GOL widzę za to nie wyobraża sobie, aby nie zrobić codziennego newsa o wiedźminie 4. Czy wy tutaj Sobie zrobiliście jakieś hmm wyzwanie, że codziennie będzie jakiś news o wieśminie od momentu ukazania się zwiastuna do premiery gry?
Nie kupię. Nie obchodzi mnie historia lesby z daddy issue. Jak czytam pani producentka wykonawcza to od razu wiadomo że to będzie woke. Ja chcę Geralta. białego wilka z jego humorem i dużym popędem. Ja gram w gry dla klimatu, dla postaci. Mechanika to rzecz dodatkowa jak i grafika.
ambicje na potworzenie sukcesu wiedzmina z netflixa, lore designer cian maher jest ich wielkich fanem
No i się zaczęło. Gra o ratowaniu świata i mordowaniu potworów i oczywiście musimy słuchać o romansach. Dlaczego ludzi tak ciągnie do romansideł, że aż są "obowiązkowe"?
e tam dla mnie te romanse i tak są mało ważne bo te ich sceny erotyczne to są żałosne i trwają pare sekund
Znaczące romanse CDP, Ciri w balii z łaziebną i Jaskier pod biurkiem Foltesta, już widzę podjaranych youtuberów z różowymi włosami.
Co do romansów to obawiam się jednak mocnego spadku nie tylko na jakości, ale też na ilości.
Od W1 i tych nieszczęsnych kart (które jednak były swego rodzaju próbą ominięcia ograniczeń technologicznych), REDzi mieli nieustanny wzrost aż do W3 kiedy to osiągnęli poziom praktycznie w branży niespotykany - romanse wychodziły naturalnie, wiązały się z ciekawymi wątkami fabularnymi gdzie raczej wątek romansowy był punktem wyjścia dla ciekawej historii (Ucieczka czarodziejów z Novigradu, Ostatnie Życzenie, Wieża szczurów..) a nie - jak w wielu innych grach - wątek fabularny był pretekstem do tego żeby można było rozegrać romans.
Przede wszystkim udało się zachować balans między ilością - która pozwalała graczowi na tak ważny w grach RPG wybór (do dzisiaj gracze kłócą się o Triss, Yennefer czy Shani - a warto zaznaczyć, że wybór tej czy innej czarodziejki to nie jest tylko wybór "estetyczny", ale kluczowy element życia, osobowości i przyszłości Geralta) - a jakością - w W3 (w przeciwieństwie do W1 i trochę W2) nie mogliśmy romansować kogokolwiek, ale tylko te postaci, które miały fabularnie sens. Co prawda znaleźli się tacy co narzekali na brak opcji romansu z Ciri, Anną Henriettą czy Tomirą, ale twórcy słusznie z tego zrezygnowali bo nie pasowało to po prostu do historii.
Niestety - w CP77 już było znacznie gorzej - przede wszystkim ze względu na ogólną bolączkę gry, czyli za małą ilość treści fabularnej (fabularnych questów było po prostu całościowo dużo mniej niż w W3), ale też ze względu na odgórne decyzje (można się tu zastanawiać na ile decyzje te były podyktowane ideologicznie...), w wyniku których dostaliśmy pełną "reprezentację" romansów (mężczyzna hetero i homo, kobieta hetero i homo), która de facto zastąpiła wybór gracza, wyborem CDPu co do preferencji bohaterów umieszczonych w grze.
W ten sposób, już na etapie tworzenia postaci - traciliśmy połowę opcji romansowych, aby potem następnie przytłaczająca większość graczy utraciła kolejną połowę dlatego, że kilku % społeczeństwa przygotowano 50% "wyborów". A jak od dwóch wyborów odejmiemy jeden to mamy zero wyborów. Nie chcę wchodzić w kłótnie ideologiczne - obiektywne fakty są takie, że większość graczy nie miała żadnego wyboru do podjęcia w trakcie w tej kwestii w trakcie gry, co jest wyraźnym spadkiem w porównaniu do W3.
Do tego dochodzi jeszcze kwestia dodatku, gdzie pomimo iż trwał on tyle co niejedna pełnoprawna gra to nie uświadczymy w nim ani jednego dodatkowego romansu. I to pomimo tego, że okazji ku temu było naprawdę sporo - wystarczy wziąć przykład z kasyna i rozmowy z bliźniakami Cassel, gdzie aż prosiło się wpisać klasyczny wątek z gatunku szpiegowskiego, gdzie musimy uwieść jedno z rodzeństwa w celu osiągnięcia swojego celu (dodatkowo poskutkowałoby to znacznie silniejszym wpływem kolejnej sceny, której nie będę spoilerować ale kto grał ten wie...). Z jakiegoś powodu CDP RED nie sięgnął po to mimo, że fabularnie pasowałoby to doskonale i było na wyciągnięcie ręki...
Po całym tym wywodzie można by odnieść wrażenie, jakby nie wiadomo jak zależało mi na wątkach romantycznych w grach, jednak bynajmniej nie o to chodzi. Moje obawy dotyczą bardziej ogólnej kwestii - tego czy REDzi wciąż gotowi są pisać historie tak aby były one logiczne i wciągające, czy też skrupuły nie przyblokują ich przed pokazaniem takiego czy innego wątku. Romanse jak na razie odpowiadały za dużą część ich historii i bardzo często były to najbardziej zapadające w pamięć wątki. Jeśliby okazało się, że tym razem sami na siebie nałożą ograniczenia, może nie w postaci tradycyjnej obyczajności ale po prostu poprawności politycznej, to może to poskutkować wyraźnym spadkiem jakości scenariusza.
