Dzisiaj w osiedlowym supermarkecie przyłapano na kradzieży 21-letniego złodziejaszka. Chciał ukraść kilka czekolad. Ochrona wezwała policje, po czym uhahani panowie policjanci kazali chłopakowi po prostu śpiewać. Jeśli zaśpiewałby "słabo" dostałby wyższy mandat. I tak poniżony chłopak musiał śpiewać piosenki "poznane w przedszkolu", "poznane w pierwszej klasie" itd. Znam kolesia, nie ma lekko w domu. Ostatnią rzeczą jaką powinien zrobić była kradzież, ale czy nie wystarczyło wlepienie mandatu? Trzeba drugiego człowieka upokorzyć na środku sklepu, żeby podnieść swoje policyjne ego?
Jeszcze ani razu policja mi nie pomogła, na mieście nie czuje się bezpiecznie. Ze spraw, które bezpośrednio mnie dotyczą - nic nie działa jak powinno, więc po co komu służba, która poza wlepianiem mandatów za picie piwa w parku nie robi nic?
Brawa dla policji. Gdyby dostał tylko mandat, uśmiechnął by się tylko i następnego dnia poszedłby kraść dalej. A tak poniżony następnym razem pomyśli czy warto. Kiepska sytuacja w domu to nie usprawiedliwienie nawet na najmniejsze łamania prawa.
[2]
I tak poniżony chłopak musiał śpiewać piosenki "poznane w przedszkolu", "poznane w pierwszej klasie" itd.
[3]
brawa dla policji, pokazali temu czekoladowemu przestepcy gdzie jego miejsce. dzis czekoladki, jutro potrojne morderstwo!
No to jak nie ma lekko w domu, to policjanci wykazali się więc dobrym sercem i zamiast wlepić mu mandat, narobić przykrości (i miałby wtedy jeszcze ciężej w domu + inne konsekwencje), kazali zaśpiewać. Jak dla mnie to ten złodziej powinien jeszcze podziękować, że poszedł wolno bez żadnych konsekwencji.
aope - Jeśli zaśpiewałby "słabo" dostałby wyższy mandat Mandat i tak dostał. Nie wiem, czy według nich zaśpiewał "słabo", czy "dobrze".
Powiedzmy że zastosowali skuteczny sposób na prewencję.
Jak się powstydzi trochę to może następnym razem się zastanowi.
Szkody żadnej nie poniósł, prawda?
Teraz bezie mogl spiewac JP100% koncertowo.
Rzeczywiście, nie pomyślałem o tej sprawie w ten sposób. Postawiłem się w sytuacji chłopaka, w oczach mam tylko obraz wyśmiewających go nierobów zwanych policją.
Teraz bezie mogl spiewac JP100% koncertowo.
Boże, dlaczego na tym GOL-u jest tak sucho?:(
Polej.
A po co kradł? Jak dla mnie powinien dostać jeszcze kilka razy pałą i na 48 godzin gnoja. Sorry, radykalny jestem :D
Metoda przywodzi na myśl czasy okupacji hitlerowskiej (chyba zbyt dosadne). Może jest jednak skuteczna?
Bardzo dobrze, że zgnębiono społecznego śmiecia, z drugiej strony obawiam się, że efekt terapeutyczny będzie odwrotny do zamierzonego :(
Policja ponad prawem
W Polsce i nie tylko, oczywiście, że tak.
Prosty przykład zachowania ludzi, którzy kiedyś też byli wyśmiewani i wyszydzani, więc teraz odbijają sobie na złodziejaszkach.
http://greenie.wrzuta.pl/audio/61Q9ipDKEDE/the_analogs_-_dzieciaki_atakujace_policje
Tyle.
EDIT. Żeby nie było, pełen szacunek dla służb zajmującymi się morderstwami i innymi poważnymi przestępstwami. Niestety większość prewencji to półgłówki i nie prezentują nic więcej niż w pokazanym przykładzie.
No, GOL jak zawsze niezawodny. Juz wiem, ze kradzież czekolad jest ok... To jutro idę chyba zajumać parę, zawsze chciałem sprawdzić czy ta gorzka z chili jest dobra, to wezmę, no i mam ochotę na mlecznego i jagodowego Lindta... (co, wedla po 2,9 mam kraść? No, mozę sie na kasztankową z Wawela skuszę)...
dobra, nie wsyscy ww atu tak tiwrdza, wlasciwie jednostki. Ja jednak podzielam zdnaie większosci. Co prawda nie zaprzecze, ze pewwnie panowie z prewencji nie sa zbyt inteligentni i zapewne moze mocno zniesmaczyc, ze mieli z tego autentyczny ubaw, ale jednak taka "siara" moze choc troche da mu do myslenia...
BTW - u mnie ciekawa scena bylo jak zgarniali z klatki menela, na czworakach właściwie gramolił sie do nyski, a panowie policjanci uchachani jak nigdy wołali "chał chał!" i "do budy" :)
Zajebisty pomysł, następnym razem kolo się zastanowi parę razy zanim coś ukradnie :)
to co wypisujecie jest przerażające .
nie różnicie się nic od średniowiecznej gawiedzi . Ja na waszym miejscu ostrożny bym był w wyrażaniu zachwytu .
Może się zdarzyć ze policjant zamiast wręczyć mandat za jakieś wykroczenie drogowe wyjmie z bagażnika dyby . też będziecie zachwyceni ?
rvc --> tu nie chodzi o to żeby złodziej był zachwycony. Chodzi o to żeby kara miała funkcję prewencyjną. A głupi mandacik takiej nie ma.
no to za przechodzenie na czerwonym wprowadźmy inne publiczne kary. ( wszak mandat to bzdura)
to co zrobili policjanci jest poniżej krytyki .to sa zwykłe chłystki a nie policjanci .
sostaje tylko śpiwać...
;p
Nie no, ja mam nieco ambiwalentne uzucia, ale jak sobie wyobraże takiego osiedlowego zioma-cwaniaka chcacego buchnac ze sklepu parę czekolad, to serio, jakoś przechodzi mi oburzenie i sądze, ze jednka nie bylo to paradoksalnie w tym przypadku tak głupie.
zresztą trudno ocenic cala sytuacje nie bedac świadkiem - nie wiem czy niebiescy to byly akurat skończone buraki, czy moze znajomy tez sie przyłożył swoim zachowaniem do takiego potraktowania.
