20 gier Bethesdy od jutra w Xbox Game Pass
Zabawne, że ile by nie dawali gier na GamePassa to nadal padają te same argumenty, że stare gry, że kto chciał to ograł, że nie dodają nowych, że bardziej opłaca się je kupić osobno albo jak widzę nawet teraz, że wybór za duży, by w coś ostatecznie zagrać (?!).
A ja się jaram, że po raz trzeci przejdę The New Order i The Old Blood tylko na innej platformie.
A później zagram w Donut County, gierkę, której nigdy bym nie kupił w ciemno.
No i na premierę cisnąłem w The Medium, też spoko.
Tak, to usługa, gry będą wlatywać i wylatywać.
A dla przypomnienia, jak ktoś chce grać tylko w nowości pokroju Wastelanda 3 czy Outer Worldsów, to przecież można kupić usługę na miesiąc - to chyba dobrze, że GamePass pozwala na różne sposoby konsumpcji? :P
PS Plus jest pod tym względem okropny, bo nagradza właśnie długą obecność w usłudze, z wyczekiwaniem czy rzucą coś dobrego. A tak, mamy pełny wybór i ten wybór jest serio, ogromny.
Jeśli Sony myśli, że PS Plus wystarczy do utrzymania graczy, to może się bardzo zdziwić.
Jeśli Sony myśli, że PS Plus wystarczy do utrzymania graczy, to może się bardzo zdziwić.
Dziwne, że bez Dishonored: Death of the Outsider, Fallout 3 czy Wolfenstein II: The New Colossus, ale pewnie je dodadzą w innym terminie. Natomiast Dishonored 2 czy RAGE 2 od dawna są w XGP i na każdym z trzech źródeł.
F3 i Colossus były w gamepassie, więc pewnie do niego wrócą. Co do Śmierci Odmieńca, dziwne.
Fallout 76 też był w gamepasie (xbox) i teraz się znowu pojawia. Raczej dodadzą w innym terminie.
Natomiast byłoby miło jakby dodali do tej, a także do The Elder Scrolls Online czy Wolfenstein: Youngblood opcję cross-play'u.
Z Dishonored: Death of the Outsider może być trochę jak z dodatkiem do doom eternal, jest ale płatny. Chociaż wydaje mi się, że prędzej czy później będzie za darmo.
No całkiem całkiem. Im więcej gier w gamepassie tym lepiej bo każdy znajdzie tu coś dla siebie.
MS chyba dostał solidnego kopa po porażce z Xbox One bo przy końcówce starej i początku nowej generacji ciągle plusują. A jeśli gry od Ubi faktycznie miałyby trafić też do gamepassa to to będzie potęga.
Ciekawe tylko kiedy podwyżka GP bo ciężko uwierzyć aby ciągle trzymali się jednej ceny.
No i Sony... Sony musi się ogarnąć bo marketingowo leżą i kwiczą :/. A od pewnego czasy wyglądają jakby nie istnieli i nawet ogłoszenie daty premiery Ratcheta było takie meh i na odpierdziel. Nawet nowego gameplay'a nie pokazali...
Jest mega możliwości co do wyboru w co sobie pograć w sezonie ogórkowym. Za 40zł mamy dostęp do takiej masy produkcji, że doby nie starczy. Tak większość to "stare" gry, ale nie każdy bierze wszystko na premierę i ogrywa ciągiem jak leci. Ja np. praktycznie nie ruszałem nowych Wolfenstain'ów. Grałem jedynie w Old Blood. Na TNO miałem (jak wychodził) za słabego PC'ta, a TNC nie chciałem ruszać jak nie grałem w poprzednie. Teraz w sezonie ogórkowym jak obecnie czy na lipiec-sierpień będzie jak znalazł.
Co do samego game passa to jest idealny jak zawsze za te 4 zł :)
Smutna informacja może być taka, że sony też kogoś kupi i też zabierze gry z xboxa a może i z PC.
Spokojnie, oddech MS już czują, już zbliżają się exy ps na pc, to nie dzieje się bez powodu, niech się biją, gracze zyskają, tylko, że nie wszyscy, ci na ps stracą.
No nie wiem czy tak zyskają. Dojdzie do tego, że najwięksi deweloperzy, którzy robili multiplatformy będą robić gry ekskluzywne. A gracz będzie musiał kupić dodatkowy sprzęt do grania. No ci na ps stracą. A jak sony coś kupi to i na xboxie stracą i może pc. I tak będzie mniej gier AAA multiplatformowych.
Urumod -...tak i dlatego teraz specjalnie wypuszcza swoje gry PC,..ale to pewnie z dobroci a nie zysku...
Sony? Oczywiście, że zysk. Zysk ze sprzedanych gier i zysk w postaci nowych klientów konsol.
Urumod - czyli jednak wierzysz w te brednie o tym ze niby PC-towy beton pobiegnie po ps5 hahahahaha, ale wiesz że dla większości graczy PC decyzja sony o wydawaniu swoich gie na blaszaki to kolejny argument aby trzymać się swojej platformy, ..no bo po jakiego grzyba kupować kolejny sprzęt do grania jak i tak gry pojawiają się na PC
25% posiadaczy PS5 nie miało PS4. Jaka większość? Dysponujesz takimi danymi czy jednak nie? Ktoś ogra pierwszą część jakiejś serii to nie sięgnie po konsole by ograć następną? Nikt? Czy może jednak ktoś się skusi i będzie miał i konsole i pc?
no bo po jakiego grzyba kupować kolejny sprzęt do grania jak i tak gry pojawiają się na PC
By ograć tu i teraz a nie za kilka lat.
....ja tu pisze o PC-betonie który prędzej się zesra niż kupi konsole, pisałem o tym wielokrotnie że ze względu na hobbistyczne naprawy PC-tów i konsol mam miarę wyrobiona opinie na temat ich użytkowników ( i nie jest ich mało zwłaszcza ostatnie cyrki z pandemia połączone z zdalnym nauczaniem i przesiadywaniem rodziców z dzieciakami w domu), kolejna raz cię zszokuje większość graczy to statystyczni kowalscy którzy kompletnie nic nie wiedzą o tej branży i jeśli będą chcieli zakupić konsole to ja kupią ( jeśli oczywiście będą dostępne w normalnych cenach) bo to nie jest dla nich jakiś Graal tylko zwykła zabawka do zrelaksowania się po pracy odpalając fife, coda, mincrafta, fortnaita oraz netfiksa
A każdy gracz pctowy jest harcorowym betonem? Ma ledowy komputer, monitor 4k, rtx 3090? Nie. Możesz sprawdzić i przeanalizować statystyki steam. Ktoś kto ma średniej klasy pc i widzi karty droższe od konsoli też nie kupi? Jeżeli nikt nie kupi to czemu sony nie wyda wszystkiego w dniu premiery na pc? Z całą stanowczością możesz powiedzieć, że kompletnie nikt nie kupi konsoli mając nawet dobrego pc? Konsoli dla gier niedostępnych nigdzie indziej? Podjarany jakąś grą?