I to nie tyczy się tylko romansów - bo te, szczerze powiedziawszy i tak będą miały dla większości znaczenie w przypadku Ciri jako głównej bohaterki - ale praktycznie każdego wątku. Do tej pory REDzi często jechali po bandzie w poszukiwaniu dobrej historii, nieraz niewątpliwie przesadzając, jednak dostarczając nam naprawdę kawał zapadającej w pamięć opowieści. Jeśli tendencja samoograniczania się z CP77 i PL zostanie utrzymana to przy WIV może być z tym znacznie gorzej...
Rozumiem, że nie da się dobrze poprowadzić fabuły gry bez romansu? Dobra gra bez pornosa nie jest dobrą grą?? A jak to już jest romans w ramach jednej płci czy w ramach jednego hmmm gatunku to już w ogóle erekcja w mózgu i na dole...
Nie wiem kto im za to płaci ale wygląda mi to na jakiś sabotaż; tym samym wpada kolejny powód, by tą grę omijać szerokim łukiem.
Romansów to ja mam od kija w necie, ja chce dobrą rozgrywke a nie wybory przed kim jako Ciri d*py damy
Ale to jak to tak chłop ma grać babą i romansować z chłopami.
Czy im się sufit na łeb zwalił?
Który to już artykuł o wiedźminie 4 ?
Trzydziesty ósmy ?
Dobra. Jak ta pani myśli że granie w Wiedźmina polegało na bzykaniu na zmianę Trias, Shani, Yen i kilku innych postaci to już mi słabo. Proponuję odrobić lekcje i najpierw przeczytać książki potem zagrać we wszystkie Wiedźmina a potem brać się do pracy. A po drodze choć spróbować zrozumieć co było siła książek i gier. Bo istotne romanse to już robił Netflix z wiadomym skutkiem. nie spierdolcie tego.
Ciekawe czy ich ambicje są tak szalenie wysokie, jak oczekiwania co do gry? Rockstar nie gada takich rzeczy, nie pompuje balonika.
Tylko zróbcie to na jakiejś innej zasadzie niż zostało to przyjęte na przestrzeni lat w grach, chodzi i o to że wątek romantyczny jest prowadzony przez całą grę mocno liniowo i jakiekolwiek fizyczne interakcje są na przedstawiane dopiero pod koniec przygody.
Tylko, żeby scenki łóżkowe były lepsze bo w W3 względem W2 widzieliśmy pod tym względem wyraźny regres.
ludzie poczekajcie do pierwszego gampleya z tym hypem czy cos, ta gra wyjdzie w 2028 jak dobrze pójdzie.....
I tak zagracie. Nie dawno się ludzie z wyobrażali na nowego Assassin'sa, a teraz jak czytam komentarze to jest zmiana tonacji i już nie są obrażeni. Odnoszę wrażenie że to jest tylko nakręcane dla darmowej reklamy. Im więcej się ktoś drze na dany temat to zasięg jest większy. Ostatecznie tych co się drą że to jest be jest mniej niż tych co się nie drą i sprawdzą choćby z ciekawości o co tyle szumu. To samo było jak wychodziło GTA SA i odkryto że tam główny bohater z kobietą może robić pewne tematy. Afera na chyba prawie cały świat była. Ostatecznie pomogło to tylko rozreklamować grę.
O romanse raczej nie ma się co martwić. Cyberpunk 2077 i Wiedźmin 3 miały jedne z najlepiej napisanych romansów w grach.
Mam nadzieję, że nie będzie romansów z kobietami.
To już pograne ??
W CP2077 to zrozumiałe: tran*sy, peder*aści itd. - taki świat (Ale nie taka przyszłość! Na to nie pozwolimy!). Ale tutaj? Wysiadam z tego pociągu, wole pograć na Amidze, Commodore, Atari, Spectrumie.
Wybierając Ciri skopali po całości. Raczej grał w to nie będę. Było tyle różnych dobrych możliwości. Wybrali zdecydowanie najgorszą. Dramat.
Ciekawe czy będzie wybór pomiędzy kobitą a chłopem tym razem. Jak w 3 pomiędzy Yen a Triss. Nie przeszkadza mi jeżeli od początku postać (w książkach, grach, filmach itp) jest tak zrobiona a nie po latach zmieniają ją/go przez ideologię.
Będzie ciężko, większość naszego ciemnego, średniowiecznego społeczeństwa ma taką mentalność że mężczyzna mający kilka romansów to super gość a kobieta mająca kilku partnerów to zwykła dziwka.
Długo nie musiałem czekać aż jakiś głupek wyskoczy że ta gra to łłłłoooookkkkkkeeee. Żenujące.
Ciri w książkach była napaloną małolatą.
Jak dobrze, że Sapkowski wymyślił Mistle.
Człowiek kultury.
Każdy normalny facet wie, że panny bi są najlepsze. Czyli na golu w sumie tylko V wie, bo reszta widziała jedynie na filmach.
Parę modów i można zwiększyć imersje romansów w grze :)
No to pograne. Dzięki CDP za rujnowanie takiej marki. Nie życzę powodzenia temu woke produktowi
Hahaha Wy wszyscy jesteście WOKE! Bo was kobieta urodziła! Jak to możliwe że kobieta rodzi silnych prawilnych mężczyzn, to jakiś błąd, anomalia w przyrodzie! GTA VI to dopiero będzie gra WOKE!
Kazdy RPG z ambicjami i bez kreatora postaci to chyba jednak zart. Gra role-playing gdzie grasz jedna role, na 3 sposoby. Ale tzytzki pokarzo i pewnie jakis znany pysk zeskanuja dla publiki.