawet się okażę, że bez tych wszystkich "inteligentnych" zaciągaczy zasłon, żarówek i wibratorów da się żyć, bo wersje "dumb" też są całkiem w porządku.
Swoją drogą, jak ktoś tylko gra, to jakoś przeczeka. W najgorszej sytuacji są osoby, które potrzebują sprawnie działającego komputera do pracy. Jeśli mój "złom" w końcu postanowi paść, to mój wewnętrzny Scrooge chyba dostanie zawału.
Kiedy ludzie w jaskiniach mieszkali to też co poniektórzy uważali że im nic do szczęścia więcej nie trzeba.
słabe porównanie. A większość tych smart pierdół i sprzętu, jest po prostu zbędne.Smart domy to największa głupota .Potem głąby żarówki nie potrafią zmienić.
No jasne. Tylko jak wyglądały innowacje wtedy? Ktoś wpadł na pomysł jak wykorzystać i rozpalić ogień. Łatwiej odstraszał drapieżniki. Ktoś wymyślił procę i już nie musiał dźgać dzidą, więc łatwiej mu było polować i bronić się przed drapieżnikami. Ktoś wpadł na pomysł, żeby zacząć uprawiać rośliny, ktoś inny zamiast od razu zabijać zwierzęta i wrzucać do gara, spróbował je oswoić. I nagle wędrowne ludy myśliwsko-zbierackie zmieniły się w osiadłe rolniczo-pasterskie. Nie trzeba było tracić czasu na wędrówki za żywnością i ludzie mogli nagle poświęcić więcej czasu na wymyślanie kolejnych udogodnień, cywilizacja się rozwijała. To wszystko były innowacje dające większą szansę na przeżycie, a czasem zmieniające sposób życia, wprowadzające tych ludzi na nowe poziomy.
A jak wyglądają te smart "innowacje" dzisiaj? Inteligentna żarówka/zaciągacz do zasłon itp., które służą tylko do tego, żeby leń nie musiał podnieść tyłka z fotela.
Jak ktoś bardzo chce i szuka aktywnie, to wszystko znajdzie.
Jakoś od grudnia udało mi się kupić 3070, 32 Gb ramu, a w tym tygodniu R5 5600x i nowy monitor LG Ultragear.
I wszystko poniżej MSRP...
Mamy kwiecień, a nie grudzień. W grudniu ceny nie były jeszcze tak wysokie, wiec jak ktoś kombinował z vatem, to faktycznie mógł przyoszczędzić.
Skąd przypuszczenie, że kombinowałem z vatem?
Dwa dni temu, linkowałem znajomemu 3080 FE dostępne od ręki. Preorderował TUFa we wrześniu i tak czeka na cud od tamtej pory.
Co prawda, karta którą linkowałem nie była w cenie msrp ale w dużo bardziej rozsądnej niż te, które wiszą na stronach.
Tyle dobrze że mam od cholery grania a 1070ti jeszcze na gwarancji. Powinna jeszcze pare lat wytrzymać. Szanować gpu panie i panowie
Używać co sie ma i miec wysrane na to co sie dzieje!
Zanim człowiek sie zorientuje to juz bedzie po kryzysie.
Poprzedni boom na krypto nawet nie odczułem, siedzialem na konsolach i mialem wysrane na to co sie dzieje na PC. Nawet nie zauważyłem, ze cos sie działo.
Teraz tez dokupilem XSX i mam wysrane na to, co odpieprza rynek PC wchodzac w d.pe kryptowalutom zlodziejom.
skad przekonanie o niezniszczalnych ps2? serio to mnie smieszy xD. kiedys rodzice dali sie robic w konia bo kupili prawie juz przestarzakegi ps 2 za wieksza kase niz potem mozna bylo kupic ps3, ktore wychodzilo zaraz po tym jak rodzice kupili ps 2. w dodatku kupili konsole od sasiadow, ktorych syn prawdopodobnie non stop mlockal konsole, sadzac po stanie konsoli i padow, takze i gier. do tego niekompletna konsola bo bez karty pamieci, a bez tego nie dalo sie grac xD. a ps 3 nie potrzebowaly juz karty pamieci. czyli kup konsole ps 2 tuz przed premiera konsoli nowej generacji, niekompletna bo bez karty pamieci, zuzyta niemilosiernie za wieksza kase niz za nowiutka konsole ps 3, ktora chyba jeszcze potrafila obsluzyc gry ps 2, no zajebisty deal mieli rodzice (a zwlaszcza sasiedzi, ci to po prostu zarobili pare stowek, a reszte przeznaczyli pewnie na nowa) xD. w sumie typowe dla typow rodzicow, ktorzy zyli w czasach komunistycznych i sa betonem. kombinatorzy, chciwi, oszczedni, a to ich zaoralo. a ps 2 dlugo juz nie pozyl, wytrzymal jakies 2-3 lata? potem sie zepsul. niezniszczalne ps2 dobre sobie xD.
Wiem co robiłem z konsolą jako głupi mały dzieciaczek. Skakałem po niej, była rzucana z kąta w kąt. Pady jeszcze gorzej.
Nigdy nie zdarzyło mi się widzieć przegrzanej PS2 (oprócz mojej). Wersje slim PS2 były bardziej awaryjne.
A i spójrz- bateryjki w PS4 padają? Moja z PS2 Fat ma z 19lat i dalej trzyma datę- oryginał z logiem PS... (nie mam pojęcia czy była wymieniana czy co, ale logo PS jest)
PS1/PS3 grzało się mocno na początku i nie tylko. Xboxy też. Ogólnie PS2 FAT jest najtrudniej moim zdaniem zepsuć użytkowaniem ze wszystkich konsol wcześniejszych i późniejszych...
Tak z mojego doświadczenia. Co oczywiście nie znaczy, że nie da się jej zepsuć. Swoją drogą to te 2-3 lata wytrzymał, a PS3 im pewnie padło w rok. Ale nie o tym... To jest totalnie inny przykład. Żadna inna konsola zapewne by u tego sąsiada nie wytrzymała hehe.
