e-TOLL denerwuje kierowców, zamiast ułatwiać życie
Ja mam nadzieję, że wciąż jeszcze będzie dostępna opcja dla tych, co mają "dumbphone", albo smarfon na jakimś przedpotopowym Androidzie (powiedzmy 2.2), który im jeszcze działa i nie chcą zmieniać, bo działa (a aplikacji na to już się raczej nie pisze, poniżej 4.4 raczej nie schodzą). Bo chyba nie można prawnie zmusić kogoś do zakupu nowego telefonu.
Bo chyba nie można prawnie zmusić kogoś do zakupu nowego telefonu.
A co maja powiedziec ci co nie maja samochodu? Przeciez to jeszcze wieksza dyskrimnacja.
No jak nie mają samochodu, to chyba nie potrzebują e-tolla na autostradę. Logiczne, nie?
Płacił już ktoś z was na stacji po trasie? Podaje sie tylko blachy? Weryfikacja rozumiem wg nich jest.
Co do androida 4.4.4 to już dawno takie telefony musialem wyrzucić, nie działa apka już youtube, od chyba 2 lat allegro. Same problemy. Nawet tablet z 4.4.4 już mam tylko do pdf bo szkoda sie męczyć.
Wiele aplikacji np banków nie jest już wspierana na niczym poniżej 7.0, a co tu mówić o 4.4... I dobrze, jak ktoś ma 10 letni telefon to nie może oczekiwać, że przez niego będzie spowalniany rozwój, rozwarstwienie Androida to i tak jest duży problem.
Sam mam gdzieś smartfon z Andkiem 2.3 bodajże, który mi działa i może służyć, jako backup, w razie, gdyby mi aktualny niespodziewanie padł. I mam w rodzinie osobę, która jedzie właśnie na 4.4.4, bo głównie dzwoni, wysyła SMS-y i żadne bajery nie są jej potrzebne. Przypuszczam, że jeszcze się trochę takich osób znajdzie.
A Szwajcaria nadal w lesie z zakupem rocznej winiety na wszystkie płatne dorgi co kosztuje mniej niż jednorazowy przejazd polską "autostradą".
U nas taka winieta musiałaby kosztować co najmniej 10 tys. zł. No nie dałoby się na lewo wyprowadzić kasy przez różnej maści pasożytów.
Ta aplikacja to komedia, mój ojciec co ma smarkofona ale nie ogarnia go tak w pełni. Raczej głównie jego podstawowe funkcje, więc wprowadzenie tej aplikacji spoczęło na mnie. Rejestracja to jakaś parodia, co ciekawe trzeba wszystko robić przez stronę i dopiero wtedy ruszy program. Uważam że wszystko powinno dać się zrobić w jednym miejscu, większość osób w wieku mojego ojca by już wysiadło. Ale udało się, potem zaczynają się drugie schody jak projekt samej aplikacji gdzie kompletnie nic nie ma logiki. Zamiast wszystkie opcje co do aktywacji dać na jedną zakładkę, to człowiek nad taką durnotą zastanawia się jak aktywować pojazd.
No, a teraz Panie i Panowie hit! Aplikacja wita wszystkich klasycznym tekstem o nieużywaniu telefonu podczas prowadzenia pojazdu, bo możemy stwarzać zagrożenie dla siebie i innych. Ale zamiast po włączeniu działać w tle i sama aktywować/deaktywować po przejeździe w danym punkcie na autostradzie (wymaga włączonego internetu, GPS, wyłączenia trybów oszczędności akumulatora i najlepiej stałego prądu) to wymaga od nas włączenia jej oraz uruchomienia przejazdu. Skoro ma dostęp do tylu połączeń to czemu ona nie działa z automatu? Jeszcze do tego manualnie trzeba przełączyć pojazd jeśli mamy kilka, oczywiście też nie ma tego na głównej stronie bo i po co żeby zrobić jednym kliknięciem. Zresztą wystarczy poczytać opinie w Play czy AppStore z czym to się je.
Jak zwykle na szybko robione przez jakiegoś bratanka kuzyna drugiej linii, który przygarnął gruby pieniądz za bubla mając tylko papier programisty którego zaliczył tylko dzięki pozycji kogoś w rodzinie z bladym pojęciem. Chociaż kto tam wie czy nie wynajął jakiegoś gimnazjalisty, który napisał to za tysiaka lepiej ogarniając temat.