Nie wiem, może już był taki wątek?
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1030147,Zaatakowal-Miecugowa-na-Woodstocku-26latek-skazany
Co o tym myślicie? Adekwatna kara do czynu?
Moim zdaniem to zakrawa o śmieszność... 10 miesięcy, roboty, tak właściwie za prawie nic? Facet wyskoczył na scenę, dał mu z liścia i takie halo?
i takie halo?
Halo to było spore, naruszenie nietykalności cielesnej osoby dodatkowo na wizji i to jeszcze medialnej personie. Sorry ale to nie jest podwórko i z konsekwencjami trzeba się liczyć.
Jeżeli chłopak zaprotestował by pokojowo wymachując transparentem to uzyskał by dużo lepszy efekt, Gandhi wiedział co i jak ;)
O, i będziemy mieli zaraz kolejny temat zastępczy. Zaraz herr Kaczyński weźmie pod swoje obronne skrzydła wielce uciśnionego Oskara W. i rozpęta się wielka gówno burza.
axelio powinien ściąć kuca na znak protestu, ale generalnie taka kara to kpina, gdyby za liście były wyroki to co drugi facet siedziałby w pace
@1 Halo. Co prawda nie wiem za co dostał Miecugow, ale przyzwalając na jakieś samosądy wobec osób publicznych, pełniących swoje obowiązki w ramach wykonywanego zawodu i pobłażając różnej maści oszołomom, którzy wierząc w swoje poglądy, zajmują się wykonywaniem wymyślonych przez siebie "wyroków", staniemy się państwem bezprawia. Jeśli to był zwykły wybryk chuligański przekaz wyroku pozostaje ten sam - chcesz "zabłysnąć" w mediach w taki sposób? To sobie posiedzisz. I nad czym tu się rozwodzić? Dziś dostał Miecugow, a jutro dostanie Ziemkiewicz i zawsze ktoś będzie z tego powodu zadowolony.
Dobrze mu tak. Nie ważne kogo uderzył, oszołomstwa tolerować nie można.
Gnój jeden śmierdzący.
[6]+1
Mazio <- ja nie mówię, żeby w ogóle za to nie karać, ale on mu właściwie nic nie zrobił, a tu prawie rok 'ograniczenia wolności'. A ile dają za takie "zwyczajne" pobicie?
Gościowi podobno 3 razy oddalili wniosek o przydzielenie adwokata z urzędu, a potem nie dopuścili opłaconego przez niego obrońcy. Facet ma się podobno dalej sądzić z tego tytułu.
Gościowi podobno 3 razy oddalili wniosek o przydzielenie adwokata z urzędu, a potem nie dopuścili opłaconego przez niego obrońcy. Facet ma się podobno dalej sądzić z tego tytułu.
Skoro stać go było na opłacenie adwokata to bardzo dobrze, że oddalili wniosek o adwokata z urzędu, nie dla niego ta instytucja jest. Poza tym w procesie mógł korzystać z pomocy profesjonalnego obrońcy więc to jakaś bzdura widać ktoś coś pomieszał, a ludzie dalej powielają bzdury.
Huth - dawniej publiczne spoliczkowanie mężczyzny prowadziło często do pojedynku, bywało, że ze skutkiem tragicznym. Ale pomijając takie smaczki - już napisałem co sądzę w poprzednim poście: gość publicznie zaatakował i znieważył dziennikarza, i wykładowcę dziennikarstwa. Tego typu zachowanie odbierane jest w naszym kręgu kulturowym jako ujma na honorze, a tym samym, pozostawione bez reakcji, jako ośmieszenie. Pomijając fakt, że jest też zwykłym chuligańskim wybrykiem, może to być też potencjalnie groźne dla wykonywanego zawodu i przynieść wymierne straty materialne, o moralnych nie wspominając. W przypadku oskarżenia można by też zauważyć, że taka sytuacja może być przyczyną lęku do publicznych wystąpień ofiary, o swoje zdrowie lub życie, a przecież to jeden z aspektów pracy dziennikarza. Jakkolwiek by to śmiesznie nie brzmiało, każdy sąd przychyli sie do takiego toku rozumowania.
I dlatego większość paragrafów z kodeksu karnego ma "widełki" w wyrokach, aby można było interpretować szkodliwość i dostosować karę do czynu. Co innego jak Kowalski strzeli Malinowskiego w pysk na klatce i sąd grodzki skaże go za to na karę pieniężną, co innego ta sytuacja. Jeśli ten człowiek wykaże odrobinę skruchy, wyjdzie najdalej po połowie kary i może czegoś się w życiu dzięki temu nauczy.O swojej głupocie będzie przypominać mu jeszcze długo wpis o karalności. Mam parę osób, których nie trawię, nawet na tym forum, ale nie jeżdżę za nimi i nie "sprzedaję im liścia", gdyż to nie rozwiązuje żadnych problemów, a jedynie świadczy o niestabilności umysłowej.