Urumod - ale PC- towy beton to nie tylko komp za 10tysiecy, w takiego horizona można grać na budżetowym PC w niższym klatkarzu i obniżonych detalach, przecież jak pisałem wyżej jeśli komuś zależy na posiadaniu konsoli to ją może mieć to nie jest jakiś mistyczny sprzęt dla wybranych, gry ekskluzywne oraz pieniądze nie zmienią mentalności typowego gracza niezalenie jakiej platformy, gdyby tak było nie było by tych debilnych wojenek platformowych, a co do tego dlaczego sony nie wyda wszystkich gier na PC moim zdaniem badają rynek i chcą po prostu sprawdzić czy im się to opłaci zwłaszcza przy tak mocnym rozkręceniu się dystrybucji cyfrowej na PC, dzięki której maja duże zyski przy małym wkładzie finansowym oraz unikają problemu rynku wtórnego który choć marketingowo brzmi wspaniale dla graczy konsolowych, to jednak dla krawaciarzy z sony powiedzmy sobie wprost jest dziura przez która ucieka sporo pieniędzy
No dokładnie, można grać na słabszym sprzęcie. Ale ja tu nie rzucam hasłami, że większość/mniejszość graczy kupi/ nie kupi. Sam miałem PC i kupiłem ps4 bo byłem zachęcony grami od sony. I mogę Ci zagwarantować, że ktoś kto ogra grę na PC postanowi jednak tą konsole kupić. Bo pokusa zagrania w następną część jest większa. A czemu miałoby się to im nie opłacić? Mogą wydać wszystko w dniu premiery. Czy może jednak jeżeli pójdą tą drogą to stracą klientów konsoli? Klientów, którzy właśnie między innymi dla tych gier kupili konsole. Nie każdy gracz jest taki sam. I nie każdy gracz jest pc-betonem. Mimo, że ma tylko pc.
...a ja nadal twierdze ze jeśli ktoś chce kupić konsole to ja kupi bo to nie jakiś towar luksusowy a z twojej wypowiedzi i zamiłowania do gier od sony jesteś tego idealnym przykładem, sony wydając swoje gry na PC nie jest jakąś małą firemką co to potrzebuje klientów/wyznawców...maja ich wystarczająco sporo...., tu bardziej chodzi o zyski z PC, czyli platformy głównie kojarzonej z niebotycznym piractwem, a jak widomo żadna firma nie lubi być okradana, z perspektywy nie zbadania rynku przez takiego giganta i wypuszczenie wszystkich swoich gier, które potem były by rozkradzione na torrentach i nie przyniosły by zysku, była by to spora wtopa, a tak sony wypuściło horizona do tego bez żadnych zabezpieczeń i ewidentnie dla nich dobrze się sprzedał, jednakowoż jeśli zdarzy się jednak że jakiś wyznawca co to niby bardziej ceni sobie logo na swoim sprzęcie niż samej jakoś gry będzie chciał opuścić swoja sektę, to może lepiej niech to zrobi a potem uda się na leczenie... wyjdzie to wszystkim na dobre
Sony stało się synonimem grania konsolowego już za czasów PS2
Smutna informacja może być taka, że sony też kogoś kupi i też zabierze gry z xboxa a może i z PC.
Sony nie ma takich pieniędzy.
Oczywiście, że ma. Plotki mówią, że w przeciągu 2 lat będzie to square enix. W zasadzie nie muszą przecież przejmować całości. W przeszłości mieli już miliardowe przejęcia. A ostatnim była platforma streamingowa za 1,2 mld $.
Oczywiście, że ma.
Nie sądzę żeby mieli kilka miliardów dolarów na kupowanie sobie studiów. Może kupią coś mniejszego, ale na taki zakup jakiego dokonał ms raczej ich nie stać.
no bo po jakiego grzyba kupować kolejny sprzęt do grania jak i tak gry pojawiają się na PC
By ograć tu i teraz a nie za kilka lat.
Ciekawe co będzie jak się okaże że nie trzeba będzie czekać kilku lat, co najwyżej kilka miesięcy. Nie bez powodu sony pozbyło się hasła only on playstation z pudełek gier.
Nie sądzę żeby mieli kilka miliardów dolarów na kupowanie sobie studiów. Może kupią coś mniejszego, ale na taki zakup jakiego dokonał ms raczej ich nie stać.
Kupili za 1,2 mld $ platformę streamignową, wcześniej za 2,2 mld 30% EMI Music Publishing. Wcześniej sony posiadało akcje SE coś około 20% ale wynikało to z tego, że SE miał problemy finansowe i sony miało z nimi deala. Przynajmniej tak mówią. A sony ma kasę, bo sony to nie tylko playstation, ich filmy też wykręcają spore liczby. Oczywiście nie mają tyle co ms ale stać by przejąć większe studio albo przejąć większość studia. Wolałbym by kasę zainwestowali w swoje, założyli nowe, lub kupili mniejsze i rozwinęli je do poziomu takiego bend studio. Ale konkurencja jest agresywna i prędzej czy później będą musieli zareagować. Chociaż obecnie i tak niewiele muszą robić bo praktycznie na starcie "wygrali" tą generacje.
Ciekawe co będzie jak się okaże że nie trzeba będzie czekać kilku lat, co najwyżej kilka miesięcy. Nie bez powodu sony pozbyło się hasła only on playstation z pudełek gier.
Sony musi zrobić tak by chciano dalej kupować ich sprzęt. Bo to na nim i na grach, które są tam wydawane najwięcej zarabiają. A ich gry przyciągają i są wizytówką tej firmy.
Na PC są już (nie wiem jak z resztą platform):
Dishonored 2
DOOM Eternal
Fallout 76
RAGE 2
Wolfenstein: Youngblood
Nie, co oni robia? Nie mam czasu na te wszystkie fajne gry, nie mam miejsca juz na dysku.
Spoko że dodaj gry. Jednak wszystkie te gry i gry które są już w GP są już po prostu stare i większość graczy pewnie te gry ograła
Co do samego GP to zawsze mnie zastanawia jak MS na nim niby zarabia skoro można go kupić za mniej niż 1$, a MS chyba musi zapłacić tym studiom które daje swoje gry do GP
Nie zarabia, traktują to bardziej marketingowo. Microsoft ma tyle kasy z innej działalności, że nie musi się przejmować tym, aby GP szybko osiągnął rentowność.
Nie zarabia, chce uzbierać klientów, przyzwyczaić (uzależnić) od abonamentu. I dopiero wtedy zarabiać. Może mówić, że zarabia ale inwestycje jak kupno deweloperów czy jak opłaty za gry w game pasie nie są wliczane w dziale xboxa tylko w jakimś innym.
"większość graczy pewnie te gry ograła"
Gry dla pojedynczego gracza rzadko kiedy mają więcej niż 15 milionów sztuk sprzedanych podczas gdy takich Xbox'ów One jest na rynku 55 milionów.
#
i to jeszcze na PC?! no zaskoczyli mnie. może skuszę się zakupić game passa na ten jeden raz
Co za piękne wejście w nową generację, szczególnie jeśli porównamy to do tv tv tv xone
Dishonored 2, The Evil Within 2 i Rage 2 były i są jak ostatnio patrzyłem xD, niby fani Microsoftu a ludzie nie wiedzą tego.
Dokładnie. Takie gry jak
Skyrim
Wolfenstein: youngblood
Evil within
Fallout 76
Fallout new vegas
Doom 3
Doom eternal
Elder scroll online
Rage 2
Dishonored 2
Są już w GP od dawna
No ale też nie zawsze to wszystko jest takie proste. Różne umowy itd. Tak jak teraz z deathloopem. Są wiążące umowy i prawa. Oczywiście nie wiem jak w tym wypadku to wygląda, jedynie mówię, że to wszystko nie jest takie proste.
Ale już taki Evil Within 2 był w gamepassie :). Czemu jedynki nie dali nie wiem.
Fajnie, tyle że kto chciał to ograł
I kto chce, ten ogra znowu.
W top 3 najgłupszych komentarzy jakie napisałeś spokojnie by się znalazło.
Fajnie, tyle że kto chciał to ograł
Rozumiem, że 13 to wiek? Bo wtedy jest czas na granie jak leci.
Granie w gry Bethesdy w Game Passie na PC to fatalny pomysł. Te gry są śmiesznie tanie i o ile nie mamy już wykupionej subskrybcji to lepiej kupić grę na Steamie niż męczyć się z tragicznie działającą i nakładająca masę ograniczeń aplikacją Xboxa. Ten syf nakłada masakryczne blokady na pliki z grami. Problemem jest nieraz usunięcie śmieciowych danych które aplikacja zostawia w folderze instalacyjnym bo Windows nakłada durne zabezpieczenia które nie pozwalają nic z plikami zrobić. O instalowaniu modów można w ogóle zapomnieć.
