Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Wiadomość Nintendo nie czekało na GTA 6 i zaszalało z cenami gier na Switcha 2

02.04.2025 18:03
3
12
odpowiedz
silesius
12
Chorąży

Czas wrócić do piractwa.

02.04.2025 17:53
2
7
odpowiedz
katai-iwa
53
Senator

To jak Nintendo podniosło ceny gier, to wiadomo, że reszta zrobi to samo.

02.04.2025 17:53
CyberNat2000
1
CyberNat2000
37
Konsul

A mi się jednak wydaje że jedynie wyrównali cenę do gier z PS5

02.04.2025 17:53
2
7
odpowiedz
katai-iwa
53
Senator

To jak Nintendo podniosło ceny gier, to wiadomo, że reszta zrobi to samo.

02.04.2025 18:03
3
12
odpowiedz
silesius
12
Chorąży

Czas wrócić do piractwa.

02.04.2025 18:05
😂
4
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
BlackTone
40
Generał

CyberNat2000 Tylko że nie ma gier w pudełku na PS5 za 90$

post wyedytowany przez BlackTone 2025-04-02 18:05:24
02.04.2025 18:21
CyberNat2000
😂
4.1
CyberNat2000
37
Konsul

bo tam pewnie już pudełek nie ma a jedynie cyfrówki. Nintendo ma zawsze 2 ceny w zależności od gry. większość będzie za 80$.
Na Switchu 1 tylko 3 gry miały ten wyższy współczynnik cenowy - 2 Open World Zeldy i Super Smash Bros Ultimate

post wyedytowany przez CyberNat2000 2025-04-02 18:24:19
02.04.2025 19:28
4.2
1
BlackTone
40
Generał

PS wciąż sprzedaje sporo pudełek a min cena za pudełko na N2 to 80$ wciąż więcej nią na PS

02.04.2025 20:35
Ohydny Czerwonodupny Pirat
😜
5
odpowiedz
Ohydny Czerwonodupny Pirat
76
Gracz raczej autystyczny

Ok. 300 - 350 zł to kosztowały kartridże w czasach N64, więc ceny jakoś diametralnie nie wzrosły.

A co do cen samej konsoli, to wygląda na to, że golas będzie kosztować koło 2200, a w zestawie z grą 2500

post wyedytowany przez Ohydny Czerwonodupny Pirat 2025-04-02 20:45:56
02.04.2025 21:58
duxdaro
6
odpowiedz
1 odpowiedź
duxdaro
62
Pretorianin
Image

Nie tylko z cenami xDDDD

"Game-key cards are different from regular game cards, because they don’t contain the full game data. Instead, the game-key card is your "key" to downloading the full game to your system via the internet."

03.04.2025 14:11
BartekTenMagik
6.1
BartekTenMagik
76
Opiekun Przestrzeni

Ajjjj

02.04.2025 22:34
WolfDale
7
odpowiedz
1 odpowiedź
WolfDale
83
~sv_cheats 1

Żeby się tylko nie przejechali ze swoją pazernością, ale niestety każda firma mająca w swojej ofercie konsole już przez to przechodziła po zbyt dużym sukcesie poprzednika.

Bo mimo że poważnie rozważam zakup Dwójki, tak co do gier będę czekał raczej na przeceny. Na pierwszym Switchu gry na promocjach z 250 złotych spadały do 150-160 złotych, więc tutaj pewnie cena promocyjna to będzie 250 złotych niestety.

Raz chyba tylko złamię swoją zasadę i na premierę kupię nowego Mariana 3D, ale to raczej będzie jedyna gra gdzie tak zrobię.

Przeginają pałę, ale nie pierwszy raz więc...

03.04.2025 12:47
7.1
tynwar
89
Senator

WolfDale
Pamiętaj, że jeśli faktycznie nowe gry będą tylko i wyłącznie cyfrowe (aczkolwiek nie do końca wiem o jakiej dokładnie sytuacji na switchu 1 pisałeś, może chodziło ci o cyfrowe gry, a może o gry na nośnikach, nie miałem jeszcze żadnego switcha), a w nośnikach będzie tylko klucz do pobrania, to ceny nie tylko są wyższe, ale też tak jak w przypadku cyfrowej dystrybucji na pc, będą wolniej tanieć. Może i będą jakieś promocje, ale tak jak na pc, one są często tylko promocjami, które obniżają cenę do normalnego poziomu, aby zachęcić ludzi do kupowania za normalną zamiast faktycznie promocyjną cenę. Tak więc nawet 250 zł jako cena promocyjna jest dosyć optymistyczna.

