Switch 2 może ulżyć deweloperom dzięki lepszej specyfikacji. Obecna konsola wymagała kombinowania przypominającego „...
"Musieliśmy kompresować tekstury do absolutnego minimum, żeby zaoszczędzić pamięć. To się opłaciło, bo im więcej RAM-u oszczędziliśmy, tym lepiej gra wyglądała. Cały proces przypominał rozwiązywanie zagadki, która była całkiem fajna."
gamedevy z lat 90 mają minę "WTF to to nie jest clue tworzenia gier?" XD
Switch i XboxS ćwiczy devsów w robieniu gier, albo wina ceo, który chce jak najmniejszym kosztem wydać grę lub devsów co im się już po prostu nie chce optymalizować gier. Nie wiem jak jest w poszczególnych firmach ale wyobrażam sobie jakie świetne gry potrafiliby stworzyć devsi w czasach kiedy np. tworzono far cry 2 ale mają do dyspozycji obecny sprzęt ze średniej półki.
Taa ulży, bo wbudowany dlls i znowu hurra nie trzeba optymizować, bo nintendo nie sprawdza gier pod tym kątem w ich sklepie, większość gier działa ujjowo.
Nie ułatwiał? Nadal nie ułatwia.
Ludzie na XSS narzekają, a to jest znacznie, znacznie mocniejszy sprzęt, robienie gier na switcha to jest natomiast absolutna trauma.
XSS to nie ta generacja. Nie dość że nowszy sprzęt, to jeszcze w pełni stacjonarny i w dodatku skierowany do nieco innej grupy docelowej. Na XSS produkuje się gry AAA, które mają działać również na XSX i PS5, a Switch to głównie produkcje Nintendo, indyki oraz porty gier AAA z poprzednich generacji.
I jakie to ma znaczenie jaka generacja, sprzęt jest tu i teraz i wychodzą na niego gry, gdzie wszyscy w około są już przyzwyczajeni do produkcji gier na dużo lepszy sprzęt, z dużo mniejszymi problemami, wiec to nadal jest tragedia i męka dla twórców.
I te porty to się magicznie robią? Nie, to jest droga przez mękę bo switch jest tragicznie słaby jak na dzisiejsze standardy, ale, że jest popularny to trzeba zacisnąć zęby i zrobić, bo po prostu zarabia dla twórców.
I jakie to ma znaczenie jaka generacja, sprzęt jest tu i teraz i wychodzą na niego gry, gdzie wszyscy w około są już przyzwyczajeni do produkcji gier na dużo lepszy sprzęt, z dużo mniejszymi problemami, wiec to nadal jest tragedia i męka dla twórców.
Powiedz to deweloperom gier mobilnych. Sprawa jest bardzo prosta: masz platformę o określonej specyfikacji i albo wydajesz na nią grę, albo nie. Nie ma przymusu. Jak ktoś oczekuje że Switch który ukazał w roku 2017 będzie w stanie dorównać wydajnością PS5 (z 2020 roku) to jest nieźle oderwany od ziemi.
I te porty to się magicznie robią? Nie, to jest droga przez mękę bo switch jest tragicznie słaby jak na dzisiejsze standardy, ale, że jest popularny to trzeba zacisnąć zęby i zrobić, bo po prostu zarabia dla twórców.
...i jakimś cudem ma bibliotekę prawie 5000 gier. Jeżeli jakaś produkcja jest zbyt wymagająca dla Switcha to się jej tam po prostu nie wydaje. Jestem przekonany że portowanie na Switcha jest dużo mniejszą udręką niż portowanie na PC.
Nie wiem jak to napisac ale kiedys istniala taka konsola od Nintendo i nazywala sie DS. Tam jakie manewry trzeba bylo zrobic zeby renderowac gre 3D a efekt byl niesamowity jak na tamte czasy. A teraz mamy potezniejsza konsole od poprzedniczki i nagle zrobil sie jakis bol dupy, poza tym kto im karze robic te gry na Switchu jak nie musza...
Ojoj biedne gamedevy musieli troszkę popracować, bali się że do kosmetycznie nie zdążą?
To jak nazwiemy rzecz które wyprawiali gamdevy w latach 90?
Przecież co 2-3 gra nie miała prawa istnieć, a jednak ktoś spiął poślady zoptymalizował kod, tam wypolerował, tam wyciął śmieci i gotowe.
Chryste, dzisiejsze gamedvy to istne płatki śniegu.