Gracz-pacyfista ukończył Kingdom Come 2 jako Henryk Miłosierny. „Bycie średniowiecznym Batmanem to jedno z moich naj...
Fajna sprawa takie z własnej woli narzucone wyzwania. Czytałem kiedyś kilka wątków na Reddicie właśnie o takich "self-imposed challenges", ale niestety nie znalazłem nic ciekawego odnośnie gier, które już ukończyłem. Interesujące wydało mi się jednak na przykład granie w Assassin's Creed: Odyssey w trybie NG+ nie korzystając z innych broni niż Falx of Olympos i Blade of Yumminess.
Niedawno obejrzałem gameplay z gry Might & Magic X: Legacy, w którym drużyna składała się z czterech magów, więc było to raczej Magic & Magic X: Legacy. :)
Takie ograniczenia czy roleplay (wczuwanie się w rolę) to ciekawy sposób na ponowne przejście gry którą już znasz i lubisz, ale już ją ograłeś w normalny sposób. Zawsze coś nowego.
Dawno, dawno temu w odległej (sorry, nie ta bajka :P) znalazło się kilku miłośników RPG (udzielających się w wątku o serii M&M i innych grach z tego gatunku), którzy ukończyli jednoosobową drużyna takie gry jak M&M VI czy Wizardry 8. Uwierz mi, to naprawdę jest challenge.
Jak musiał naginać zasady to znaczy że nie dało się tak przejść gry i tyle
To teraz niech spróbuję przejść całą grę nic nie kradnąc by w statystykach było 0 skradziony dóbr, itd :)) ogólnie wszystko co zwiazane z kradzieżami było na 0. To zdecydowanie będzie trudniejsze lub niewykonalne :)
Podążając tym tokiem logicznym to każdemu udało się tak przejść tą grę bo przecież to nie Henryk zabija a jego miecz połączony z siłą grawitacji która to nadaje dodatkowej siły podczas uderzenia gdyby nie grawitacja to miecz był by nieszkodliwy wszystko wina tej grawitacji
Kilka nieprzytomnych ciał gracz zrzucił z wysokości
A jak to jest możliwe i jak to mogł zrobić? Jeśli możemy odłożyć ciało i trzeba mieć odpowienio miejsca by to zrobić, nic nie przeszkadzało itd. A opcji rzucania wyrzycania nie mamy.