Za to połamać PS2 Fat to wyzwanie.
Driftujące analogi. Nigdy nie spotkałem- Brawo Switch i nie tylko.
Tak czy siak uważam PS2 Fat za najmniej awaryjna konsole.
ja nawet nie wiem jaka wersje ps 2 dokladnie mialem, wiem tylko, ze na pewno to byla ps 2. ale jak przygladnalem sie teraz sie wersjom slim i fat, to stwierdzam stanowczo, ze fat byl. slim zupelnie inaczej wygladal, na pewno pamietam, ze to byl raczej fat. nie wiem, moze ps 2 kupiono od sasiadow wtedy na pol roku przed trojka? a konsolka mogla byc kupiona przez sasiada juz w 2000 bo sa bardzo bogaci wiec mogli sobie na wiele pozwolic. ich synek mlockal sobie ps 2 przez dobre 5,5 lat. takze mogl sie namlockac wystarczajaco, zeby nam konsola wykonczyla za 2-3 lata po odkupieniu ich od nich.
Kto sprzeda grafikę (o ile kończy definitywnie z pc) żeby zarobić dzisiaj to w przyszłości może zapłakać.
Ja mam taki plan, ale czekam co ogłosi Apple nowego, bo chcę przejść na MacOS na nowych procesorach M1/M2. Sprzedam kompa, kupię xboxa z game passem i nara. Za bardzo się wkurzam, że na RTX2060 w full HD nie mogę na ultra cisnąć. Wolę nie mieć opcji i aby chodziło poprawnie niż spędzać dziesiątki godzin w menu i plikach ini, instalować mody, aby to wszystko śmigało i wyglądało. I tak gry robione są na konsole i te porty na PC często są żałosne.
Mi ciężko jest odejść od PC głównie ze względu na strategie. Może jakbym nie był ich fanem to nic by mnie nie trzymało i śmiało można myśleć o konsoli.
Ty chyba w jakimś innym świecie żyjesz lol
Za kilka lat to moze byc jak w Days Gone, moze zamiast karty trzeba sie rozgladac za dobrym motorem zeby bylo na czym spie*dalac przed freakersami i bandytami.
Albo zostac bandyta i polowac na tych co maja wiecej od innych i kiedy mogli to nie chcieli sie podzielic :)
Tak samo jakby miasto glodowalo, to przerabane mialyby wlasnie wioski, bo z miast atakowalyby ich uzbrojone miejskie gangi w ilosci po kilkuset osob na jedną wieś.
A na wsi produkuje sie jedzenie, wiec to normalne, ze miasta by napadaly na wsie, a te nie sa ufortyfikowane i ludzie ze wsi nie sa nawykli do ciasnoty i walki i o przetrwanie.
Miastowi maja to nawet dzisiaj, wszedzie rywalizacja i walka o kawalek swojej przestrzeni zyciowej.
Wiec nie Days Gone, bardziej The Walking Dead.
W takich czasach lepiej walczyć i ewentualbie zginąć niz się bronić i zyc kazdy dzien w strachu o jutro.
Wy się lepiej zacznijcie przejmować topniejącymi lodowcami, bo jak wam zaleje tą piwnicę to gdzie będziecie nolifować do końca swojego życia xD.
Zanim zaleje to będziemy mieli kwantowe komputer i prawdopodobnie autobus na Marsa
Ja w swojej jaskini nie mam piwnicy, więc lodowiec może sobie spokojnie topnieć.
<szydera>
A niech topnieją! Łódź może w końcu zasłuży na swoją nazwę jak stanie się miastem nadmorskim.
<\szydera>
spoiler start
Oczywiście żartuję!
spoiler stop
Miliardy kompow kopiacych kryptowalute napewno pomaga tym lodowcom :)
Po co produkować więcej i taniej, jak można mniej i 3 razy drożej. Obecna sytuacja to udowodniła. A my się na to godzimy naszymi portfelami.
Po to by nie powstala konkurencja?
Jak bedize za drogo u skosnych, to zachod otworzy fabryki gdzie indziej i dadza dodatacje i darmowe kredyty na rozruch innym firmom.
Jak cos nagle drozeje x5 to tym samym rosnie opłacalność wejscia w ten biznes, a zachod wciaz ma know how i moze je z chin i z Tajwanu wycofac i chciwe skosne gnoje moga jeszcze dostac po ryju za swoje zachowanie.
Wystarczy sprawic, zeby prpdukowanie w chinach bylo nieoplacalne, dla kazdego kto tam produkuje walnac specjalne domiary i cła, a dla tych co wynosza sie stamtad nagrody, nieoprocentoeane kredyty, granty i wsparcie.
Np zwolnienie z podatkow, darmowa ziemia, granty itd za wybudowanie fabryki pamieci w Europie.
Ludzi do obslugi maszyn można szybko przeszkolic, biali ludzie sa inteligentni, tylkp trzeba im zaplacic 2-3x wiecej niz by dostali w biedronce.
Dobrze, że chociaż laptopy z integrą trzymają jeszcze w miarę normalne ceny. Mam nadzieję, że do końca wakacji zbytnio nie wzrosną.
Nie czekaj, tylko kupuj, bo jak zapowiedza, ze zdalne nauczanie i studia potrwaja kolejny rok, to wykupia co zostalo, a nowych coraz mniej przyjezdza.
Po co czekać jak jest potrzeba? Zeby pozniej plakac?
Czekam, bo kasę będę miał dopiero po wakacjach. Ciężko jest studiować dziennie i jednocześnie pracować. Niby jest to do zrobienia, ale byłbym przemęczony i nie miałbym w ogóle czasu dla siebie.
Na szczęście na ten moment lapek nie jest mi jeszcze aż tak potrzebny, dlatego mogę sobie pozwolić na późniejszy zakup.
pewnie już tak zostanie, bo w końcu skoro klient płaci więcej to po co sprzedawać to samo za mniej?