O instalowaniu modów można w ogóle zapomnieć.
Oj nie jest to prawda! Folder w którym instalują się aplikację jest zablokowany, ale można uzyskać do niego dostep. Struktura folderów wewnątrz też jest zagmatwana, ale jak się chce, to sie da!
Choć do reszty sie zgodze - aplikacja Game Passa jest tragiczna na kazdej platformie...
Moim zdaniem nie ma sensu brać abonamentu pod gry usługi, lub gry, w których dłużej się będzie grało. Czyli np. skyrim itp. Chyba, że xbox kiedyś postanowi mieć swoje gry tylko w usłudze. To nie będzie wyjścia.
Oj nie jest to prawda! Folder w którym instalują się aplikację jest zablokowany, ale można uzyskać do niego dostep. Struktura folderów wewnątrz też jest zagmatwana, ale jak się chce, to sie da!
Raz się uda, raz się nie uda. Kiedyś faktycznie udało mi się ten dostęp odblokować i usunąć śmieciowe pliki. Ostatnio jednak chciałem usunąć plik. ini gry Control i straciłem tylko kupe czasu bo dostępu nie udało mi sie odblokować. Zresztą nie wiem czy cokolwiek by mi to dało, bo gry w Game Passie nieraz są innymi buildami niż np wersje na Steam i przykładowo Control w dniu premiery nie posiadał wsparcia dla DX 12 i DLSS.
O instalowaniu modów można w ogóle zapomnieć.
Halo i Fallout 76 mają specjalne tryby, które umożliwiają instalację modów już od dawna, więc to nie problem.
Da się uzyskać podgląd zawartości, ale nie można otwierać, edytować, usuwać, kopiować ani dodawać plików niestety, chyba, że z poziomu innego sytemu, ale MS store się wtedy buntuje.
W wypadku modów wszystko zależy od tego czy dana gra ma możliwość trzymania modów poza katalogiem gry. Np. w wypadku gier paradoxu problemu nie ma. Z gier Beci i tak bardziej w GP interesują mnie strzelanki, których nie ograłem niż same gry beci.
Przeciez juz dawno bylo tlumaczone ze Sony i Microsoft juz ze soba nie konkuruja. Moze i graja w jedna gre ale zupelnie na innych boiskach.
Microsoft robi sie takim netfliksem, setki starych gier, za parenascie zlotych miesiecznie. Gdzie wiekszosc czasu spedzasz zastanwiajac sie w co zagrac po czym nie grasz w nic.
A Sony idzie droga filmowych nowosci. Pare super ekskluzywnych nowosci/blockbsterow na rok za ktore trzeba slono zaplacic.
To jest problem danej osoby, że z dużej listy gier nie wie w co grać, i próbuje dziesiątki gier nie przechodząc żadnej gry. To są osoby, które potrzebują żeby im działy marketingowe wkręcały co jest modne w tym momencie do grania. Nie mają żadnych gustów tylko grają w to co jest modne albo znajomi o tym rozmawiają. Gram sporo i na różnych platformach Xbox, PS i switch i nie jestem w stanie ograć wszystkiego od razu co wychodzi na premierę żeby być na bieżąco. Lubię różne gatunki, jestem świadomym graczem, wiem w co lubię grać i w żadnym wypadku przesyt w gamepassie mi nie przeszkadza. Wystarczy wiedzieć jakie gatunki się lubi, zrobić krótki research jakie dana gra ma plusy i minusy i wyrobić sobie zdanie na temat konkretnej gry. A to że ktoś ma syndrom ADHD skacząc od gry od gry... No cóż, dobrze że są takie osoby płacące abonament bo dzięki nim może być on tak przystępny finansowo dla mnie i innych graczy, którzy z niego wyciskają wszystkie soki :) Apropos netflixa, nie jestem jakimś wielkim koneserem filmowym ale też nie mam problemów z wybraniem jakiegoś serialu, filmu na wieczór. Wiem jakie gatunki lubię, potem krótki research na filmwebie i już wiem co warto obejrzeć a co nie... Jasne, raz się trafi coś lepszego raz gorszego ale nigdy nie trafiłem na totalną szmirę i żałował potem, że zmarnowałem czas na oglądanie tego.
Jakość jest ważniejsza od ilości, wolę mieć jedną grę za 320 zł która mi się bardzo podoba niż dostęp do wielu gier z których większość jest tania jak barszcz i ograna lub nie trafia w mój gust totalnie
Abonamenty są póki co fajne, bo tanie (pytanie tylko jak długo) no ale mimo to imo nie stanowią takiego gamechangera, żeby kupować w ciemno konsole MS
Póki co MS ostro dokłada do tej usługi i będzie dokładał jeszcze bardzo długo
Fajnie, że ich gry będą tam już w dniu premiery, ale czy wszystkie będą miały jakość taka jak do tej pory? Jakoś sobie nie wyobrażam, żeby wielkie hity AAA na siebie zarobiły w usłudze za 4zl (masa osób zakłada nowe konta)
Tylko, że jakość w przypadku gier to jest pojęcie mocno względne. Pomysł na gameplay nie musi kosztować milionów w procesie developmentu a to, że na grę wydano grube miliony i w konsekwencji kosztuje 250 zł i więcej to nie znaczy, że automatycznie będę się lepiej przy niej bawić.
Nie masz dużego pola do manewrów. Wydasz 2-3 kaszany z 6, to stracisz. Dlatego Netflix i tego typu serwisy działają i przynoszą coraz większe zyski, bo mają pole manewru. Wydaja tyle tych seriali i filmów, że mogą robić średniaki, a od czasu do czasu coś lepszego. Takie działanie jest łatwiejsze, bo nie musisz sie bardzo starać.
"Sony dostarczając swoje gry, zawsze dało grę co najmniej bardzo dobrą. Każda ich gra w danym roku była uznawana z jedna z najlepszych w danym okresie."
Laugh Out Loud
Pomijając sam fakt, że nikt się ciebie nie pytał, przestań proszę projektować swoje preferencje na cały świat
Ciebie też nikt nie pytał
Jakość jest ważniejsza od ilości, wolę mieć jedną grę za 320 zł która mi się bardzo podoba niż dostęp do wielu gier z których większość jest tania jak barszcz i ograna lub nie trafia w mój gust totalnie
Argument kompletnie chybiony, bo po pierwsze cena prenier w przypadku gier jest mniej więcej stała i nie koresponduje z jakością, a po drugie w Gamepasie jest sporo gier naprawdę świetnych, zaś MS będzie tam wrzucał wszystkie swoje premiery. I jeszcze raz - jeśli nie masz czasu na granie jak leci (wczoraj w końcu zacząłem TLoU 2, RDR2 ciągle się kurzy, Doom Eternal może w końcu zagram) to oferta gamepassa jest idealnym rozwiązaniem.
Zabawne, że ile by nie dawali gier na GamePassa to nadal padają te same argumenty, że stare gry, że kto chciał to ograł, że nie dodają nowych, że bardziej opłaca się je kupić osobno albo jak widzę nawet teraz, że wybór za duży, by w coś ostatecznie zagrać (?!).
A ja się jaram, że po raz trzeci przejdę The New Order i The Old Blood tylko na innej platformie.
A później zagram w Donut County, gierkę, której nigdy bym nie kupił w ciemno.
No i na premierę cisnąłem w The Medium, też spoko.
Tak, to usługa, gry będą wlatywać i wylatywać.