W kazdy razie jak przyjdzie juz cos kupic, to pewnie pani ekspedientka z uśmiechem zagai "o, pan śpiewak przyszedł"... :D
I nie, nie jestem za zakuwaniem w dyby staruszek przechodzących na czerwonym, ani za nakazywaniem kierowcom przekraczającym prędkość odstawiania Kiepury na dachu samochodu.. choc to ostatnie... :evil:
gość był waflem i tyle. Z jakiej racji miałby śpiewać? spałowaliby go za sprzeciw? lol
równie dobrze mogliby mu kazać rozebrać się do majtek i pewnie też by posłuchał
oczywiście większość tutaj to banda przygłupów, bo skoro łamanie prawa jaką jest kradzież i wystawienie mandatu ma nauczyć pokory poprzez publiczne upokorzenie to dlaczego by nie wprowadzić podobnego procederu gdy ktoś przejedzie na czerwonym świetle... prócz mandatu jeszcze założenie damskiej kiecki i przejście się po centrum handlowym... no bo przecież "kara musi mieć funkcję prewencyjną a głupi mandacik takiej nie ma"
Widzisz, to jest specyfika naszej Policji (i nei tylko naszej, w krajach słowiańskich i południowoeuropejskich jest podobnie). U nas panuje pewne rozluźnienie zasad, co oznacza, że Policja czuje, że może działać w sposób nieregulaminowy, jeżeli odniesie to lepszy skutek, zaś obywatele wiedzą, że mogą się z Policją dogadać.
Z jednej strony - takie zachowanie jest dobre, bo czasami da się "wyprostować" młodych ludzi nie przyczepiając mu etykietki kryminalisty. Z drugiej - odejście od regulaminów ma tendencję do eskalowania, co rodzi korupcję oraz psucie prawa. Jak przy każdym zachowaniu nieregulaminowym, wszystko zależy od człowieka - trafi się "diadia Stiopa", opisane zachowanie będzie lepsze od regulaminowego; trafi się niedojrzały chłopaczek z kompleksami - będzie dużo gorsze.
Pamiętaj, że policja nie może w takiej sytuacji "wystawić mandatu", bo kradzież w sklepie to nie wykroczenie drogowe. Jest to normalne wykroczenie karane z k.w., więc chłopak powinien trafić pod sąd, który co prawda mógłby orzec grzywnę, ale tak czy inaczej byłby to wyrok sądowy za przestępstwo pospolite. Być może policjanci również znali jego sytuację i nie chcieli do tego doprowadzić.
Szacunek, rvc. Tak z kazdym kolejnym postem otwieralem szerzej oczy ze zdumienia. Tez mi przyszlo do glowy porownanie ze sredniowiecznymi karami pregierza - ta sama "prewencja" czyli publiczne upokorzenie. Tam tez ludzie doskonale sie bawili, jak na festynie.
Dzikouak > zgodził bym sie z tobą gdyby to było parę pał na dupe w ustronnym miejscu.
to było zwykłe upokorzenie
ps, kradzież do jakiś sumy jest wykroczeniem zdaje sie
Dzikouak oczywiście... bo policjanci są także biegłymi psychologami i wiedzą, że taka forma kary będzie lepsza i nie odbije się na psychice chłopaka.
Możemy dalej sobie pofantazjować i założyć że kawałek dalej była grupa znajomych, kto wie... może nawet jakieś fajne dziewczyny... teraz wśród znajomych docinków nie będzie końca, a mało znamy historii gdzie takie psychiczne gnębienie eskaluje do np. gwałtów czy zabójstw ?
To właśnie słabi psychicznie są zdolni do czegoś co potem będzie zdobiło pierwsze strony gazet z nagłówkami "gdzie wtedy byli rodzice?"
dlatego policja nie jest od wymyślania kar . zresztą nie wydaje sie by policjanci myśleli o prewencji a bardziej o "dobrej" zabawie;Moim zdanie dla takich baranów nie powinno byc miejsca w policji, Policje widzę profesjonalna ,stanowcza budzącą respekt.
kij ma 2 konce
kiedyś byłe świadkiem jak przetrzepali 14 latków grających na osiedlowym stole w pingla. czaple w oknach a ci im kipisz robią. gdy zwróciłem uwagę ze niepotrzebnie robią sensacje i mogli by dyskretniej ie na oczach sąsiadów stałem sie kolejnym podejrzanym. No i sie zaczęło sprawdzanie telefonów i docinki . łepki trzeba przyznać nie gapcie byli i dostosowali sie do mojego poczucia humoru.
policjant > proszę wyjąc baterie
ja > nie wiem jak ,
policjnt > nieudolnie próbuje na siłe
ja > popsujesz będziesz płacić , a to nie sa tanie rzeczy
małolat > no tak trochę techniki i sie gubi
policjant > co pan tu robi ?
ja>> z obcymi nie rozmawiam . Mama uczyła
policjant > pokazuje nr na rękawie
ja > a co ja sie panu peslem przedstawiałem ?
itd itd
@Coy2K
Dzikouak oczywiście... bo policjanci są także biegłymi psychologami i wiedzą, że taka forma kary będzie lepsza i nie odbije się na psychice chłopaka.
Nie przeczytałeś dokładnie tego, co napisałem. Wyraźnie zaznaczyłem, że to ma sens wyłącznie w przypadku doświadczonych policjantów, którzy na pracy z nieletnimi znają się lepiej niż niejeden psycholog po studiach. A co do odbicia na psychice, przecież takie działanie miało się odbić na psychice :8] Zasada podwójnego efektu w działaniu.
Nie bronię policjantów, bo nei znam sprawy, ale sądzę, że chyba nie zauważasz alternatywy. Uważasz, że gdyby gość został zatrzymany i trafił pod sąd, a następnie do więzienia (skoro jest pełnoletni, dostałby wyrok "po pełnym programie" a jeżeli był biedny, to raczej nie nałożonoby na niego grzywny) to jego psychika by na tym nie ucierpiała?