Moim zdaniem wyrok jest śmieszny. 40 godzin prac społecznych miesięcznie? I to przez 10 miesięcy? Za policzek? Bez jaj. Owszem, dziennikarz został w większym bądź mniejszym stopniu ośmieszony, ale co to jest w ogóle za wyrok? Mnie do wykonywania jakichkolwiek prac społecznych za taką błahostkę nie zmusiłby żaden sąd, żaden policjant, czy strażnik służby więziennej. Nie ma takiej opcji. Widać, że to wyrok pod publiczkę. Szkoda, że nasz wymiar sprawiedliwości nie jest szczodry w zasądzaniu takich wyroków wszelkiej maści ćpunom, czy pijakom, którzy w takim stanie wsiadają za kierownicę, albo katują własne dzieci i żony. Bzdura i jeszcze raz bzdura.
@Maziomir -> Widełki w naszym prawie są po to, aby wymierzający karę mógł poczuć się, jak to jest być panem bogiem. Po nic więcej. Dzięki temu wymierzający karę może powiedzieć: "Mogłem dołożyć ci tyle, a dołożyłem tyle. Nie podskakuj, nie pyskuj, zamknij się i ciesz się, że to się tak dla ciebie skończyło..."
Gość został chyba skazany GŁÓWNIE za zakłócenie imprezy masowej a nie za naruszenie nietykalności.
Swoją drogą, gdyby gość Miecugowa nie uderzył, to zgaduję że nie dostałby żadnych zarzutów. Bo mimo wszystko to jest Woodstock, miejsce nieco większej swobody, i wyrażenie zdania na temat prawdomówności TVN'u, choć niegrzeczne, niemal na pewno pozostałoby nieukarane.
A poza tym gościowi należy się kara, za niszczenie właśnie tego klimatu swobody. Na woodstocku celebryci nie są szczególnie oddzieleni od ludzi, ochrona jest raczej iluzoryczna (biorąc pod uwagę ilość widzów), w dodatku zupełnie nikt widzów nie sprawdza i nie przeszukuje.
Takie wybryki mogą to zniszczyć.
A jak dres napadnie Rocka czy któregoś z redaktorów tvgry, to zostanie potraktowany jak w opresyjnej Korei Północnej czy jak w liberalnej Polsce? Dzisiaj każdy może być osobą publiczną bo wystąpi w telewizji, albo przed własną kamerą. O ile wiem pan Miecugow nie prowadzi dziennikarstwa śledczego, właściwie niczego nie prowadzi poza mizianiem aktualnie rządzącej władzy po stopach, więc nie zasługuje by państwo chroniło go jakoś bardziej specjalnie od przeciętnego Kowalskiego. Niedługo dojdziemy do absurdu i państwo będzie musiało chronić specjalnie Manuelę z Big Brothera.
@secretservice
Art. 217. Nietykalność cielesna
§ 1. Kto uderza człowieka lub w inny sposób narusza jego nietykalność cielesną,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Równi i równiejsi. Gdyby chodziło o nieznanego człowieka, który powiedzmy, że miałby połamane ręce, to policja by ręce rozłożyła i poszła z suszarkami wyłapywać kierowców przekraczających prędkość o 11km/h.
Co innego jak Kowalski strzeli Malinowskiego w pysk na klatce i sąd grodzki skaże go za to na karę pieniężną, co innego ta sytuacja.
Mylisz się - państwo nie powinno rozróżniać obywateli i w takiej sytuacji i "Kowalski" powinien dostać wyrok taki sam jak degenerat będący "bohaterem" wątku o ile naruszył nietykalność NIE BĘDĄC SPROWOKOWANYM osobistym atakiem (także naruszającym dobra niematerialne) na własną osobę lub najbliższych. A sąd powinien w "widełkach" ocenić sytuację i uniewinnić lub tylko pouczyć "Kowalskiego", gdy walnął w pysk po tym jak "Malinowski" wyzwał jego matkę od chomików, a ojca od cuchnącej sterty papuzich odchodów.
Uważam karę prac w wymiarze zaproponowanym przez są za adekwatną do czynu, a wypowiedzi kilku "oburzonych" przedpiśców świadczą dodatkowo o jej skuteczności i rzeczywistym oddziaływaniu na skazanego.
Ace-> Prawo jest dla wszystkich i sądy wymierzają sprawiedliwość. Ty się z wyrokiem możesz nie zgadzać, możesz się odwołać, możesz sobie uciekać z kraju, ale to było znaczyło tylko, że nie masz jaj aby ponosić odpowiedzialności za swoje czyny.