Mają niby budować kolejne fabryki TSMC, tyle, że to nie wiele da. Mogą i 10 fabryk nabudować i nie wiele to zmieni, bo brakuje surowców z kopalń. Cała branża leciała na 100% przez ostatnie lata, aż pandemia przyhamowała wydobycie i mamy co mamy.
Jeszcze w styczniu '21 Unia dowaliła kolejną ustawą uderzającą w producentów sprzętu, wprowadzając ustawę o tzw. "minerałach konfliktowych". Sprzedawca musi udowodnić, że jego sprzęt produkowany jest z materiałów przy których nie pracują dzieci, niema wyzysku, nie finansuje wojska itd.
Ceny surowców z Konga poszły w górę przez to, bo muszą eksportować do sąsiednich krajów, gdzie jest przybijana nalepka, że wydobyto w np. Rwandzie. Jak USA wprowadziło te przepisy, to nagle okazało się, że Rewanda wyeksportowała więcej wolframu niż wydobyła w danym okresie. Właśnie przez to, że przebija się numery z transportów z Konga.
Ludzie muszą sobie z głupotą polityków radzić jakoś.
Tak samo było z naszymi jabłkami, gdy były sankcje od Rosji. Nasze jechały na Słowację, przylepiano naklejki słowackie i dalej juz legalnie do Rosji jak Słowackie jabłka.
Elektronika rozwija się zbyt szybko, a efektywność wydobycia w kopalniach nie. Nie są w żaden sposób modernizowane, nie wprowadza sie maszyn itd.
Sam rynek smart zajada większość surowców. Wystarczy spojrzeć na wykresy jak szybko przez ostatnie lata rozwijał się rynek smart. Jest to najlepiej rozwijająca sie branża na świecie. Chińscy dosłownie do wszystkiego ładują elektronikę. Ludzie chcą mieć wszystko smart. Smart buty, smart gacie, smart oświetlenie, smart meble, smart wszystko.
Do 2022 jego wartość ma wynieść prawie 60mld, gdzie w 2016 wnosiła 20mld.
Prawdziwym problemem jest nowy srajfon co rok, nowy geforce co rok i konsole co trzy lata (jakies pro, pozniej nowe, pozniej pro itd.)
Wystarczyloby wydłużyć dwukrotnie cykl zycia typowego produktu elektronicznego i skonczy sie problem z podażą.
Trzeba głupków, którzy sa chorzy psychicznie na punkcie konsumpcji wyedukować i uświadomić jak szkodza planecie i ludzkości.
A sama elektronika, ustawy obowiazek udzielania 5 letniej gwarancji i skonczy sie produkowania szajsu, ktory ma szybko sie psuć, a surowce rzadkie sa na ten produkt zuzywane.
Korporacje tez nie musza zarabiać miliardów, wystarcza im miliony i nie musi byc stu producentów wszystkiego, wystarczy po 5-10 firm, ale licencjonowanych, z uprawnieniami i certyfikatami nieszkodliwej dla srodowiska produkcji.
Za niewymienne baterie w elektrobice kary i zakaz sprzedazy takiego szajsu.
Problem polega na tym, że tak duża konsumpcja jest wszystkim na rękę. Nie tylko producentom sprzętu, ale również rządom, które mają mnóstwo kasy z podatków odprowadzanych po zakupie takiego smartfona za 4 tysie. Między innymi dlatego takich przepisów nigdy nie będzie.
To jest prawdziwy kłopot.
Ja swój inteligentny dom zacząłem budować w 2011, gdzie jeszcze nie było gotowych systemów, rozwiązań itd. Wszystko oparłem o domoticza. Samemu musiałem budować różne podzespoły, układy scalone, sterujące np. oświetleniem. Powoli wymieniam DIY na gotowe rozwiązania i widzę ile wytrzymują te rozwiązania, a ile te które sam sklepiłem.
W ciągu ostatnich 10 lat, produkcja prawie wszystkiego, wzrosła średnio o 10%. Po cyferki musza się zgadzać.Co zabawne, jeśli chodzi o ciuchy, czy jedzenie, to te powiedzmy 8% musi zostać wywalone/spalone. Więc na cholerę to produkują.Marnowanie surowców.
"Sprzedawca musi udowodnić, że jego sprzęt produkowany jest z materiałów przy których nie pracują dzieci, niema wyzysku, nie finansuje wojska itd."
"Ludzie muszą sobie z głupotą polityków radzić jakoś."
Akurat tutaj głupoty polityków nie widzę (moze jedynie pewną nieudolność jeżeli chodzi o strategie rozwiązywania problemów) - krytyka powinna spłynąć bardziej na ludzi którzy dla zysku omijają prawo przez co mamy właśnie takie patologię jak dzieci pracujące w szkodliwych warunkach żeby ktoś z zachodu mógł sobie kupić taniej sprzęt elektroniczny.
To pokazuje jak zepsuta jest nasza rzeczywistość: gracze w szale bojkotują producentów gier gdy ci zrobią grę w której jest za dużo błędów na start ale nie myślą żeby bojkotować firmy które łamią prawa człowieka czy na inne sposoby przyczyniają się innych patologii jak dewastacja środowiska. Głupi konsument kieruje się tylko cena i maksymalizacją konsumpcji. Jak narkoman który chce szybko i tanio przyjąć dawkę narkotyku nie myśląc o tym do ilu przestępstw dochodzi w całej branży narkotykowej - lepiej takie myśli od siebie odepchnąć żeby narkotyk lepiej wszedł i było przyjemniej.
Taka patologia na dłuższą metę może mieć swoje przykre konsekwencje.
Karta, którą kupiłem za ok. 1k (najtańszy Gigabyte GTX 1660) dwa lata temu z myślą o samodzielnym podkręceniu, teraz stoi co najmniej dwa razy tyle. Ceny na ogłoszeniach zatrważają, janusze biznesu szaleją. Producentom odwala, skoro widzą, że i tak płacimy, nawet scalperom. Cóż, z tym jest tak samo jak z rynkiem pracy: jak się bałwany godzą na śmieszne stawki za swoje umiejętności i czas, to stracimy wszyscy. Smutne, ale takie jest życie.
