W ciągu raptem tygodnia od poprzedniego Motoprzeglądu zebrały się m.in. duża aktualizacja FH6, znacznie większa aktualizacja The Crew: Motorfest, długa prezentacja otwartego świata w AC Evo, premiera Gear.Club Unlimited 3 na PC, PS5 i XSX/S oraz testy Wreckreation 2.
Niecały miesiąc temu pisałem w Motoprzeglądzie, że Forza Horizon 6 przeżywa trudne chwile, krytykowana bodaj ze wszystkich stron. Od tamtej pory sytuacja jeszcze się pogorszyła, gdy do tego doszła wrzawa wokół zaostrzonej cenzury w grze – posypały się bany dla twórców malowań na samochody z mangowymi dziewczynami w stylu zwanym itasha, czyli czymś nierozerwalnie związanym z japońską kulturą motoryzacyjną. Ba, banowane są nawet osoby, które tylko pobrały takie grafiki i wyjechały z nimi na wirtualne drogi.
Microsoft próbuje się bronić, tłumacząc, że dotyczy to wyłącznie sugestywnych grafik, mających jakiekolwiek znamiona seksualności, ale gracze wyrażają sprzeciw, ciskając gromami w dewelopera i wydawcę. Rezultat: na Steamie odsetek pozytywnych recenzji z ostatnich 30 dni spadł do 55%, a całościowa ocena gry do 81%.
W takich okolicznościach ruszyła Seria 6 w FH6, zatytułowana Horizon Meets. Na szczęście dla twórców jej odbiór jest lepszy niż poprzedniej… co oznacza tyle, że tym razem w sieci daje się dostrzec jakiekolwiek pozytywne komentarze – w głównej mierze za sprawą ponownego skupienia się na Japonii (i dodania do gry kultowej Hondy Prelude).
Studio Playground Games połączyło siły z 7-Eleven – to japońska sieć sklepów popularna wśród miłośników motoryzacji. W regionie Nangan tymczasowo pojawił się lokal tej marki z parkingiem, na którym znajdziecie miejsce spotkań (ang. Car Meet), a także „używane” samochody na sprzedaż. W rotacji tych ostatnich uwzględniono trzy modele niedostępne w salonie: 2008 Mazda Furai, 1998 Mercedes-Benz AMG CLK GTR i 1989 Toyota MR2 SC.
Twórcy troszkę się rozkręcają, dodając do FH6 coraz więcej pojazdów i urozmaicając sposoby na ich zdobywanie. W aktualizacji zawarto łącznie siedem darmowych samochodów:
Choć ilościowo mamy tutaj krok naprzód względem poprzednich aktualizacji, trudno cieszyć się z faktu, że wśród bezpłatnych aut nie przewidziano ani jednego prawdziwie nowego egzemplarza. Owszem, 2025 BMW M4 CS nie pojawiło się w żadnej wcześniejszej Forzie, ale w istocie jest to tylko lekko zmodyfikowana wersja modelu 2021 BMW M4 Competition.
Reszta to wozy przywracane z FH5 albo przejmowane z Forzy Motorsport (po trzy sztuki). Rażą zwłaszcza Saleen, którego model pamięta jeszcze początki serii Forza i który ma już w grze odpowiednik (2017 Saleen S7 LM), a także DeBerti Ford Mustang GT uzmysławiający, jak bardzo Playground Games lekceważy głos społeczności – dokładnie dwie osoby wyraziły pragnienie odzyskania tego wozu na oficjalnym portalu do zbierania feedbacku graczy. Trudno znaleźć inne auto, które aż tak nikogo nie obchodzi…
Tym razem „recykling” trudno zarzucić przynajmniej autom z Przepustki samochodowej (ang. Car Pass)… choć to marne pocieszenie, że nowe wozy są rezerwowane dla graczy, którzy płacą ekstra. Tak jak dotychczas, w Serii 6 dodawane są cztery samochody:
Poza samochodami i nową lokacją w aktualizacji umieszczono trochę pomniejszych zmian i zawartości:
Relatywnie ciepły (albo raczej nie całkiem zimny) odzew na Serię 6 w sieci po części wynika z tego, że gracze entuzjastycznie reagują na zapowiedź Serii 7 pt. City Life. Ta ruszy 5 listopada i będzie skupiona na Tokio, dodając na stałe dwie trasy wyścigów w mieście (powszechna jest krytyka, że ta lokacja została słabo zagospodarowana). Poza tym już uprzedzono, że nie mamy co liczyć na więcej niż trzy auta nowe dla serii Forza Horizon (czyt. pewnie znowu dwa wzięte z Forzy Motorsport i jedno faktycznie nowe… mniej lub bardziej).
