Barbarian II: The Dungeon of Drax | PC
Jestem pod wrażeniem tej pięknej grafiki, czy myslicie że mój komp to udzwignie ? AMD 5000x2 GeForce 8800GTS 640MB 2Gb RAM DDR2 800Mhz
Zarabista gierka
xD197 - kiedy zrobili tę gierkę, ciebie nie było jeszcze w planach.
Barbarian II: The Dungeon of Drax to klimatyczna chodzona bijatyka w świecie fantasy od Palace Software z 1988 roku. Po ogromnym sukcesie Barbarian: The Ultimate Warrior (1987) sequel został wydany w następnym roku zarówno na 8-bitowcach i 16-bitowcach. Największe wrażenie zrobiły na mnie wersje na komputery C-64 i Amiga. Barbarian II rozgrywa się tuż po pokonaniu złego Draxa, który uciekł do swojego sekretnego sanktuarium głęboko w podziemiach. Sequel Barbarian okazał się bardzo efektowny i wręcz wyborny pod względem oprawy wizualnej, mrocznego klimatu fantasy i krwistości, która ocierała się o gore. Gra bardzo dużo wyciskała z mocy komputera C-64. Jeszcze lepiej prezentuje się na Amidze. Do sequela również zatrudniono Marię Whittaker. Tym razem nie tylko do promocji gry i jako postać, która była ledwie ozdobą na ekranie, ale posłużyła też jako jedna z dwóch grywalnych postaci księżniczka Marianna. Gra mocno jest inspirowana popularnymi komiksami z Conanem. Produkcja dwójki była bardziej skomplikowana niż jedynki, bo dużo więcej czasu pochłonęło przygotowanie grafiki, która jest niezwykle imponująca na standarty 1988 roku i posiada wiele świetnie narysowanych lokacji z wieloma detalami oraz ma dużo starannie zaprojektowanych potworów. Sama gra posiada też większy rozmach w postaci przygody w świecie fantasy. Ta produkcja to jednak idealny przykład tego, że dobra grafika i spory rozmach na swoje czasy to za mało, bo do ideału jej dużo więcej brakuje niż poprzedniej części, która ocierała się o perfekcję w ramach swego gatunku. Wersje na Amiga i C-64 są najbardziej klimatyczne i są oczywiście dużo lepsze od wersji Pc.
Gameplay. Barbarian II nie jest produkcją w tym samym stylu co pierwszy Barbarian. Koncepcja walki 1 vs 1 na kilku arenach z pierwszej części została zastąpiona koncepcją action-adventure. Wygodne sterowanie oraz złożony zestaw ruchów i ataków z walką na arenach z pierwszej części zostało zastąpione przez przygodową grę akcji z dość niezdarnym sterowaniem i bardzo ograniczonym zestawem ruchów. W zamian dostajemy epicką przygodę fantasy, gdzie wcielając się w księżniczkę Mariannę badź ponownie w barbarzyńcę eksplorujemy niegościnne pustkowia, system jaskiń i lochy pokonując rozmaite potwory i unikając pułapek, aby zlokalizować i pokonać złego czarodzieja Draxa w jego sanktuarium. Chociaż nie jest to tak doskonała produkcja jak pierwsza część to sequel też zrobił swego czasu spore wrażenie. Cała epicka podróż jest wyjątkowym doświadczeniem w połączeniu z interesującymi miejscami, które odwiedzamy i wieloma potworami z którymi musimy walczyć po drodze. Gra wyróżnia się też wieloma efektowymi animacjami jak smok potrafiący zjeść głowę naszego bohatera czy wielki potwór wciągający nas do swej jamy, by pożreć, a my z kolei niektórym wysokim przeciwnikom możemy efektownie odcinać głowy, a grubasowi wyrwać serce z ciała, które spada na ziemię, gdy nadal bije. Każdy z czterech poziomów (pustkowia, jaskinie, lochy, sanktuarium) składają się z labiryntu pełnego niepożądanych istot, które wymagają troszkę innej taktyki walki. Na każdym poziomie mamy kilka różnych typów wrogów, którzy są jedną z największych atrakcji gry. Fajnym akcentem jest, że wrogowie w pewnych lokacjach mogą nas zepchnąć do dziury co błyskawicznie pozbawi nas jednego życia, które są tutaj na wagę złota, bo mamy ich niewiele. Każdy poziom składa się z wielu ekranów połączonych ze sobą i tworzących labirynt. Nasza postać jest prowadzona przez nas w lewo lub prawo, a także przez wejścia, które pojawiają się z tyłu ekranu. Ponieważ orientacja kolejnej lokacji zmienia się po wejściu do niej duży miecz na dole ekranu stale wskazuje północ umożliwiając mapowanie pomieszczeń. Nie tylko musimy znaleźć wyjście z każdego poziomu, ale również zbierać po drodze przedmioty, które są niezbędne do ukończenia gry. Trzy pierwsze poziomy zawierają dwa magiczne przedmioty, które są niezbędne do ukończenia przygody zapewniając zwiększoną odporność na obrażenia od magii, klucze do odblokowywania określonych sekcji lochów i klejnot, który służy do uzyskania dostępu do najgłębszej części legowiska Draxa. Dodatkowe życia można również znaleźć w kształcie czaszek. Podróż jest pełna niebezpieczeństw. Krajobraz jest przerywany strumieniami kwasu i dziurami w ziemi, które trzeba przeskoczyć. Ponowne starcie z nekromantą Draxem jest znacznie łatwiejsze niż w jedynce, ale drań nawet pozbawiony głowy zabiera ją ze sobą i znów nam ucieka co sugerowało otwartą furtkę na trzecią część.