02.04.2025 22:57
Marky
8
2
odpowiedz
Marky
21
Konsul

Ceny są wyrównane do tego co mamy na premierę obecnie większości dużych tytułów. Było protestować przeciwko wysokim cenom gier portfelami już dawno, to by było inaczej...

Teraz płacz na cenę Mario Kart, a w tym/przyszłym roku prawie wszyscy kupicie za 100 $ czyli to 380 zł GTA VI w preorderze...

02.04.2025 23:39
9
2
odpowiedz
makaronZserem
42
Generał

Nic nie dzieje się bez przyczyny, Nintendo widzą ile lemingów kupuje gry po 400-500zł, by pograć pare dni przed premierą, więc oczywiste jest, że podniesie ceny sami gracze są sobie winni, wystarczy zagłosować portfelem co się oczywiście nie stanie, tym bardziej u Nintendo, które ma największą grupę bezkrytycznych fanbojów na świecie.

03.04.2025 06:32
10
1
odpowiedz
HolyCelestialPaladin
5
Chorąży

Wielu zagłosuje portfelem na pazerną firmę na "tak, kupuje i pozwalam po sobie chodzić korpo".

03.04.2025 06:49
11
odpowiedz
2 odpowiedzi
Rekvu
6
Pretorianin
Image

Fakty mówią, że gry są najtańsze w historii.

03.04.2025 07:28
😐
11.1
3
Kriszo
159
Generał

W porównaniu do średniej czy minimalnej płacy - tak. Tylko to bez znaczenia, powinny dalej kosztować góra 150 zł, bo tak. Te nierealne żądania są oczywiście okraszone masowym zamawianiem gier w przedsprzedaży albo płaceniem więcej za możliwość zabawy 3 dni wcześniej. Gracze, to dziwna grupa społeczna.

03.04.2025 12:05
TyreseMaxey
11.2
3
TyreseMaxey
9
Centurion

Rekvu
kolejny bredzislaw
no jak ktos sie zywi tylko pudelkami oraz plytami blu ray i zyje u mamy w piwnicy to faktycznie jest najtansze w historii
te twoje teorie mialyby racje bytu jak cena wszystkiego innego dookola stalaby w miejscu, a kazdy zdroworozsadkowy wie, ze tak nie jest

03.04.2025 07:40
Krothul
12
odpowiedz
1 odpowiedź
Krothul
69
Generał

Drogo to jest w Polsce w takim USA 10 czy 20$ nie zrobi im różnicy a my zamiast tych 60-80 płacimy 300-400.
Załóżmy że Kowalski w Polsce zarabia 5000tys kupując grę za 400 to 8% z wypłaty
Smith w USA zarabia 5000tys kupując grę za 80 to 1,6% z wypłaty.
My podwyższone ceny gier i nie tylko mamy od zawsze.

03.04.2025 08:28
12.1
simonb
3
Junior

Dlatego ciągle mam ps4 pro z dyskiem ssd i innym wiatrakiem (przez co konsola jest cichutka) Używane gry z ebaya albo z sklepu playstation na promocjach. Gry kupuje za 20-100 zl.

Do tego mam ps2 z mini routerem do którego mam podłączonego pendrive 256gb i z niego uruchamiam gry w ISO. Gry uruchamiaja szybciej niż z plyty. Do tego bezprzewodowy pad od ps4 (podlaczony przez 8bit czy jak to tam się nazywa). I puszczone na telewizor przez upscaler.

I na nowsze sprzęty jakoś nie mam ochoty

03.04.2025 08:31
Xsardass
13
odpowiedz
1 odpowiedź
Xsardass
153
The Next Pirate King!

Z jednej strony jest inflacja więc można było się spodziewać że ceny gier pójdą w górę. Dodatkowo koszty produkcji coraz bardziej rozbudowanych tytułów też nie pomagają. Jednak z drugiej strony to nadal tylko rzecz drugo a nawet trzecio-planowa, a nie pierwsza potrzeba więc ich koszt na pewno daje do myślenia czy jest tego wart. I tu jeszcze rozbija się o koszty życia w Polsce. Tak jak ktoś tu wspomniał dla amerykanów mniej więcej dolar to złotówka. Gdyby u nas gry kosztowały 60 zł i wzrosły do 80 zł chyba nikt by nawet nie mrugnął. Jednak dla nas te ceny są mocno za wysokie ze względu na miejsce gdzie żyjemy. Nie popieram piractwa (choć w dzieciństwie nie byłem święty). Po prostu rzadziej zdecyduje się na kolejną grę, i częściej będę grał w gry z promocji i rozdawnictw na PC. A swoją drogą myślę że GTA i tak przebije te cenę.

post wyedytowany przez Xsardass 2025-04-03 08:34:12
03.04.2025 17:14
13.1
Rivelon
14
Chorąży

Czy te bardziej rozbudowane tytuły nintendo są teraz w pokoju razem z nami?