Fakt czasem mamy kuriozalne sytuacje, ale tu jest sprawa prosta.
secretservice-> A jak dostaniesz na mieście po ryju to siedź w domu, nie zgłaszaj nigdzie tego. Człowiek z takimi debilnymi poglądami nie zasługuje aby Państwo go chroniło
ZŁ - niestety, obraza słowna nie usprawiedliwia naruszenia nietykalności.
Obrażanie słowami podchodzi pod inny paragraf, i gdy zwyzywam ciebie i rodzinę, powienien sprawiedliwości prawem a nie pięścią dochodzić.
A co do wyroku.
Gość dostał od 5 do 10k pln kary - bo na tyle można wyliczyć 10 tygodni jego pracy.
Sporo, ale bez rażącej niesprawiedliwości.
graf_0 - Teoretycznie jest. W praktyce jednak tak różowo nie jest. Policja działa opieszale jakby nic się nie stało.
raziel - wiadomo że jak prawo złamiesz publicznie, przed kamerami, to zajmą się tym energiczniej.
Nigdy i nigdzie nie było inaczej...
Raziel-> Patrzysz na jednostkowe przypadki.
To może wyglądać na opieszałość, ale w rzeczywistości to są paragrafy, wnioski, zeznania, sądy, prokuratory to nie jest tak, że pstryk i wyrok.
siwy346 -> Życie nauczyło mnie nie tylko z mojego doświadczenia, ale i z doświadczenia płynącego od moich znajomych, a nawet z telewizji, że w sądach nie ma czegoś takiego, jak sprawiedliwość. W sądach zapadają wyroki. Często nie mają one nic wspólnego ze sprawiedliwością. Są wyrazem wyższości sędziego nad oskarżonym. To tyle, jeśli chodzi o sprawiedliwość. Są ludzie, którzy za naprawdę dotkliwe pobicie dostają wyrok przeważnie 8 miesięcy pozbawienia wolności. To 8 miesięcy beztroskiego życia na koszt podatnika (tego pobitego również). To 8 miesięcy siedzenia w ciepłej celi i bez wykonywania jakichkolwiek prac społecznych. U nas nawet złapanym za rękę pijakom za kierownicą rzadko odbiera się prawko, a co dopiero mówić o nadaniu im nakazu wykonania jakichkolwiek prac społecznych. I mówię tu o poważniejszych zdarzeniach od uderzenia w policzek. Pewnie, nikt nie może na kogoś podnosić bez powodu ręki. Za takie odskoki od normy należy się kara, ale nie popadajmy w paranoję tylko dlatego, że został uderzony dziennikarz.
To 8 miesięcy beztroskiego życia na koszt podatnika (tego pobitego również). To 8 miesięcy siedzenia w ciepłej celi i bez wykonywania jakichkolwiek prac społecznych.
No raj na ziemi! To może wszyscy popełniajmy przestepstwa i idźmy wspólnie do tego raju!
Kuźwa, gdzie uczą takich tekstów, w Wyższej Szkole Zaawansowanego Pierdolenia?
Cyniczny - no co ty gadasz, każdy chciałby w celi posiedzieć trochę.
Spytaj przestępców. Bardo sobie chwalą...
Moze nie kazdy, ale faktem jest, ze przykladowo bezdomnym zdarza sie popelniac przestepstwa na jesieni, zeby zime spedzic w cieple i wygodzie.
A będzie pozew o zrzucenie ze sceny i narażenie na uszczerbek na zdrowiu albo nawet próba nieumyślnego zabójstwa?
Akurat tego, że wątek wyewoluuje do tematu hotelarstwa to się nie spodziewałem. Chociaż tutaj się można wszystkiego spodziewać.
niestety, obraza słowna nie usprawiedliwia naruszenia nietykalności.
<z przymrużeniem oka>
Poszukam (kiedyś znalazłem w Kodeksie Cywilnym) - w jaki sposób można zgodnie z prawem bronić swej czci ;)
Jeśli powiesz, że jestem głupi, to najpierw pouczę Cię, że mnie obrażasz, potem wyczerpię wszystkie słowne środki abyś mnie przeprosił. Gdy to nie poskutkuje, to mogę użyć siły - oczywiście gdy "walnę Cię z liścia" 78 razy cięgiem, to nie będzie obrona czci, ale jeśli walnę raz, poproszę o przeprosiny, Ty odmówisz, a ja powtórzę to 78 razy po razie zawsze prosząc o naprawienie szkody, to może to być zgodne z prawem ;) i NIE będzie naruszeniem nietykalności tylko obroną ;)
</z przymrużeniem oka>
Nie usprawiedliwia, ale te "sądowe widełki" mogą to uwzględnić i uznać winę obu stron. NIE uważam, że można lać po twarzy każdego, kto spojrzy krzywo, ale jest różnica pomiędzy przypadkiem, gdy ktoś podchodzi i Cię uderzy bez powodu i gdy zrobi to, gdy nazwiesz brzydko jego matkę.