Pamiętaj, że policja nie może w takiej sytuacji "wystawić mandatu", bo kradzież w sklepie to nie wykroczenie drogowe. Jest to normalne wykroczenie karane z k.w., więc chłopak powinien trafić pod sąd, który co prawda mógłby orzec grzywnę, ale tak czy inaczej byłby to wyrok sądowy za przestępstwo pospolite. Być może policjanci również znali jego sytuację i nie chcieli do tego doprowadzić.
Nie znam się za bardzo na prawie, ale kradzież bodajże poniżej 250 złotych, to wykroczenie i jest nakładany mandat na miejscu.
Dzikouak to chyba Ty czegoś nie rozumiesz, albo po prostu wykazujesz się jakimś patologicznym myśleniem.
Co to za wytłumaczenie, że doświadczony policjant może sobie wyznaczać jakieś dodatkowe kary, które służą raczej jego ogólnej uciesze ?
I ten policjant musiałby być chyba Monkiem/Holmesem, który jest w stanie po paru minutach stwierdzić czy młokosowi należy się kara więzienia, mandat + upokorzenie czy może tylko mandat karny...
I co to za debilna analogia... że kradzież to więzienie ergo można zastosować upokarzającą karę w celu zmniejszenia wyroku a nieprzepisowa jazda to tylko mandat ergo należy się tylko mandat według taryfikatora?
W obu przypadkach interweniuje policja czyż nie ? więc równie dobrze mogliby wymyślać sobie dodatkowe zadania dla piratów za kółkiem, no bo czemu i nie pójść krok dalej ?
Nie rozumiesz jednej rzeczy - po to jest kodeks karny żeby się go trzymać i jeśli młodego czeka sąd to niech tak będzie... myśle że przyjąłby to na większym luzie niż fakt, że paru niedowartościowanych funkcjonariuszy gnębiło go psychicznie przy zgrai gapiów. Może nawet ktoś to nagrał komórką i wrzuci kiedyś na YT, ciekawa perspektywa prawda ?
ps. w takim razie może opracuj taki taryfikator kar... co proponujesz za pobicie ? Myślę że dobrym pomysłem byłaby defekacja w złotych tarasach, wetknięcie zapałek w swoje "dzieło", podpalenie ich i śpiewanie "happy birthday to me"
[3] oraz reszta
Jesteście bandą skończonych debili. Wypierdalajcie do Rosji jak podoba się wam gdy policja przekracza swoje uprawnienia. Policja nie jest od wymyślania kar, a od ich egzekwowania. Nie wspominam o tym, że jak kiedykolwiek przekroczyliście prędkość podczas jazdy samochodem to jesteście jeszcze gorsi od tego dzieciaka. On potencjalnie mógł ukraść 6zł, wy potencjalnie mogliście kogoś zabić. Wy śmiecie.
Znam kolesia, nie ma lekko w domu. Czy sytuacja w domu zwalnia kogoś od przestrzegania prawa? Nie. Jakby jeszcze wziął jedną czekoladę, ale wziął kilka. Jedno jest pewne, zapamięta ten dzień do końca życia. Zresztą... Policjanci na miejscu mieli go pytać o relację z ojcem i jak wspomina babcie? A jakby się okazało, że pochodzi z bogatego domu, z kochającą rodzinką to wtedy od razu stryczek?
Znam ludzi, którzy mieli tragiczną sytuację w domu, czystą patologię i wyszli na ludzi.
W niektórych krajach by mu maczetą rękę ujeb** i nikt by nie płakał nad jego losem.
rvc - no tak, poniżanie chłopaka w sklepie jest złe. Ale bezczelne traktowanie i poniżanie policjanta, który (oh!) spisuje dwóch gówniarzy przed blokiem już jest ok?
... Trzeba się było dołączyć do śpiewania, chłopakowi byłoby raźniej ;]
Jak zabawnie ludzie usprawiedliwiają swoje własne grzeszki a innych potępiają - pierdoleni hipokryci. To co Tomek zrobił było złe, to co ja zrobiłem było w porządku. Prawo przecież w tym przypadku jest głupie, a w tamtym mądre.
Fett - Przekroczyłeś kiedyś prędkość? Powinno ci się uciąć stopę. Ściągałeś coś z internetu? Powinno ci się odrąbać dłonie.
Znam kolesia, nie ma lekko w domu- ojej juz zaczalem plakac .....chlip chlip , wzruszylem sie.
To ze ktos nie ma lekko w domu nie skazuje go na bycie przestepca.To jest jego wybor .
On walczy o swoja kryminalna przyszlosc i o pobyty w wiezieniach i o zniszczenie swojego zycia.
Generalnie zlodzieje zawsze wpadaja nawet jak sa zorganizowaniu ,rachunek prawdopodobienstwa jest przeciw nim.
A ze na dodatek sa glupi to wpadaja.
NIe spotkalem jeszcze nie glupiego zlodzieja , szczerze mowiac.
Charles Earl Grey -
1. Nigdzie nie napisałem, że powinno mu się odrąbać rękę. Napisałem, że gdzie indziej by mu na krawężniku odrąbali i nikt by nawet na to uwagi nie zwrócił...
2. Pewnie i tak w to nie uwierzysz, ale nigdy nie przekroczyłem prędkości o więcej niż 9-10 km/h. Czyli w taryfikatorze. Pewnie to za sprawą samochodu, którym się wożę :P
3. Jak zabawnie ludzie usprawiedliwiają swoje własne grzeszki a innych potępiają - pierdoleni hipokryci. Inaczej byś śpiewał, gdyby to Tobie ktoś w autobusie miejskim z kieszeni wyciągnął kilkanaście złotych. Bo akurat dla mnie nie ma różnicy czy złodziej kradnie z "mojego" sklepu towar o wartości kilkunastu złotych czy te pieniądze wyciąga mi po prostu z kieszeni.
Znam kolesia, nie ma lekko w domu
Rozumiem, że czekolada jest niezbędna do życia a właściciel sklepu powinien rozdawać wszystko za darmo bo przecież jemu też dają free...
