Twórcy Warhammer 40,000: Dark Heresy zaprezentowali nową postać. Epione Spes to uzdrowicielka, która niekoniecznie dba o dobro swoich pacjentów.
Owlcat Games udostępniło nowy zwiastun gry Warhammer 40,000: Dark Heresy, przedstawiający postać Epione Spes, która będzie nam towarzyszyć w podróży. Choć oficjalnie jest uzdrowicielką, nie oznacza to, że nie będzie stanowić zagrożenia.
Epione Spes była niegdyś częścią organizacji Officio Medica, która odpowiada za opiekę medyczną w Imperium – zwalczają choroby oraz przywracają rannych do służby. Bohaterka należała do najwyższych rang organizacji, a przy tym wywodzi się ze szlacheckiej rodziny.
Z niewyjaśnionych przyczyn utraciła jednak swój status oraz najbliższych, co nie przeszkodziło jej w dalszym doskonaleniu umiejętności w dziedzinie medycyny. Gdy w końcu przykuła uwagę Inkwizycji, została uznana za zbyt cenną, by pozostawić ją samej sobie, więc wcielono ją w szeregi organizacji i uczyniono akolitą.
Najpopularniejszy komentarz pod zwiastunem brzmi: „Jestem uzdrowicielem, ale…”, co dobrze opisuje postać Epione Spes. Lekarze Imperium niekoniecznie dbają bowiem o dobro swoich pacjentów. Ich Głównym priorytetem jest przywrócenie ich do pracy za wszelką cenę.
Wystarczy przelotne spojrzenie na Epione Spes, aby dojść do wniosku, że nie budzi ona zaufania. Przyczepione do dłoni długie pazury sprawiają, że bliżej jej wyglądem do złoczyńcy niż lekarza. Znajduje to oczywiście odzwierciedlenie w rozgrywce. Epione Spes nie tylko potrafi leczyć rany za pomocą specjalnych mikstur, ale również zadawać niemałe obrażenia ostrym skalpelem czy miotaczem ognia. Biorąc to wszystko pod uwagę zapowiada się więc bardzo ciekawą postacią.
Warhammer 40,000: Dark Heresy zmierza na PC oraz konsole PS5 i XSX/S. Data premiery nie jest jeszcze znana.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).