Ponadto, choć nie wiemy jeszcze nic o planach Playground Games na grudzień, dowiedzieliśmy się ogólnikowo, co czeka nas na początku nowego roku. 21 stycznia zadebiutuje pierwsze z dwóch rozszerzeń – o którym poza datą debiutu wciąż nic nie wiadomo – i tego samego dnia do zabawy dołączą użytkownicy PlayStation 5 w ramach wczesnego dostępu (za preorder edycji Premium). Oficjalna premiera Forzy Horizon 6 na PS5 nastąpi 26 stycznia 2027 r.
Wspomnę jeszcze, że Playground Games wydało również krótkie oświadczenie, w którym deweloper zapewnił, że uważnie słucha krytyki graczy i rozmyśla nad sposobami, by poprawić zarówno przyszłe aktualizacje Forzy Horizon 6, jak i komunikację ze społecznością.

Wreszcie mogę to napisać z prawie pełnym przekonaniem (podkreślam: prawie) – Assetto Corsa Evo dostanie otwarty świat niedługo. Może nawet w październiku.
Studio Kunos Simulazioni przygotowało 14-minutowy film (poniżej), na którym kierujący zespołem Marco Massarutto omówił i zaprezentował nadchodzące atrakcje, zahaczając o ogólny stan projektu i zespołu (który w ostatnim czasie rozrósł się znacząco). Gdybym był złośliwy, powiedziałbym, że nagrano go głównie po to, by przekonać wszystkich, iż w progresji i ekonomii nie ma nic fajnego, a kontrowersyjne porzucenie tych zapowiedzianych „ficzerów” było najlepszą możliwą decyzją – Marco zapętlił się trochę, niemal bez przerwy sławiąc wolność i swobodę w AC Evo…
W każdym razie najważniejsze informacje są takie, że tryb Freeroam od początku będzie dostępny do zabawy jedno- i wieloosobowej, wspierając mody. Twórcy pozwolą nam używać tutaj wszystkich pojazdów zawartych w grze (bez ograniczeń), a także wysiadać z nich i zwiedzać okolicę na piechotę. Wstępnie na okrojonej mapie znajdziemy wyzwania typu time attack (próby czasowe), różne prawdziwe „interesujące miejsca” (ang. PoI), jak również interaktywne stacje paliw, myjnie czy garaże, gdzie naprawimy uszkodzenia bądź zmienimy opony.
Deweloper uprzedził przy tym, że Freeroam będzie rozszerzany z czasem o kolejne obszary, aktywności i inne atrakcje. Pierwsza publiczna szansa na zwiedzenie regionu Eifel nadarzy się podczas targów SimRacing Expo we Frankfurcie w dniach 16-18 października, a aktualizacja 0.10 z otwartym światem zostanie wypuszczona dla wszystkich „niedługo później” – dokładną datę poznamy podczas imprezy. Oby „Kunosi” naprawdę wyrobili się przed premierą GTA VI…
Podczas gdy Forza Horizon 6 dodaje do otwartego świata jeden sklep – i to raptem na cztery tygodnie – The Crew: Motorfest w Sezonie 11 za darmo rozszerzyło mapę o całą nową wyspę pokaźnych rozmiarów (oczywiście na stałe). Ba, nawet dwie wyspy, jeśli ktoś dopłaci 40 zł za dodatek Tomb Raider: Secrets of Ni’ihau (lub 120 zł za Year 4 Pass, który oferuje to DLC i wcześniejszy dostęp do garści samochodów).
Najważniejsze informacje o tych nowościach podałem dwa Motoprzeglądy temu, dlatego tutaj skupię się na tym, czego jeszcze nie wiedzieliśmy, i swoich wrażeniach – zaczynając od tych drugich. Właściwie powtórzę jedynie coś, co już parokrotnie mówiłem: to, co zespół Ivory Tower wyczynia z The Crew, jest po prostu niesamowite. Nie tylko na tle biednej Forzy.
