Najciekawsze materiały do: International Karate ++
Nie wiem dlaczego taka niska nota tej gry :/ Ona jest świetna :D ale docenią je raczej osoby które tak jak ja godzinami przesiadywały przed Commodore czy Amigą ;)
Pykałem na Commodore :) supcio gierka


Super giera na C-64 :) Duży sentyment jest do niej.
Z podobnych gier na Commodore miałem też
wcześniejszy International karate, Fist II,
Kung Fu Master, Yie Ar Kung-Fu, Karateka,
Last Ninja, Double Dragon 1,2,3 itp.
www.youtube.com/watch?v=mI9oz2A0PNA
Jest to jedna z najlepszych bijatyk wszechczasów. To nie to co te badziewiaste street fightery czy king of fightery z badziewiastymi tzw special moves jak hujoukeny czy jak to się nazywa tylko prawdziwa bijatyka która mimo archaicznej grafiki jest 100% bardziej realistyczna niż wspomniane wcześniej gówno. Gry typu street fighter 2 itp wyparły prawdziwe bijatyki. Teraz to robią tylko jakieś bijatyki fantasy z setką hujouken'ów.


International Karate + to genialna bijatyka od System 3 wydana w 1987 roku na C-64 i inne 8-bitowce, a później przeportowana w 1988 roku na komputery 16-bitowe. Kontynuacja wysoko ocenianego poprzednika z 1986 roku została wydana prawie półtora roku po oryginale i przebiła najśmielsze oczekiwania swoją jakością techniczną i dopracowaniem. To najlepsza bijatyka lat 80', która pobiła nie tylko wszystkie bijatyki 8-bitowe i 16-bitowe, ale zawstydziła też największe hity automatowe. Twórcy zadbali w tej grze praktycznie o wszystko. Gra mocno wyróżnia się świetnym gameplayem z nieśmiertelną grywalnością, wygodnym sterowaniem, prześliczną scenerią, soczystą kolorystyką, dynamiką, płynnymi animacjami, dużym repertuarem widowiskowych ciosów, toną humoru, kilkoma easter eggami oraz cudowną muzyką, która jest remixem motywu muzycznego z poprzedniej części. Archer Maclean wykonał większość pracy nad rozwojem gry, a muzykę do wersji C-64 ponownie napisał Rob Hubbard, a do wersji na Amigę zaaranżował Dave Lowe.
Gameplay. Rozwinięcie idei znakomitego International Karate (1986) z dodanym trzecim zawodnikiem na arenie tak ryzykowne na papierze okazało się kapitalnym pomysłem. Absolutna innowacja i cud, że to tak zadziałało, bo w teorii 2+1 powinno nie wypalić. Boost do dynamiki gameplayu jest ogromny. Bijatyka trójki karateków na tle zachodzącego słońca w której możemy pojedynkować się równocześnie z dwoma przeciwnikami. Zarówno z żywym przyjacielem (raczej wrogiem) i wojownikiem sterowanym przez komputer bądź przeciw dwóm wrogom sterowanym przwz komputer. Zasadniczo rozgrywka ponownie kręci się wokół turnieju karateków (tym razem trzech) bijących się nawzajem na kwaśne jabłko zdobywając punkty, by zdobywać lepsze pasy. Akcja zaczyna się od białego pasa i przechodzi do żółtego, zielonego, fioletowego, brązowego i w końcu czarnego. Przy czym każdy kolejny poziom jest coraz trudniejszy, bo co raz lepsze pasy przeciwników oznaczają bardziej wymagające AI, które ma co raz wyższy procent najlepszych wariantów uderzeń, które wybiera. Celem jest próba zdobycia sześciu punktów przed innymi lub uzyskanie najwyższego wyniku w 30-sekundowym limicie czasu. Jeśli zawodnik zdobędzie pięć punktów pozostały czas zamienia się na punkty. Drugi karateka w zdobyczy punktowej też przechodzi do następnej rundy, a najgorszy odpada. To fajna koncepcja, która staje się jeszcze ciekawsza dzięki szerokiej gamie ruchów i strategii dostępnych dla wojowników. Mamy do dyspozycji czternaście różnych ruchów dostępnych za pośrednictwem ruchów kierunkowych w połączeniu z przyciskiem Fire. Nowymi ciosami jest między innymi uderzenie główką oraz efektywny cios z wyskoku podczas którego wykonujemy w powietrzu kopnięcie szpagatowe, które umożliwia powalenie dwóch przeciwników na raz. Szybki cios w jądra to niesamowicie zabawne doświadczenie