Zł - źle. Bo żeby wyczerpać wszystkie śodki abym cię przeprosić musiałbyś mnie nieskutecznie pozwać do sądu. Mało praktyczne.
Proponuję zdać się na polski kodek honorowy Boziewicza. Tylko sprawdzić czy aby nie ksiądz (albo gej). Bo oni nie mogą dać satysfakcji honorowej.
Moim zdaniem kara powinna być dużo wyższa dla przykładu. Jaki by nie był Miecugów, to jest osobą publiczną. Skoro za bicie, czy szarpanie publicznych osób (podczas wystąpienia, które oglądają tysiące osób), dostaję się 10 miesięcy prac społecznych, to prawdopodobnie tak "inteligentnych" osób wkrótce znajdzie się więcej.
@PierwszyWolnyJestZajęty a co go mieli jeszcze poklepać po ramieniu, za dobrze spełniony uczynek ? Śmieszny jesteś.
[34] Przy twoim rozumowaniu mogli go po prostu zastrzelić - byłoby szybciej.
Oprócz "liścia" nie zachowywał się agresywnie i nie stawiał oporu.
Został zrzucony, mógł uderzyć głową i umrzeć. Ciekawe co byś wtedy powiedział.
Został zrzucony, mógł uderzyć głową i umrzeć. Ciekawe co byś wtedy powiedział.
Gdybać to Ty sobie możesz...
Nawet jakby coś sobie zrobił to za swoje... Kretyn jeden.
Jakim pustakiem trzeba być, żeby bronić prostactwa.
[35]-->
Został zrzucony, mógł uderzyć głową i umrzeć. Ciekawe co byś wtedy powiedział.
Czy jak ktoś bez pozwolenia wejdzie do Twojego domu, a jak go będziesz wypraszał(wykopywał) potknie się o próg, to słusznym będzie, oskarżenie Twojej szanownej osoby o próbę zabójstwa lub inny uszczerbek na zdrowiu?
@up
a niby nie bylo takich przypadkow?
z drugiej strony - jakiego domu? to byl przystanek woodstock a nie zaden dom.
A co za różnica czy dostał w mordę przed kamerą czy nie i dlaczego ma to wpływ na wyrok?
Lutz--> Uproszczenie. Na scenę mu wejść nie było wolno.
Ponadto jak tam było tyle osób, to i obowiązywały przepisy o imprezach masowych, a tam też są z tego co kojarzę pewne "dolegliwości" za nazwijmy to "nie oczekiwane zachowanie"
Brawo dla kolegi! Powoli się zaczyna, niedługo ludzie zaczną częściej takie partyzantki, później wyjdą na ulice i może wtedy coś się zmieni w tym chorym kraju.
nie dostalby tyle ale mial kartke z napisem TVN klamie.
A tego nie mozna darowac.
Jeszcze by ktos sprobowal pomyslec ze to prawda.
O biedaczek.. Został ukarany za śmiałe wyrażanie poglądów?! Jakaś sprawiedliwa partia powinna go wystawić na europosła.
Bezi2598 -A słyszałeś o czymś takim jak publiczne znieważenie ?,wątpię aby ktokolwiek chciał aby jego rodzina, znajomi byli światkami, jak dostaje się po pysku od jakiegoś oszołoma, a wyrok jak najbardziej słuszny
Lepsze prace społeczne niż odsiadka w ciupie na koszt nas wszystkich. A miesięczne utrzymanie darmozjada to, o ile pamiętam, cos w okolicy 3000 zł.
To jest dopiero paranoja: ktoś popełnia przestępstwo, więc płaćmy na jego utrzymanie. A tam dopiero zaczyna się jazda: więzień ma prawa, musi mieć dostęp do kultury, biblioteki, telewizora, gazet. Ostatnio w modzie jest przechodzenie na islam, a z powodu obowiązku respektowania przez służby więzienne uczuć religijnych - więzień musi mieć odpowiednie żarcie. Oczywiście droższe. Na czyj koszt? Na nasz...
Jakie koszty?
Przecież bezwględna kara pozbawienia wolności to czysta teoria przy naruszeniu nietykalności cielesnej.
Dał w twarz, dostał po dupie. To nie jest alegoria. (Belert, nie wysilaj się, nie zaqmqmasz nawet za Zorkę)