„Tomb Raider 6 to kluczowy rozdział przygód Lary Croft, dlatego chcieliśmy poświęcić mu należytą uwagę”. Twórcy omów...
Czyli możliwe, że za rok dostaniemy remastery Legend, Anniversary, Underworld. Cool :)
Mimo, że Angel of Darkness to najbardziej kontrowersyjna odsłona pod względem założeń projektu, odwiedzanych lokacji, gameplayu, niedoróbek technicznych jak optymalizacja i bugi oraz w kwestii samej wygody (Lara, która wcześniej wymiatała dostała amnezji i dopiero uczy się jak stać się silna i szybka niczym w grach RPG bądź dramatyczne obracanie o 180 stopni, a także fatalne sterowanie na padzie i K+M, gdzie na samej klawie jest wygodniej), która okazała się gwoździem do trumny dla lubianego brytyjskiego studia Core Design, którzy wcześniej zrobili tyle świetnych gier 2d chociażby na Amidze jak przykładowo Rick Dangerous 1 i 2, Curse of Enchantia, Wolfchild, Jaguar XJ220, Universe, Banshee, a później wspaniałe gry 3d na Pc/Psx Tomb Raider 1-4 to jednak zostawiła za sobą kilka pozytywów po tym wszystkim co ich spotkało, gdy Eidos postanowił się ich pozbyć i oddać serię w brudne łapska Amerykanów. Takie chociażby, że model Lary z tej mrocznej odsłony jest do dziś uważany przez fanów za najlepszy z wszystkich, a fabuła jest zdecydowanie najciekawsza z wszystkich gier tej serii, a sama gra najbardziej oryginalna obok pierwszej odsłony. W ogóle to nie przypomina przygodowego stylu w duchu Indiana Jones, a bardziej mroczny kryminał w Paryżu, a później w Pradze ociera się wręcz o horror w stylu Resident evil czy The Thing.
Do szostej odslony serii podchodzilem kilkukrotnie i chyba tylko raz zdolalem ja ukonczyc. Gra byla tak beznadziejnie skonstruowana fabularnie jak i gameplay ze nie za bardzo wiedzialem o co w niej chodzi, wiem ze mozna bylo handlowac znalezionymi skarbami, malo z tego korzystalem raczej. Jako ze teraz mamy doczynienia z "fanowskim" remasterem to wiem ze wprowadzone zmiany beda wlasnie tymi ktore ta gra potrzebowala i wreszcie moze granie w nia bedzie mialo wiekszy sens.
"remastery Legend, Anniversary, Underworld" Anniversary? A to przypadkiem nie jest remake 1? Nie wiem czy w ogóle podejmą się remasteru remaka i czy ma to na tyle sensu, by to robić, tym bardziej, że już i tak zrobili swojego remastera do 1. Także szansa na to jest bardzo, ale to bardzo znikoma, zwłaszcza jak już po tym gdy zrobili remastera do 1, a chyba raczej nie zarobią z remastera remaka, bo ludzie raczej nie będą kupować znowu tę samą grę lekko przerobioną względem oryginału.
Resident Evil HD istnieje, a to właśnie remaster remake'u, Anniversary zmienia tyle rzeczy, że bez problemu widziałbym jego remaster, tym bardziej że co im szkodzi i jakby to wyglądało jakby wydali Legend i Underworld bez Anniversary? dostajemy teraz remaster drugiej trylogii, rok temu dostaliśmy remaster oryginalnej trylogii, a za rok dostaniemy remaster nowszej trylogii, tym bardziej że nie będzie on pewnie też drogi, bo 120zł za 3 odświeżone gry to nie jest zły deal.
No tak, rzeczywiście jest to remake remaka (na golu mówi o tym jako remake remaka, ale nie remaster, możliwości graficzne remaka z 2015 przerastają możliwości potencjalnego remastera gry 2002). Tylko mamy jeden mały zgrzyt, mianowicie chodzi o datę. Pierwszy remake był w 2002, ponadto był na gamecube i to chyba 6 lat po oryginale, który miał premierę na pc i ps1. A kolejny remake był już aż 13 lat po pierwszym i był na wiele platformy jak pc i kilka różnych konsoli. A tymczasem remaster tomb raider dopiero co miał premierę i choć anniversary też było dość dawno temu, to nie sądzę, by to stanowiło dla nich jakiekolwiek ekonomiczne uzasadnienie do wydania rematera bądź remaka dla anniversary tak szybko po remasterze oryginału. I to jest właśnie ten cały zgrzyt.
Artykuł o niczym..jakiś sentyment autora do gry z dzieciństwa i tyle..pamiętam premierę tej gry i że grałem już dużo wczesniej w demo z gambler CD..wtedy najbardziej robiło wrażenie że to pierwsze prawdziwe 3d i nie korytarzowe jak 99% gier na psx.. ale budowanie mapy mentalnej? Bez jaj..gra miała fatalne sterowanie i operowanie kamerą przypominało zwłaszcza w wąskich korytarzach grę Surgeon Simulator.. pełna losowość...nawet gdy np. byłeś w dobrym miejscu i skakales z krawędzi nad przepaścią w poszukiwaniu jednego trybika mechanizmu i zginąłeś tam ponad 10razy to naturalnie odpuszczałem i zaczynało sie błądzić bez celu tracąc godziny. Nie było internetu, social mediów, filmików walkthrough. Jedynie z kupowanych gazet mogłeś przeczytać krótki tekst jak przejść dany fragment z kącika gracza, pełny opis tekstowy był rok po premierze..jedyne co mój umysł wrył z Tomb Raidera to 2 niezbędne kody przód,tył, 3 obroty w lewo i skok do przodu(następny level) lub salto w tył (pełne uzbrojenie). W życiu do tego nie wrócę chociaż pierwsze spotkanie z tyranozaurem mogło zgasić biedne serduszko dziecka bardziej niż pierwszy park Jurajski ( ten że szklanką wody.) dopiero restart serii na PS3,PS4 był spoko ale uncharted 2 niestety do pięt nie dorasta :(