A dla przypomnienia, jak ktoś chce grać tylko w nowości pokroju Wastelanda 3 czy Outer Worldsów, to przecież można kupić usługę na miesiąc - to chyba dobrze, że GamePass pozwala na różne sposoby konsumpcji? :P
PS Plus jest pod tym względem okropny, bo nagradza właśnie długą obecność w usłudze, z wyczekiwaniem czy rzucą coś dobrego. A tak, mamy pełny wybór i ten wybór jest serio, ogromny.
Dokładnie, wpada mnóstwo małych, średnich gier, które mają bardzo ciekawe pomysły i przy których bawię się równie dobrze a czasami nawet lepiej pod względem czysto gameplayowym niż w niejednej grze z gigantycznym budżetem. Na te gry pewnie nawet nie zwróciłbym uwagi a nawet jeżeli bym zwrócił to pewnie szkoda by mi było za wersję cyfrową zapłacić powiedzmy 50 zł gdzie wiem, że nie odzyskam już z tego zakupu ani złotówki nie mogąc jej potem sprzedać. Dzięki temu jako gracz poszerzam swoje horyzonty bo gram w gatunki i gry, w które bym nigdy pewnie nie zagrał gdyby nie gamepass. Przy donut county się świetnie bawiłem a ostatnio przy dodanym na premierę Cyber Shadow, który jest kapitalny.
Spoko możesz się jarać starymi grami ale większa część ludzi nie czeka kilku lat na to żeby gra wylądowała w jakiejś usłudze tylko kupuje i gra w nią dużo wcześniej. Nie wiem dlaczego tak trudno niektórym ludziom zrozumieć, że gp nie jest dla każdego?
No właśnie dzięki swojej przystępności i cenie jest dla każdego. Każdy może spróbować za grosze, a mieć frajdę na miesiące.
W sumie bethesda nowszych gier nie mogła dać bo po prostu nie ma :)
Ja podaje taki argument, ze sie nie znam, ale opinie mam silne.
Gry z GamePass wydaja mi sie Epickie. Z tego co jest tu napisane taki Skyrim bedzie SE, ale Fallout 4 juz bez DLC bo inaczej daliby GOTY.
Bez DLC, bez modow, bez VR - Epicko. Dobrze mi sie zdaje?
U mnie podobnie, wypróbowałem w GP kilka gier, których normalnie bym nie kupił. Jedna z nich potem zakupiłem na steam, ze względu na interesujące mnie DLC (wyszło na jednej z promocji taniej kupić tam podstawkę z DLC niż same DLC w MS store), nawet teraz ogrywam sobie jedną z gier z GP powtórnie co już ją kiedyś ogrywałem.
Jedyna wada GP dla mnie, to to, że jest oparty o MS Store, który jest tragiczny jeżeli chodzi o modowanie. Jeżeli gra nie ma wbudowanego wsparcia dla modów na osobna lokalizację, a używa w tym celu lokalizacji gry to można o modach zapomnieć. Był to dla mnie problem choćby w KCD. Ale z wad to tyle, poza tym, to ograłem gry o wartości znacznie przewyższającej kwotę jaką za GP zapłaciłem.
A problem z wyborem? Robię to samo co na netflixie, zamiast przeglądać niewygodne i irytująca listę dostępnych produkcji wchodzę w artykuły, które agregują ciekawe tytuły po gatunkach, znajduje coś dla siebie, wchodzę na GP/Netflixa i wybieram. Po co przeglądać wszystko?
Nie zrozumiałeś. Nie chodzi o cenę GP, tylko o zawartość. Jak starasz się grać w nowe gry bez dużego opóźnienia i stać cię na ceny nowych gier, to w większość gier, które chciałeś grać, grałeś zanim wpadły do GP. Dlatego GP nie jest dla każdego, bo są osoby, które nie znajdą tam żadnej ciekawej gry, w którą jeszcze nie grali (co nie znaczy, że nie ma tam ciekawych gier). A nie każdy lubi / ma czas na granie po kilka razy w tę samą grę.
Nie zrozumiałeś. Nie chodzi o cenę GP, tylko o zawartość. Jak starasz się grać w nowe gry bez dużego opóźnienia i stać cię na ceny nowych gier, to w większość gier, które chciałeś grać, grałeś zanim wpadły do GP.
Zastanawiam się ilu jest takich ludzi. Na tym forum większość graczy pisze o gigantycznych "kupkach wstydu" sięgających lata wstecz.
Ale nawet ludzie którzy ogrywają na premierę wszystko na co mają ochotę bo mają na to hajs i czas (czyli w Polsce wszyscy trzej) mogą z usługi śmiało korzystać chociażby z powodu gier o których NIE wiedzieli że chcą zagrać. Sam ukończyłem sporo mniejszych genialnych gier których w zwyczajnej dystrybucji nigdy bym nie kupił.
Dlatego GP nie jest dla każdego, bo są osoby, które nie znajdą tam żadnej ciekawej gry, w którą jeszcze nie grali (co nie znaczy, że nie ma tam ciekawych gier).
Tak szczerze mówiąc to dla kogoś kto kupuje na pęczki gry AAA na premierę kompletnie bez sensu jest rezygnacja z Game Passa. Te 40 czy 55 PLN to jest tak nieznaczący wydatek przy cenach tych gier że głupotą jest rezygnować, choćby dla samej chmury warto.
Wiesz, ja nie twierdzę że takich ludzi jest sporo. Ja zwykłem kupować większość gier (w które chcę zagrać) niedługo po premierze, choć głównie gram na PS (kwestia dla mnie większej wygody, choć obie nowe konsole są świetne). Mam też nowego XSX i kupiłem sobie na próbę GP. Masz absolutnie rację, że da się tam znaleźć starsze/pominięte gry, w które warto zagrać, ale w moim przypadku te gry skończyły się bardzo szybko (chyba znalazłem 4 gry).
Dopływ nowych gier nie jest duży. Moim zdaniem większość gier, o których pisali w przypadku Bethesdy, była już w GP.
Natomiast jestem osobą, która musi być przekonana do danej gry, aby w nią zagrać, bo zwyczajnie szkoda mi czasu na przeciętne (wg mnie) gry.
Wolę zagrać tylko w 6-8 fajnych gier w roku, niż dodatkowo w 20 przeciętnych (brak czasu).
I takich osób, co nie mają masy czasu na granie (choć ja w sumie nie gram mało), a stać ich na zakup w miarę nowych gier, to pewnie się trochę znajdzie. Dla nich GP nie musi być dobrym wyborem, a na pewno na co dzień. I nie ważne jest, czy kogoś stać, bo wydawanie pieniędzy na coś, czego się nie używa, nie ma specjalnego sensu.
No to będzie grane :). Lista tytułów "do ogrania" znowu nieco dłuższa.
Mnie najbardziej cieszy powrót Prey do usługi bo nie miałem okazji pograć, trzy klasyczne Doomy oraz zestaw tych monumentalnych RPG.
Prey to bardzo udana produkcja. Chociaż w późniejszym etapie jest trochę gorzej.
Wazeliny tyle, że można drogerię otworzyć
Dobrze ktoś już podsumował. Taki NEtflix gier. Szukasz szukasz, a na końca się okazuje, że już dawno ograne, albo nie chce się.
Nom ja mam HBO go i nic tam dla mnie ciekawego nie ma, obejrzałem dwa seriale i w sumie tyle, można rezygnować
Netflix jednak wrzuca co jakiś czas produkcje i to nowe, swoje. Ale zrobić netflixowy serial a grę AAA to jest różnica. I w czasie i w finansach.
Serial też się robi ze dwa lata wszystkie etapy. Ale budżety rzeczywiście zdziebko inne.