przekraczające tabu co można było wtedy pokazać w grze video. Bez pionierskiego wpływu IK+ Johnny Cage z Mortal Kombat mógłby nigdy nie zrobić szpagatu i wykonać swojego słynnego ciosu w krocze. Jest dużo ruchów i potrzeba mnóstwa praktyki, aby je wszystkie opanować. Na szczęście sterowanie w tej grze na dżojstiku to poezja i jest jeszcze bardziej intuicyjne i przyjemne niż w poprzedniku. Poziom trudności jest progresywny i czuć dopracowany balans rozgrywki, który zachęca nas ochoczo do powrotu po więcej. Płynne manewry podczas walki wyglądają imponująco boleśnie, a wykrywanie kolizji jest ostre jak brzytwa. Całe doświadczenie jest utrzymane w dość komicznym tonie. IK+ oferuje również dwie szalone mini-gry będące przerywnikami zręcznościowymi między pojedynkami. Jedna polega na gorączkowym uderzaniu bomb i unikaniu odłamków. Druga wymaga ochrony przed kulami śmierci za pomocą metalowej tarczy. Prędkość piłek wzrasta dopóki jedna z nich nie przewróci wojownika lub nie zostanie odbitych łącznie 64. Easter egg w grze to między innymi przypadkowy występ Pacmana (kto by pomyślał), peryskop U-boota czasami widoczny w porcie czy spadające spodnie karatece co odkrywało się zupełnie przypadkowo. To niesłuchane, że ta bijatyka pomimo posiadania zaledwie jednego tła totalnie zmiażdżyła konkurencję w latach 80' dzięki szybkiej, responsywnej rozgrywce, kapitalnej grafice i animacji oraz samplowanym efektom dźwiękowym. W skrócie to bijatyka praktycznie doskonała. Niewiele bijatyk historycznie ma taką grywalność jak ta produkcja. To jedna z tych gier posiadających kosmiczną grywalność jakiej w dobie obecnych gier ze świecą trzeba szukać. Archer Maclean to geniusz projektowania!
Grafika i udźwiękowienie. Taka efektowna bijatyka jak IK+ to miód na serce. Ta część ma tylko jedno tło, ale człowieku jakie to jest tło na swoje czasy! Tło wygląda zjawiskowo zarówno na 16-bitowej Amidze i 8-bitowym C-64. Tło jest ruchome i pojawia się między innymi skacząca rybka, ptaki, robak, pająk. Świetna kreska całego tła, cudna kolorystyka i mnóstwo fajnych detali na ekranie, a zachód słońca, który odbija się w migoczącym oceanie to przepiękny widok, który nawet po kilku godzinach grania nigdy nie wydawał się męczyć oczu nawet grając na wielkim ruskim TV Rubinie, który grzał w domu lepiej niż piec. Tło i płynna animacja wojowników sprawiają, że grafika jest znakomita. Animacje są wręcz doskonałe. Wydaje się mi, że wtedy żadna gra komputerowa z postaciami widocznymi z boku na ekranie nie miała tak dobrych animacji jak IK+ w wersjach z C-64 z 1987 i Amiga/Atari ST z 1988. Zresztą czy tak chwalone za animacje Prince of Persia (1989), Another world (1991) i Flashback (1992) mają lepsze animacje postaci niż w tej gry? Nie wydaje się mi. Produkcja System 3 wyprzedzała czasy i na tym polu. Należy też zauważyć, że cienie dla postaci są niesamowicie zaawansowane biorąc pod uwagę 1987 rok. Całościowo to jedna z najpiękniejszych gier na C-64 i świetnie odnalazła się też na 16-bitowcach. Dźwięk jest również niesamowity. Motyw muzyczny to chwytliwa orientalna muzyka, która jest zapętlona, a mimo to nigdy się nie nudzi. Ta zremiksowana ścieżka dźwiękowa z poprzednika w wydaniu na komputer Amiga zdobyła nagrodę „Najlepsza 16-bitowa ścieżka dźwiękowa roku” podczas Golden Joystick Awards w 1988 roku. Muzyka idealnie pasuje do tonu gry i dobrze komponuje się z różnymi dźwiękowymi szaleństwami, które się wokół niej pojawiają. Kiedy pisze szaleństwo mam na myśli, że IK+ ma jedne z najbardziej zabawnych efektów dźwiękowych w historii bijatyk. Sample w większości zaczerpnięto z kultowego filmu "Wejście smoka" z Brucem Lee z 1973 roku. Dźwięki zawierają przesadzone uderzenia czy wyjące krzyki. Ta imponująca kadra efektów dźwiękowych imponująco wzmacnia chaos wydarzeń.