21-latek kradnący czekoladę? Żałosne.
ta... z tego co piszecie widzę, że wszelkie prawa nam nie są potrzebne. Po co jakieś regulacje, przepisy, procedura - niech każdy policjant chodzi z odtwarzaczem i np. za drobą kradzież trzeba będzie puszczany podkład karaoke i np. trzeba będzie zaśpiewać "małgośkę" a za kradzież o wysokiej wartości "dziwny jest ten świat". Policjanci niech wystawiają noty i na tej podstawie ustalają wysokość mandatu.
edit: i nie jest mi żal chłopaka bo jestem uczciwy i takie czyny zawsze potępiam. Niemniej jednak państwo i jego organy i instytucje mają działać na zasadach ustalonych, a nie w samowolce.
policja sie wpisuje w standarty obowiazujace w srodowisku zlodziei .Unali calkiem slusznie ze wieksza kara dla niego bedzie upokorzenie go w sklepie ( wiecej sie juz raczej w nim nie pokaze) a sam mandat niewiele by dal bo i tak pewnie nie zaplaci.
Znam kolesia, nie ma lekko w domu
Właściciel sklepu to ma lekko, czekolady zalegają mu półki.
"policja sie wpisuje w standarty obowiazujace w srodowisku zlodziei"
> serio tak uważasz ?
Policja nie jest od wymyślania kar. Kropka. UB już było.
Dajmy przyzwolenie na to, następnym razem przy przekroczeniu prędkości, pan policjant zaproponuje wam zatańczyć Krakowiaka z gołą dupą na poboczu w celu obniżenia mandatu.
Zaproponowac moze. Gorzej jak ci rozkaze to zrobic.
Do wszystkich, którzy dojebali się jak rzep psiego ogona "nie ma lekko w domu" - bardzo proszę nie wyciągać kawałka zdania z kontekstu, ok? Wyraźnie napisałem, że kradzież to ostatnia rzecz jaką powinien zrobić(dla debili, którzy nie rozumieją wyjaśnię - absolutnie nie powinien kraść), a panowie policjanci są zmuszeni do wyegzekwowania prawa w należyty sposób, a nie robienie szopki w sklepie mając do tego ubaw jak nigdy.
Czekam na dzień, w którym złapią was na suszarce, wlepią mandat i każą siadać na antenie samochodowej gołą dupą - już więcej prędkości nie przekroczycie, prewencja to podstawa!
Jak "kaza" to zlamia prawo ale jesli mandat bedzie z przedzialu "100-500" zl i panowie powiedza "damy 100 zl jak pan sobie nalepi "karnego kutasa za wyprzedzanie na ciaglej" - no to czemu nie? Prewencja niejedno ma imie. Syn znajomego z malej miejscowosci uwierzyl, ze jest gangsta i wdal sie w jakas dilerke - na dysce zlapalo go za reke policja. Ale ze byli to znajomi jego ojca, to zaprowadzili go do radiowozu, przywalili pala na d... solidnie pare razy, towar spuscili w kiblu i puscili wolno, pouczajac, ze drugim razem juz tak mili nie beda - zamiast zamknac i chlopakowi schrzanic pare lat zycia. Ojciec jest wniebowziety bo chlopaki argumenty przez d... najwyrazniej trafily do glowy i ogolnie (a bylo to 2 lata temu) wyszedl na ludzi, teraz na studia bedzie szedl, itd.
Ale oczywiscie - wredni gliniarze, postapili niezgodnie z prawem, skrzywdzili chlopca i naruszyli jego godnosc.
Prewencja niejedno ma imie.
kubicBSK --> Skoro spiewal znaczy uznal ze piesy mialy prawo mu kazac. Zadne "musial", przyjal ich zasady gry a ty piane toczysz.
[51] co ma kradzież do łapania na suszarkę? Ile Ty masz lat? Bardzo dobrze zrobili, mandat zapłaci i by próbował więcej a tak jak idiote z niego zrobili to może da spokój z kradzieżą czekolady w wieku 21 lat --->
@Yancy
Ale opisywany tu przykład to pikuś. Żeby uzdrowić sytuację to trzeba by było rozpieprzyć cała tę strukturę umocowaną w dawnej UBecji i innych służbach i odbudować to na nowo. Problem polega na tym, ze "ryba psuje się od głowy", a o ile w Policji jest mnóstwo młodych krawężników, to na wyższych stanowiskach są stare wygi ze starego ustroju i ich ludzie. A żeby było sensownie "stalowo", a nie "falowo" (bo zachowanie policjantów kojarzy mi się jakoś z "falą" w wojsku, może niesłusznie), to wszystkim muszą zarządzać kompetentni, uczciwi ludzie.
Po przedostatniej modyfikacji Ustawy o broni i amunicji w roku 2003, policja wydała prawem kaduka "rozporządzenie" wymagające sprzedaży prochu czarnego na pozwolenie na broń myśliwską lub sportową jawnie sprzeczną z Ustawą. Podkreślam - policja próbowała egzekwować przepisy jawnie sprzeczne z Ustawą regulującą obrót bronią palną i materiałami wybuchowymi. I co? I nic, wielu sprzedawców posłusznie stosowało się do bezprawnego rozporządzenia, żeby nie stracić koncesji. Ci,którzy próbowali walczyć byli odsyłani z kwitkiem. Dopiero kiedy zaczął się robić w tej sprawie smród, policja wycofała się takich działań, ale żadnemu z pomysłodawców, o ile mi wiadomo, włos z głowy nie spadł.
Więc jeżeli tak jest na górze, to ciężko się dziwić, że na "dole" standardy policyjne dość mocno odbiegają od tych panujących w normalnych krajach (to jest to psucie prawa). Ale to, niestety, spuścizna po dawnym ustroju i trochę czasu minie, zanim się sprawa unormuje.
Kharman - a skąd miał wiedzieć jak się zachowa policja? Śpiewał, bo powiedzieli, że jeśli nie zaśpiewa dostanie 400zł mandatu.
[54] Ile Ty masz lat? Zaczynają sie "argumenty":>
A co ma kradzież do łapania na suszarkę? Według waszej logiki, poniżanie jest skutecznym działaniem prewencyjnym, a więc dlaczego by nie zastosować takiej metody w prawie drogowym? Przecież możesz kogoś zabić przekraczając prędkość. Lepiej na pewno zadziała wymyślona na poczekaniu metoda panów z drogówki, niż twardo ustalony przez prawo mandat.