Na 1080p/60FPS jestem w miaaaarę przygotowany, więcej mi nie potrzeba, zwłaszcza że gram już rzadko, a w połowie przypadków wracam do staroci sprzed lat na lapku kupionym w zeszłym roku. Skoro "gejming" stał się takim drogim hobby, to w sumie jestem skłonny z niego zrezygnować, kiedy już aktualny zestaw (Ryzen 3600X, 16GB RAM-u, GTX 1660) przestanie dawać radę, zwłaszcza że lata lecą, a mnie już coraz mniej gier jakkolwiek bawi.
O co chodzi z rynkiem pracy?
Moze nie bałwany, ale jest za duża podaż rak do pracyw stosunku do ofert pracy?
Sam jakbym byl na bezrobociu to bym do IT poszedl nawet za minimalną krajową byle zeby się nauczyć nowych rzeczy i krok po kroku isc do góry atawiajac na wdzięczność i lojalnosc wobec firmy, a nie skaczac jak kot z pecherzem po firmach.
Lepszy pracownik, ktory zmienia prace maks co kilka lat niż spadachrobiarz, ktory wiecej kombinuje jak znaleźć nowa prace niz pracuje w obecnej pracy.
Umiejętności? Jak mawias Ras Agul z Batman Begins "Trening jest niczym, wola sie jest wszystkim!".
Jak ktos jest nastawiony w tryb bojowy, behawioralny zeby sie czego nauczyc, cos poznac bo inaczej umrze, bedzie glodowal czy bliscy beda cierpieć, to zdobedzie te umiejętności szybciej niz cwaniaczek, ktory szuka wygód, poklasku i oczekuje kawy latte i mleczka bez laktozy czy tam vege.
Lepszy jest wojownik Spartiata niz nawet 10 najemników, ktorym sie nic nie chce.
Spartiata moze przelknac ciezkie warunki byle walczyc i kiedys wygrać, a najemnik pojdzie do tego kto zaplaci wiecej i wbije ci nóż w plecy jak ktos mu lepiej zapłaci.
Spartiatów ?? -Chyba do kopania rowów.
Po przyuczeniu i dwóch latach pracy w IT ludzie są dalecy od głodu, a cierpienie bliskich raczej ich uwagę z dala od pracy kieruje.
Ludzi można wielu rzeczy nauczyć, ale żeby poszli kawałek dalej -ponad powtarzalny proces- potrzeba czegoś więcej. Odrobiny kreatywności i wiedzy w jakimś kierunku - nazwijmy to predyspozycjami do danego zawodu.
Predyspozycje najczęściej biorą się z wcześniej nabytych umiejętności i doświadczeń.
Sprartiata może wykonywać pracę sprzątacza w IT. Helpdesk, serwis, restart serwerów... żeby rozwiązać jakiś problem, musi umieć myśleć w odpowiednim kierunku lub posiadać determinację lub przyzwoitą znajomość angielskiego lub lata doświadczenia i obserwacji.
Nie-spartiata sam wymyśli jak rozwiązać problem - tylko ciężko go znaleźć pośród tłumów.
to nie jest nadal drogie hobby, jest jedno tanie rozwiązanie xbox series X którego idzie jeszcze kupic po normalnej cenie 2,3 K + xbox game pass ultimate, który idzie kupowac na promkach i roznymi sposobami aby miec go 20-30 zl za miesiąc, 2-3 lata komfortowego grania w najnowsze produkcje,
Według mnie zbyt duża liczba ludności żyje obecnie względnym dobrobycie, oraz została nauczona co roku zmieniać jakiś sprzęt. Co powoduje duży popyt mały podaż. W którymś momencie musiało dojść do sytuacji że albo fabryki nie będę wyrabiać albo braknie materiałów. Jestem zdania że pandemia nie ma wpływu na produkcję, podkreślam PRODUKCJĘ, więc problemem jest mała ilość materiałów(prawdopodobnie niskie wydobycie spowodowane nie dość dużym źródłem). Widzę to po swojej firmie gdzie pracuje ponad 1tyś. Osób i nie ma problemu z produkcją ( Robimy różnego rodzaju słodycze) tylko z sprzedażą. Fabryka jeśli ma towar jest wstanie zawsze szybko dostosować się do zwiększenia wydajności w krotkim czasie. Stąd uważam że problemem jest za dużo popyt, a za mało jest towaru do produkcji i nawet jak minie pandemia to i tak niedobory zostaną póki nie spadnie popyt. Jak zbija się popyt? To proste, podnosi się cenę, co właśnie ma miejsce.
Hmm 10%ludzkosci posiada 80-90% zasobow świata?
Moze czas troche sie podzielić? I nie chodzi tu o komunizm, chodzi o stworzenie szans dla biednych i obalenie monopolow, patentow, ograniczen tych zamożnych.
Duzym walic domiar, a male firmy wspierać.
No i zdelegalizawac brak limitu bogactwa, nie moze tak byc , ze 1% ludzi sobie wszystko zagrabilo dla siebie i z nikim sie nie dzieli, a wrecz wywoluje wojny zeby okrasc tych biednych jeszcze bardziej (np w Afryce).
w cywilizacji ludzie jedza tez teraz za duzo. jedza bo maja ochote i maly glod juz wystarcza do tego. wiec ludzie obzeraja sie. niestety my ludzie przesadzamy z czyms, np ktos sie kapie pol godziny, ktos je na okraglo, ktos zapala swiatlo nawet w slonecznym dniu itp.
To moze czas troche nowych fabryk pootwierac i daleko od Chin, moze blizej rynkow zbytu?
Kiedys Intel produkowal w USA,Irlandii,Izraelu, a AMD w Niemczech i bylo dobrze.
