Cześć. Jakoś tak sobie zaczytuje Torę - czyli pięcioksiąg Mojżesza - część starego testamentu w Biblii jakby ktoś nie wiedział.
Przeczytałem pierwszą księgę (genesis) i nawet mi się podobała jak opisywali wybrany ród do Józefa.
Druga księga (exodus) była ciekawa do momentu kiedy autor nie zaczął za bardzo opisywać budowę jakichś przybytków i innych pierdół - co jak ma być wykonane wylczał przez kilkanaście stron aż mnie znudziło na amen.
Czy dalsze księgi np. leviticus będą ciekawsze czy nawet nie zaczynać? mógł się autor lepiej przyłożyć i to ciekawiej opisać bo czytelnika to nudzi to ciągłe wyliczanie.
leviticus to juz w ogole jest porazka, w trakcie pisania autor byl juz po slowie HBO i polowa scen jest pisana tylko pod to zeby byly dobre cliffhangery w potencjalnym serialu