Jeszcze ani razu policja mi nie pomogła, na mieście nie czuje się bezpiecznie.
Akurat ja w swoim mieście czuję się bezpiecznie, ale jeśli chodzi o policję, to kilka dni temu
gdy czekałem w kolejce w Mc Drive, to gliniarz po prostu się wepchnął (pieszo i to w "mak drajfie")
a ja musiałem czekać aż usunie dupsko... Skandal!
Jakby jeszcze wziął jedną czekoladę, ale wziął kilka.
a ja myślałem Fett że coś w tej głowie masz, szkoda że to nie było pisane pierwszego kwietnia to przynajmniej jakieś złudzenia byś zostawił
Coy2K - Gdyby wziął jedną czekoladkę mógłby, się chociaż tłumaczyć że nie miał nic słodkiego w gębie od tygodnia bo go nie stać. Branie kilku to już zachłanność;) A na poważnie - powinieneś wyczuć nutkę ironii w tamtej wypowiedzi...
A swoją drogą pewnie go kumple podpuścili. Nie wierze, że można być aż tak głupim, żebym podpierdalać czekolady hurtem ;)
Kiepska sytuacja w domu to nie usprawiedliwienie nawet na najmniejsze łamania prawa.
"7 przykazanie to nie zaden grzech
jak komus na mysli jest chleb"
Nie wiesz, nie pisz.
kubicBSK --> wybacz ale koleś ma zdaje się wyłącznie sznurek między uszami skoro uważa ze śpiew go od mandatu uratuje.
[61]
ehe, faktycznie debil, wierzyć panom policjantom. kto by im wierzył?
Kharman - to był tekst w stylu - "jak zaśpiewasz ładnie - dostaniesz mniejszy mandat". Pewnie się mocno zestresował w takiej sytuacji i o Boże, uwierzył im!
To zaskakujące jak wiele osób pochwala postępowanie policji. Może dlatego, że zarysowuje się niektórym w głowach kontrast między złym (złodziej czekoladek), a tymi dobrymi (panowie policjanci). Niestety rzeczywistość nie jest tak czarno-biała jak się niektórym wydaje. Policja często zwyczajnie, lekko mówiąc, nagina przepisy. Sytuacja z postu 1 jest jedną z wielu, jakie codziennie odgrywają się z naszej pięknej ojczyźnie. Nie wiem czy to zaszłości z poprzedniego ustroju jeszcze, czy po prostu z cechy narodowej "Polak Polakowi wilkiem", czy ze słabego szkolenia policji i braniu do niej osób z kompleksem władzy ? Nie wiem, może wszystkiego po trochu. W każdym razie policja nie jest od tworzenia kar tylko od ich egzekwowania. Kary mają enumeratywnie wyliczone czy to w K.W. czy to w K.K. i nie mają kompetencji do tworzenia prawa. W zasadzie policja nie jest władzą, jest stworzona dla służenia obywatelom, niestety rzeczywistość mamy zgoła inną. Już sam zwrot "panie władzo" powinien zostać wycofany z obiegu ze względu na jego barwę :) . Myślę, że jakby sytuacja z pierwszego postu została nagrana przez kogoś to panowie policjanci ładnie by zatańczyli jakby im sąd zagrał. W samym tylko k.k. jest mowa o zasadzie humanitaryzmu i poszanowaniu godności człowieka. Może się wydawać Wam to dziwne ale nawet wielokrotny zabójca ma godność którą należy respektować. I żaden zwykły krawężnik nie jest od stosowania samowoli. Niestety brak szacunku dla obywatela przejawia się w zwykłych codziennych zdarzeniach, w których niekoniecznie są sprawcy i pokrzywdzeni. Ci, którzy popierają takie zachowania policji albo nie wychodzą z domu, albo mają założone różowe okulary, które nieco przekształcają rzeczywistość. Pamiętajcie, że pochwalając takie zjawisko sami sobie poniekąd zaciskacie pętle na szyję i kiedyś to się może odbić nas Was w spotkaniu z "panem władzą", czego Wam nie życzę.
Mati176 - zainspirowales mnie tym zanegowaniem zwrotu "panie władzo". Nie wiem czy bede mial okazje, a jesli taka sie nadazy to nie wiem jakie beda okolicznosci, ale nie omieszkam zwrocic sie do mundurowego wtedy "panie służbo".
W koncu ciagle sie slyszy ze "służby mundurowe" to czy tamto ...
Spora czesc mundurowych z ktorymi mialem do czynienia z racji wieku "prosze pana" to do mnie by sie mogla zwracac :)
Policjanci, przynajmniej oficjalnie, chwala sie tym ze sluza spoleczenstwu. Mysle ze nie powinni sie obrazac w takiej sytuacji na "Panie służbo", skoro przez dlugie lata delektowali sie owym (nomen omen) niezasluzonym "Panie władzo".
poltar >> bardzo dobry pomysł > a wybrałeś sobie juz repertuar ma wypadek nie zrozumienia intencji ?
wiesz > na władze nie poradzę<
ps. kiedyś mi odbiło i zwracałem sie do trepów "towarzyszu poruczniku-kapitanie"
az jeden zapytał > to wy W....... w partii jesteście ?
@ poltar
Z ostrożności radziłbym jednak używać zwrotów z [66] dla własnego dobra, bo jako "pan władza" może dodatkowo przy kontroli przetrzepać Ci w ramach prewencji bagażnik przy kontroli, a akurat będziesz się spieszyć do dziewczyny / żony :)
rvc - dlatego powiedzialem ze w zaleznosci od zastanych okolicznosci. Gdyby jednak doszlo do takiej sytuacji to zaspiewalbym tylko jedno - żądanie natychmiastowego zawiezienia mnie na komende i rozmowy z przelożonym. W przypadku oporu - bezposredni telefon na 997 z prośbą o przysłanie patrolu.
W obu przypadkach drugi telefon do reportera TVP Info, ktory tak sie sklada jest na tyle bliskim przyjacielem, że z operatorem bylby na miejscu najszybciej jak to tylko mozliwe.