Netflix ma średnio 1 rok od wejścia na plan, do premiery. A to dlatego, że głównie korzystają z gotowych scenariuszy. HBO średnio 1.5 cały sezon potrafi nakręcić. Taki Czarnobyl około 15mc od wejścia na plan do premiery. Polskie seriale dla HBO niecały rok. Start zdjęć około luty, premiera w grudniu. Oczywiście przed wejściem na plan też trzeba pewnie rzeczy porobić. Z grami AAA nie ma nawet porównania. Chyba, że kelpie się to samo co roku jak Assasyn, NFS, Fifa, Cody itd. Wtedy naprawdę nie wiele potrzeba, by wydać grę.
MS zrobił by kapitalny ruch jakby chmurę przerzucił na PC, wrzucił wszystkie gry z GP do tej usługi. Wtedy za te kilkadziesiąt zł niedzielny gracz miałby fajną ofertę. W chwili obecnej musi mieć jakiś sprzęt, a to zawęża mocno grono odbiorców. Miałem GP przez kilka miesięcy, bo była promka chyba za 20 dychy 5mc czy coś takiego. pograłem tylko w Forze. Nic więcej dla siebie tam nie znalazłem właśnie min. przez to, że nie wszystko było w XCloud. Masa gier, które już dawno ograne i trochę indyków nie wartych czasu. Jakby wrzucili w chmurę wszystko plus swoje stare gry z xboxa, to byłoby coś. Bez możliwości grania w chmurze, wiele gier się do takiej usługi nie nadaje, właśnie przez to że są długowieczne jak forza czy skyrim.
Czy będzie crosssave PC z konsolą w chmurze dla wszystkich tych gier?
Nic nigdy w żadnej branży nie jest dane na zawsze i nikt niczego nie ma jeszcze w kieszeni. Jednak po ruchach wielkich firm można zaobserwować pewne tendencje. Moje wnioski z obserwacji są takie:
Po pierwsze kryzys na rynku kart graficznych może potrwać kilka lat, co może doprowadzić do marginalizacji PC jako platformy do gier.
Po drugie Sony chce wykorzystać ostatni moment popularności PC na rynku, żeby skusić graczy do ich wyboru ich konsoli+ zarobić zapasowa kasę na kolejne trudniejsze lata. Może być też tak, że sprzedaż exów nie w tak oszałamiających ilościach jak tych na Nintendo, niezbyt się kalkuluje Sony, przez co wypuszczanie ich na PC jest poniekąd koniecznością.
Po trzecie Sony wie, że w aspekcie grania w chmurze nie ma szans w starciu z Nvidią i MS przez co opcja pracy nad następcą Vity wcale nie jest niedorzeczna, bo podgryzienie rynku Nintendo będzie dla nich łatwiejsze.
Po czwarte słabnące PC stanie się problematyczne dla Steama i Epica. Przez co Steam może na stałe zbratać się z usługą GeForce Now, w przypływie desperacji mogą nawet zrobić swoją wersję GP, Epic zaś może wtedy paść łupem MS.
Po piąte: Nintendo zawsze pozostanie Nintendo :-D
Po szóste: MS może osiągnąć rynkową dominację lub nie opanować takiej ilości zakupionych twórców. Tu jest chyba największa niewiadoma: jak ich działania wpłyną na cały rynek i to nie w kwestii GP czy chmury, ale w kwestii skupienia takiej ilości kontrolowanych studiów deweloperskich i co za tym idzie popularnych marek. Jak to wpłynie na jakość produkcji? Na niezależność twórczą? Na ceny? Czas pokarze. Jestem za to przekonana, że w GP pojawią się pakiety w różnych cenach najpóźniej w 2023.
Pierwsza rzecz dzieje sie od dobrych kilku lat. Rynek PC z roku na rok traci względem innych. Cały czas rośnie, ale dużo wolniej niż reszta.
Dlaczego Sony nie ma szans ze streamingiem?
Na chwilę obecną PSN działa lepiej niż XCloud. Nie tak dobrze jak GFN. Z mojego doświadczenia, a przeszedłem na streaming ponad 3 lata temu i na nim siedzę. Zrezygnowałem z hiendowego PC na rzecz takich usług.
Niestety ze streamingiem nie jest ostatnio tak kolorowo jak było jeszcze kilka lat temu. Deweloperzy potrafią zablokować dostęp do gry na danej platformie, bo ktoś innym rzucił im groszem. A to nie jest dobre dla gracza, bo potrzebuje kilku abonamentów, by grać w to co chce.
Tak naprawdę, to jeszcze nie estetyzmy gotowi na streaming. Tzn. firmy nie są. Pokazała to premiera Cyberpunka, gdzie serwery Nvidi się gotowały. Gracze czekali po kilkanaście godzin w kolejkach by móc zagrać. Nawet Ci co mieli płatną wersje. Jedynie osoby biorące udział w becie mieli zawsze dostęp.
Nintendo zostanie sobą, bo przejęło tyle rynku, że Sony i MS mogliby tylko pomarzyć.
MS - mam nadzieję, że oprócz usług postawia też na gry.
Cała sytuacja ze sprzętem PC, nie jest też dobra dla całej branży. Jak wspomniałem wyżej, firmy nie mają wystarczająco sprzętu, by swobodnie zaoferować streaming.
A brak komponentów, to też brak sprzętu do streamingu.
Moim zdaniem rynek PC czeka potężna przebudowa. Coś zarówno steam jak i epic i reszta muszą zrobić. Widzą statystyki, widzą jak bardzo mobilki odjeżdżają wszystkim. Jak bardo Nintendo przejmuje rynek, jak bardzo konsole odjeżdżają. Brak kart i reszty, tylko to przyspiesza.
Ktoś tu wrzucał ostatnio saty, że nową PS5 kupiło sporo osób, które nie miały wcześniej PS4.
Czekają nas ciekawe czasy dla rynku growego w ogóle.
Ty tak na poważnie? Bo przeczytałem 2 pierwsze "Po" i mam dość, takich głupot dawno nie czytałem. I to dlatego że to ostatni moment popularności PC wypuszczany jest Ninja Gaiden, Kingdoms Hearts, Crash, Spyro, Yakuza itp? Niezły troll ale idź sobie z nim na ppe tam to łykną jak pelikany, ewentualnie do tvnu czy wyborczej :).
Angemona
Właśnie miedzy z powodu dużych zagrożeń jakie niesie chmura Sony nie powinno iść w all -digitał z konsolami. Przecież exy i wydawanie gier w pudełkach i nie utrudnianie ich nabywcom życia przeciągnie do Sony wielu potencjalnych klientów mających bardziej tradycyjne podejście do grania. Moim zdaniem rozwój chmury sprawi ,że konsole w przyszłości będą odgrywały rolę BR i pozostawienie opcji wsparcia medii fizycznych wydaje się zasadne. I ciekawi mnie czy w przyszłości MS pozostawi sobie furtkę w postaci tradycyjnego Xbox na wypadek poważnych problemów z siecią. Czy może pójdzie całkowicie w chmurę i abo?
Wszystko ograne oprócz starego dooma.
Za stary gracz jestem na te usługi ale mam i płacę i od święta używam głównie do testów różnych gier jak nie ma w co grać.
Najbardziej czekam aż dołącza Ubisoft do game passa bo mam awersje do gier Ubisoft oprócz assasyna no i immortals pozytywnie mnie zaskoczył więc wiele mnie ominęło i mógłbym przetestować.
Kiedyś powiedziałem sobie, że będę grał już tylko na Switchu i oddałem PS4 dzieciakom brata. PS4 po ograniu NieR: Automaty, Horizon Zero Dawn, Dragon Age Inquisition i Project Cars 2 to w sumie się kurzył. Pudełek kupiłem sporo nawet, ale reszta gier zupełnie nie wciągnęła. A Nintendo od premiery z nawiązką zaspakaja wszystkie moje potrzeby gracza i zasysa bez litości czas w różnych kategoriach, produkcja po produkcji.