IBM mial swoje fabryki i tez bylo OK, zlote czasy rozwoju i elektronika z kazdym rokiem taniala i przyspieszala.
Oddali wszystko skośnym, pozarlo kilka lat i zdechlo tak, ze teraz wszyscy cierpią.
To byl blad stawiac na skośnych. Jeszcze Japonczycy to maja/mieli honor i sie wywiazywali z zadan, Korea pld ma wojsko USA u siebie to byli posluszni, a Chinole?
Nie dosc, ze kradna kno how, oszukuja, ceaniacza to jeszcze nam covid 19 sprzedali i teraz wykuli półprzewodniki.
Na co swiatu tak zly kraj jak Chiny?
Zapominasz że produkcję przejęły Chiny Tajlandia czy Indie ponieważ Amerykanie oraz Europejczycy chcieli mieć tani sprzęt, żywność, czy ubrania, a sami też chcieli dużo zarabiać więc konkurencja zrobiła swoje, produkują taniej, za mniejsze pieniądze. Fakt produkcja powinna wrócić do Europy czy Ameryki tyle że oba te kontynenty słynące niegdyś z produkcji przestawiły się na usługi. Lepiej zarabia się u nas waląc w klawiaturę niż przykręcają śrubki. Stąd produkcja poszła na wschód(Chiny, Wietnam, Tajlandia, Indie)a wydobycie na południe (Afryka, Ameryka Południowa). Stąd też staliśmy się od nich uzależnieni zapominając że największą walutą nie jest pieniądz tylko towar. Bo ten kto ma towar zawsze będzie górą nad tym co ma pieniądze.
To moze czas troche nowych fabryk pootwierac i daleko od Chin, moze blizej rynkow zbytu?
Nawet jesli to myslisz, ze taka fabryke postawi sie w miesiac/dwa xD? I ROK to za malo na cos takiego.
Niestety, na GTX 1080 za długo już nie pociągnę. Pora chyba rzeczywiście zrezygnować z hobby, jakim jest granie w najnowsze produkcje. Szkoda.
To sobie kup konsole
Ja mam nadzieję, że póki nowe karty są tak słabo dostępne, developerzy będą optymalizować gry pod starszy sprzęt.
Jak sytuacja się nie zmieni i sprzęt komputerowy będzie przeznaczony głównie dla kopaczy, trzeba będzie przesiąść się na konsolę i tyle.
IMO będą optymalizowac pod konsole, wiec jak ktos ma RTX'a dowolnego to moze raczej byc spokojny przez najblizsze 2-3 lata, no chyba ze chodzi o gre w 4K to wiadomo, ze juz na ten moment nie ma takich kart (pomijajac 3080/3090)
Z tym, ze konsole tez glownie dzialaja w 1440p
Dokladnie! Kup konsole. Ja drugi raz wracilem do konsol i drugi raz jestem oczarowany. Kanapowe granie jest dla mnie!
A 1080p ogólnie dobrze gra się na nim?
W FPS/TPP tak bym grał na nim z tą kartą
Nie ma się co załamywać póki 1080p jest standardem. Nawet w tym twój GTX będzie sie pocic by utrzymać 60 FPS
Tak wyglada wojna ekonomiczna niestety.
Moze nie wojna a bitwa, ale wydaje mi sie, ze zachod w chwili obecnej nie ma do powiedzenia zbyt wiele. Robia dobra mine do zlej gry i twierdza, ze wszystkiemu winien bitcoin...
GDYBY NIE KOPACZE BYLYBY SETKI TYSIĘCY KART GRAFICZNYCH dostepnych od reki na rynku.
Byle koparka pozera z 15-30 kart, a tych sa miliony.
GDYBY NIE KOPACZE BYLYBY SETKI TYSIĘCY KART GRAFICZNYCH dostepnych od reki na rynku.
Byle koparka pozera z 15-30 kart, a tych sa miliony.
Tylko że obecna sytuacja to nie jest tylko wynik boomu na kopanie kryptowalut.
Czyli modernizacja kompa we wrześniu 2020 na i7 10700k i rtx 3080 to był strzał w dziesiątke, jakoś wytrzyma do 2023 i przejdzie sie na ddr5 i pcie4
Wielu moich znajomych przu braku kart kupila w media expert Xbox X i sa mega zadowolaleni do tego oled i game pass wow
Straszą starszą i tylko mnie zachęcają do szybkiego zakupu next genowej konsoli.
A miałem kupować po wakacjach taniej i chyba nic z tego taniej trzeba będzie zapłacić tyle co teraz.
Chyba jednak trzeba będzie w tym roku kupić nową konsole...
Polecam poczekać, aż będzie chociaż 5 gier na nią. Na ps5 jak dla mnie jest tylko Demon's Souls, dla innych jeszcze Spider Man (do przejścia w 3 wieczory). Krótko - nie ma w co grać.
Trochę miałem szczęście, że na początku roku skończyłem upgrade kompa. Żaden high endowy sprzęt tylko odświeżenie konfiguracji. Jak się okazuje pozwoli mi spokojnie przeczekać te 2 lata na średnich-wysokich ustawieniach.
Trudno. Chciałem w przyszłym roku kupić,ograć szybko to co dla mnie najważniejsze, czyli Wiedźmina 3 i RDR 2 plus tam jeszcze dwie.No cóż, będę musiał to odłożyć. W sumie mam co robić,na tym kompie mam w co grać do marca przyszłego roku.Potem planet coaster, parę indyków do ogrania.Yakuza kiwami,bo reszta mi już średnio pójdą. Seria Halo,chociaż jest średnia. Zostanie ewentualnie jakaś kupo gra jak wows . Mam jeszcze parę staroci do obejrzenia,wezmę się za Expanse, obejrzeć w końcu masę filmików ,jak to jest zrobione, jak to działa. Doszkolę się w Angielskim i Niemieckim.Bo praktycznie od 10 lat ich nie używam w mowie ,w piśmie też rzadko. Może spróbuję się nauczyć, czego programować? Na grafikę komputerową, mam za słabego PC. Ale na co innego powinno starczyć. Zawsze jest co robić.