Jeśli Ty tak serio to zachęcam do podzielenia się nabytymi doświadczeniami z takiej sytuacji i opisaniem reakcji policji na użyty w zastępstwie zwrotu "panie władzo" - "panie służbo" :)
Ja jak najbardziej na serio, mam na to coraz wieksza naprawde ochote. Zdajac sobie sprawe ze narazam sie chocby na bardzo szczegolowa kointrole np samochodu. Mialem juz raz "przyjemnosc" tak kontrole obserwowac, wystarczylo sie troche postawic "sluzbie". Klopot tylko w tym ze mam z nimi do czynienia dosc rzadko.
Jeszcze wyjasniam o co chodzi z tym ewentualnym telefonem o patrol, bo nie wynikalo z moich slow dlaczego :)
Chodziloby o to ze poinformowalbym ze zatrzymalo mnie dwoch policjantow co do autentycznosci (lub stanu trzezwosci) ktorych mam watpliwosci na co wskazuje ich dziwne zachowanie.
Rzecz w tym ze ostatecznie karac i tak moga tylko na podstawie KPK lub KPC, a tu nie byloby nawet obrazy funkcjonariusza na sluzbie.
Swoja droga ciekawi mnie czy ci policjanci z 1 posta mieli czapki na glowach swoje. Nadal istnieje obowiazek by w trakcie wykonywania czynnosci mieli, jesli nie maja to nie sa na sluzbie i mozna ich olac :) (dlatego we wszelkich programach gdzie patrole jezdza z kamera wyraznie widac ze policjant po zatrzymaniu kogos przed wyjsciem z radiowozu zawsze zaklada czapke). Ale to tak na marginesie ciekawostka, swoja droga dowiedzialem sie tego od znajomego policjanta wlasnie :)
PS. W sumie przy najblizszej okazji na prywatnej niwie zapytam go co o takim czyms sadzi.
Ja jak najbardziej na serio, mam na to coraz wieksza naprawde ochote. Zdajac sobie sprawe ze narazam sie chocby na bardzo szczegolowa kointrole np samochodu. Mialem juz raz "przyjemnosc" tak kontrole obserwowac, wystarczylo sie troche postawic "sluzbie".
Skoro na serio to powodzenia w tej praktyce, ale to jak walka z wiatrakami i może Cię niestety spotkać parę nieprzyjemnych sytuacji, a w najlepszym razie narazisz się na mentorski ton, który również jest często stosowany przez panów policjantów. Najlepszy efekt jest wtedy jak morały zaczyna Ci prawić młodszy gość od Ciebie :D . W każdym razie sam jak już mówiłem wyczulony jestem na zwrot "pan władza" bo nie jest on adekwatny do roli jaką (przynajmniej teoretycznie) powinni spełniać niebiescy i również nie polecam go używać innym bo to rozbestwia :) .
Klopot tylko w tym ze mam z nimi do czynienia dosc rzadko.
Jak dla mnie to błogosławieństwo, chyba że ktoś jest masochistą ;) .
Rzecz w tym ze ostatecznie karac i tak moga tylko na podstawie KPK lub KPC, a tu nie byloby nawet obrazy funkcjonariusza na sluzbie.
Raczej w codziennych sprawach to znajdzie zastosowanie K.W czy bardziej Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Podejrzewam, że jakby byli naprawdę wredni to dali by Ci mandat za nieuzasadnione wezwanie bo Ci "pierwsi" policjanci wykonywali swoje obowiązki należycie i działali w ramach kompetencji. Ale to tylko dywagacje.
Nie rozumiem skąd to oburzenie. Policja ma swoje "widełki" kwotowe na mandaty, i wybierają sobie "uznaniowo". Mogli mu przywalic maksymalny wymiar i dać spokój. Zamiast tego dali mu szansę ( z której nie musiał korzystać, zmusić go przecież nie mogą). Ja bym skakał ze szczęścia, gdyby w kieszeni zostało np. 300 zł więcej, w zamian za zaśpiewanie głupiej piosenki (zwłaszcza, gdybym miał trudną sytuację tak jak ten chłopak).
Brawo dla funkcjonariuszy za wyrozumiałość.
Ps. Kraść to nie wstyd, ale zaśpiewać piosenkę to już jak najbardziej?
dlatego powiedzialem ze w zaleznosci od zastanych okolicznosci. Gdyby jednak doszlo do takiej sytuacji to zaspiewalbym tylko jedno - żądanie natychmiastowego zawiezienia mnie na komende i rozmowy z przelożonym. W przypadku oporu - bezposredni telefon na 997 z prośbą o przysłanie patrolu.
mlodys i ..... z tego co widze ,ale mam rade sprobuj tak zrobic :))
szybko sie przekonasz ze wkurzanie policjantow nie jest dobrym pomyslem na spokojne zycie .
Skakanie jak zagraja (prawie doslownie) tez nie.
Ja mowie o sytuacji ktora zasugerowal rvc, ze beda probowali nabijac sie z goscia ktory od ponad 20 lat placi z wlasnych zarobkow na nich podatki. Stad tez owo "Mlodys ..." potraktuje jako komplement :)
Mati176 - maksymalne kary pieniezne za nieuzasadnione wezwanie to 1,5k plus ewentualna nawiazka 1k. Nie sa to jakies niewyobrazalne kwoty na ktore sobie nie mozna pozwolic, niemniej orzekane sa dosc rzadko (i wlasciwie nigdy w maksymalnej wysokosci) przed sad rejonowy - nie wiem czy pamietasz dosc glosne sprawy z konca lat 90-tych kiedy po Polsce dosc sporo udawanych patroli jezdzilo próbując wymuszac "mandaty". Powolanie na tamte okolicznosci + swiadek z mojej strony + nagranie (w wozie mam domyslnie wlaczona kamere z dzwiekiem) i jestem ciekaw czy sad nie uznal by moich obaw ze mogli to nie byc prawdziwi funkcjonariusze za zasadne :).