Ale kupiłem sobie ostatecznie tego nowego XBOX'a z Game Passem i uważam, że takie połączenie: mała designerska konsola + Game Pass + funkcja Quick Resume to rewelacja, przyjemne doświadczenie i jestem mega zadowolony. Mój główny fokus to oczywiście gry na Nintendo, ale do takiego przeglądu starego / nowego mainstreamu XBOX obok Switcha + cyfrowy Game Pass nadają się doskonale. Forza Horizon 4 zawsze włączona w tle na okazyjne przejażdżki + Monster Hunter World ogrywam lekko masterując w oczekiwaniu na Switchowego Monster Hunter Rise + przeglądam sobie, ale bez pełnego ogrywania to, co sławne a mnie ominęło: Wiedźmin, Control, Medium, i parę innych. Trzy takie pozycje z Game Passa zawsze włączone i przełączane funkcją Quick Resume. Nie przywiązuję się do tych gier specjalnie, ale Game Pass pozwala mi je trochę lepiej poznać dla przyzwoitości. W sumie z całej biblioteki wybrałem sobie kilkanaście pozycji do pogrania na przyszłość na ile Nintendo zostawi mi czasu. Z tego zestawu Bethesdy to może wybiorę sobie któregoś ze starszych Elder Scrolls, bo do Skyrima to nie będzie mi się chciało wracać, a inne to nie moja bajka. Uważam, że dzięki MS każdy może mieć takie swoje własne, unikalne doświadczenie z Game Passem. Nawet starzy wyjadacze też wracają do dawnych, dobrych gier, a wybranymi nowościami na usłudze nie pogardzą.
Podsumowując: mógłbym narzekać, że kilkaset pozycji w Game Passie, a nie ma w co grać, albo że tak dużo pozycji, że nie wiadomo na co się zdecydować, ale prawda jest taka, że choć interesuje mnie tam może 1 na 20 gier to i tak zrobiło się z tego całkiem przyjemne doświadczenie, więc nie narzekam tylko :-) :-).
Jak wiadomo, już w brzuchu matki można ograć wszystkie gry.
Gier do ogrania tyle, ze w miesiącu sie czlowiek nie zamknie z wszystkimi, a narodowa cebula nie pozwala wydac 50 zl na drugi miesiac, wiec placz, ze w tym gamepasie to nic nie ma specjalnego.
Psy szczekaja, a karawana jedzie dalej.
Jaka karawana chłopie ? XD aby tylko niech M$ przestanie dopłacać do GP to jestem ciekawy jak będzie juz normalna cena 70-80zł co miech ile was kupi, gunwo abonament ze starociami i z barochlom od bethesdy (procz dooma i dishonored) xD
Wtedy chce zobaczyć tą karawanę :D
Cebuloki sie ciesza bo za 4zł lub 80zł na 4 miechy kupią, zobaczymy jak wujo przestanie dokladac i dowali cene 70zl za miech, alez bedzie piekny placz :D
Widze, ze nie widze wersji VR...
Wie ktos jak dziala GP z VR? Gdybym chcial takiego MSFS w VR, to i tak ide kupic na Steam?
Ja mam MFS2020 wersję M$ Store i działa z Quest 2 bezprzewodowo przez VD bez najmniejszych problemów. Odpala się przez Steam VR.
Jestem w obozie "bardzo fajna usługa ale nie dla mnie". Skorzystałem raz aby przetestować 3 gry. Poza tym moje granie jest na tyle nieregularne, że nie mogę grać zgodnie z czasem abonamentu. I czasu mam tylko na gry, w które chcę naprawdę bardzo zagrać (a i tych jest dużo...) więc i tak odpada mi kwestia "sprawdzę coś czego nie znam, może mi się spodoba". Także ja dalej kupuję to co mnie interesuje.
Xbox series S jest idealny do takich wrzutek. Do połowy z nich wystarczyłaby moc kalkulatora.
Uprzedzając, PlayStation Plus Collection dostępne jedynie na PS5 również nim nie jest.
Oczywiście że nie jest, dla PS plusa konkurencją był gold od zawsze. Ludzie tacy jak Negocjator myślą że w Sony pracują ludzie którzy nie wiedzą co robią... Ludzie myślą że Bethesda z jedną grą na 10 lat pójdzie w ekskluzywność dla jednej platformy? Przecież oni by tych 10 lat produkcji takiego TES VI nie odrobili nigdy. Oczywiście to są moje hipotetyczne przypuszczenia jeśli chodzi o lata produkcji itp.
Bethesda z jedną grą na 10 lat pójdzie w ekskluzywność dla jednej platformy?
Bethesda to niewiele ma w tej kwestii do gadania w tej chwili, decyzja należy do Microsoftu, a ich stanowisko na dzień dzisiejszy jest jasne i klarowne "gry Bethesdy tylko na platformach z Game Pass".
Jedynie mi szkoda wolfa . Resztę oddam zielonym z radością bo to gnioty i średniaki na czele z Skyrim ;)
Morrowind był fajną grą, Doomy też. Poza tym prócz Skyrima i Obliviona to reszta gier od dawna była w gamepassie a news na miarę odkrycia atomu :D.
Poza tym prócz Skyrima i Obliviona to reszta gier od dawna była w gamepassie a news na miarę odkrycia atomu :D.
Kompletna bzdura. Klasycznych Doomów i Dooma 3 nie było, nie było także pierwszego Dishonored, The Evil Within, Fallout 4 ani Wolfenstein: The Old Blood.
No i są gry które były w GP kiedyś ale wróciły do usługi po kilkumiesięcznej nieobecności jak Prey czy Wolfenstein: The New Order.
A news jest bardzo istotny chociażby z tego względu że finalizacja zakupu Zenimax przez Microsoft sugeruje że te gry mają w Game Pass stałe miejsce.
1) Upadek Sony
2) Exy dla Microsoftu od Bethesdy
co jest dla mnie abstrakcją.
Exy od Bethesdy robione dla Microsoftu to nie abstrakcja tylko fakt wynikający z oficjalnego stanowiska Microsoftu. To nie jest coś co się może stać, TO JUŻ SIĘ STAŁO. Microsoft jest już właścicielem Bethesdy i mówi wyraźnie "nowe gry Bethesdy tylko na platformach z Game Pass".
Zamiast game pass to się powinno nazywać Xbox Jarmark Staroci i odgrzewanych kotletów.
Wśród tych staroci są najlepsze gry zeszłego dziesięciolecia, więc nie tak źle.
Ale widać po niektórych komentarzach że fanatycy sony mają teraz ciężki okres.
Fanboy Sony: PS lepsze, bo ma exy.
Microsoft: kupuj Bethesdę i paru innych developerów. Zapowiada exy w abonamencie za grosze.
Fanboy Sony: ----->
Fanboy sony przed 2020 rokiem: ps super ma exy, ms ich nie ma, jest do dupy.
Fanboy sony po 2020 roku: exy to w sumie nie takie dobre.
Gdyby było tak, że za grosze ale gra dostępna byłaby też na konsoli sony nawet za te 350 zł to byłoby pół biedy. Irytacja wynika bardziej z tego, że studia od prawie zawsze robiły gry multiplatformowe. I będą niedostępne na konsoli sony. Gdyby tym przejęciem PC-towcy nie mogliby zagrać w gry od bethesdy na pc to byłby tutaj płacz. Wystarczy się postawić na miejscu gracz sony, i tyle.
Nie wiem po co mam się stawiać na miejscu graczy sony, zwłaszcza że sam mam ps4 (ps5 też planuję kupić, kiedyś). Przez lata ludzie byli zmuszani kupować ps3 potem ps4, żeby grać w exy od sony, teraz fanboje sony którzy wtedy się jarali jakie to sony jest fajne ze swoją polityką wydawania gier będą mieli okazję zasmakować jak to jest gdy trzeba kupić sprzęt do grania w pewne gry.