Francuzi znowu pokazali, że nie boją się eksperymentować z różnymi mechanikami – w tym przypadku z wciągarką, która pozwala wchodzić w interakcje z otoczeniem i innymi pojazdami na bazie fizyki – a technologia nie ogranicza ich przed rozszerzaniem mapy we wszystkie strony bez ekranów wczytywania. Otwarty świat Motorfesta jest obecnie na oko trzy razy większy, niż był na premierę – i znacząco przewyższa FH6. I każda kolejna wyspa zostaje udostępniona za darmo (poza małą Ni’ihau z DLC Tomb Raider).
Do tego w Sezonie 11 wprowadzono nowy, alternatywny system eksploracji – odkrywając drogi, charakterystyczne miejsca i siedliska zwierząt (to jeszcze jedna atrakcja dodana w aktualizacji), zapełniamy stylizowaną mapę, a przy okazji odhaczamy wyzwania i odbieramy nagrody. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ten cholerny model jazdy…
Przejdźmy do listy pojazdów i innych maszyn zaplanowanych na Sezon 11 – w porządku chronologicznym:
Data udostępnienia: | Pojazd/maszyna: | Dostępność: |
7 października | 2021 Honda Africa Twin Adventure Sports ES (motocykl) | DLC Tomb Raider |
7 października | 2025 Hyundai Crater Concept | w salonie |
7 października | 1968 Kimberlite HP-18-160 Camina (hydroplan) | DLC Tomb Raider |
7 października | 2013 Mercedes-AMG G 63 6x6 | DLC Tomb Raider |
7 października | 2026 Phazr RC Croft Crawler (samochodzik RC) | w salonie, ale do kupienia tylko za walutę premium (Crew Credits) |
7 października | 2016 Proto A500 Special Edition (śmigłowiec) | DLC Tomb Raider |
7 października | 2018 Suzuki Jimny | nagroda za ukończenie nowej playlisty Kaua’i Expeditions |
7 października | 2018 Suzuki Jimny Winch Edition | Year 4 Pass i w salonie |
7 października | 2008 Suzuki Quadracer R450Z (quad) | DLC Tomb Raider |
14 października | 2026 Bugatti Tourbillon | w salonie |
21 października | 2022 Hennessey Chevrolet Camaro ZL1 The Exorcist | nagroda w trybie Summit |
21 października | 2024 Lamborghini Huracan Sterrato | w salonie |
11 listopada | 2025 Cadillac CT5-V Blackwing | Year 4 Pass, w salonie prawdopodobnie od 18.11 |
23 grudnia | 2020 Automobili Pininfarina Battista | Year 4 Pass oraz w salonie w pakiecie Elite Bundle |
23 grudnia | 2017 Italdesign Zerouno | Year 4 Pass oraz w salonie w pakiecie Elite Bundle |
Poza tym w trakcie sezonu zobaczymy jeszcze pięć samochodów, które na razie nie zostały oficjalnie ujawnione (w tym aż trzy w ulubionej kategorii studia Ivory Tower – Hypercar; jednym z nich będzie prawdopodobnie GMA T.33, które już nieraz dało się dostrzec na materiałach z gry – jest nawet w menu głównym).
Oprócz tego aktualizacja potrząsnęła ekonomią „prestiżowych biletów” (ang. Prestige Tickets), czyli waluty używanej do odblokowywania pojazdów i przedmiotów kosmetycznych, które oryginalnie były tymczasowymi nagrodami w różnych trybach (jeszcze jedna rzecz, która powinna dać do myślenia twórcom Forzy Horizon). Ivory Tower podbiło liczbę biletów zarabianych przez graczy o ok. 50% w skali miesiąca i uporządkowało ceny poszczególnych fantów, by zaradzić gwałtownemu napływowi nowych „dóbr” do biletowego sklepiku.
Z kolei edytor tras (TrackForge) rozbudowano o 200 modułów związanych z wyścigami na szutrze, a przy okazji zwiększono zarobki (w pieniądzach i XP) z przejazdów na trasach innych graczy. Nie zabrakło też, tradycyjnie, dodatkowej muzyki powiązanej z nowymi playlistami (w tym miksu utworów ze ścieżki dźwiękowej z serii Tomb Raider).

To była dla mnie chyba najciekawsza nowa gra wyścigowa drugiej połowy roku. No, nie do końca nowa – wszak Gear.Club Unlimited 3 pierwotnie debiutowało w lutym na Nintendo Switchu 2, teraz zaś dotarło także na komputery osobiste, PlayStation 5 oraz Xboxy Series X i S.