Nie szukaj wymówek chcesz grać kup odpowiedni sprzęt i graj. A jak za drogo to kup konsolę która starczy na kilka lat grania i wszystko pójdzie.
Ja kupiłem 3080 niby żeby fajnie pograć w CP 2077 ale dla RDR2 to naprawdę warto bo to genialna gra.
To daj mi tyle, ile aktualnie musiałbym zapłacić.Czyli jakieś 3000zł dodatkowo. Albo załóż mi zrzutkę. Co za powalone myślenie.Chcesz grać, to przepłacaj . Spoko, ciekawe czy będziesz tak szczekał, jak sprzęt będzie po 10 k zł do średnich detali, a konsole skoczą do 6k zł. Też taki mądry będziesz? Na konsoli nie pogram w strzelanki.Nie i już. Po za tym dla niektórych gier, warto mieć najlepszy PC, a nie grać w niższej jakości. Nie potrzebuje koniecznie grać. Więc to nie wymówki. Jest multum innych rzeczy do roboty.Gry nie są nawet w pierwszej piątce. Także choćbym miał czekać parę lat. Przynajmniej gry za grosze będą.
Na szczęście produkcje AAA są już u mnie na samym końcu zainteresowań. W strategie, turówki i symulatory będę mógł jeszcze długo i komfortowo grać na GTX 1080.
Ty wymówke znajdziesz ale miliony gra w nowe gry i stanie przed wyborem kupić i grać czy nie grać tym bardziej że nowa generacja już jest a za chwilę dostanie gry które będą miały wyższe wymagania.
A jak konsole będą miały braki to zrobi się problem.
Nie no, wiadomo, niedobór będzie jeszcze przez kilka lat i ceny też będą rosnąć przez kilka lat... :D
A szczepienia co roku, prezes Pfizera już wie, lepiej od naukowców, że szczepionki pomogą na krótko.
Czego nie rozumiecie?
P.S. A do tego faktycznie szał na kryptowaluty plus patologiczny rynek smart, przez który do wszystkiego, ale to k...a do wszystkiego wpieprza się elektronikę - żarówki, lodówki, lokówki, sznurówki...
No i nowy srajfon co pół roku, z 32 GB RAM, ekranem 10", słuchawkami BT...
No to będzie smart - dla bogatych. Dla reszty reanimowany elektro-złom z XX w.
A konsole z ich padami to sobie w d... wsadźcie :) Nie będę grał tylko w ścigałki i FIFĘ.
O tym co mówisz to biedni raczej mają parcie. większość niestety podnieca się nowościami przy jednoczesnej dewastacji posiadanego sprzętu. Mi sprzęt ma oferować to co wymagam, czy to nowy czy wieloletni.
Np załatwiłem dziś w Vectrze wypasiony dekoder 4k pvr na sofcie Graphyne [coś jak Horizon z UPC] , ale sam TV mam 1080p 6-letni i jedynie wymienił bym go na taki sam tylko nowy. Kilkuletni system audio też na długie lata. Telefon kupuje gdy już schodzi z rynku i zmieniam co pare lat. Staram się dbać i serwisować, nawet głupią myszke.
Aparat lustrzanke klasyczny już Canon 50D, lepszego nie potrzebuje
Jedyne gry, w które się gra do bani na padach to FPP. Nie liczę oczywiście strategii. Natomiast w TPP z kolei mysz+klawa to paranoja.
Dla mnie w TPP z bronią palną gra się tak samo do bani. Jakieś slashery to jeszcze rozumiem.
Pady są z gruntu ułomne i nieprecyzyjne i żadne aimb-boty, ćwiczenia i nerfienie AI nie pomoże.
Wystarczy obejrzeć dowolny filmik z TPP/FP z konsoli i zobaczyć jak ułomne, opóźnione i nienaturalne jest celowanie. I nie zaklinać rzeczywistości. Od razu widać kto na czym gra.
Na perkusji też można grać w Forzę Horizon...
Twoj bol dupy o to co sie innym podoba, jaki prezentujesz w wiekszosci swoch postow (a to gierki indie, a to pady, a to konsole) jest zalosny. Zwlaszcza patrzac na date zalozenia konta i uswiadamiajac sobie ze pisze to koles pewnie pod 30stce.
Eee,, lepszy jest ból dupy uciskanej większości, która nie może się pogodzić z tym, że jakaś mniejszość ma inne zdanie i woli precyzyjniejszą mysz.
Cholera, dziwne że w samochodówkach i grach sportowych klawiatury potrafiły całkowicie odejść do lamusa wyparte przez lepsze rozwiązania - analogowe pady (tu się sprawdzają) i kierownice - a w innych gatunkach taki regres, i to przy aplauzie tłumów, a przecież Valve pokazało, że nawet dla kanapowców, którzy nie mogą grać na biurku, można by wprowadzić innowacje...
Konsole, karty graficzne mają uzasadnienie w drożeniu. Ogrom ludzi siedzi w domach to i gra na potęgę. Ale podrożenie samochodów, które już mają ceny z kosmosu, nie ma żadnego uzasadnienia. Raczej notuje się okazje w leasingach, rabatach itp. Ludzie nie chcą kupować samochodów, bo i po co w tej chwili?
Jak tak czytam te prognozy to nie mogę się nacieszyć, że w 2020 udało się wyrwać PS5 na premierę za 2299zł, Aorusa Mastera 3080 za 3800zł i Razera Blade'a z rtx 2070 nowego za 1250zł (sic!). Teraz tylko pykać.
Przyroda jednak się broni.
Iphony, srajfony, bezsensowne kopanie kryptowalut, gorączka metali rzadkich a tu ups, zabrakło czystej wody, haha, i cała technologia w p... (piach).
Ludzkość się zdziwi gdy okaże się że wybicie wielorybów spowodowało brak smarfonów, haha.