Podsumowanie. IK+ znakomicie wypadło zarówno na 8-bitowym C-64 i 16-bitowej Amidze, która pozamiatała konkurencyjne bijatyki tą produkcją i pokazała po raz kolejny, który komputer jest najlepszy wtedy na świecie. Jedna z najlepszych gier na C-64 w ogóle i jedna z najlepszych gier na Amidze z lat 80'. Świetna też wersja na Atari ST, która ma grafikę identycznę jak na Amidze, ale dźwiękowo przegrywa zarowno z C-64 i Amigą. Porządne wersje też na komputer Amstrad i Spectrum, gdzie twórcy przeszli samych siebie mając do dyspozycji takie ograniczenia sprzętowe wyciskając z nich max. Najważniejsze to to, że ta produkcja w żaden sposób się nie zestarzała i potrafi mocniej się bronić praktycznie od każdej możliwej bijatyki z lat 80' i dużo lepiej bawić niż zdecydowana większość obecnych gier na rynku, które są zbyt schematyczne, nudne i nijakie. Dodanie sporej ilości humoru nie sprawiło, by czuć, że gra coś straciła na tym porównując do poprzedniej części, która jest w poważniejszym tonie. Wręcz przeciwnie. Niesamowicie kreatywne i odważne podejście, którego często brakuje obecnie. Co, by nie mówić to najbardziej spektakularne bijatyki 2d w historii gier to IK+ (1987), Street Fighter II (1991), Mortal Kombat (1992). Zresztą jedyne bijatyki 2d, które zrobiły na mnie duże wrażenie to te z lat 1984-1994, bo potrafiły różnić się między sobą i fajnie zaskakiwać pomysłem na gameplay, a później było kopiuj/wklej z tego co wymyślono dawno temu.
Najlepsze produkcje brytyjskiego studia System 3 to bijatyki International Karate (1986) i International Karate + (1987), action-adventure The Last Ninja (1987) i The Last Ninja 2 (1988) oraz platformówki Myth (1989), Flimbo’s Quest (1990) i Putty (1992). Najbardziej tłustym dla nich czasem okazały się lata 1986-1988, gdy wypuścili cztery wybitne produkcje, które ostro namieszały w całej historii gier i miały niewiarygodną sprzedaż legalnych kopii na C-64 mimo, że większość siedziała i tak na pirackich wersjach. International Karate, International Karate +, The Last Ninja 1 i 2 znał prawie każdy posiadacz C-64, a miało ten komputer ok 20 mln. ludzi. To jest kosmiczna popularność na standarty lat 80', a przecież te gry również pojawiły się na innych komputerach, gdzie też cieszyły się dużym zainteresowaniem. Kosmos.
Wersja na komputer Amiga:
https://www.youtube.com/watch?v=UI2sCZAwIHY&ab_channel=AverageGamer
Wersja oryginalna na komputer C-64:
https://www.youtube.com/watch?v=iO4KgCD1zKM&ab_channel=MingosCommodoreBlog
Wersja na komputer Amstrad:
https://www.youtube.com/watch?v=3SHPCfqMy9k&ab_channel=AmstradManiaque
Wersja na komputer Spectrum:
https://www.youtube.com/watch?v=YjN-ly-o1Jo&ab_channel=SpectrumNostalgia
Wersja na komputer Atari ST:
https://www.youtube.com/watch?v=vGpxvluljjg&ab_channel=AtariGreenlog
Soundtrack z komputera Amiga:
https://www.youtube.com/watch?v=wgvtFD1rd-k&ab_channel=Kuokka77
Soundtrack z komputera C-64:
https://www.youtube.com/watch?v=ZX-Ixb0sy4E&ab_channel=JohnGage