Eh, xbox też miał przez lata gry ekskluzywne i nikt z tego powodu się nie denerwował. A obecnie takie działania doprowadzają, do zmniejszenia się ilości uznanych deweloperów robiących gry multiplatformowe. Mniej multiplatform i więcej eksów. Sony spowodował więcej eksów ale nie kosztem multiplatform. I to jest ta subtelna różnica. Chcesz by sony odpowiedziało? Kupi jakiegoś giganta i zabierze gry z pc i xboxa? Ja bym nie chciał ale jest to bardzo możliwe.
Ale jak to się ma do epica?
Chcesz by sony odpowiedziało? Kupi jakiegoś giganta i zabierze gry z pc i xboxa?
Brzmi to jak jakaś groźba, hehe. Tak szczerze to mam to w nosie, bo nawet jeśli jakieś gry by przez to ominęły pecety, to - o ile będę chciał w nie grać - zagram w nie na sprzęcie sony. Poza tym, myślałem że sprawa po paru latach jest jasna, gry od msu to nie exy, wychodzą poza xboxem. Na tym się opierała krytyka m$u przez ostatnie kilka lat.
Brzmi to jak jakaś groźba, hehe. Tak szczerze to mam to w nosie, bo nawet jeśli jakieś gry by przez to ominęły pecety, to - o ile będę chciał w nie grać - zagram w nie na sprzęcie sony. Poza tym, myślałem że sprawa po paru latach jest jasna, gry od msu to nie exy, wychodzą poza xboxem. Na tym się opierała krytyka m$u przez ostatnie kilka lat.
Jest to jedynie pytanie. Ja bym nie chciał. Chciałbym by założyli kolejne studia, kupili małe i dalej robili dobre gry. Dzięki nim pojawiło się więcej gier, prawda ekskluzywnych. MS ma gry ekskluzywne kosztem gier multiplatformowych, i kosztem deweloperów. Chociaż jest jeden powód, dla którego chciałbym przejęcie jakiegoś giganta przez sony. Chciałbym poczytać hipokryzję ludzi, którzy obecnie zachwalają przejęcie przez ms. Gdyby jakiekolwiek przejęcie spowodowało zabranie z rynku pc gier to byłby tutaj płacz.
Ale na co mam ci odpowiedzieć? Od zawsze twierdzę, że jedyna dopuszczalna ilość exów = 0.
I z perspektywy graczy nie ma znaczenia, czy ktoś kupuje studio czy określony tytuł, czy też robi go wewnętrzne studio. Skutek jest ten sam. Sztuczne ograniczenie dostępności. Hipokrytą jesteś ty, jeśli jedna polityka ekskluzywności ci przeszkadza, a inna nie.
Wiesz, że by zagrać w grę na epicu nie potrzebujesz do tego dodatkowego sprzętu. Żeby zagrać w grę od bethesdy już musisz kupić dodatkowy sprzęt
Przecież Microsoft będzie wypuszczał te gry na X1 i pc.
Ale robisz tu fikołek z epiciem. Który nie zmusza Cię do kupna czegokolwiek innego niż gra. Nie musisz kupić sprzętu, jakiejś dodatkowej usługi itd. Dalej platformą jest PC. No ms będzie wypuszczał gry na xbox i pc. A o czym ja pisałem? O graczach na PS. Tam nie będzie już wypuszczał gier. Sony swoim działaniami wprowadził na rynek więcej gier ekskluzywnych ale nie kosztem multiplatform. Oni roziwnęli te studia w władowali tam mnóstwo kasy, poszerzyli kadrę itd. MS kupił dewelopera, który robił gry multiplatformowe. Zrobił eksy kosztem multiplatform. Nikt się nie pulta o gry stworzone przez ms. A takie działania ms doprowadzą do tego, że i sony kogoś wykupi. I tak będzie mniej dużych deweloperów i gier multiplatformowych.
Sony swoim działaniami wprowadził na rynek więcej gier ekskluzywnych ale nie kosztem multiplatform.
Oczywiście, że kosztem multiplatform. Czemu Gran Turismo nie jest multiplatformowe? Ratchet & Clank? Infamous? Motorstorm?
Oni roziwnęli te studia w władowali tam mnóstwo kasy, poszerzyli kadrę itd. MS kupił dewelopera, który robił gry multiplatformowe.
I władował w to mnóstwo kasy, pewnie poszerzy kadrę, rozwinie te studia... A to będą tytuły multiplatformowe. Tak jak Army of Two czy Bad Company 1 nie wyszło na pc, tak gry Bethesdy czy Obsidian nie wyjdą na PS5.
Nikt się nie pulta o gry stworzone przez ms.
A powinien. Tak samo jak o exy Sony, Epica i Nintendo. Korporacje nie są naszymi przyjaciółmi. Powinniśmy od nich wymagać, a nie szukać usprawiedliwień dla zabiegów, które opłacają się wyłącznie im.
Oczywiście, że nie. Te gry, te studia nie wydawały wcześniej gier multiplatofmrowych. Są to studia, które od niemal zawsze były zależne od sony. Nie zabrał z rynku deweloperów/gry multiplatformowych. Wpompował kasę w małych i stworzył z nich gigantów. Nawet insomniac był i tak związany na długo przed przejęciem z sony z krótkim epizodem z ms. Co będzie korzystniejsze, dla gracza jednej platformy. Gdy sony odpowie i kupi giganta i zabierze gry z pc i xboxa czy gdy utworzy nowe studio lub kupi małe i rozwinie je tak jak zrobił to np. z bend studio? Nawet gra od kojima była tworzona na technologii sony. I między innymi dzięki nim ta gra w ogóle powstała.
A powinien. Tak samo jak o exy Sony, Epica i Nintendo. Korporacje nie są naszymi przyjaciółmi. Powinniśmy od nich wymagać, a nie szukać usprawiedliwień dla zabiegów, które opłacają się wyłącznie im.
Oczywiście, że nie. Gdyby nie oni, to nie byłoby w większości tych gier. Bardzo dobrze gdyby MS chciał konkurować na swoje eksy. Stworzyłby studia, kupił małe. Ale nie robił tego w zeszłej generacji i obudził się z ręką w nocniku. MS mógłby rozwinąć mniejsze i dzięki temu na rynku pojawiłoby się studio, które będzie tworzyć niesamowite gry AAA. Takie jak uncharted, the last of us, czy red dead redemption. Ale niestety zrobili to co zrobili i to kosztem multiplatform. I dlatego obawiam się, że sony prędzej czy później zrobi podobny krok. Gry epica niewymagana od nikogo dodatkowego sprzętu. Nikt nic nie musi dodatkowo kupić.
Oczywiście, że nie. Te gry, te studia nie wydawały wcześniej gier multiplatofmrowych.
Oczywiście, że tak. Zdecydowało Sony. Choć mogło inaczej. Włożyło pieniądze, żeby te gry były tylko u nich. Jak Microsoft.
Oczywiście, że nie. Gdyby nie oni, to nie byłoby w większości tych gier.
I fanboyów.
Gry epica niewymagana od nikogo dodatkowego sprzętu. Nikt nic nie musi dodatkowo kupić.
A do exów Sony potrzeba konsoli. Do gier MS nie. A że najwięcej exów wychodzi na pc, to jednak warto go mieć.
Już któryś raz to powtórzę. Postaw się na miejscu gracza PS. Do gier ms potrzebujesz albo pc albo xboxa. Mając PS musisz kupić pc lub konsole by móc w to zagrać (w kontekście bethesdy). Wcześniej nie było takiego przymusu. Bo gry od tych deweloperów były multiplatformowe. Załóż hipotetycznie, że sony kupuje taki ubisoft. Zabiera gry z xboxa i z pc albo tylko z xboxa. Czy wymusi to na graczach xboxa kupno pc lub ps? Czy spowoduje to mniej gier multiplatformowych? Czy inwestycja w swoje studia, spowoduje mniej gier multiplatformowych? Czy spowoduje to więcej gier ekskluzywnych? Czy może lepiej by było gdyby nie ruszali gigantów multiplatformowych. Tylko inwestowali w swoje studia, kupowali małe? Co zaowocowałoby większą ilością gier na rynku.