Pitu Pitu, pierdu pierdu... "niedobór potrwa lata" a w czasie trwania tych lat mogą wybuchnąć kolejne plandemie, wojny, kryzysy czy inne kataklizmy i zawsze pojawi się "coś" czym będzie się tłumaczyło problemy, niedobory i wysokie ceny. Prawda jest taka że rządzi nami globalny kapitalizm gdzie liczy się tylko zysk. Jeśli coś można sprzedać drożej, zyskać na tym więcej i jest na to popyt - to idzie się ta drogą. Ten rzekomy kryzys "wydobycia" wcale nie jest na rękę dla firm produkujących elektronikę - sprawozdania finansowe wielkich firm pokazują że są na "+" i to znacznie większym niż w czasach mlekiem i miodem płynącym :-)
Zresztą nie tylko w branży elektronicznej jest taki trend... już w mediach pobrzękują, że na Covida 3 dawka będzie potrzebna, a za rok badania pokażą, że aby lżej przechodzić tę strasznie "śmiertelną" chorobę to trzeba będzie trzeba każdego roku przechodzić szczepienie - oczywiście za szczepionki trzeba będzie płacić - teraz robi to Państwo - ale Państwo to My i nasze pieniądze - myślę że z czasem opłaty za szczepionki zostaną przerzucone bezpośrednio na Nas.
Niestety zabija Nas konsumpcjonizm - pracujemy więcej by mieć więcej, ale mamy co raz mniej czasu by się tym nacieszyć, większość z Nas nie dożyje do emerytury , a jeśli już to Nasze bogactwo - będziemy wydawać na ratowanie zniszczonego zdrowia :]
Są na plusie bo produkują mniej za więcej. Jeszcze pewnie ludzie pozwalniali to kasa płynie szerokimi strumieniami.
tę strasznie "śmiertelną" chorobę
Ojciec kumpla umarł we wtorek. Codziennie tylko w Polsce umiera pół tysiąca ludzi.
Jesteś debilem.
Umierają głównie przez zbyt późne leczenie. Pogadaj z kumplem w jakim stanie i jak szybko zaczeli sie nim zajmować.
U nas dzieki naszym staraniom udało sie trafić na dr-a który dal skierowanie, w dodatku robilem za karetke - udało sie ocalić mame. Podstawa to czas.
Miejsca na oddziałach są bo dzwonilem, przychodnia nie ma nawet tlenu a lekarze przeważnie blokują pomoc.
Umierają głównie przez zbyt późne leczenie. Podstawa to czas.
Miejsca na oddziałach są bo dzwonilem,
W Warszawie nie było. Wywieźli go do Skarżyska-Kamiennej w zeszłym tygodniu. Nie wrócił.
W ciagu miesiaca zmarl mi Dziadek i dwa tygodnie pozniej Babcia, oboje zarazeni covidem w szpitalu.
Wiec to gówno, CHIŃSKIE gówno zabija.
Skosni sprzedali nam covida odbierajac bliskich, skosni kreca hype na kryptowaluty i stworzyli ta cala patologie, teraz nam kradna elektronikę i wykupuja podzespoly i je magazynuja, żeby reszta swiata miala zle.
Szczerze? ZSRR to byl dobry wujek w porownaniu z chinolami. Jedyna szansa to jest koalicja caly swiat vs Chiny i doprowadzic ten zly kraj do upadku.
Przy czym biedota i tak nie ma się z czego cieszyć, wychodzi na to że lepszy był konsumpcjonizm i postarzanie niż produkty premium o ograniczonej podaży... Kto był rozsądny i tak kupował raz na kilka lat, ale przynajmniej 2-3x taniej.
A może ta depopulacja szczepionkami to jest jednak smutna konieczność :D
Niedobory to przecież skutek planowej nieużyteczności. Gdyby nie ona, popyt byłby niższy. Nie oznacza to oczywiście, że zasoby by się nie skończyły, ale stałoby się to później.
może ta depopulacja szczepionkami to jest jednak smutna konieczność :D
Jestem całkiem serio zwolennikiem kontroli urodzeń.
Chyba nie, zobacz jakie wyniki finansowe ma TMSC czy Nvidia, oni zamiast wzrostow maja skoki Hulka.
Po prostu kryptoszmaciarze ukradli nam elektronikę. Gdyby tego nowotworu nie bylo, to niczego by nie brakowało.
Koledzy piszacy o depopulacji, ona juz sie dzieje, zobacz dzietność w takich krajach jakPolska. Nie jedna kKobieta wolałaby popelnic samobójstwo niz urodzic dziecko w tak wrogim czlowiekowi kraju.
Wystarczy w krajach przeludnionyvh wprowadzic to samo, terror samyvh wymagan ze y doszli do wniosku, ze dzieci lepiej nie mieć.
Chiny, Indie, Afryka maja o 3/4 za duzo ludzi w stosunku do swojego terytorium i co im zrobisz? To im te szczepionki trzeba wysłać. Najlepiek takie, ktore powoduja bezpłodność i w ciagu 60 lat problem przeludnienia na planecie sie skonczy.
Maysiak - oczywisćie częściowo ząłmanie mozę wynika z przeszarżowania w konsumpcji, ale IMHo to raczej polityka plus zgrabna zagryka biznesowa.
Ja pisałam raczej z perspektywy porównania rynku "taniej masowej tandety" i - owszem, wymuszonego niejako, "droższego, ale kupowanego rzadziej sprzętu premium".
Jak jest czegoś mniej,. czy dlatego, że tego brakuje, czy z powodu perfidnej strategii biznesowej. to niestety płacimy więcej - i chyba wielu zwolenników "dobrej jakości" nie spodziewało się, jak wiele.
Najlepiej byłoby to jakoś wypośrodkować, Bo smartfony z 32 GB RAM zmieniane co roku, smart sznurówki i lokówki, telewizory zmieniane co -rok-dwa lata bo nowy model to jest k... PATOLOGIA, ale złoty środek w dzisiejszych czasach? No way... Tylko bujanie od ściany do ściany. A szara masa dostaje po dupie -albo cenami, albo dewastacją planety i marnowaniem zasobów.