Grafika i udźwiękowienie. Gdy pierwszy raz przechodziłem tę produkcję w wersji dyskietkowej na C-64 z miejsca zaimponowała grafiką, rozmachem i ładnymi efektami animowanymi. Kolorowe otoczenie, dbałość o szczegóły, świetnie zaprojektowane potwory i niesamowite animacje tworzą wizualną ucztę, a muzyka i efekty są również na niezłym poziomie. Duży podziw wzbudzała zwłaszcza animacja przeskakiwania naszej postaci przez ogromne dziury i różne animacje uśmiercenia naszej postaci przez potwory. Na Amidze gra posiada zabawną sekwencję otwierającą z kościotrupem. Graficznie nie podoba się mi jedynie to, że ciała pokonanych potworów wybuchają i znikają, a w jedynce ciała zabitych wrogów leżą i są dodatkowym ozdobnikiem wizualnym.
Podsumowanie. Gra imponowała przede wszystkim kolorową grafiką z wieloma detalami na przygotowanych ekranach, świetnymi animacjami, zróżnicowanym i ciekawym projektem potworów i widowiskowymi zgonami. Sequel to jednak dla mnie krok wstecz pomimo odważnej zmiany formuły z naciskiem na przygodę oraz walki z różnymi potworami zamiast wojownikami. Sterowanie postacią jest rozczarowujące biorąc pod uwagę kosmiczną grywalność i wygodę sterowania z pierwszej części. Brak finezji ruchu i ograniczone akcje bojowe, gdzie ciosów mamy zaledwie cztery sprawiają, że sequel początkowo bywa frustrujący. Zwłaszcza wtedy, gdy barbarzyńca zostaje przygwożdżony do ściany przez szczególnie okrutną bestię i trudno jest się uwolnić lub wykonać udany kontratak. Problemem jest też obracanie, które nie zawsze działa tak jak należy, bo jest przypisane z inną komendą niskie cięcie. Dopóki nie poznamy lepiej układu ekranów i słabych punktów każdego z agresorów może dla kogoś wydawać się nawet trudna, ale generalnie po kilku próbach dość łatwo przychodzi ukończenie całości. Ostatecznie jednak można czerpać mnóstwo przyjemności z tej znakomitej pod względem technicznym produkcji, która wyznaczała nowe standardy w tym gatunku. Nie da się ukryć, że pod koniec lat 80' robiła bardzo dobre wrażenie grafiką i skalą produkcji, ale dużo mocniej podoba się mi pierwsza część, bo jest bardziej dopracowana i dopieszczona. Mimo Topowej grafiki na 1988 rok pod względem sprzedaży dwójka nie była w stanie dorównać wynikom sprzedaży jedynki. Trzecia część mimo, że powstawała i miała przypominać styl dwójki, ale z jeszcze większą pompą to jednak nie ukazała się, bo firma Palace Software została kupiona przez Titus, których nie interesowała ta seria. Wielka szkoda, bo gry tej serii miały magnes przyciągania.
Wersja na komputer Amiga:
https://www.youtube.com/watch?v=ZT6o122yOPY&ab_channel=Zeusdaz-TheUnemulatedRetroGameChannel
Wersja na komputer C-64:
https://www.youtube.com/watch?v=Ypudc0WE6Ak&ab_channel=Zeusdaz-TheUnemulatedRetroGameChannel