Załóż hipotetycznie, że sony kupuje taki ubisoft. Zabiera gry z xboxa i z pc albo tylko z xboxa. Czy wymusi to na graczach xboxa kupno pc lub ps?
A po co zakładać hipotetycznie? To nie Sony kupiło przypadkiem całkiem niedawno Insomniac Games?
JohnDoe666 to akurat bardzo kiepski przykład.
Insomniacs byli przez kilkanaście lat studiem 2nd party - czyli niezależnym ale wydającym na jedną platformę.
Mieli krótki epizod w którym spróbowali 'wolności' która zaowocowała jedną grą multi i jednym ekskluziwem na Xboxa.
Ale przez kilkanaście lat robili gry na zamówienie i pod dyktando Sony (które jest właścicielem IP) .
Insomniacs próbowali wydawać multi ale im nie szło. Nie byli w stanie sfinansować sami tej jakości, jaką wsadzali w tytuły dzięki pieniądzom Sony. To studio tylko z nazwy było niezależne.
Niemniej to było niezależne studio piszące między innymi na Xboxa, PC w tym na gogle VR czy platformy mobilne a teraz jest wewnętrznym studiem Sony.
To nie jest tak że Sony nie odbiera graczom multiplatformowych developerów z powodu zawodowej etyki. Sony bardzo chętnie zrobiłoby to samo co Microsoft tylko niebieskich zwyczajnie nie stać na tak spektakularne zakupy więc zadowalają się mniejszymi.
Sunset Overdrive, Edge of Nowhere, Stormland, Song of the Deep, Fuse, Unspoken, Feral Rites, Fruit Fusion, Digital & Dash, Bad Dinos. Jak dla mnie trochę więcej niż trzy.
Fruit fusion, powiadasz, dobre :)
Faktycznie wydali parę tytułów na inne platformy po 2011, ale szczerze ? Tylko Fuse i Sunset Overdrive zarejestrowałem. Na obrazku dorobek ich pierwszych 15 lat. Dlatego mówię, że podawanie przykładu tego studia akurat niespecjalnie pasuje. To tak jak Playground Games dla MS. Tamte studio również powstało jako niezależne ale robiło gry dla jednego wydawcy i w końcu zostało kupione.
Pisałeś o 3 tytułach a ja Ci podałem 10 a i to nadal nie wszystkie. Czy ci się to podoba czy nie był to developer tworzący gry na różne platformy a został przejęty przez Sony, w oczywisty sposób jest to dowód na to że Sony robi dokładnie to samo co Microsoft ale w mikroskopijnej, dopasowanej do własnych możliwości finansowych skali. Gdyby "niebieskich" było stać na Zenimax to by tą korporację kupili bez mrugnięcia okiem, ale ich nie stać.
Możesz podać i dwadzieścia, ale z wyjątkiem Sunset cała reszta w totalu sprzedała się gorzej niż jedna część Ratcheta, także nie wmawiaj nikomu ani sobie, że Insomniacs byli studiem multiplatformowym, bo nie.
Od powstania studia zrobili 15 kolejnych gier na jedną platformę. Korzystali i sami konsultowali z Sony toolsety, Cerny był doradcą w kilku grach. A Ty mi wyjeżdżasz z Fruit Fusion.....
To, co piszesz o kupowaniu studiów jest rzeczą oczywistą, gdyby Sony miało tyle pieniędzy co MS to by było w grze jeżeli chodzi o zakupy.
Ale nie są, i może dzięki temu starają się bardziej ? Zdecydowana większość ich studiów rozwinęła się niesamowicie dając świetne gry.
Czego życzę wszystkim developerom.
Załóżmy , że Sony się zgadza i puszcza GP na Playstation.
Ale by d..y pękały haha.
Generalnie nowych rzeczy nie powiem, rozumiem że dla MS to jedyna droga rozwoju, ale nic dobrego ona dla gier które ja lubię- wysokobudżetowe SP - nie wróży. Takie serwisy potrzebują dopływu nowości i lepiej zrobić 3 średniaki zamiast jedną super-produkcję.
A WW 20 tytułów- chyba wszystkie mam na PC albo PS, ale przyznam się że z żadną nie spędziłem dłużej niż 3h. To samo byłoby w GP. A zmuszać się nie zamierzam.
To by zielonymi "wszczonsło" :D Pamiętajmy że tam jakaś współpraca się zawiązała między zielonymi i niebieskimi więc to nie jest takie wcale z czapy.
Wystarczy, że ps5 będzie miało przeglądarkę a będziesz mógł grać we wszystko na xcloud.
Doopy nie urywa. Patrzę na tę listę i szkoda mi czasu na gry w które już grałem. Większość do kupienia poza usługą w cenie małego kebaba, a reszta w cenie dużego kebaba i wystarczy do tego PC o mocy obliczeniowej kalkulatora. Niektórzy przechodzą ten sam tytuł kilka razy. To się nazywa giercoholizm albo kompletny brak pomysłu na spędzenie wolnego czasu. GP wtedy sprawdza się idealnie. Jak usługa się nie poprawi do lata to rezygnuję z subskrypcji i sprzedaje Xboxa. Ograłem kilka tytułów dostępnych tylko na Xbox'sie i czar GP prysł. W to miejsce wolę raz na jakiś czas kupić coś na Steam.
Ps. Zamiast iść w ilość mogliby udostępniać gry kompletne z dodatkami, a nie prawie same golasy wrzucają. Kupujesz potem DLC, gra znika z usługi i jesteś w czarnej doopie. Jestem krótko w usłudze, a już zdążyłem sparzyć się na tym.
Szanuje XGP, świetny abonament w dobrej cenie z wieloma genialnymi tytułami, których nie ograłbym w inny sposób, ALE dlaczego, do diaska, Obliviony czy inne Skyrimy, potężne gry z dużą zawartością linii dialogowych, tekstów itp., nie są po POLSKU, skoro w Polsce w naszym języku wyszły, dlaczego? :(
No i ofc nie da się zainstalować spolszczenia, sprawdzone na przykładzie Oblivion, oficjalny patch polonizujący od Cenegi nie wykrywa zainstalowanej gry...
Dlaczego?!
Skyrim jest w dubbingowanej polskiej wersji, Oblivion nie wiem, nie instalowałem jeszcze.
Jak Ci bardzo zależy możesz kupić wersję Oblivion Game of The Year Edition za 11,50 zł i wgrasz sobie spolszczenie bez problemu.
https://www.x-kom.pl/p/528669-gra-na-pc-pc-the-elder-scrolls-iv-oblivion-goty-esd-steam.html
https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=1974838557
https://www.mediafire.com/file/1mb069v9ya2tiv1/TES_IV_Oblivion_GOTY_Spolszczenie_by_RPGowo.zip/file
Pobrałem też Dishonored i ta pozycja również nie ma naszego języka, gdzie o ile dobrze pamiętam była wydana z polskimi napisami :(
Nie wiem jak na PC, na konsolach Dishonored jest po polsku :).
To naprawdę fajna opcja dla kogoś, kto nie gra na premierę, raczej ze 4 godziniki w tygodniu, no i nie przywiązuje specjalnej uwagi w co sobie pogra. A jak już gra, to na 100% i wyciska z tej gry 100%. Pod tym względem XGP to marzenie. Pograsz tanio i nie wydajesz grubych monet na kolejne gry na premierę.