To troche akademicka dyskusja, jestem prawie pewien ze po zazadaniu zawiezienia w pierwszej kolejnosci na komende zrobiliby to lub najzwyczajniej w swiecie ograniczyli sie do regulaminowego pelnienia swoich obowiazkow (co najwyzej bardziej gorliwie, czego jestem w pelni swiadom).
poltar > mam trochę doświadczę w temacie kontaktów z policją ;-)
r prowadziłem tryb życia kabaretowo rozrywkowy a dwa ze nie stronie od gości pijących piwko ))
nie żebym zaraz pijał pod blokiem ale zawsze sie zatrzymam pogadam z chłopakami odwiedzając stare śmieci.
Akcja która planujesz przerabiałem . spowodowałem przyjazd dodatkowego patrolu .
no nie muszę opisać
wracając rowerkiem z pracy zatrzymałem sie na cole . pech chciał ze obok na ławce usiedli z piwkiem koledzy ( koledzy to przesada ale znałem ) podszedł patrol iluminatorów ( ze względu na kubraczki) i zaczęło sie trzepanie kolesi . Widząc cole jakby mnie ignorowali do momentu gdy spojrzałem jednemu w oczy. Spojrzałem gdyż bardzo mnie raził tatuaż na ramieniu policjanta ( teraz nie pamiętam ale zdaje sie miał podwinięty rękaw bu go uwidocznić ) i chciałem sie przyjrzeć dokładniej właścicielowi tego dzieła ))
Oczywiście gliniarzowi to nie umknęło i natychmiast zaczepnie o cos spytał ( a ty co ? ) cos odburknąłem .
Qwa jakieś wścieklizny dostał rzucił mnie na ścianę i rewizja - sensacja jak cholera . Cała akcje widziały dwie babki ( niezłe aparatki) i zaczęły sie ciskać do policjantów. Sytuacja stała sie mało przyjemna dla policjantów .
i po jakiś pyskówkach odpuścili .
I tu zonk . jak mnie rewidował zauważalnym jak wyjął mi kasetę z kieszenie spojrzał na tytuł i wrzucił do bocznej kieszeni spodni ( swoich, dzis wydaje sie ze nie chciał ukraść a raczej zrobił to machinalnie w nerwach)
zrobiłem aferę przyjechał patrol przeszukali policjanta ( muszę zaznaczyć ze ten drugi patrzył na wszystko z niedowierzaniem i wyraźnie zniesmaczony zachowaniem kolegi). Nie znaleźli u niego kasety i zostałem pouczony ze gdybym chciał złożyć zawiadomienie muszę sie liczyć z konsekwencjami itd itd .
później po odjeździe policji jeden z piwoszy powiedział ze jak czekaliśmy na "sukę" ( w tym czasie znów byłem postawiony pod ściana ) podrzucił mi kasetę do kieszeni .
hak z nimi ale widok przeszukiwanego policjanta na ulicy bezcenne.
podobnych sytuacji widziałem lub byłem uczestnikiem wiele razy ( pod oknem jest miejsce stałych spotkań piwoszy)
W cywilizowanym kraju stróże prawa nie stosują się do przepisów i ludziom to nie przeszkadza. To nawet brzmi absurdalnie.
@UP
To ja nie rozumiem tego absurdu. Policjanci owszem nagięli prawo, ale NA KORZYŚĆ tego chłopaka! Dali mu szansę, z której nie musiał korzystać (przecież mógł im odmówić i nie śpiewać. Co by się wtedy stało? Pobiliby go?). Mogli dać 500zł i do widzenia, albo 100zł + głupie piosenki - chłopak miał wybór, o co się więc plujecie?
Juz predzej uwierze ze chlopak dostalby tak czy siak to samo, a przy okazji chcieli sie zabawic jego kosztem.
Plucie sie? Policja jest od egzekwowania prawa a nie od jego wymyslania. Przyklad z bieganiem z golym tylkiem po ulicy za przekroczenie predkosci adekwatny.
mnie też drażni dziwna mentalność policji i brak profesjonalizmu . chociaż spotkałem sie tez z naprawdę cwanymi i doświadczonymi policjantami.
to jest wynik braków kadrowych i bzdurnej biurokracji. teraz policjant więcej spędza czasu pisząc raporty niz pracując w terenie. Tu wielki szacunek dla "starych" policjantów. potrafią sobie radzić z bezczelnością a jednocześnie być profesjonalni.
poltar - Mógł odmówić i nie śpiewać? Mógł! Mógł nie kraść? Mógł! 0 współczucia.
rvc --> Nie wierzę w Twoje opowieści. Policja wcale nie przeszukuje godzinami gości na ławkach - to kłamstwo! Nie istnieje coś takiego jak pogarda dla młodzieży ze strony policji, oszuście. Policja jest zawsze bardzo miła, uczynna, równi goście. Wysławiają się poprawnie, nie oszukują ludzi! Niemożliwym jest, by funkcjonariusz nawet w myślach przeklinał, a co dopiero podczas obowiązkowych czynności wobec tej patologii, młodzi są zepsuci, "trzeba ich karać i wsadzać do więzienia" - tu się pierwszy raz zgadzam z tymi debilami raperami. W ogóle to raperzy są odpowiedzialni za złodziejstwo i przede wszystkim prostytucję.
Postaw się na ich miejscu policjanta. Całe życie dostajesz w dupę od kolegów, jeśli w ogóle cie koledzy wezmą do składu do gry w nogę to możesz postać jedynie na bramce, wszystkie fajne dupy cię omijają. Jakoś musisz sobie odbić to wszystko. Nauczyciele dojeżdżają cię już od czasu 1-3 podstawówki, gdzie nie potrafiłeś zrozumieć dlaczego 1 i 1 daje 2. To nie jest poprawne śmiać się z pokrzywdzonych przez los fajnych chopów!
Dostajesz w końcu posadkę i tu najgorsze co może być! Wymagają od Ciebie, byś utrzymywał sprawność fizyczną (a co z schorowanymi stawami! no comment!) oraz chodził uwaga na strzelnicę! Tak, musisz chodzić w miejsce, gdzie strzelają wszyscy dookoła - 1 na 2 pobyty tam kończy się postrzeleniem w czoło (jak sprawdzasz czy jest nabój) i cholera jasna jest głośno! A gdzie dodatki za pracę w takich warunkach!? No a na dodatek jaki zonk. Pracodawca po 15 latach kończy z Tobą współpracę - zostajesz sam z marną emeryturą rzędu 3 tysi. Co sobie za to kupisz, skoro już nie masz jak sprzedawać po kątach przechwyconych dragów od morderców z osiedli!? Stary to nie jest tak fajnie naprawdę!