Dobrze że GTX 1050 TI nie nadaje się do krypto walut? Ale do gier do średnich ustawień graficznych spokojnie starszy.
Pewnym rozwiązaniem rozwiązaniem problemu byłoby przeniesienie niektórych układów mikroprocesorowych do wyższej litografii. Moce przerobowe częściowo by się odblokowały.
Ale sytuacja raczej prędko się nie unormuje. Chiny prowadzą wojnę gospodarczą i już tak chętnie nie sprzedają metali rzadkich. Do tego dochodzi zwiększony popyt na rynku komputerów domowych, jakiego nie było od 15 lat.
Chiny nie są jedyni na szczęście w produkcji metali szlachetnych.
Są w 10tce światowej obok Polski.
Dodatkowo także skupiają miedź np od nas.
https://kghm.com/pl/o-nas/nasza-branza/globalni-producenci
Masakra co się teraz dzieje. Kupno sensownego komputera to czelendż życia. Można powiedzieć, że jest farciarzem. Mnie kata 1660Ti kupiona w wakacje 2919 roku w zupełności starcza. Gdy padnie to mam jeszcze w zanadrzu Vegę 11 zintegrowaną. Bardziej martwię się o płytę główną. Jak chrupnie to klops :(
Czemu? Ciężko taką dostać?
Jak banka krypto nie peknie wkoncu to za dwa lata gaming na PC juz pewnie bedzie martwy, a developerka bedzie musiala produkowac gry pod integry, zeby popyt na rakie gry był.
Najwiecej zyska Microsoft ze swoim Xboxem i xcloud, gdyz przyciagnie graczy pecetowych. PS5 po pierwsze takze nie ma jak kupic, a po drugie pecetowcy jak zobaczą ceny gier na PS5 to kijem z odleglosci metra takiej konsoli nie ruszą.
Ruszą ruszą. Ci najbardziej oszczedni będą grać na starych konsolach lub w stare gry na nowych. Zresztą cena tylko w 3 świecie gra rolę ale tam się oszczędza poprzez kupno PC i piracenie lub promocje i granie w starocie lub darmowe gry.
W Pozostałych regionach będzie prowadzić ps5. W 3 świecie przy tanim PC też by prowadził ps5 bo na PC nie będzie gier na wyłączność. W przypadku jak będzie drogi PC być może 3 świat wybierze xboxa i game passa tym bardziej że da się zagrać w promocji.
kupiony 5 lat temu gf 970 gtx nadal ciagnie i mysle, ze pociagnie jeszcze 2-3 lata bez problemu.
Do mnie Morele drugi raz w ciągu miesiąca dzwoni i pisze czy dalej chce zachować zamówienie z grudnia na RTX 3070 za 2,9 k bo mogę czekać nawet i rok:)
Oczywiście odpisuje, że niczego nie anuluję i czekam. Cwaniaczki i krętacze wykorzystali karty do swoich składaków, a teraz buraki niemal 7k za 3070 wołają (innych firm, mojego modelu, który zamówiłem rzekomo nie ma na stanie - Gigabyte Eagle).
Odnoszę wrażenie że dzięki covid I kryptowalutom niektóre firmy stały się monopolistami A każdy rozsądny monopolista jeśli ma duże zapotrzebowanie po prostu podwyższa ceny do takiej wartości żeby sprzedać caly produkt.
Oczywiście ta strategia ma jedną wadę i wyższe ceny tym bardziej inni chcą dołączyć do konkurencji a konkurencja = niższe ceny.
Jest też sposób na sztuczne utrzymanie monopolu poprzez kontrolę podzespołów czy materiałów i odnoszę wrażenie że to się tutaj dzieje. Jeśli mam rację to może się okazać że dzięki covid zmieni się polityka cenowa elektroniki z dużo i tanio do mniej i drogo i to pozostanie z nami na stałe tym bardziej że ludzie mają dużo pieniędzy i nie mają co z nimi robić.
Ojej, a miało być wszechobecne Machine-to-Machine (M2M). To jednak PC, konsole, samochody, pralki, lodówki i mikrofalówki nie będą gadały ze sobą tak powszechnie jak głosili mesjasze technologiczni? Jeszcze się do czegoś przydamy my ludzie?
Tak, my ludzi pomimo tego, że wyrządzamy ogromną ilość cierpienia czy to sobie czy innym ludziom bądź innym istotom czującym mamy swoje zastosowanie na tej planecie i ów planeta tak łatwo o nas nie zapomni, tak jakby chcieli niektórzy. Tak samo, jak moskity i inne plugastwa, których człowiek nienawidzi mają swoje zastosowanie i się przydają ekosystemowi planety. Człowiek chce wszystko kontrolować i stad główne przyczyny nieszczęścia, jakie powodujemy. Ale tak życie nie działa i krawaciarze od exela i inni mesjasze technologii, jak ich nazwałeś tego nie zmienią.
Przezesi to mogą sobie straszyć zobaczymy co będzie jak większość ludzi nie będzie stać na karty bo będą jeszcze droższe niż teraz, zacznie się handel sprzętem z 2 obiegu a potem Chiny zaczną produkować swój własny tani sprzęt i pewnie lepszy od zachodnich producentów, wtedy przezesi będą płakać że ludzie nie chcą kupować Intela/Nvidii. Żenada
Ludzie mają za dużo pieniędzy a na bańkę i na tych których nie stać a jest popyt jest lekarstwo kredyt (patrz nieruchomości).
Szykuję się atak na następne podzespoły. Zaraz może nastąpić podwyżka dysków
https://itbiznes.pl/biznes/kryptowaluta-niedobory-dyski-hdd-ssd/
Do "górników" dołączają "farmerzy"
Wydawało mi się, że jak płaciłem za swojego MSI RTX3070 2900 zł to był majątek... a teraz patrzę - aktualna cena od 7500 do 8000 zł. Horror.