03.04.2025 08:42
14
odpowiedz
8 odpowiedzi
Kriszo
159
Generał

Tylko jeśli gra kosztuje 80 dolarów, to u nas nie będą jej sprzedawać za 80 zł, bo by dokładali do interesu. Nie jest winą zagranicznych wydawców, że mieliśmy u siebie niemal pół wieku komunizmu, po upadku którego średnia płaca, przez wiele lat, wynosiła kilkaset złotych. Zresztą, czy nasze rodzime produkcje kosztują 80 zł na premierę? No nie, bo muszą na siebie zarobić.

Na szczęście nie trzeba kupować najnowszych gier w dniu ich wydania, można zaczekać, a po drugie jest Game Pass i inne abonamenty. Ja ostatnio kupiłem sobie GP na miesiąc i za 50 zł przeszedłem Avowed oraz pograłem trochę w Stalkera 2. Nie mam ich na własność? I co z tego, przecież po przejściu nie będę do nich wracał. Miałem kilkadziesiąt godzin zabawy, a jakbym się porządnie spiął, to w ciągu tego miesiąca ukończyłbym pewnie jeszcze Stalkera. Bardzo opłacalny układ, jak dla mnie.

post wyedytowany przez Kriszo 2025-04-03 08:55:24
03.04.2025 12:02
TyreseMaxey
14.1
1
TyreseMaxey
9
Centurion

Kriszo no nie jest ich wina to fakt i nikt ich ta wina nie obarcza
natomiast nie jest nasza wina jako klientow/konsumentow, ze obecny game dev przepala tak potworne ilosci hajsu na czesto kiepskie produkcje, ze coraz wiecej gier jest nierentowna i nie jest w stanie nawet wyjsc na zero, wiec wydawcy lobbuja podwyzki cen
na szczescie widac promyk nadziei, bo wzrasta ilosc osob, ktora glosuje portfelem
co mozna zaobserwowac chociazby po "sukcesach" sprzedazowych failguarda, czy ac shadows

post wyedytowany przez TyreseMaxey 2025-04-03 12:03:14
03.04.2025 12:12
Zdzichsiu
14.2
Zdzichsiu
145
Ziemniak

Kriszo
Na szczęście nie trzeba kupować najnowszych gier w dniu ich wydania, można zaczekać

Gry Nintendo zazwyczaj trzymają cenę i takie Mario nie spada poniżej 200 zł.

03.04.2025 12:32
14.3
Kriszo
159
Generał

natomiast nie jest nasza wina jako klientow/konsumentow, ze obecny game dev przepala tak potworne ilosci hajsu na czesto kiepskie produkcje, ze coraz wiecej gier jest nierentowna i nie jest w stanie nawet wyjsc na zero, wiec wydawcy lobbuja podwyzki cen

Z roku na rok rosną ceny wszystkiego, więc nie widzę powodu, dla którego gry miałyby się temu trendowi wymykać. W kosztorysie każdej produkcji znajduje się multum rzeczy (usługi firm trzecich, energia elektryczna, pensje dla pracowników itd.), które trzeba zakupić, aby ta mogła powstać. To wszystko z roku na rok drożeje, więc rośnie również cena produktu końcowego. To nie jest tak, że gry powstają w hermetycznym środowisku i nie mają na nie wpływu czynniki zewnętrzne. Mają, jak na wszystko. Można zaklinać rzeczywistość, ale ona jest, jaka jest.

Inną kwestią są rozdęte budżety, ale żeby dziś robić ogromne produkcje AAA, jakich pragną gracze, to trzeba wyłożyć na to kasę. Kiedyś grę robił jeden człowiek, dziś to sztaby ludzi, w tym zewnętrznych firm.

post wyedytowany przez Kriszo 2025-04-03 12:34:37
03.04.2025 12:51
14.4
tynwar
89
Senator

Kriszo
Akurat w współczesnej, cyfrowej dystrybucji gier, by dokładać do interesu przez sprzedaż, musieliby wydać hajs, a więc np. lokalizacja. Ale to tylko tyle, sprzedaż w jakimś kraju za niższą cenę nie powoduje, że oni dokładają, jedynie to że mniej dostają.