RedCrow - ty ciagle nie lapiesz ze nie chodzi tu o obrone tego typka co kradl tylko o zachowanie policji. Kto tu mowi o wspolczuciu dla zlodzieja?
Niezaleznie czy rzecz by dotyczyla seryjnego zabojcy czy chlppaczka kradnacego czekolade policja ma egzekwowac prawo a nie prezentowac zachowania rodem z gimnazjum gdzie silniejszy pokazuje "że może". Od tego sa wszelkiej masci kodeksy prawne by wyznaczaly okreslone normy kar i zachowan do ktorych sie nalezy stosowac.
poltar - Rozumiem sytuację, nie rozumiem oburzenia z nią związanego. Owszem policja postąpiła wbrew prawu, ale zrobiła to NA KORZYŚĆ interesanta. Pierwszy raz w życiu (zwłaszcza w Polsce) widzę, by ktoś narzekał z tego powodu, że Państwo nagina obowiązujące prawo by mu pomóc (a nie zaszkodzić). Nagle się wszyscy tacy praworządni zrobili, że nawet UPRZYWILEJOWANE traktowanie im śmierdzi? Ewenement jakiś...
Publiczne upokorzenie, z powodu ktorego nie mialbym wsrod znajomych zycia przez dlugi czas? Dzieki postoje.
Wolalbym mandat. Jesliby chcieli dzialac na jego korzysc to udaliby sie z nim do domu by pogadac przy jego obecnosci ze starymi, a nie robili sobie show publiczny.
Jak cie na drodze zatrzymaja bo ci swiatlo jedno nie dziala a patrol za mniejszy mandat zaproponuje ci przebiegniecie sie kilometr po sniegu i robienie pajacykow co 100 metrow (za podskoki co 50 metrow dodatkowe -100 do mandatu, ale to tylko jak beda wyjatkowo uprzejmi) to tez bedziesz sie czul taki uprzywilejowany i szczesliwy ze ci poszli na reke?
Zeby nieco rozluznic atmosfere
Prawdziwe JP100% :)
https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/s720x720/559036_10151457949115643_686035642_23402306_1271113156_n.jpg
RedCrow - co na korzyść? Jakby się im postawił i nie zaśpiewał to pewnie by ich rozwścieczył i dostałby taki mandat, że klękajcie narody. Nie wiem, od czego zależna jest wysokość mandatu, ale strzelam że nie od zdolności śpiewackich.
poltar:
1. Przesadzasz. Zaśpiewanie piosenki a bieganie i robienie pajacyków to zupełnie co innego...
2. Nikt go nie ZMUSZAŁ, miał wybór. To już nawet posiadanie wyboru jest złe? ;/.
kubicBSK - Nie zapędzaj się. Policjant to nie jest pan i władca. Działa w oparciu o ustawę, więc nie mógł wlepić mu mandatu z kosmosu. Ma "widełki" (np. 100-500zł) i tego musi się trzymać. Mógł dać np. 500zł bez gadania i negocjacji, albo 200zł + 2 głupie piosenki. Ja bym brał to drugie z pocałowaniem ręki, ale widać dla niektórych honor ponad wszystko...
A od czego zależy? Uznaniowo - byle mieściło się w przedziale ustawowym.
Ja bym brał to drugie z pocałowaniem ręki, ale widać dla niektórych honor ponad wszystko...
Abstrahując od całej sytuacji, nie sprzedałbym się policji w takiej sytuacji za 300zł. Czy poczucie godności i honor to coś złego ?
@Up
A dla mnie to żaden dyshonor. Poza tym nie wydaje mi się, by złodziej czekolad miał jakiś honor...
To, że niektórym ludziom nie przeszkadza to, że mogą być poniżani to nie znaczy jeszcze, że policja może stosować metody naruszające godność człowieka, jakim by nie był.
Mati176 - zainspirowales mnie tym zanegowaniem zwrotu "panie władzo". Nie wiem czy bede mial okazje, a jesli taka sie nadazy to nie wiem jakie beda okolicznosci, ale nie omieszkam zwrocic sie do mundurowego wtedy "panie służbo".
Watek troszke odkopuje, jako sie rzeklo - nadarzyla sie okazja to i sprawdzilem reakcje - no ale najpierw male tlo.
Wczoraj zrobilem sobie maly wypad rowerowy ze wspolnikiem poza miasto i wracajac mijalismy stojacy przy drodze patrol z suszarka. Przypomnialem sobie watek i uznalem ze to dobra okazja by dowiedziec sie co o tym mysla sami zainteresowani :). Podjechalem (a wlasciwie to sie po prostu zatrzymalem mijajac ich) i wdalem sie w mala rozmowe, jako ze akurat pili kawke a suszarka lezala bezczynnie.
Ogolnie rozmowa bardzo sympatyczna, kwestia zwrotu "panie służbo" wywolala usmiechy u obojga (to byl duet - on i ona). Generalnie - jak to mowili - nie recza za kolegow, ale sami potraktowali to z zartem.
u nas policja kazała skakać na jednej nodze i biegać po boisku w zamian za nieukaranie. złapali chłopaków jak pili piwo wieczorem na boisku . albo mandaty albo wyscigi. 3 biegało 2 skakało. młodzi i bali się policji. na koniec i tak wlepili im mandat za przeklinanie. bezprawie w policji. a ponoć mają nam służyć i pomagać
W dawnych czasach, gdy chuligani i złodzieje bali się stróżów prawa, to raczej takich drobnych złodziejaszków nie ciągali po sądach. Takiego złapanego na kradzieży czekolady ze sklepu wywieźliby ze 20 km od miasta, wymłócili dokładnie pałami plecy i tyłek i z życzeniami miłego spaceru odjechaliby zostawiając delikwenta sam na sam z leśną przyrodą.
poltar --> Tylko ZOMO juz nie istnieje ...
Dlatego jest burdel na stadionach...