Half-Life: Blue Shift
Gierka jest spoko, kto kocha Half-Life zagra i tak ! Fakt, dosyć krótka, ale jaki potwór na końcu????
U mnie na końcu teleportuję się na zewnątrz bazy i nara! Nie ma żadnego potwora!
Autor coś kręci, może wcale gry nie przeszedl... albo pomylił z Opposing Force... :))))
hincu, a gdzie Twym zdaniem , jest owo monstrum zobrazowane ?
Ja niczego takiego w Fajkowym opisie BS sie nie doszukalem.
Jesli zas chodzi Ci o zdanie: "Włączyłem stoper i ... wraz z zabiciem ostatniej poczwary na zegarku zobaczyłem..." , to nic podobnego z w/w nie wynika, ale gratuluje wyobrazni :)
Co prawda sam nie rozumiem, dlaczego Fajek zabija poczwary na zegarku, ale to juz jakby fantazje autora :)
Albo uwazniej czytaj, albo przynajmniej, postaraj sie zrozumiec czyjes sentencje i intencje:)
"Bo krytykow ci u nas dostatek, tylko smialkow jakby mniej, co sie krytyk nie boja " (Boy Z.) :)
hincu --> przepraszam, moze faktycznie czasem pewna mysl nie uda mi sie przekazac w sposob w miare zrozumialy. :-)) chodzilo mi o to ze czas gry skonczyl sie w raz z zabiciem ostatniego stworka. :-)
bo reszta to juz w zasadzie nie gra. ale Ok, bede formulowal mysli nieco prosciej :-)
snake --> ilez to razy moja Pani od polskiego podkresla mi tego rodzaju bledy gramatyczne i jak widac nadal sie nie nauczylem. Moze tym razem zapamietam :-) w kazdym razie, równiez dzieki za zwrocenie uwagi.
Spoko recencja, ocena w sumie w sam raz a gra niezbyt długa. Oczywiście na końcu przydałyby się te plusy i minusy, ale rozumiem, że to stara recenzja jak sądze, więc tak bywa.