03.04.2025 13:23
14.5
Kriszo
159
Generał

Akurat w współczesnej, cyfrowej dystrybucji gier, by dokładać do interesu przez sprzedaż, musieliby wydać hajs, a więc np. lokalizacja. Ale to tylko tyle, sprzedaż w jakimś kraju za niższą cenę nie powoduje, że oni dokładają, jedynie to że mniej dostają.

Przychody ze sprzedaży gry planuje się w oparciu o wszystkie rynki, na jakich ma być sprzedawana. Po drugie, Nintendo czy Sony sprzedają swoje produkcje również w pudełkach, więc muszą je u nas fizycznie wydać. Tyle, że to ma drugorzędne znaczenie, bo i tak planowanie przychodu opiera się na całościowej sprzedaży.

Ponadto, jest jeszcze jedna, ważna kwestia. W tej całej dyskusji nieraz widzi się konkretne kwoty, ile gra powinna kosztować. Pytanie jest zatem takie, czy macie dostęp do szczegółowych kosztorysów, pokazujących ile pochłonęło stworzenie konkretnych gier? Jeśli nie, to dyskusja jest trochę bezsensu, bo jeden rabin powie, że cena powinna wynosić 200, a drugi - 150 zł.

Kolejna sprawa, dzisiaj za średnią pensję (ok. 6000 zł netto) można nabyć jakieś 20 tytułów spod znaku AAA. Czy to dużo? Z pewnością więcej, niż w latach 90., kiedy gry i sprzęt do grania, to był luksus. No więc jak to jest, ile powinna kosztować wysokobudżetowa produkcja i dlaczego?

post wyedytowany przez Kriszo 2025-04-03 13:24:31
03.04.2025 13:46
Zdzichsiu
14.6
Zdzichsiu
145
Ziemniak

Kriszo
Gry Nintendo nie są AAA. Może były w okolicach szóstej generacji, dziś trudno je nazwać nawet grami AA,

03.04.2025 14:22
14.7
Kriszo
159
Generał

No i? Mogą być nawet A, nie ma to znaczenia. Zasady dla nich obowiązują takie same. Swoje powiedziałem. Nie widzę powodu, aby, w dobie drożejącego wszystkiego, gry miałyby zawsze kosztować tyle samo. Są produktem, jak wszystko inne. Z drugiej strony, jeśli ktoś uważa, że są za drogie, to może zagłosować portfelem. Dzisiaj to głosowanie wygląda tak, że przedsprzedaż i płacenie więcej, aby zagrać 3 dni wcześniej, święcą triumfy.

03.04.2025 14:42
Zdzichsiu
14.8
Zdzichsiu
145
Ziemniak

Kriszo
Ludzie kupują też czekoladę dubajską za 50 zł, ale nie przeszkadza mi to w mówieniu, że jest droga :)

Sytuacja jest po prostu absurdalna, że to właśnie Nintendo wytycza nowe standardy cenowe.

03.04.2025 09:22
15
odpowiedz
4 odpowiedzi
PCMREpic
41
Konsul

Przecież w chwili obecnej, gry to jedno z tańszych hobby. To nie lata 90 czy 2000 gdzie gra na PS1 czy 2 kosztowała 250zł przy pensji 700, a sama konsola była w dniu premiery droższa niż najnowsza. PS2 kupkałem wtedy na pewno za ponad 2k, bo zbierałem na nią dobry rok. Dziś PS5 czy NS2 bez problemu można kupić w dniu premiery bez większego odczucia w budżecie, bo to nawet nie jest połowa miesięcznej pensji.
Problem u nas jest taki, że przez kilkanaście lat u nas ceny gier PC były sztucznie obniżane niczym teraz na ukrainie, przez co bardziej u nas ta podwyżka była widoczna. W takich stanach od 2005 roku do 2020 gry kosztowały mniej więcej tyle samo. Dopiero nowa generacja podniosłą o 10 dolców - to jest nic dla przecietnego amerykanina.
Obecnie mamy złote czasy gejmingu. Dostępność gier jest natychmiastowa, ceny śmieszne w porównaniu do zarobków, mnogość gier i gatunków, tani sprzęt do grania. Do tego powszechność konsol dzięki czemu można bez problemu sprzedać grę w kilka chwil. W latach 2000, to nie lada wyzwanie było jak ktoś mieszkał poza wielkim miastem.
Przeciętny Polak na hobby wydaje 1k PLN rocznie. A są zainteresowania, gdzie 1k, to na tydzień się wydaje. Gier wartych ogrania wychodzi kilka.