Co jest w niej ciekawego? To samochodówka w starym stylu – licencjonowane samochody, trasy z punktu A do B w malowniczych okolicznościach przyrody, model jazdy plasujący się trochę powyżej kategorii arcade, a do tego tryb kariery z tradycyjną progresją. Dawno nie było na rynku niczego podobnego. No i jest jeszcze dodatkowy smaczek w osobach deweloperów, zebranych pod sławnym szyldem Eden Games, pod którym narodziła się też seria Test Drive Unlimited dwie dekady temu. W GCU pobrzmiewają jej odległe echa.
Niestety, na ten moment pecetowy port to katastrofa. Produkcja wygląda przeciętnie, a jest tragicznie zoptymalizowana i połyka klatki, przez co obraz „żabkuje” bez przerwy i całość okazuje się prawie niegrywalna. Co więcej, z blokadą na poziomie 30 klatek na sekundę gra się lepiej (minimalnie) niż 60 fps lub więcej… przy czym mój Radeon RX 9070 XT nie był w stanie wyciągnąć nawet stabilnych 30 klatek w rozdzielczości 4K mimo przełączenia FSR aż w tryb „ultrawydajności”. Obłęd.
Tym niemniej dałoby się może pojeździć, gdyby nie fakt, że samochody są nader czułe na skręt (na padzie; o graniu na kierownicy raczej nie ma mowy), a twórcy nie pomyśleli o regulacji tego aspektu sterowania. Szkoda, bo poza tym model jazdy sprawia wrażenie dość sensownego jak na segment arcade. Obiecująco wygląda też tryb kariery z ekonomią, klimatycznymi salonami samochodowymi, punktowanymi wyścigami (zwłaszcza pojedynkami na drogach szybkiego ruchu wśród cywilnych aut) etc.
W każdym razie po godzinie udręki dałem sobie spokój – lecz trzymam kciuki za dewelopera, by szybko doprowadził port do porządku. O tym, że nie ja jeden borykam się z poważnymi problemami technicznymi, świadczy zaś ocena na Steamie na poziomie 42% – przy czym obecnie recenzji jest raptem 52, bo gra kosztuje tam aż 178 zł. Wydawca Nacon znowu przeszarżował…
Tak jak obiecałem, spisuję wrażenia z playtestów Wreckreation 2, do których zostałem zaproszony przed tygodniem (zajrzyjcie na Steama, jeśli też chcecie wziąć udział). Wstępnie sequel wypada lepiej niż „jedynka”… ale ta zawiesiła poprzeczkę na wysokości kostek (błyskawicznie mnie wymęczyła), więc jeszcze nie otwierałbym szampana.
Podoba mi się skondensowanie akcji na terenie miasta i okolic na wzór Burnout Paradise, podkręcone poczucie prędkości, bardziej zacięta rywalizacja z komputerowymi rywalami, efektowne kraksy i żywiołowa muzyka. Niestety, model jazdy nadal mnie odpycha – samochody prowadzą się bardzo nijako i nienaturalnie nawet jak na grę arcade, brakuje im choćby delikatnej bezwładności przy skrętach.
Ogólnie rzecz biorąc, na ten moment Wreckreation 2 trąca trochę takim „Burnoutem z Temu” – lecz nie chcę być okrutny, mówimy wszakże o projekcie na relatywnie wczesnym etapie produkcji (premiery spodziewam się nie szybciej niż za rok). Trzymam kciuki za studio When Tides Turn – mimo wszystko to chyba nasza najlepsza szansa na godnego spadkobiercę Burnouta. Na nową odsłonę serii od Criterion Games i Electronic Arts nie mamy co liczyć.
Więcej:Star Wars: Galactic Racer: premiera i wymagania. Gracze na Steam zwracają uwagę na jeden problem
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Krzysztof Mysiak
Z GRYOnline.pl związany od 2013 roku, najpierw jako współpracownik, a od 2017 roku – członek redakcji, znany także jako Draug. Obecnie szef Encyklopedii Gier. Zainteresowanie elektroniczną rozrywką rozpalił w nim starszy brat – kolekcjoner gier i gracz. Zdobył wykształcenie bibliotekarza/infobrokera – ale nie poszedł w ślady Deckarda Caina czy Handlarza Cieni. Zanim w 2020 roku przeniósł się z Krakowa do Poznania, zdążył zostać zapamiętany z bywania na tolkienowskich konwentach, posiadania Subaru Imprezy i wywijania mieczem na firmowym parkingu.