03.04.2025 11:59
TyreseMaxey
15.1
2
TyreseMaxey
9
Centurion

PCMREpic
ale stek bzdur
jak ktos zyje tylko giereczkowem u mamy w piwnicy to moze i jest smiesznie tanie
wszystko dookola podrozalo, wiec co ci po tym, ze zarabiasz wiecej jak stac cie w zasadzie na tyle samo, co kiedys

03.04.2025 12:15
Zdzichsiu
15.2
1
Zdzichsiu
145
Ziemniak

PCMREpic
Rozumiałbym to usprawiedliwianie korporacji, gdyby chodziło o no nie wiem, GTA VI.

Ale to gry Nintendo. Może i zapewniają fun, jednak technologicznie zatrzymały się jakieś 15 lat temu, grafiką nie powalają i produkuje je zespół o wielkości pewnie 10% zespołu GTA. Co uzasadnia to, że są najdroższe na rynku?

post wyedytowany przez Zdzichsiu 2025-04-03 12:15:18
03.04.2025 12:57
15.3
tynwar
89
Senator

Zdzichsiu
Jedynie to, że być może faktycznie gry będą dostępne wyłącznie cyfrowo, bo nośniki mają zawierać tylko klucz na pobranie gry. Coś takiego to prosta droga do podniesienia cen oraz likwidacji czynników tanienia (tak samo jest na pc, gdzie zazwyczaj gry poza promocją bardzo wolno tanieją), a także wciskania potencjalnych promocji, które mają za zadanie tylko zachęcić ludzi do kupna za normalną cenę (bo widzą, że gra, która była horrendalnie droga, nagle stała się trochę tańsza, może nawet za normalną cenę taką jaka powinna być normalnie. Tak samo jest na pc). W skrócie likwidacja obrotów używków do tego prowadzi.

post wyedytowany przez tynwar 2025-04-03 12:57:19
03.04.2025 13:43
15.4
TheFrediPL
104
Generał

Z tańszych? Zazwyczaj gry starczają na około 30h, czasami więcej czasami mniej, kosztują po 250+, dla porównania za 250zł masz z 5 książek, które ci starczą na dużo więcej czasu. Dalej np wędkarstwo, kupisz jakiś podstawowy sprzęt za 1tys, opłacisz łowisko za powiedzmy 500 i łowisz cały rok. Gry to jedno z droższych hobby.

03.04.2025 13:12
16
odpowiedz
marekk258
1
Junior

No cóż, przegięli. Po pierwsze, oryginalne tytuły Nintendo są gówniane, a po drugie ludzie często kupują je tak z głupawki, dla klimatu. Przy takich cenach sprzedaż potrzebuje w dół, więc finalnie uzyskają efekt odwrotny do zamierzonego ^^

post wyedytowany przez marekk258 2025-04-03 13:15:55
03.04.2025 14:00
Link
👎
17
odpowiedz
Link
22
Generał

Via Tenor

Jedno jest pewne, nigdy nie kupię Nintendo Switch 2 i to na długo. Prędzej kupię Switch 1, albo 3DS za parę stówki (tak jak kupiłem PS3 i gry bardzo tanio). Albo pogram starsze gry Nintendo na emulatorze.

Wszystko drożeje. Wolę wydać pieniędzy na jedzenie i rachunki za utrzymanie dom, które ceny też podnosili... Jak zobaczyłem rachunek za prądu i gazu, to prawie dostałem zawał serca...

Jak ktoś chce pograć, to lepiej jest kupić gry na STEAM i to na promocji 50-90%, albo klasyki na GOG za niższe ceny. Da się żyć bez najnowsze gry.

silesius
Oj, tak. Wcale to nie dziwię się.

post wyedytowany przez Link 2025-04-03 14:04:10
03.04.2025 14:17
retruśgejmer
😁
18
odpowiedz
retruśgejmer
36
Konsul

Nie ma dla mnie problemu. Jeżeli gry będą na wysokim poziomie to cena nie gra roli :D

post wyedytowany przez retruśgejmer 2025-04-03 14:17:50
03.04.2025 14:23
Dead Men
19
odpowiedz
Dead Men
183
Senator

czyli ceny jak za N64

Wiadomość Nintendo nie czekało na GTA 6 i zaszalało z cenami gier na Switcha 2